04.11.14, 19:03abp Stanisław Gądecki (fot. Episkopat.pl)

Abp Gądecki krytykuje spot Platformy

- Niedobrze się dzieje, jeśli w polityce pojawiają się sugestie, że spory o miejsce krzyża w przestrzeni publicznej to „bzdura”. Ciągle nie brakuje ludzi, którzy całkiem na serio walczą z krzyżem i z Kościołem, gdyż tak jak Marks i Lenin uważają religię, a szczególnie chrześcijaństwo, za przeszkodę w zbudowaniu „nowego świata”.

Nie brakuje też takich, którzy chcą nas przekonać, że krzyż w miejscu publicznym jest oznaką państwa wyznaniowego. Ludzie tej kategorii nie rozumieją, że państwo nie powinno być ani wyznaniowe, ani laickie. Państwo powinno być normalne, to znaczy takie, które szanuje własną historię, tradycję i tożsamość. Są wreszcie tacy, którzy „pobożnie” tłumaczą, iż nie należy z krzyżem się narzucać i lepiej zdjąć go ze ściany, bo to zgodne z logiką krzyża Chrystusowego - mówi ks. abp Stanisław Gądecki w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”.

Zdaniem hierarchy tego rodzaju głosy to nieporozumienie.

„Krzyż ma prawo do obecności w przestrzeni publicznej, ponieważ jest znakiem naszej kulturowej tożsamości i nikogo nie obraża, zawiera bardzo czytelne przesłanie, że Bóg cierpiał i przez cierpienie jest z nami. Jest to treść, która nikogo nie atakuje, a wielu pomaga godnie żyć” - podkreśla abp. Gądecki.

ed/Nasz Dziennik

Komentarze

anonim2014.11.4 19:28
W sali gdzie spot jest realizowany również ateistyczne PO usunęło Krzyż to im wyraźnie przeszkadza gdyż PO dąży do laicyzmu tak jak w krajach zdeprawowanych zamiarują wprowadzać przywileje dla homoseksualistów i pozostałych ateistycznych wybryków.
anonim2014.11.4 19:44
Słowa arcybiskupa Gądeckiego same w sobie są w pełni słuszne. Zestawianie ich jednak z jakimś idiotycznym spotem Platformy Obywatelskiej jest nadużyciem.
anonim2014.11.4 20:21
Abp. Gadecki powiedział niedawno, że świeckości państwa nie można utożsamiać z laicyzacją. Zasada świeckości państwa powinna być rozumiana jedynie w ten sposob, że władze publiczne nie będą narzucały obywatelom wyznawania określonej religii lub ideologii. Od siebie dodam- ani poprawiało historii. Jak bolszewicy. Było kilka tysięcy świątyń prawosławnych i za pomocą dynamitu "poprawiono" historię ...
anonim2014.11.4 20:45
@ Marek 22 Niedawno @ marekwu napisał coś o dwunastu stopniach pychy wg. św. Bernarda z Clairvaux... Stopień trzeci. "usunąwszy z pamięci wszystko co dotychczas uznawał w sobie za godne pogardy, a więc przykre, a zebrawszy to, co według niego zasługuje na szacunek, nie myśli przy tym o niczym innym jak tylko o tym co się jemu podoba. Największym problemem dla takiego człowieka jest to, stwiedza św. Bernard, smutek, który rodzi się w nim gdy, pomimo wszystko, uświadomi sobie jakąś swoją słabość, jakiś brak, jakiś swój błąd. Stara się go "zabić"- po tym można go poznać- " niestosowną wesołością", traktowaniem wszystkiego w sposob nie do końca poważny, jakoś żartobliwy, najczęściej z cynicznym i zjadliwym humorem nie szanujacym żadnej swiętości. Chce nią nasycyć swoje życie tak dalece by nie było juz w nim miejsca na poważną refleksję..." Tyle wieków i ciągle aktualne...
anonim2014.11.4 20:58
Poprawianie historii na dłuższą metę zawsze jest nieskuteczne. Więc po co to robić? Dla doraźnych interesów? Oczywiście! Bo jeśli nawet poźniej to wyprostują to tymczasowo i tak osiągneliśmy swoje...
anonim2014.11.4 21:05
@ Spirit Nie czytając jeszcze Twojego wpisu- odpowiadając @markowi22 nie wiedziałem, że także Tobie odpowiem bez czytania...
anonim2014.11.5 10:57
@ AgnieszkaNowak zmień kobieto avatar, bo nijak nie pasuje do twoich poglądów. chyba, że jest coś takiego jak prawica laicka, czego pragnęła kiedyś B. Labuda;)