06.04.16, 19:11

Brudziński o zmianach w prawie aborcyjnym: Nie jest rolą polityka zmuszać kobiety do heroizmu

– Nie jestem w stanie wyobrazić sobie sytuacji, w której matka, mając do wyboru swoje życie albo życie nienarodzonego dziecka, miałaby być przepisami prawnymi zmuszana do tego, żeby przyjęła postawę heroiczną. Postawa świętej Beretty Molli jest postawą godną najwyższego szacunku, ale nie powinna być moim zdaniem regulowana przepisami prawa karnego – stwierdził Brudziński pytany o zaostrzenie przepisów prawa aborcyjnego.

 

 

W rozmowie w TVN 24 Brudziński podkreślił jednak, że projekt nowej ustawy aborcyjnej wyszedł od społeczeństwa, a Prawo i Sprawiedliwość zobowiązało się do tego, że "wszystkie projekty obywatelskie będą procedowanie".

Pytany o to, jak planuje zagłosować, Joachim Brudziński odpowiedział, że będzie głosował "za ochroną życia od poczęcia do naturalnej śmierci, przy założeniu i wyciągnięciu wniosków z niebezpieczeństw, o których mówi premier Gowin czy przedstawiciele Kościoła".

za: telewizjarepublika.pl

Komentarze

anonim2016.04.6 20:29
Panie Joachimie... "Projekt ustawy wyraźnie mówi, że nie mamy do czynienia z przestępstwem, jeśli uszkodzenie ciała dziecka jest następstwem działań leczniczych, koniecznych dla ratowania zdrowia lub życia matki dziecka." "Podstawowa różnica między aborcją, a ratowaniem życia lub zdrowia matki, polega na celu, w jakim wykonywane jest dane działanie: celem aborcji jest zakończenie ciąży, unicestwienie poczętego dziecka, które rozwija się w brzuchu matki. Celem zabiegów medycznych jest działanie leczące, które nie zakłada przerwania ciąży, choć śmierć dziecka może być niezamierzonym skutkiem takich działań." http://gosc.pl/doc/3071776.Fakty-i-mity-o-ustawie-antyaborcyjnej
anonim2016.04.6 20:38
Urodzić dziecko to heroizm? Więc czym były np. matki z minionych tysiącleci, nieznające eugeniki ani aborcji?
anonim2016.04.7 9:30
Pan Brudziński ma widocznie bardzo małą wyobraźnię skoro nie potrafi sobie wyobrazić, że prawo zakazuje ratowania życia kosztem życia innego człowieka, podczas, gdy polskie prawo obowiązujące dotychczas tak właśnie zakazuje - z wyjątkiem ustawy dopuszczającej zabicie człowieka po to, by ratować życie jego matki, czyli ustawy proaborcyjnej czyli nakazuje wszystkim przebywającym na terenie polskiej jurysdykcji heroizm. Myślę jednak, że Pan Brudziński w ten sposób jedynie usiłuje stworzyć sobie alibi dla zagłosowania za rozwiązaniem aborcyjnym czyli przeciw życiu dziecka. To mnie nie dziwi, gdyż znam w tej dziedzinie hipokryzję wierchuszki PiSu. Bardzo przyjemnie by mnie zaskoczyli, gdybym się mylił a oni zagłosowali za zniesieniem dopuszczalności zabicia dziecka w imię ratowania życia matki.