19.04.21, 15:53fot. policja.pl

Cela plus! Wyłudził prawie 1 mln zł, a jako rekompensatę chciał wcisnąć falsyfikat

Mężczyzna pod pretekstem zakupu, a następnie sprzedaży z zyskiem dzieł sztuki, wyłudził od swojego partnera biznesowego prawie 1 milion złotych zaliczki. Ciągnącą się miesiącami transakcję, która nie doszła do skutku, mężczyzna próbował zrekompensować swojemu wspólnikowi przekazując mu w zamian dzieło sztuki, które okazało się falsyfikatem. 57-latkowi za oszustwo grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.

W październiku 2020 r. na parkingu jednego z apartamentowców w zachodniej części Krakowa 57-letni mężczyzna zaczepił swojego sąsiada twierdząc, że jest zainteresowany kupnem jego apartamentu. Podczas kilkukrotnego oglądania lokalu zauważył, że w mieszkaniu znajduje się dzieło sztuki znanej malarki. W trakcie rozmów o dziełach sztuki, 57-latek zaproponował swojemu 44-letniemu sąsiadowi wspólne przedsięwzięcie, które miało polegać na kupnie przez nich dzieł sztuki, a następnie ich legalnej sprzedaży z zyskiem poza granicami kraju. Przebiegiem i finalizacją transakcji miał się zajmować 57-latek. Na poczet zakupu obrazów jego sąsiad przekazał mu prawie 1 milion złotych Mimo że zakup obrazów odwlekał się w czasie, nie wzbudziło to podejrzeń mężczyzny, który przekazał gotówkę, ponieważ 57-latek cały czas zapewniał go, że sporządzenie dokumentacji, dzięki której dzieła będą mogły legalnie opuścić kraj, jest czasochłonne. Gdy po trzech miesiącach transakcja nie doszła do skutku, 44-latek zaczął upominać się o zwrot pieniędzy, które wpłacił na zakup obrazów. Mężczyzna nadzorujący sprzedaż dzieł sztuki przyznał, że wystąpiły problemy z ich sprzedażą i zaproponował jako rekompensatę obraz popularnego malarza za dopłatą w kwocie 100 000 złotych. Podczas oglądania dzieła 44-latek podejrzewając, że są to falsyfikaty sfotografował je, a następnie przekazał ekspertom zdjęcie do wstępnej oceny. Ci, już na podstawie fotografii potwierdzili, że jest to bardzo nieudana podróbka. 44-latek sprawę zgłosił krakowskim policjantom. 13 kwietnia br. funkcjonariusze z Wydziału do Walki z Przestępczością przeciwko Mieniu Komendy Miejskiej Policji w Krakowie zatrzymali 57-latka w miejscu jego zamieszkania.

Mężczyzna usłyszał zarzut oszustwa za co grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności. Prokurator zastosował wobec 57-latka dozór policyjny. Na poczet prowadzonego postępowania zabezpieczony został samochód o wartości około miliona złotych należący do zatrzymanego.

 

mp/policja.pl

Komentarze

Anonim2021.04.19 18:18
A czemu on miał na imie Icek ?
x2021.04.19 16:50
A mógł zakumplować się z PiS, jak Obajtek...
Po11...żydowska ratyzacja Polski2021.04.19 16:16
jako żyd bylem uratowany przez katoli ....JAK JA ICH KÖRWA TYCH KATOLI-POLACZKÓW NIENAWIDZĘ!
Anonim2021.04.19 16:30
Ale cie to boli - brak wdziecznosci. A masz za swoje i cierp polska lajzo
polska lajza2021.04.19 17:47
polska lajza dupczy skrzypka na dachu a skrzypek na dachu nic nie moze zrobic
Anonim2021.04.19 16:06
To auto dostal od bezdomnego - pan Stanislaw z Warszawy je podarowal - bezdomny. Niestety zmarl
Samo gęste2021.04.19 16:03
Dajcie już spokój temu Czarneckiemu. Chłop się po prostu pomylił.
hehehe2021.04.19 16:01
Takie historie czyta się jak kroniki z psychiatryka. Na co ten jełop liczył, że sąsiad odpuści mu bańkę kapusty ?