07.08.15, 15:22(fot. FLICKR/ JOEANNENAH/ CC BY 2.0)

Co się dzieje z ciałami abortowanych dzieci w Polsce?

Proszę o odpowiedź, co dzieje się w Polsce z ciałami dzieci zabitych w wyniku aborcji – pisze w liście otwartym do Ewy Kopacz członek Rady Fundacji Pro-prawo do życia Mariusz Dzierżawski.
 
Szanowna Pani Premier!


Do Sejmu trafiło sprawozdanie Rady Ministrów z wykonania ustawy aborcyjnej. Zgodnie z tym dokumentem, w roku 2013, w polskich szpitalach dokonano 751 aborcji.

Tymczasem NFZ, zapytany przez Fundację Pro – Prawo do życia o liczbę aborcji w roku 2013, odpowiedział, że w roku 2013 zapłacił za 1306 „indukcje poronienia”. Proszę w związku z tym o wyjaśnienie różnicy w podawanych przez Pani rząd i NFZ liczbach.

Media informują w ostatnich dniach o handlu organami abortowanych dzieci w Stanach Zjednoczonych. W maju media informowały o skazaniu na Węgrzech grupy przestępczej sprzedających szczątki abortowanych dzieci przemysłowi kosmetycznemu. W roku 2014 media informowały, że w Kanadzie i Wielkiej Brytanii, ciała abortowanych dzieci są spalane razem ze śmieciami.

Proszę o odpowiedź co dzieje się w Polsce z ciałami dzieci zabitych w wyniku aborcji.

Z poważaniem,

Mariusz Dzierżawski – Członek Rady Fundacji Pro-prawo do życia

Komentarze

anonim2015.08.7 15:30
"dzieci zabite w wyniku aborcji" . co za bezduszni ludzie. lepiej, żeby takie dziecko urodziło się i konało dniami w męczarniach.
anonim2015.08.7 16:20
Brednie...
anonim2015.08.7 16:32
To ja odpowiem, choć jak widać mamy tu do czynienie z grzechem po prostu lenistwa: Aborcja o której Pan Zawracający Bez Sensu Głowę Pani Premier pisze jest czymś innym niż "indukcja poronienia". Otóż te 751 przypadków to aborcje objęte wiadomą ustawą. "Indukcje poronienia" to - oprócz przypadków opisanych powyżej - także "poronienia" płodów obumarłych z przyczyn naturalnych. Jak dwulatkowi - jeśli do szpitala zgłasza się kobieta w zaawansowanej ciąży, a lekarz stwierdza obumarcie płodu - to usunięcie takiego płodu TEŻ jest "indukcją poronienia". Jeśli ktoś chce uchodzić za odpowiedzialnego człowieka w poważnej fundacji, powinien być nieco lepiej przygotowany merytorycznie... Wiedza to wcale nie tajemna, dostępna powszechnie, wystarczy chcieć. Ale łatwiej węszyć spisek i szukać pseudosensacji...
anonim2015.08.7 16:37
@jaceniak - obawiam się, że chodzi mu o przypadki inne niż "indukcje poronienia".
anonim2015.08.9 14:13
Czekamy na opublikowanie odpowiedzi.