01.07.13, 20:03Symbol Morals and Dogma (Fot. Wikimedia Commons)

Czy masońska moralność i dogmat zostały ujawnione?

Przyznam, że lubię sobie wieczorami poczytać to i owo. Internet daje obecnie ciekawe możliwości serfowania po bibliotekach amerykańskich, w których z dnia na dzień pojawia się coraz więcej zdygitalizowanych książek, mających odpowiednia liczbę lat, aby mogły być darmowo udostępniane szerokiej publicznośći. Pośród nich pierwszeństwo digitalizacji mają publikacje określane jako książki, które utworzyły Amerykę, wpływające na sposób myślenia i politykę Amerykanów, w ciągu ich bogatej historii.

Lecz co tam widzę? Zjawisko masonerii, wszelkich rytów, potraktowane zostało tam jako coś „tworzącego Amerykę”. Zatem oto zwykła polska internetowiczka, wiedziona ciekawością, może sobie kartkować i oglądać, tłumaczyć i cytować masońskie pisma, w tym legendarny podręcznik „Morals and Dogma”, który podobno obecny był w każdej loży, jako klucz do innych tajemnic, podobno zawzięcie strzeżony…  Teraz oto z oryginałem „Morals and Dogma of the Ancient and Accepted Scottish Rite” możemy się zapoznać na stronie Projektu Gutenberg http://archive.org/details/moralsanddogmaof19447gut .

Czy jednak rzeczywiście masoni udostępnili w ten sposób wszelkie swoje tajemnice? Jak to mówią dowcipni „przypuszczam, że wątpię…” Należy domyślać się, że to co rzeczywiście była tajne, tajnym pozostało. Niemniej i to co nam odkryto warto przestudiować, ponieważ wszelkie pisma anty-masońskie odwołują się do Alberta Pike. Choć podobno podręcznik ten nie jest uniwersalny, a dotyczy głównie „Rytu Szkockiego Dawnego i Uznanego”, który jest tylko małym odłamkiem szerokiego zjawiska masonerii.

Autor, Albert Pike (29 XII 1809-2 IV 1891) został masonem w roku 1850, w Western Star Lodge nr 2 w Little Rock, która obecnie jest stolicą stanu Arkansas. Szybko wspinał się po stopniach wtajemniczenia i przyjął wszystkie inicjacje Rytu Szkockiego do 4 do 32. Jego karierę obserwował inny znany mason, również wart uwagi pisarz, Albert G. Mackey (1807-1881), którego pisma się jednak jak dla mnie mniej ciekawe, ponieważ w mniejszym niż Pikea stopniu dotyczą sztuki i symboliki. Mackey wówczas przygotowywał nowe wersje rytuałów i choć jeszcze nie posiadał ostatniego 33 stopnia okazał się być najlepszym ekspertem. (por. iluminaci.pl)  

Owocem jego pracy było szczególne dzieło: Morals and Dogma, które jest zbiorem podań, legend i przemyśleń z dziedziny religii i filozofii ku którym zwraca się symbolika Rytu Szkockiego. Jest to pewna synteza, na którą wielu narzeka, że jest niezbyt naukowa i ścisła, niemniej bardzo ciekawa, otwierająca oczy na wiele skojarzeń.

Sami masoni ostro dystansują się względem Alberta Pike. (por. http://www.masonicinfo.com/pike.htm ) Mówią, ze Morals and Dogma nie jest dla nich dogmatem, a i co do moralności, to oni sami nieraz widza ją inaczej. No cóż, badając sprawy masonerii należy przywyknąć iż ona sama nie ma jednego spójnego wyglądu, nie jest przecież katolicyzmem, który posiada jednego papieża, jeden autorytet, lecz są to raczej rozsiane ośrodki wpływów. To rozproszenie  pozwala na pewne migotanie. Mianowicie, jeżeli spróbujemy my anty-masoni w coś uderzać, po zadaniu ciosu zaraz słyszymy, że nie zupełnie mamy rację, ponieważ zjawisko jest bardziej złożone. Kiedy zaś prostujemy cios według instrukcji zaraz okazuje się znowu, że niezbyt był precyzyjny. Ale czy to oznacza pełną niemożność odnalezienia pewnych cech wspólnych dla badanych zjawisk? Myślę, że jednak wiele można się dowiedzieć od Alberta Pike. Poszczególne zagadnienia napotykane u niego, zostały już opracowane przez chrześcijan, którym udało się wydostać z masonerii i stali się apologetami. Na przykład „dla czego Bóg nie jest Wielkim Architektem Wszechświata”, „jaka jest prawidłowa interpretacja symboliki dwóch kolumn ze Świątyni Jerozolimskiej”, o symbolice litery G itd.

Oczywiście, czytam to bez zamiaru zostania masonką, po prostu ciekawi mnie „język wroga”, staram się zachować dystans względem tego co napisano. Zadziwia mnie jednak w wielu momentach jak to co czytam jest znajome, jak wiele nieraz bezmyślnie powtarzamy my historycy sztuki, uważając pewne motywy i interpretacje za wymyślone przez artystów, jak wiele widziałam z tych motywów na fasadach budynków, lub na rycinach czasopism, szczególnie tych z XIX wieku.  Wiele też prawidłowości w sposobach ataków na chrześcijaństwo, wydaje się być wziętych od Pike, można by pokusić się o napisanie skróconego słownika symboliki masońskiej dla chrześcijan, napisanego w celu poznania języka wroga. Tylko, czy byli by chętni do czytania?

Maria Patynowska

Komentarze

anonim2013.07.1 20:12
"można by pokusić się o napisanie skróconego słownika symboliki masońskiej dla chrześcijan, napisanego w celu poznania języka wroga". Dla typowego chrześcijanina nie jest za dobre zbytnie poznawanie języka wroga. Niech lepiej zajmują się Jezusem i Ewangelią. Taki słownik mógłby się przydać jedynie apologetom.
anonim2013.07.1 20:24
a ja jestem zainteresowany - zawsze warto wiedzieć czego się wystrzegać ... ale jak mówi B-new należy być ostrożnym!!! ... oczywiście w pisaniu słownika bo jak dobrze napisany to zagrożenia nie ma.
anonim2013.07.1 20:31
Masoni oj ci masoni niby ich nie ma ale jednak są niby są ok a jednak nie są niby można z nimi dogadywać się a jednak nie ... 1. Czy masoni obecnie są w Polsce ... Tak 2. Czy są dobrzy .... Nie 3. Czy można z nimi iść na kompromisy ... Nie 4. Czy chrześcijanin powinien mieć z nimi kontakty ... Nie Czy ktoś z was zna masona który by był katolikiem i to tradycyjnym (tradsem)? ... bo wilków w owczej skórze nie brakuje
anonim2013.07.1 21:28
Następnej pani autorce koza przecinki pozjadała, a na dodatek w kilku miejscach "świnię" podłożyła. Oj nie krzewicie kultury języka polskiego, nie krzewicie. Z Bogiem.
anonim2013.07.1 21:34
Sarcinus: a mnie brak przecinków nie przeszkadza ale jak nie ma się jak przyczepić merytorycznie to pozostaje ortografia co? ;-)
anonim2013.07.1 22:52
przecież to zwykli pajace, jakie niby mają tajemnice???Jedyną ich tajemnicą jest to ,że tej tajemnicy w ogóle nie ma , co oni mogą więcej wiedzieć ???Oni tylko udają ,że wiedzą coś więcej od innych by tym sposobem wywrzeć wrażenie swojej wyjątkowości
anonim2013.07.1 22:59
Smyxx21 Masz rację cala ta masoneria to jednak jedna wielka ściema Kupiłem tu dobry garnitur :)
anonim2013.07.1 23:08
Marysiu/ Posłuchaj prof. Chodakiewicza, bardzo ciekawe. http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=jpCBm7S-iAI#at=101
anonim2013.07.1 23:16
@imburak //Czy ktoś z was zna masona który by był katolikiem i to tradycyjnym (tradsem)? ... bo wilków w owczej skórze nie brakuje// Sądzę, że masoni są wśród tradsów. Ktoś ten podział stymuluje.
anonim2013.07.1 23:18
//Frondziarze nigdy żadnego nie widzieli, ale węszą spiski żydo-komuno-masonerii wspieranej przez cyklistów na każdym kroku.// Znam bardzo dobrze dwóch masonów wysokiego stopnia. Jednego prawie nawróciłam, a na pewno namieszałam mu w jego poglądach tak, że już się nie wyzbędzie wątpliwości co do swojej ''wiedzy''.
anonim2013.07.2 3:21
@Autorka Nie jest to dla Pani zabawne, ten łatwy dostęp do informacji o masonach? Spisek, aby coś ukryć? A może tak zawsze było, że nie było żadnej tajemnicy, jedynie dziś dostęp do publikacji łatwiejszy. Masoni są na necie, każda loża ma stronę. Nazwiska funkcyjnych braci są ogólnie dostępne. Loże w głównych punktach miast, znakomicie oznaczone, parady, pikniki, fundacje uniwersyteckie, pomoc charytatywna, itp. Kilka uwag. Chrześcijanie są w masonerii, problem mają katolicy. Ale rozumiem, iż dla polemistów Frondy tylko katolik ma prawo do uważania się za chrześcijanina? Nie wiem, czy celowo, ale stale w Polsce mylicie, kochani 'tropiciele', fanatycznie antyklerykalny/antychrześcijański ruch masonerii francuskiej z prawdziwą masonerią, tą oryginalną, anglo-saską (oficjalnie czynną od 1717). Jeden i drugi nie mają ze sobą nic wspólnego. Poza tym, tropienie wątków masońskich w sztuce, literaturze, muzyce szczerze polecam - i podpowiem: Mozart, Robbie Burns etc., - rozwija wiedzę. Zacznijcie od planów urbanistycznych Waszyngtonu. Na szczęście dla ewentualnych masonów wśród katolików, których tak bardzo tropicie wśród własnych szeregów, jesteście chyba zbyt zajęci walką między 'tradsami' a katolikami 'zwiedzionymi duchem soborowym'. Niektórzy powinni się też zdecydować, albo ci masoni to jedna wielka 'ściema' albo też groźny, szatański spisek. @ imburak Kochany przyjacielu. wystrzegaj się ludzkiej głupoty i podłości, oraz hipokryzji. Żyj sam wedle zasad Ewangelii, to wystarczy. Tak chyba uczył Jezus. pozdrawiam serdecznie LCS PS. Bardzo lubię Frondę. Daje wgląd w wiele spraw.
anonim2013.07.2 8:27
O masonerii pisze i mówi Stanisław Krajski. Wysłuchałem kilku jego wykładów na yoy tube. Robi wrażenie trzeźwego człowieka. To fascynujące, że podchodzi do tematu bardzo ostrożnie, bardzo trzeźwo, a wnioski wysnuwa takie, że włosy dęba stają. Dla mnie bardzo pomocny jest jego podział Kościoła na dogmatyczny i duszpasterski, posoborowy. Bardzo dużo wyjaśnia.
anonim2013.07.2 9:06
http://www.paranormalne.pl/topic/29463-budynek-izraelskiego-sadu-najwyzszego-rothschildowie-oraz-symbolika-nwo/ http://www.youtube.com/watch?v=tmx6pBSRZOc Masoneria istnieje i prężnie działa. Wydaje nawet swoje gazety.....