24.01.19, 09:10Fot. Ryszard Hołubowicz via Wikipedia, CC BY-SA 3.0

Czy razem z Adamowiczem umrze w Polsce wolność słowa? Tomasz Sakiewicz

Morderstwo na Pawle Adamowiczu jest ogromną tragedią, tragedią jego bliskich i przyjaciół, ale także tragedią państwa. Nie wiem, czy można było tego uniknąć, lecz wiem, że są media, które przed takim scenariuszem ostrzegały, i właśnie je oraz ich dziennikarzy próbuje się dzisiaj zastraszyć, nazywając każdą niewygodną debatę, a nawet każdą niekorzystną informację – mową nienawiści. Mam ogromne podejrzenie, że oprócz zwykłego wykorzystywania nieszczęścia do osiągnięcia krótkotrwałych celów politycznych, chodzi również o zatkanie ust tym, którzy mogą coś w tej sprawie przypomnieć. Zdarzyła się tragedia, ale będzie jeszcze większa, gdy wraz z prezydentem Pawłem Adamowiczem umrze w Polsce wolność słowa.

Okres żałoby i pogrzebu wymaga od nas, by bliskim zmarłego zaoszczędzić dodatkowego cierpienia, dlatego należało rzeczywiście wyciszyć emocje. Zrobili to niemal wszyscy politycy obozu rządzącego. Trudno taką postawę zauważyć u liderów opozycji. Niektóre wypowiedzi były nie tylko podłe, lecz także wręcz świadczące o braku kultury osobistej. Dobrze, że PiS w tym czasie nie dał się sprowokować, nie oznacza to jednak, że nie wolno się bronić i prostować kłamstw.

Oświadczam, że przynajmniej jeżeli chodzi o mnie i media, którymi kieruję, nie damy się zastraszyć.

O sprawie bezpieczeństwa i rozliczeń dotyczących koncertów Jerzego Owsiaka napisaliśmy wiele tekstów i nakręciliśmy kilka programów. Tego typu pytania sprowokowały Owsiaka, na konferencji prasowej, do wydania polecenie użycia siły wobec Michała Rachonia, wtedy dziennikarza telewizji Republika. Agencja ochrony wykazała się „odwagą” wobec niestawiającego oporu dziennikarza. To zachowanie, wymagające potępienia i niemal niemające precedensu w historii wolnej prasy w Polsce, nie spotkało się z właściwą reakcją „elit”. A szkoda, bo mieliśmy tu do czynienia z czymś więcej niż tylko z mową nienawiści.

Trudność tolerowania odmiennego zdania to problem całego obozu III RP. PiS musi się ustrzec takich pułapek, w jakie wpadli zawodowi „siewcy tolerancji”.

Co za bzdura zapanowała w życiu publicznym, że produkowane do satyrycznego programu laleczki z plasteliny są większym zagrożeniem niż użycie siły wobec dziennikarza? Jak ktoś chce sobie zlasować mózg, to ma do tego prawo. Mój pozostanie w stanie, w którym dał mi go Pan Bóg.

Nie chcę dzisiaj szeroko zestawiać zbrodni na prezydencie Adamowiczu i sprawy morderstwa na Marku Rosiaku. Jednej dokonał szaleniec, który mścił się na przedstawicielu władzy za urojone krzywdy; drugiej – były działacz PO, który chciał wykonać wyrok na Jarosławie Kaczyńskim, a gdy to się nie udało, zabił przypadkowego działacza PiS. Tu nie ma proporcji i porównania. To sprawa na inny tekst.

Dzisiaj apeluję, by nie dać się ponosić emocjom i nie używać słów, które nakręcają spiralę agresji, ale z drugiej strony proszę o obronę wolności słowa. To najcenniejszy skarb, jaki wywalczyliśmy, odrzucając komunizm. Nic tak nie rodzi agresji jak cenzura.

Jeżeli chcemy zmniejszyć ryzyko pojawiania się kolejnych szaleńców, musimy potępić każdą zachętę do stosowania przemocy, cenzurę, ale także epatowanie przemocą w programach komercyjnych. Takich psychopatów jak Stefan W. bardziej nakręca krwawy film niż najostrzejsza debata. Stacje telewizyjne, których komentatorzy tak chętnie biją się dzisiaj w cudze piersi, zarabiają krocie na pokazywaniu przemocy. To gotowe instrukcje i wzory emocjonalne dla samotnych zabójców. Może pora coś z tym zrobić.

 Tomasz Sakiewicz

"Gazeta Polska" nr.04; data: 23.01.2019.

Komentarze

Vistula2019.01.24 17:14
@"Marysiek Blaszczyk" Co to znaczy "stosowne ograniczenie tejze wolnosci" Marysiek? I kto bedzie to egzekwowal? Powrot to PRL-u i cenzury. Nie rozumiesz Marysiek, ze wolnosc slowa ma swoja cene, np. takie matoly po-sowieckie jak ty z tej wolnosci korzystaja.
Maria Błaszczyk2019.01.24 22:09
Sądy, kochana. Sądy. Mamy prawo w tej kwestii (art. 256, plus art. 216, 212 oraz art 115 i 190). Należy je po prostu stosować. Tak się składa, że ja nie łamię przepisów ograniczających wolność słowa. W przeciwieństwie do Ciebie nie łamię też norm kulturalnej wymiany zdań. Ale ze zrozumieniem odnoszę się do faktu, że niektórzy tak przesiąkli chamstwem, że nie są w stanie się powstrzymać. To przykre, ale to wcale nie musi być Twoja wina. Mogą to być też wpływy środowiska albo samotność powodująca zanik elementarnej kindersztuby. Bardzo Ci więc współczuję i życzę wszystkiego najlepszego.
alina2019.01.24 11:33
Sakiewicz to wielki szkodnik Polski .Taki sam jak Michnik
Marek2019.01.24 9:54
Pan Sakiewicz nakłamał licząc, że nikt nie sprawdzi (mamy XXI wiek i Internet). 1. Michał Rachoń nie był zainteresowany sprawami bezpieczeństwa i rozliczeń. 2. Jerzy Owsiak nie wydał polecenia użycia siły. 3. Michał Rachoń natomiast postanowił zakłócić konferencję i stawiał opór wobec kulturalnych ochroniarzy próbujących przywołać go do porządku. 4. Zachowaniem wymagającym potępienia jest zachowanie pana Rachonia. Nie sądzę jednak by było to zachowanie niemal niemające precedensu. Myślę, że wcześniej też było trochę chamskich zachowań "dziennikarzy". 5. Jeśli następnym razem pan Rachoń zacznie z nożem biegać na konferencji prasowej, to też poproszenie go o uspokojenie się, uzna pan za skandal? 6. Nikt nie twierdził, że to debata zachęca kogoś do morderstwa. Chodziło o nagonkę i nawoływanie do morderstw.
Maria Błaszczyk2019.01.24 9:37
Co za bzdury. Nie chodzi o wolność słowa - tylko o stosowanie ograniczeń tejże wolności, zapisanych w prawie. Przeciwstawienie sobie zabójstw pana prezydenta Adamowicz i pana Rosiaka jest absurdalne. Jaki wyrok??? Gdyby o wyrok chodziło, to przecież pan Cyba nie zabiłby przypadkowego w sumie człowieka (rozważał tez zabójstwa osób z innych partii, PO, SLD i PSL). Nie był to człowiek psychicznie zrównoważony, bynajmniej. To już szybciej zabójstwa pana Adamowicza wykonał wyrok. To zabójca pana Adamowicza popierał antydemokratyczną linię PiS - chciał zniesienia demokracji. To zabójca pana Adamowicza wprost deklarował, że nienawidzi PO (o czym wiedziały podległe panu ministrowi Brudzińskiemu służby, alarmowane przez więzienie - i nic nie zrobiły). Takiego efektu nie dają krwawe filmy - tylko kilkuletnia intensywna antydemokratyczna i antyPOwska propaganda. I nagonka osobiście na pana prezydfenta Adamowicza. A obrona antysemickich plastusiowych odchodów jest czymś, co się w głowie nie mieści. I fakt, że pan Rachoń (trudno tego pana uznać za dziennikarza, ze przypomnę jego bohaterską obronę wrażliwych uczuć widzów przed kompromitującymi cytatami z taśmy pana pemiera Morawieckiego) pomimo kolejnych próśb nie chciał pozwolić na prowadzenie konferencji bez jego udziału, w związku z czym został wyprowadzony, nie jest tu żadnym argumentem za antysemityzmem.
Gwizda2019.01.24 10:56
Alez chodzi o wolnośc słowa. Usiłujecie "wyinterpretować" sobie różne totalitarne praktyki. Napisz mi, co właściwie "służby" miałyby robić z tego powodu, że jakis skazaniec "nienawidzi PO" albo "nienawidzi Rydzyka"? No i co ci sie nie podoba w "antysemityzmie"? każdy ma pełne i niezbywalne prawo do piętnowania, niechęci, wykluczania kogokolwiek mu sie zamarzy, tak samo jak mamy pełne i niezbywalne prawo do wspierania i akceptacji kogokolwiek nam się zamarzy. Mamy dokładnie takie samo prawo być filosemitą jak i antysemitą. PS. Ja bym tez chciał aby Służby prześwietliły do końca niepewne kwestie majątkowe śp. Nieboszczyka, bo zwykły człowiek za takie coś dostałby już dawno prokuratora i może areszt wydobywczy (bez przesądzania o wyroku of coz). To sa poważne zarzuty. Deweloperka, AmberGold, GPEC... to sie w pale nie mieści. Okej, mieści się w pałach ludzi ślepych na polską rzeczywistość przekrętów.
Maria Błaszczyk2019.01.24 21:59
Może pilnować? Jak mamy niebezpiecznego człowieka, to go monitorujemy. Tak robimy w przypadku potencjalnych terrorystów, ale też ludzi, których podejrzewamy np. o chęć zemsty. Albo o to, ze wbrew zakazowi zbliżania zechcą odwiedzić katowaną żonę (tzn. wydaje mi się, choć to rozumowanie przez analogię, że w tym wypadku powinno robić to ABW - a w przypadku żony policja, ale nie jestem pewna polskich przepisów... może ktoś tu się zna na tym, kto w Polsce obejmuje monitoringiem ekstremistów?). A antysemityzm nie podoba mi się, bo prowadzi do nagonek, pogromów i ludobójstw. Nie cierpię mordowania czy wypedzania niewinnych ludzi z powodu czegoś, na co nawet nie mają wpływu. Masz prawo być antysemitą - ale nie masz prawa tego promować, np. przez powielanie szkodliwych mitów, jak ten pokazany w tym dziele. A jego finanse były sto razy prześwietlane, coś tam nawet znaleziono - i był z tej racji skazany. No i dobrze... Należy przestrzegać prawa, sama jestem legalistką do bólu.
Piotr Nowak 2019.01.24 9:23
To jest dobre pytanie: " Jakiś order dla Pawła Adamowicza za śmierć podczas pełnienia obowiązków? Jakaś renta dla jego rodziny? Czy takie rzeczy tylko dla swoich?" Co wy na to pisotaliby?
Auferetur Inferunt Insaniam2019.01.24 9:46
Jest jednak zasadnicza różnica. Smoleńsk to był zamach, a w przypadku Adamowicza nieszczęśliwy wypadek.
Bondaree2019.01.24 9:18
"Oświadczam, że przynajmniej jeżeli chodzi o mnie i media, którymi kieruję, nie damy się zastraszyć." A co z cenzurą w mediach, którymi Pan kieruje? Co z bezwzględnym cięciem krytycznych wobec PiS komentarzy na Niezależnej? Latem kombinowano przy ustawie o broni - czujny cenzor ciął wszystko na ten temat.