01.07.13, 14:33Greenpeace (Fot. Guillaume Paumier/Wikimedia Commons)

Ekoterroryści czy rosyjskie lobbies?

Jeżeli elektrownie węglowe należące do PGE faktycznie spowodowały śmierć tylu ludzi to oznacza, że przekroczyły wyśrubowane normy emisyjne a tym powinien zająć się prokurator. Jeżeli (znowu) pan Muskat ma dowody to potwierdzające to powinien przedstawić je temuż prokuratorowi, który z urzędu ma obowiązek wszcząć postępowanie, bo zachodzi podejrzenie popełnienia przestępstwa narażenia zdrowia i życia ludzi. „Ekolodzy” wybrali jednak rozwiązanie inne, co każe sądzić, że żadnych dowodów nie ma a cała akcja ma na celu jedynie rozpętanie medialnej burzy i wyłudzenie kolejnych pieniędzy od naiwnych ludzi.

Zostawmy jednak oskarżenie o domniemaną śmierć dwóch tysięcy osób, jest to – jak napisałem – sprawa dla prokuratora, a skupmy się na żądaniu rezygnacji z węgla jako paliwa i przejścia na źródła odnawialne. Właściwie każde dziecko, które interesuje się otaczającym go światem wie, że owe mityczne źródła odnawialne są wielokrotnie droższe od tych wykorzystujących paliwa kopalne. Gdyby postulaty Greenpeace'u zrealizować to za energię elektryczną płacilibyśmy – my, przeciętni zjadacze chleba – nie 60 gr za kwh (średnio), ale dwa, trzy a może nawet cztery złote. Trudno mi jakoś uwierzyć, by pan Muskat o tym nie wiedział...

Skoro mówimy o pieniądzach to nie można nie wspomnieć o tym, że węgiel w jego kamiennej postaci jest naszym największym bogactwem naturalnym, na którym opiera się właściwie cała nasza energetyka. Rezygnując z niego sami skazalibyśmy się na import zarówno paliw czy technologii, jak i samej energii. O tym szef polskich ekologów też wiedzieć musi. I tutaj, być może, dochodzimy do sedna. Rosjanie w okręgu kaliningradzkim budują elektrownię jądrową o mocy zbyt wielkiej jak na potrzeby tej niewielkiej enklawy. Litwini mają własną, zatem nadwyżek nie kupią, kto pozostaje? Tak, Polska właśnie. Zatem ja pana Muskata zapytam wprost: czy aby przypadkiem nasi kremlowscy „przyjaciele” nie stoją za tą akcją? Czy to nie rosyjscy lobbyści nie są najbardziej zainteresowani tym, by Polska nie była energetycznie samowystarczalna? Ja oczywiście niczego nie sugeruję, ja tylko pytam...

P.S.: A'propos pytań: należałoby zapytać min. Sienkiewicza, czy ekoterrorystami ma zamiar zająć się w sposób równie bezwzględny jak mailbomberem? Czy możemy liczyć na reakcję ABW, CBŚ, CBA i innych skrótowców, czy też może ekoterroryzm jest zgodny z mądrością etapu, pakietem klimatycznym i płynącymi z Brukseli idiotyzmami?

Alexander Degrejt

Komentarze

anonim2013.07.1 14:48
Pomyślałem, że fajnie będzie, pośmieję z Greenpeace'u, ale oczywiście Alexander Degrejt musiał mi to zepsuć. No bo przepraszam bardzo, ale po wstępie gdzie używa się słów "łby" albo "zidiocenie", dalej się czytać nie chce. Takie rzeczy, to sobie można w komentarzach pisać, ale nie gdy się aspiruje do bycia "dziennikarzem". Abstrahując już od tego, że wypadałoby dać czytelnikowi możliwość wyrobienia sobie własnej opinii, zamiast narzucania swojej ;)
anonim2013.07.1 14:50
@Adpas: felieton ma to do siebie, że przedstawia opinię. Nie jestem dziennikarzem i nie aspiruję do tego fachu.
anonim2013.07.1 14:53
@AlexanderDegrejt, w takim razie zarzut nie do Pana, tylko do redakcji, że ten felieton puściła. Jakieś standardy trzeba zachowywać nawet w Internetach.
anonim2013.07.1 14:54
Chodzi mi oczywiście o to jak felieton jest napisany, nie o samą opinię w nim przedstawioną ;)
anonim2013.07.1 15:09
Ekologiści są jak arbuz: z wierzchu zielony i nadęty w w środku tylko czerwone i trochę pestek. O tępocie tego środowiska świadczy fakt, żę kiedy koleżanka pojechała w ramach wymiany do Niemczech Zachodnich (lata 80) to próbowała spytać się zielonych czy nie zdają sobie sprawy że są pansofia przez Rosjan. "My żadnych Rosjan nie widzieliśmy, żeby dawali nam pieniądze" oświadczyli zgodnie niemieccy bojownicy z NATO i Stanami. Panie Aleksandrze jeszcze jedno: ekologia to nauka, a nie bajania smarków o wielorybach foczkach. Równie dobrze moja 6-lenia córeczka jest ekolożką, bo kocha zwierzątka. A lewactwo jak to lewactwo; kradnie gdzie się da. Pozdrawiam. @Adpas: Lewactwu trzeba walić między oczy, bo cham niuansu nie zrozumie. A tak to czapkę przed tobą zdejmie i kłaniać się w pas będzie. Ruska tresura, rozumiesz...
anonim2013.07.1 16:02
ochrona lub Policja powinna ich wywalić z gabinetu na zbity pysk a potem można by pociągać ich o odszkodowania za wtargnięcie
anonim2013.07.1 17:20
Szanowny Panie Aleksandrze, dziesiątka: ekoterrorystom zawsze chodzi o kasę. Kiedy ją dostaną, przestają protestować, coś co było nieekologiczne natychmiast staje się dobre dla środowiska. Najwyższy Czas kiedyś analizował ich wyczyny po blokadzie jakiegoś mostu w Warszawie. Otwartym tekstem w cztery oczy zażądali wtedy haraczu. Tym razem rzeczywiście wygląda na to, że dostali zlecenie, a jeśli "polskie" służby nie zainteresują się nimi, to będzie dowód, że zlecenie od kogoś bardzo ważnego. ;-)
anonim2013.07.1 18:18
W tym wypadku chyba jedno i drugie.
anonim2013.07.1 18:40
Jak słyszę o emisji 2OC do atmosfery to mi się scyzoryk otwiera w kieszeni. Obecnie na ziemi jest około 500 czynnych wulkanów. a każdy z nich wypluwa tysiące, setki tysięcy ton rożnych bardziej szkodliwych substancji chemicznych niż 2OC. Dyrektywy unijne mają charakter gospodarczy i ekonomiczny. Ekolodzy jak zwykle są robieni w balona.
anonim2013.07.1 19:11
Jedno widowisko fajerwerków wyrzuca w powietrze taką ilość śmiertelnie groźnych soli strontu i baru, że strach pomyśleć o długofalowych skutkach.A nie słychać żadnych protestów.Stąd należy wyciągnąć wniosek że protesty "ekologów" nie mają nic wspólnego z ochroną środowiska.
anonim2013.07.2 6:34
Gdyby zejść na poziom takich demagogicznych haseł jak to z dwoma tysiącami ofiar, musielibyśmy pozamykać wszystkie amerykańskie i w ogóle zachodnie koncerny. Ofiar faszerowania żywności trującymi konserwantami możemy liczyć w dziesiątki, jeśli nie setki tysięcy. Ofiar nawożenia gleby sztucznymi nawozami - podobnie. Dlaczego nie protestują przeciwko firmom odpowiedzialnym za wyginięcie pszczół? W tym wypadku trzeba by zamknąć wiele fabryk nawozów sztucznych, a być może i operatorów sieci komórkowych. I nie tylko zamknąć firmy, ale i masę ludzi wsadzić do pudła. Lista byłaby długa.
anonim2013.07.2 8:55
Odnawialnych źródeł jest w Polsce wystarczająco wiele, ale po co o tym dyskutować skoro można Greenpeace oskarażać o pracę na rzecz Gazpromu i na tym się skupiać. Spiski,spiski,spiski...
anonim2013.07.2 9:10
bardzo dobrze (jakby nie zabrzmiało) Redaktorze. Pytania trzeba stawiać i to pytania jasne i "bez sugestii" może paru "myślącym inaczej" dadzą do myślenia. Do oponentów powiem tylko że sugestie - przeczące często rzeczywistości - świetnie potrafią podawać media głównego nurtu, a telewizja operująca do tego obrazem jest niedoścignionym wzorem manipulacji: tworzenia tematów zastępczych a wręcz kreowania rzeczywistości mas. Co tam jeden Degrejt na jakimś niewielkim portalu.