07.07.18, 08:45Fot. Silar via Wikipedia, CC BY-SA 4.0

Emeryci z KOD znowu odjechali. Głoszą, że polska młodzież żyje w luksusie. Takie są efekty życia w świecie urojeń

Na facebookowym profilu Komitetu Obrony Demokracji ukazał się wpis, który zbulwersował nawet wielu sympatyków opozycji. Jego autor Theo Nawrocki, w liście do „do polskiej młodzieży, licealistów, studentów, już pracujących”, czynił młodym wyrzuty, że pomimo życia w luksusie, który zawdzięczają emerytom z groteskowej opozycji, nie wspierają emeryckich protestów groteskowej opozycji. Publikacja tego postu przez profil KOD wskazuje, że opinie Nawrockiego są reprezentatywne dla KOD.

profil KOD

https://www.facebook.com/KomitetObronyDemokracji/

omawiany post

https://www.facebook.com/KomitetObronyDemokracji/posts/2106295136275236

W swoim liście do młodych Theo Nawrocki napisał - „Fajnie wam się żyje w tym kraju? Nieźle, co? Skromna „furka”, „klamoty” z butiku, nierzadko własna „kawalerka”, a w niej sprzęt audio-wizualny ful, zimą snowboard w Sölden, latem adventure-club w Nowej Zelandii. To się nie wzięło znikąd. Komuś to zawdzięczacie. Swoim rodzicom bądź innym współrodakom w ich wieku. Ludziom, którzy nie obarczeni luksusami, które dla was stały się niczym niezwykłym, wychodząc 30 lat temu na ulice walczyli przeciw „komunie” o wolną Polskę, o kraj, w którym żyjecie. Jeszcze”.

W kolejnym akapicie swojego listu Theo Nawrocki stwierdził - „Komuna... komuna... Coś tam było. Niewielu z was wie dokładnie, co to było. Że nie żyło się wtedy tak jak dzisiaj? To jasne! Przecież nie było wtedy wszystkich tych HD-TVs, Play Stations, aut-hybryd i smart-phones. Tak, ale były inne rzeczy, których też u nas nie było, a znało się je tylko z filmów zachodnich. O Sölden czy Nowej Zelandii słyszało się tylko na lekcjach geografii, a na urlopy jeździło się do zakładowych „domów wypoczynkowych” w Karpaczu, Ustce czy „pod gruszą” w dwutygodniowych turnusach. A zagranica? Owszem, nad Balaton na Węgrzech, do Złotych Piasków w Bułgarii, czy do NRD, ale tam jeździło się tylko na zakupy, firanki, bielizna, takie tam... Co to było NRD?”

Zdaniem Theo Nawrockiego „nie czas teraz na wykłady z historii, nie czas na uświadamiające rozmowy. Krótko: Nie chielibyście stracić to, co macie. Więc czas na czyny. Jeżeli wasi rodzice, ich znajomi i wielu innych w ich wieku znów wychodzą jak za czasów swej młodości na ulice, to coś to znaczy. To znaczy, że jest ktoś, kto próbuje zmienić Polskę, z takiej jaką znacie, na taką jaką oni znają z przeszłości. Trzeba się temu przeciwstawić. Jesteście w wieku, w którym wasi rodzice po raz pierwszy powiedzieli ówczesnej władzy NIE! Więc czas teraz na was. Czas najwyższy. Powyłączajcie „compy” i ruszcie dupy. Na ulice!”.

Po gigantycznej fali krytycznych komentarzy Theo Nawrocki do swojego listu dodał komentarz w którym stwierdził - „Dobra. Wycofuję to Sölden i Nową Zelandię, wycofuję własną kawalerkę i rzecz jasna ten sprzęt audio-wizualny ful, bo i po co to komu, jak nie ma własnej chaty. I wycofuję te urojone długi wdzięczności. Nic nikomu nie zawdzięczacie. To co jest i tak by przyszło. Taka jest kolej historii. Od dwu lat jest „dobra zmiana”, 500+, 300+, darmowe leki dla seniorów i jeszcze całe mnóstwo ulg dla społeczeństwa. Tylko o młodzieży nikt nie pomyślał, o licealistach, studentach i tych, co dopiero zaczęli pracować. Z większości reakcji na mój post wnioskuję, że ogólnie młodzież w Polsce bieduje. Nie mają na wczasy, nie mają na własne mieszkanie, nie mają... Chwileczkę. Czy w Polsce wszyscy wykonujący tzw. zawody elitarne jak medycy, prawnicy, artyści, menadżerowie czy choćby politycy, weźmy tylko tych z PiSu... Czy oni są wszyscy bezdzietni? A jeśli mają potomstwo, nawet dorosłe, to nic im nie pomagają? Żeby mieć trochę własnego grosza w kieszenie muszą te dzieciaki najpierw na zmywak do Anglii? I pewno prosto stamtąd jeżdżą na narty do Austrii. Bo skądś Polacy się tam biorą. Co prawda żadnej rejestracji turystów się tam nie prowadzi, ale zeszłej zimy hotelarze austriaccy zanotowali 1 223 910 polskich noclegów. To kto tam jeździ? Są to wyłącznie stare zgrety, postkomuchy i kolesie z sądownictwa, a młodych Polaków poniżej 30tki ani w ząb tam?”.

Dodatek do swojego listu będący reakcją na krytyczne komentarze Theo Nawrocki zakończył stwierdzeniem - „W każdym bądź razie to nie wy, ci wszyscy, którzy tak żywo zareagowali na mój tekst, uzmysłowiając mi, gdzie jest moje miejsce - w szambie, tam jeździcie. Nikomu nic nie zawdzięczacie i nie macie żadnych zobowiązań, wobec nikogo. Tak więc siedźcie dalej przy tych swoich „kompach”, nie wyłączajcie ich. Może ktoś wam wrzuci jakąś „message”, że coś historycznie ważnego wydarzyło się właśnie na mieście. A że wydarzyło się bez was... I co z tego? Przecież nie macie żadnych zobowiązań, wobec nikogo. Co gorsza, nawet nie wobec samych siebie”.

Komentując opublikowany na stronie KOD manifest emeryta z groteskowej opozycji trzeba zwrócić uwagę, że pokazuje on doskonale, że brak zrozumienia groteskowej opozycji dla sukcesu PiS (bardziej dla tego, że Polacy odrzucili rzeczywistość III RP), wynika z tego, że emeryci z groteskowej opozycji żyją w świecie urojeń. Przez lata żyjąc w dobrobycie i luksusie, będąc w nielicznej kaście beneficjentów systemu, nie dostrzegli, że większość Polaków jest dyskryminowana i zmarginalizowana przez ten system, nie partycypuje w korzyściach płynących z tego systemu, tylko jest nieustannie eksploatowana, i skazana na ciężka prace za nędzne grosze.

Gdyby emeryci z groteskowej opozycji wyjrzeli z okien swoich luksusowych wilii, apartamentów na strzeżonych osiedlach, drogich restauracji, luksusowych limuzyn, to zobaczyli by realia III RP, głodowych płac, wyzysku pracowników przez zagraniczne korporacje i uwłaszczoną postkomunistyczną nomenklaturę, bezkarności przestępców, milionów niedożywionych dzieci, braku perspektyw na prace dla młodych, tego, że młode małżeństwa z dziećmi przez dekady III RP były najbiedniejszą polską grupa społeczną.

Życie w luksusie przysłoniło emerytom z groteskowej opozycji ponure realia III RP i sprawiły, że do dziś nie rozumieją oni czemu Polacy odrzucili ich system, system w którym byli wyzyskiwani. Sukces PiS wynikał z desperacji Polaków, którzy wbrew propagandzie, zdecydowali się zagłosować na partie, która zaproponowała im zmianę. Zapewne gdyby PiS, nie budował jako pierwsza partia w Polsce zrębów państwa opiekuńczego, nie tworzył realnego systemu zabezpieczenia społecznego Polacy do PiS szybko się by rozczarowali. Jednak PiS pokazał, że inna, socjalna Polska jest możliwa. Że miliony dzieci nie muszą głodować i skrajna bieda nie musi być codziennością dla polskich rodzin.

Emeryci z groteskowej opozycji zapewne nigdy nie zrozumieją co stało się w Polsce w ostaniach latach. Musieli by przyznać się przed sobą, że przynależeli do uprzywilejowanej ekonomicznie mniejszości i cieszyli się życiem w luksusie gdy większość Polaków cierpiała nędze. A do tego nie są zdolni, bo przekreślało by to ich dobre mniemanie o samych sobie. Wiec pewnie dalej będą żyć urojeniami o dobrobycie w III RP i urojeniami o korzyściach z integracji z Unią Europejską. Ich frustracja będzie narastać, a ekscesy stawać się coraz bardziej karykaturalne. Korzysta na tym tylko PiS. Polska niezbyt, bo w każdym kraju potrzebna jest normalna opozycja, niestety w Polsce emeryci z groteskowej opozycji robią wszystko by z opozycji zrobić kabaret i cyrk, pogrążony w zabobonach i urojeniach. A taka groteskowa opozycja nie jest zdolna do niezbędnego recenzowania władzy i wytykania władzy błędów.

Jan Bodakowski