03.10.14, 13:49Fot. Flickr

Ewa Kopacz promuje palikotyzm

W czytanym przez siebie expose, Ewa Kopacz nawet nie zająknęła się na tematy światopoglądowe i obyczajowe. W programie Moniki Olejnik "Kropka nad i", uważająca się za katoliczkę premier Kopacz postanowiła jednak uzupełnić owe braki. Prezes Rady Ministrów opowiedziała się w sposób jednoznaczny za metodą in vitro. Powołując się na "tysiące polskich rodzin, młodych małżeństw, które dzisiaj chcą mieć dziecko" oświadczyła, że nie można odbierać im tej możliwości. Premier zauważyła, że każdy ma prawo wyboru. Uznała tym samym, że państwo polskie za pieniądze podatników nadal będzie popierało prawo do posiadania dzieci, kosztem prawa do życia nienarodzonych dzieci, które często są skazywane na bezterminowy pobyt w zamrażarce. Ewa Kopacz broniąc swojego podejścia do tej kwestii nie omieszkała zaatakować PiS, zarzucając mu, iż oderwał się od rzeczywistości. Łatwo dojść do konstatacji, że mieniąca się katoliczką Ewa Kopacz uważa, że także Kościół katolicki oderwał się od rzeczywistości. Jej podejście do prawa boskiego jest jednak powszechnie znane, co zresztą pokazała wskazując, jako minister zdrowia 14- dziewczynie miejsce, gdzie mogła dokonać aborcji.

W dalszej części rozmowy z Moniką Olejnik, Ewa Kopacz oświadczyła także, że należy uregulować kwestie związków partnerskich. Premier polskiego rządu nie poprzestała jednak na tym. Chce ona bowiem także ratyfikować Konwencję Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej, która pod szczytną nazwą wprowadza groźne dla tradycyjnej rodziny idee, mające na celu stworzenie nowego porządku społecznego, przed czym ostrzegała Rada ds. Rodziny Konferencji Episkopatu Polski.

Odnosząc się do swoich predyspozycji moralnych do sprawowania fotela premiera, związanych z jej kłamstwami dotyczącymi Smoleńska, Ewa Kopacz wyraźnie pokazała skalę swojego tupetu : - Ja mam zdecydowanie większe prawo moralne do tego, żeby mówić o tym co tam było, niż ci, którzy ze Smoleńska czym prędzej udawali się do Warszawy, żeby uprawiać politykę na tym nieszczęściu - powiedziała Ewa Kopacz.

Trudno powiedzieć, czy obecne deklaracje Ewy Kopacz są obliczone tylko na zyskanie w przyszłości nowego koalicjanta w postaci SLD, czy też rzeczywiście premier ma takie poglądy. Niezależnie od tego, Ewa Kopacz i jej otoczenie wyraźnie wykalkulowało sobie, że opłaca się jej "wojenka" z Kościołem i katolikami w kwestiach światopoglądowych. Gorszące zachowanie Ewy Kopacz, jako katoliczki staje jednak nagminne. Powinniśmy modlić się za Ewę Kopacz i jej rząd, aby się opamiętał i zawrócił z drogi, która może ich zaprowadzić do ekskomuniki. Niezależnie jednak od modlitwy, potrzebny jest także mocny głos polskiego Kościoła, który przypomni Ewie Kopacz, że jej publiczne deklaracje stoją w sprzeczności z nauczaniem Kościoła katolickiego, którego poprzez chrzest sama jest członkiem. Polski Kościół wraz z hierarchami zaprzyjaźnionymi z PO nie może już dalej milczeć, zwłaszcza gdy były wiceminister sprawiedliwości Michał Królikowski, traci swoją posadę tylko za to, że jest katolikiem oraz gdy w Polsce szerzy się pseudokatolicyzm, który normalnych katolików przestrzegających chrześcijańskich zasad i wartości określa mianem "ultrakatolików" lub "katotalibów".

Gabriel Kayzer

Komentarze

anonim2014.10.3 13:55
Kopaczka wygląda jak sraczka a więc powinno zniknąć ze sceny politycznej bo obrzydza swym wyglądem wszystkich
anonim2014.10.3 14:01
Już metropolita warszawski, ks. Kazimierz kardynał Nycz udzieli jej stosownych nauk. Oraz (gdy będzie okazja) Komunii Św.
anonim2014.10.3 14:07
To, że kościół w Polsce się oderwał od rzeczywistości to akurat żadna nowość. A uderzenie w Macierewicza (bo do niego był niewątpliwie kierowany ten smoleński komentarz) wyjątkowo celne.
anonim2014.10.3 14:11
@Lumiel Jeżeli uważasz że aborcja jest piękną ideą która zalicza cię do krajów cywilizowanych to widać sam masz poplątane w głowie. Ludzie to nie towar którym można sobie żąglować. Ta cywilizacja o której mówisz niestety traci swoje wartości bo w imię fałszywie rozumianej tolerancji i miłosierdzia promuje rzeczy które są obiektywnie złe i nie służą rozwojowi tych krajow ale przyczyniaja się do uprzedmiotowienia ludzi. Demokracja to nie jest najlepszy system rządzenia bo nie ma czegoś takiego jak mądrość większości. Ludzi bardzi łatwo zwieść szczególnie jeżeli masz mocne narzędzie propagandowe to nawet najgorszą rzecz można z czasem zmienić w modę.
anonim2014.10.3 14:17
Kopacz nie jest z mojej bajki a na premiera się nadaje jak te dwa osły z poznańskiego ZOO. Ten fakt jednak nie wyklucza, że wojujący smoleński PIS z Antkiem na czele zaorała koncertowo tym tekstem. Ja również pamiętam jej, delikatnie rzecz ujmując, rozmijanie się z prawdą.
anonim2014.10.3 15:49
Albo schizofreniczka albo hipokrytka...
anonim2014.10.3 16:55
To coś (suka) rzeczywiście jest takim odpryskiem od normalności. Ktoś pewnie się oburzy, że ją nie lubię BO JĄ NIE LUBIĘ
anonim2014.10.3 17:24
To jest wstrętna palikociara, podobno Kamiński ma myć w rządzie Kopacz, czy znajdzie się też miejsce dla Janusza?
anonim2014.10.3 20:10
Pani ewa "fadroma" Kopacz na metr wgłąb obrała swoją drogę kitowania po Smoleńsku i raczej z niej nie zejdzie-w kłamstwie i bujaniu wyborców politycy są wyjątkowo konsekwentni
anonim2014.10.4 22:47
>> Niezależnie jednak od modlitwy, potrzebny jest także mocny głos polskiego Kościoła, który przypomni Ewie Kopacz, że jej publiczne deklaracje stoją w sprzeczności z nauczaniem Kościoła katolickiego... Czy przypomnienie wystarczy??? Gdy zobaczył to Matatiasz, zapłonął gorliwością i zadrżały mu nerki, i zawrzał gniewem, który był słuszny [1 Mch, 2-24]
anonim2014.10.5 18:18
szkolony pajac bezmuzgowiec.
anonim2014.10.6 0:12
wszystkie te deklaracje, traktaty, konwencje i umowy funta kłaków nie są warte. Ów "rząd" może deklarować i podpisywać co chce. Każdą konwencję można wypowiedzieć, każdy traktat można zerwać i z każdej deklaracji można się wycofać. Po przyszłorocznych wyborach legalny rząd będzie mógł to zrobić o ile zechce. Należy tylko uzmysłowić sobie, że nikt nie jest niewolnikiem jakiegokolwiek traktatu czy deklaracji. Jeżeli są to umowy szkodliwe dla interesu narodowego lub szkodliwe dla kultury narodowej i moralności publicznej można, ba - trzeba! je wypowiedzieć. Odwagi i więcej wiary w siebie. A zatem Panowie, za rok jak w pokerku - zawołam: "SPRAWDZAM !!!"