13.05.21, 17:35fot. pixabay.com

IV Tajemnica Fatimska - narzędzie w rękach siewców lęku!

Z faktu, że w wielu miejscach przestrzeni on-line można natknąć się na tzw IV Tajemnicę Fatimską, która rzekomo jest skrywana w murach Watykanu - co ciekawe również podobnie sądzi teolog Socci - publikujemy tekst Czesława Ryszki z tygodnika Niedziela, który w sposób jasny pokazuje prawdę.

Krąży po kraju samochód na wrocławskiej rejestracji, zapowiadający przez megafon, że wkrótce „Bóg ześle niewyobrażalną karę. Przyjdzie katastrofa. Nawracajcie się do Jezusa Chrystusa, który jest światłością świata. Przestrzegam przed wydarzeniami, które niebawem nastąpią. Dopełnia się trzecia tajemnica Matki Bożej Fatimskiej”. Samochód, oklejony napisami: „Polsko, obudź się!”, ma na dachu flagę z postacią Jezusa Chrystusa. Jego kierowca, Leszek Panek, na swojej stronie internetowej przekonuje, że wielokrotnie doznał prywatnych objawień. Nazywa siebie „synem marnotrawnym, który wrócił do domu Ojca”. Zapowiadając nadejście apokalipsy, apeluje o intronizację Jezusa Chrystusa na króla Polski. Powołuje się na „objawienia” św. Ojca Pio, na „Dzienniczek” św. Siostry Faustyny, a przede wszystkim przypomina, że w 2017 r. przypada 100. rocznica objawień Matki Bożej Fatimskiej. Wypełnią się wówczas ostrzeżenia Matki Najświętszej o III wojnie światowej, o uderzeniu Chin na Rosję i wybuchu kataklizmu nuklearnego.

Kilka słów wyjaśnienia

Nie da się w krótkim tekście omówić wszystkiego, przed czym ostrzega Polaków Leszek Panek. Nie dotykam ważnego tematu intronizacji, ponieważ jest to złożony problem, związany z interpretacją prywatnych objawień Rozalii Celakówny. Nie chcę również wypowiadać się na temat prawdziwości krążącego w internecie listu św. Ojca Pio o „Trzech dniach ciemności”, adresowanego do Komisji w Heroldsbach, wyznaczonej przez Watykan w celu przebadania prawdziwości „objawień” zakonnika z San Giovanni Rotondo.

Mój sprzeciw budzi natomiast powoływanie się na coś, co w literaturze fatimskiej zostało już nazwane „czwartą tajemnicą”, czyli rzekomo ukrytą przez Watykan dalszą częścią trzeciej tajemnicy fatimskiej. Ta nieudokumentowana i nieuprawniona hipoteza zdobywa sobie coraz większą popularność, zwłaszcza że ma zawierać scenariusz ostatecznej katastrofy świata i upadku ludzkości.

Te, wyłącznie dziennikarskie, fantazje pojawiły się w kontekście ujawnienia przez Kościół w 2000 r. tzw. trzeciej tajemnicy fatimskiej, a ich gorącym propagatorem jest watykanista Antonio Socci. W książce pod znamiennym tytułem: „Czwarta tajemnica fatimska?” uważa, że Kościół ukrył słowa Matki Bożej, która mówiła o kryzysie wiary, apostazji, o załamaniu hierarchii Kościoła w obliczu fali herezji. Dopowiem, że inni autorzy poszli jeszcze dalej, twierdząc, iż w trzeciej tajemnicy fatimskiej była mowa także o końcu świata.

Spekulacje o apokaliptycznych treściach trzeciej tajemnicy nasiliły się zwłaszcza po zamachu terrorystycznym z 11 września 2001 r. na World Trade Center. W odpowiedzi m.in. śp. ks. Mirosław Drozdek, budowniczy i kustosz polskiej Fatimy na Krzeptówkach, podkreślał, że apokaliptyczne spekulacje są czymś naturalnym, człowiek słusznie obawia się kary za swoje czyny, lęka się jakiejś formy unicestwienia świata. Jak tłumaczył, mamy dzisiaj więcej powodów do lęku niż motywów nadziei. Ale przecież wierzymy i pokładamy naszą nadzieję w Bogu. On stworzył świat z miłości, dlatego też w swoim miłosierdziu chce go zbawić, a nie unicestwić. Nawet jeżeli w orędziu fatimskim pojawia się aspekt apokaliptyczny, to należy go interpretować tak, jak to czynili prorocy – pamiętać, że koniec wiąże się ze zbawieniem.

Siewcy lęku

Po zawierzeniu Rosji i świata Matce Bożej przez Jana Pawła II w 1984 r. w różnych czasopismach na Zachodzie pojawiały się artykuły dotyczące nowych objawień s. Łucji, w tym rzekome jej listy upominające Ojca Świętego, aby na nowo przeanalizował orędzie fatimskie. Niektóre ruchy „fatimskie” wprost oskarżyły Jana Pawła II, że nie poświęcił Rosji Niepokalanemu Sercu Maryi tak, jak życzyła sobie tego Matka Boża. Żyjący w Kanadzie włoski kapłan Nicholas Gruner, przewodniczący Centrum Fatimskiego w Fort Erie (Ontario), lekceważąc upomnienia Kościoła, próbował nakłonić Jana Pawła II do podjęcia kolejnego zawierzenia Rosji Niepokalanemu Sercu Maryi. Twierdził on, że poświęcenie z 1984 r. było przeprowadzone niewłaściwie.

Aby pozbawić krytyków argumentów, 17 listopada 2001 r., z inicjatywy Jana Pawła II, odbyło się spotkanie z s. Łucją, która potwierdziła, że w temacie trzeciej tajemnicy fatimskiej „wszystko zostało opublikowane, nie ma już więcej żadnej tajemnicy”. Temu zaś, kto mówi i pisze o nowych objawieniach, odpowiedziała: „Nie ma w tym żadnej prawdy. Jeżeli miałabym nowe objawienia, nie powiedziałabym o nich nikomu, lecz przekazałabym je bezpośrednio Ojcu Świętemu”. Na pytanie: „Jaki wpływ miała na jej życie wizja z 13 lipca 1917 r. (o trzeciej tajemnicy), zanim została spisana i przekazana Kościołowi?”, odpowiedziała: „Czułam się bezpieczna pod opieką naszej Pani, która strzeże czujnie Kościoła i Papieża”, i do znanej wizji proroczej dodała nieujawniony szczegół, że od Maryi emanowało piękno oraz że w prawej ręce trzymała serce, a w lewej – różaniec. Na pytanie, co oznacza serce w ręku Madonny, odpowiedziała: „Jest to znak miłości, który chroni i zbawia. Jest to Matka, która widzi swoje dzieci cierpiące i cierpi wraz z nimi, także z tymi, którzy Jej nie kochają. Ponieważ chce uratować wszystkich i nie zgubić nikogo spośród tych, których Pan Jej powierzył, Jej serce jest pewnym, bezpiecznym schronieniem. Cześć oddawana Niepokalanemu Sercu Maryi jest środkiem zbawienia na trudne czasy Kościoła i świata”. Podobnie też na pytanie o komentarz do słów: „Moje Niepokalane Serce zatryumfuje” s. Łucja odpowiedziała, że serce otwarte na Boga, oczyszczone przez kontemplowanie Boga jest silniejsze od karabinów i broni jakiegokolwiek rodzaju. „Fiat” Maryi, słowo Jej serca, zmieniło historię świata, ponieważ Ona dała temu światu Zbawiciela, ponieważ dzięki Jej „Tak” Bóg mógł stać się człowiekiem. Zły duch ma moc na tym świecie, widzimy i odczuwamy to nieustannie; on ma moc, ponieważ nasza wolność bezustannie pozwala na odwracanie się od Boga. Lecz od kiedy sam Bóg ma ludzkie serce, to ukierunkował wolność człowieka na dobro, na Boga. Wolność w kierunku zła nie ma już ostatniego słowa. Odtąd więc liczą się słowa: „Będziecie cierpieć prześladowania na świecie, ale miejcie odwagę: Ja zwyciężyłem świat” (por. J 16, 33).

Dodam, że kolejne spekulacje, a raczej dziennikarskie fantazje związane z trzecią tajemnicą fatimską, „wybuchły” krótko przed 90. rocznicą objawień w 2007 r. Interweniował kard. Tarcisio Bertone, oświadczając kilkakrotnie, że cała ta tajemnica została opublikowana i prawidłowo zinterpretowana. Ponadto, jak dodał, s. Łucja tuż przed śmiercią w 2005 r. potwierdziła, że Jan Paweł II wiernie przekazał treść trzeciej tajemnicy. Czy mamy prawo nie ufać nawet powiernicy Maryi?

Apokalipsa możliwa, ale warunkowa

W obrazie trzeciej tajemnicy fatimskiej, ukazanej dzieciom 13 lipca 1917 r., widzimy anioła, który ma ukarać świat za jego grzechy. Bóg chciałby zawrócić ludzkość z drogi wiodącej do przepaści, chce sprawić, aby ludzie opamiętali się. Może cierpienie skruszy ich serca? Może iskry ognia spadające na ziemię i podpalające ją sprawią, że ludzkości nie dotknie cierpienie wieczne?

Pojawia się Matka Boża, która w wizji oglądanej przez dzieci fatimskie wyciąga rękę w stronę anioła, a blask bijący od Niej gasi ogień spadający z nieba. Ludzkość może odetchnąć z ulgą: Bóg daje nową szansę, misja anioła została zawieszona, dlatego woła on donośnym głosem: „Pokuta, pokuta, pokuta”. Kara wiecznej śmierci została zamieniona na pokutę.

Siostra Łucja wiele razy podkreślała, że orędzie fatimskie i zawarte w nim kary oraz obietnice są warunkowe. W 1943 r. napisała: „Co się tyczy obecnych trudnych czasów, wiemy, że Bóg ocali nas za pomocą Niepokalanego Serca Maryi, naszej Matki Niebieskiej, która jest taka dobra. Ufności! Ale, jak wiecie, obietnica jest warunkowa: Jeśli przestaną obrażać Boga, jeśli będą czynić pokutę, jeśli oddadzą się modlitwie”.

Gdyby ludzkość posłuchała wezwania Matki Bożej – pisał w «Niedzieli» przed laty wspomniany śp. ks. Mirosław Drozdek – trzecia część tajemnicy fatimskiej kończyłaby się na wezwaniu do pokuty. Nie kończy się, bo ludzie nie przejęli się apelem Matki Najświętszej. Dlatego czytamy dalej o ruinach miasta, o zabitych, o męczeństwie i o Papieżu, który cierpi pod krzyżem.

Ale obok pokuty, o czym pisała s. Łucja w liście z 20 czerwca 1939 r. do jezuity, o. José Aparicio da Silvy, swego dawnego spowiednika i kierownika duchowego, „Najświętsza Maryja Panna obiecała odroczyć bicz wojny na czas późniejszy, jeśli to nabożeństwo (nabożeństwo pierwszych sobót) będzie propagowane i praktykowane. Możemy spodziewać się odłożenia przez Nią kary proporcjonalnie do wysiłków, jakie zostaną podjęte, by promować nabożeństwo, ale obawiam się bardzo, że mogliśmy uczynić więcej, niż czynimy, i że Bóg, mniej niż zadowolony, może podnieść ramię swego Miłosierdzia i pozwolić, by świat został spustoszony przez to oczyszczenie, które będzie jak nigdy dotąd straszliwe, straszliwe”.

Prawdą więc jest, że dzisiaj ludzkość – jak mówi s. Łucja – „zasługuje na karę bardziej niż za czasów Noego”, ale wystarczy przypomnieć sobie zarówno wezwanie do pokuty, jak i praktykę nabożeństwa pięciu pierwszych sobót miesiąca, aby przybliżył się dzień zwycięstwa Niepokalanego Serca Maryi, czyli obiecany czas pokoju. Stąd Fatimę trzeba widzieć nie tyle jako zapowiedź apokaliptycznych katastrof, ile jako wielki apel do człowieka o ducha ofiary, o nawrócenie i pokutę, aby spełniła się zapowiedź zwycięstwa Niepokalanego Serca Maryi. To niezwykle optymistyczny dla nas scenariusz zbawczego finału.


Czesław Ryszka

Źródło: http://www.niedziela.pl/artykul/108987/nd/Nie-ma-czwartej-tajemnicy-fatimskiej

Komentarze

jwjw2021.05.14 8:17
Nie ma co panikować, ale żyć dobrze. Z tego co cytujecie iv 'tajemnica' jesli istnieje nie mowi nic nowego, a jest wewnetrzna dla hierarchów. Pytanie brzmi, czy my potrafimy wyrzucic nienawisc do rosji, niemiec, usa, zydow ze swoich serc. Bo reszta to tylko konsekwencje tego.
Pietro2021.05.14 7:41
Tak już jest, że dzieło Boże musi być zwalczane przez zawiść. Pozwól jednak falom bić się z falami, psom z psami. W końcu fala rozbije się o falę, pies pogryzie się z psem, ale my zostańmy zjednoczeni z Bogiem, naszym Mistrzem i Panem. – św. Maria od Jezusa Ukrzyżowanego
V Tajemnica Dominikańska2021.05.14 6:44
Jedną z nich była 74-letnia Michele-France Pesneau, która jako 25-letnia karmelitanka przeżywająca trudności w życiu zakonnym została przez przełożoną oddana pod opiekę duchową cenionego powszechnie o. Marie-Dominique Philippe i przez niego omotana. W kontekście mistyczno-religijnym podporządkował ją sobie całkowicie, także pod względem seksualnym. Mówił jej, że on jest tylko małym narzędziem w ręku Boga (franc. „petit instrument de Dieu”) i że w ten sposób (tj. przez seks oralny) komunikuje jej wolę Boga i łaskę Jego miłości. Zastrzegł, że lepiej nie mówić o tym innym osobom, które tych łask nie miały szczęścia dostąpić, bo mogłyby pobożną relację ich obojga zupełnie fałszywie zinterpretować. Bardzo szybko dominikanin stał się jej powiernikiem, jej jedynym przyjacielem, jedyną ostoją. Kochała go. Jego i Boga, w którego imieniu występował. Przecież Bogu oddała bez reszty całe swoje życie. Michele-France przyznaje, że teoretycznie mogła odrzucić jego awanse, ale w jego obecności czuła się całkowicie sparaliżowana, jak ptaszek usidlony wzrokiem węża – jednak to potrafi określić dopiero teraz. Coraz bardziej pogrążała się w depresji, ale nie wiedziała, co się z nią dzieje, bo właściwie nie istniała. Wkrótce potem pod wpływem nagłego impulsu uciekła z klasztoru do Paryża, gdzie podjęła pracę służącej. Jej przewodnik duchowy regularnie przychodził ją odwiedzać w jej służbówce na poddaszu, co zapewne było wygodniejsze, bo krata obowiązująca w karmelitańskiej rozmównicy musiała stanowić znaczne utrudnienie w przekazywaniu łask. https://wyborcza.pl/magazyn/7,124059,27061119,kaznodzieje-i-drapiezcy-sprawa-ojca-pawla-m.html
Jarro2021.05.14 6:11
Piękny opis schizofrenii paranoidalnej. Dzisiaj takich biedaków leczy się w szpitalach psychiatrycznych. Przy dobrze dobranych lekach są w stanie w miarę normalnie funkcjonować w społeczeństwie.
Torchwood2021.05.14 5:58
Taa, siewcy strachu. A na głównej stronie te wypociny obok: "Trzecia tajemnica fatimska, papieże i trzecia wojna światowa [Wideo]" - czyli siać strach tymi idiotyzmami można, ale tylko 3-cim idiotyzmem a nigdy 4-tym.
Uważaj! Lechu, we wszystkich wpisach!2021.05.14 0:20
A któż ci pacanie karze tu być i czytać!?... Zrobisz nam przyjemność, jak się zabierzesz stąd ! Poszoł! My chcemy i czytamy! A ty poszoł do swoich homosiów! Tam tego nie będziesz miał! JASNE????
Kto cię stary przygłupie upoważnił2021.05.14 6:45
do wypowiadania się w cudzym imieniu?
Mogliście już trochę tego2021.05.13 20:39
LOLcontentu zostawić na jutro.
A skąd się taki matis89 bierze?2021.05.13 18:58
Gloryfikowali zbrodniarza i terrorystę Eric Rudolph, potem Shelley Shannon. NIE WYSZŁO! Teraz chcą zdyskwalifikować szczepionki ratujące życie. - - - NIE WYSZŁO! - - - - Pierrdolą o JAKIŚ WYIMAGINOWANYCH statystykach! - - - NIE WYSZŁO! - - - - Teraz te K U R W Y ŁUKASZENKI z "gorzowa, lubinia", pierrdolą o WOLNOŚCI SŁOWA, PIS-ie, PO, tylko ANI słowa o ŻYDACH z KONFEDERACJI na usługach PUTINA! - - - JAKIE TO WSZYSTKO PRYMITYWNE! - - - Nie dość, że piszą kremlowską "polszczyzną", powtarzają brednie PIESKOWA - PUTINA szczekaczka!
Jehowe mendy jak "matis89" udają katolików2021.05.13 18:57
𝐉𝐄𝐇𝐎𝐖𝐘 jest to najgorszy typ sekciarza. Są odpowiedzialni za tysiące ludzkich istnień odmawiając swym bliskim a szczególnie dzieciom opieki lekarskiej. 𝐖 𝐓𝐘𝐌 𝐒𝐙𝐂𝐙𝐄𝐏𝐈𝐎𝐍𝐄𝐊! ........ 𝐉𝐄𝐇𝐎𝐖𝐘 to jest ZBRODNIARZ. Ale nie tylko bo ZŁODZIEJ! Oszukują głównie starsze samotne kobiety tak, aby cały majątek tej ich sekcie zostawiła. 𝐉𝐄𝐇𝐎𝐖𝐘 to wróg ludzi i normalnego społeczeństwa. Udają, że są katolikami cytują jakieś brednie - PAMIĘTAJ 𝐉𝐄𝐇𝐎𝐖𝐘 to SEKCIARZ i jak KAŻDY SEKCIARZ jest NIEBEZPIECZNY.
matis892021.05.13 18:28
Oczywiście ani słowa o Religi Światowej Antychrysta którą na naszych oczach buduje jego Fałszywy Prorok Nie Katolik Bergoglio, a co nawet wielu katolikom wydaje takie cool i spoko. Ani słowa o Rządzie Światowym NWO Antychrysta, który już się wyłonił przy globalnym szatanistycznym, aborcyjnym szczepieniu Antychrysta, co też wielu katolikom wydaje się dobre. A trzecia wojna światowa to się wzięła znikąd, z naszych grzechów, ale Antychryst i masoneria do niej nie doprowadzili......itd. itd. Ewidentnie to co pokazali jest okrojone z niewygodnych dla masonerii i Antychrysta treści.
Zdzislaw2021.05.13 18:18
Współczesny świat nie chce pokuty ,prześladuje tych którzy o nią się upominają .Pozywają przed sądy za głoszenie prawd Bożych . W Anglii na stacji metra aresztowano pastora za głoszenie prawdy o rodzinie i gender. Swiat morduje dzieci nienarodzone i tworzy przepisy prawne by oporne mordom narody zmusić do aborcji na życzenie. Świat wzgardził prośbom o pokute... I ślepy by dostrzegł że czas Bożej sprawiedliwości jest bliski.
katolicka kretynizacja polski 🇵🇱2021.05.13 18:17
kolejne pyerdolenie o niczym... nudne to...
matis892021.05.13 18:12
Ten tekst wygląda jakby był solidnie wybrakowany i ocenzurowany przez watykańską masonerię. Podane zostały tylko fragmenty neutralne nie uderzające w szatanistyczną działalność masonerii dla Antychrysta. Tekst jest apokaliptyczny, ale tak ocenzurowany że skupia się na rzeczach trzeciorzędnych. Ani słowa o Antychryście o którym jest napisane że jakby jego dni potrwały dłużej to zwiódł by nawet wybranych. Także cały świat będzie pod jego mocą i jego masońskich sług. Ani słowa o jego Fałszywym Proroku Bergoglio. Ani słowa o Znamieniu Bestii Chipowaniu i związanym z tym obecnie wprowadzanym pańwtem bezgotówkowym Antychrysta. Wcale nie ma najistotniejszych pouczeń przed pułapkami Antychrysta i jego armii masonerii. Ani słowa o Ohydzie Spustoszenia Pachamamie po której jest dwa razy po 3,5 roku. Także wygląda to tak jakby najistotniejsze fragmenty pouczające przed pułapkami Antychrysta i masonów zostały wyrzucone. Jakby tych najważniejszych apokaliptycznych zagrożeń dla dusz w ogóle nie było, kiedy Słowa Boga mówi że przyjęcie Znamienia Bestii Chipowania oznacza potępienie. Dlatego uważam że ten jest bardzo wybrakowany i dobrze ocenzurowany przez watykańską masonerię.