15.01.19, 09:00

Jan Bodakowski: Lewica szuka pretekstu do likwidacji wolności słowa

Od dłuższego czasu lewica szuka pretekstu do likwidacji wolności słowa. Przez ostanie lata wymyślała setki czy tysiące takich pretekstów, zazwyczaj ordynarnie kłamiąc lub manipulując. Zamordowanie przez chorego psychicznie kryminalistę lewicowego polityka doskonale wpisuje w potrzeby narracyjne lewicy (zwolennicy spiskowych teorii dziejów mogliby nawet uznać, że zbyt doskonale).

Dzięki zabójstwu lewicowego polityka zostanie stworzony przez lewicę jasny przekaz, który w imię niedopuszczenia do kolejnych morderstw, będzie się domagał zlikwidowania wolności słowa i demokracji. Oczywiście likwidowanie wolności słowa i demokracji, nie będzie nazywane likwidowanie, tylko obroną – lewica od dekad zmienia znaczenie słów, tak by zbrodnie określano mianem cnotliwych działań.

Lewica od dawna pod sztandarem obrony demokracji walczy z demokracją i szerzy nienawiść wobec swoich przeciwników politycznych. Przykładem tego mogą być nieustanne blokady marszy nacjonalistów urządzane przez przedstawicieli groteskowej opozycji. Kiedy młodzi polscy patrioci chcą oddać część powstańcom warszawskim, żołnierzom wyklętym, patriotom walczącym z bolszewikami w 1920, kiedy setki tysięcy Polaków idą w Marszu Niepodległości, zawsze ich manifestacje są blokowane i atakowane przez emerytów z groteskowej opozycji wspieranych przez młodych komunistów (występujących pod atrakcyjną banderą antyfaszyzmu).

Takie blokady organizowane przez lewice i groteskową opozycje są złamaniem przepisów o zgromadzeniach publicznych, które przewidują kary grzywien i więzienia dla tych, którzy uniemożliwiają przeprowadzenie legalnych zgromadzeń – jak do tej pory etatowi bojówkarze odbierający swoim przeciwnikom wolność słowa i zgromadzeń nie są karani przez sędziów (złośliwi mogliby stwierdzić, że jest to wyraz niezależności sędziów od sprawiedliwości). Nie dosyć, że są złamaniem prawa, to są całkowicie sprzeczne z demokratycznym standardem, jakim jest prawo do wolności słowa i zgromadzeń – nie można być demokratą i odbierać wolności słowa i zgromadzeń swoim przeciwnikom politycznym.

Takie zachowanie bojówkarzy z groteskowej opozycji i lewicy jest wyrazem ich pogardy dla demokracji i wolności obywatelskich. Groteskowa opozycja i lewica, choć ma usta pełne frazesów o demokracji, obronie praw człowieka, to systematycznie dąży do likwidacji demokracji, bo wyniki wyborów są sprzeczne z oczekiwaniami groteskowej opozycji i lewicy (wyborcy, zamiast glosować zgodnie z lewicowymi instrukcjami, śmią wybierać nie te partie niż te wskazywane przez lewicowy establishment – pogarda dla demokracji i decyzji narodu jest dziś przez lewicowych przeciwników demokracji nazywana walka z populizmem, zgodnie z zasadą, że lewicowa elita, lewicowy establishment, biurokracja z Unii Europejskiej, wie lepiej od wyborców, narodu, społeczeństwa, co jest dl nich dobre – na takim samym stanowisku stali komuniści, naziści czy faszyści).

W ramach walki o prawa człowieka lewica nie tylko domaga się, by odebrać podstawowe prawo do życia osobom nienarodzonym, negując ich człowieczeństwo (na tej samej zasadzie naziści negowali człowieczeństwo Polaków, Cyganów, Żydów, i mordowali ich w swoich niemieckich obozach koncentracyjnych), ale chce też odebrać prawa i wolności swoim przeciwnikom. Zdaniem lewicy i groteskowej opozycji należy odebrać przeciwnikom politycznym lewicy wolność słowa, wolność zgromadzeń, prawo zrzeszania się, i możliwość udziału w debacie publicznej. Wszystko to pod hasłem walki z mową nienawiści.

Lewica i groteskowa opozycja mowa nienawiści określa wszystkie te opinie i fakty, które sprzeczne są z lewicowymi kłamstwami i zabobonami. Dla lewicy antysemickim przejawem mowy nienawiści jest pamięć o wydarzeniach historycznych (kolaboracji Żydów z sowietami, udziale Żydów w komunistycznym aparacie terroru), sytuacji międzynarodowej (bezpodstawnych roszczeniach Żydów wobec Polski, trwającej od dekad antypolskiej kampanii nienawiści, rasistowskim ludobójstwie dokonywanym przez Żydów na Palestyńczykach), czy przeciwstawnie się ordynarnym kłamstwom historycznym (bezpodstawnym oskarżeniom Polaków o odpowiedzialność za dokonany przez Niemców holocaust).

Mowa nienawiści, dla lewicy i przedstawicieli groteskowej opozycji, jest pamiętanie o szkodliwych działaniach przedstawicieli lewicowego obozu, chronienie dzieci przed demoralizacją, obrona praw człowieka osób nienarodzonych, przeciwstawianie się dyskryminacji i marginalizacji Polaków w III RP i na arenie międzynarodowej, korzystanie z Polaków z ich prawa do udziału w debacie publicznej o wyzwaniach stojących przed naszym krajem (np. sprzeciw wobec islamskiej imigracji).

Hipokryzja lewicy i groteskowej opozycji przejawia się w tym, że środowiska te mają usta pełne frazesów o walce z nienawiścią, choć same są w awangardzie agresji i nienawiści wobec swoich przeciwników politycznych. Osobiście jestem bardzo krytyczny wobec PiS, ale to właśnie lewica i groteskowa opozycja od kilku lat nieustannie szerzy nienawiść wobec środowiska partii Kaczyńskiego. Wystarczy przypomnieć jak po katastrofie smoleńskiej, pijana lewicowa dzicz z groteskowej opozycji biła i poniżała starsze osoby przeżywające żałobę po ofiarach katastrofy, wystarczy przypomnieć, co się działo przed Pałacem Prezydenckim przy bierności policji. Wystarczy przypomnieć nieustanne zakłócanie miesięcznic smoleńskich. Można nie lubić PiS, ale napadanie na starszych ludzi w żałobie to kwintesencja patologii.

Dziś lewica i groteskowa opozycja rozkręciła spiralę nienawiści wobec księży katolickich, którzy bezpodstawnie są oskarżani o pedofilię – dziesiątki tysięcy duchownych na podstawie kilkuset doniesień medialnych, które zapewne w większości nie są oparte na faktach i często są owocem rojeń osób mających problemy, są kreowani w oczach opinii publicznej na zwyrodniałych psychopatów. Jest to klasyczny przykład bezpodstawnej mowy nienawiści, rozkręcania spirali nienawiści, która doprowadzi do tego, że osoby zaburzone psychicznie zaczną mordować duchownych. Identycznie niemieccy naziści kreowali w swojej propagandzie negatywny wizerunek Żydów.

Nasza wolność, nasze prawa człowieka, wolność słowa, zgromadzeń, zrzeszania się, udziału w debacie publicznej, demokracja, a nawet nasze życie i zdrowie są zagrożone działaniami lewicy i groteskowej opozycji, która non stop rozkręca spirale nienawiści pod naszym adresem. Nie możemy na to pozwolić, nie możemy pozwolić, by nas prześladowano, marginalizowano, dyskryminowano, zastraszano, szkalowano.

Jan Bodakowski

Komentarze

ZakrzewskiZenon2019.01.15 20:40
Lanie szamba jak MK to wolność słowa? Jesli tak myslicie, faktycznie na nią nie zasługujecie.
PrześladowanyZaŁysienie2019.01.15 13:04
Bodakowski pragnie być prawicowo zabranianym, bo to buduje pozycję wyklętą i nobilituje w norach gazetopolskich czy wśród radiomaryjnych nawiedzeńców. Jednak nikt nie ma najmniejszego zamiaru zabraniać Bodakowskiemu objawiania na piśmie swojego zbaranienia. Bodakowskie sążniste bredzenie na dowolny temat jest wręcz pożyteczne, bo na tym tle można bardziej docenić treści tworzone przez ludzi z mózgiem sprawnym.
Ástráður2019.01.15 10:46
Prawica w swojej historii miała i ma wpisany totalitaryzm. W propagandzie zawsze zwodzili ludzi a następnie brali je za przysłowiową mordę. Obecna prawica niczym się nie rożni, zmieniła tylko sposoby zwodzenia i manipulacji.
bogdanus2019.01.15 11:17
O jakiej prawicy piszesz.
Michał2019.01.15 14:13
W Polsce nie ma prawicy, są tylko komuniści pobożni, komuniści trochę pobożni i komuniści bezbożni. Jak PiS obniży PIT, CIT, VAT, zlikwiduje przymus emerytalny i NFZ, przywróci prawdziwą władzę rodzicielską i zerwie przymierze z hochsztaplerami w sukienkach, to dopiero wtedy uwierzę, że to prawicowa partia.
bogdanus2019.01.15 10:33
Lewica w swojej historii miała i ma wpisany totalitaryzm. W propagandzie zawsze zwodzili ludzi a następnie brali je za przysłowiową mordę. Obecna lewica niczym się nie rożni, zmieniła tylko sposoby zwodzenia i manipulacji.
Elżbieta2019.01.15 9:20
Wiemy, że prawda wyzwala, walka z prawdą to droga do zniewolenia, nie ma innej.
tomasz2019.01.15 9:04
Bodakowskiemu odbiło. Pierniczy o tym, że lewica chce ograniczyć wolność słowa a jakoś nie widzi, że pis szykuje się do repolonizacji mediów. Widzimy wszyscy do czego pis doprowadziło tvp, Goebbels byłby dumny z tak fachowej propagandy i wciskania ludziom kitów.
Maria Błaszczyk2019.01.15 9:20
Ciekawe... Wolność słowa pozwala na antysemickie gnioty przeciwko Owsiakowi emitowane w publicznej telewizji. Pozwala naczelnikowi państwa na nazywanie komunistami i złodziejami parudziesięciu tysięcy ludzi, którzy wyszli na ulicę, bo im sie jakaś decyzja polityczna rządzących nie spodobała. Pozwala na spoty, które "identycznie jak niemieccy naziści" przed wyborami szczują. tylko zamiast na Żydow, to na uchodźców i imigrantów z Afryki i Bliskiego Wschodu. Pozwala na obrzucanie Marszów równości zgniłym jedzeniem i grożenie, czym to Prawdziwi Patrioci™ będą nas bić. A gdy jakiś przeciwnik polityczny zostaje (co prawda jakimś innym narzędziem, może z powodu nieporęczności sierpów i młotów) zabity, pan redaktor staje w obronie tego języka... Serio, to jest ten moment, by bronić prawa do odczłowieczania innych i wzywania do przemocy wobec nich? (ja wiem, obie strony maja swoje za uszami; ale do eskalacji tego zjawiska doszło za tej władzy, co widzieliśmy wczoraj, gdy pani poseł Pawłowicz oskarżyła Jurka Owsiaka o spowodowanie śmierci pana prezydenta Adamowicza).
M.2019.01.15 9:38
Marysiu, a twoje gnioty - choć nie emitowane w publicznej telewizji - mają inny ciężar gatunkowy? Ogarnij się trochę i spójrz prawdzie w oczy he he he
Maria Błaszczyk2019.01.15 13:02
Drogi M., zdania są podzielone. niestety wskutek rozwodu Frondy z FB, straciłeś (chyba) możliwość zablokowania mnie. Bardzo Ci współczuję. A coś na temat masz?
Gwizda2019.01.15 11:05
Wolność słowa dotyczy właśnie tych treści, które komuś się nie podobają. Dotyczy tego, że osoby zwyzywane od "antysemitów" mają pełne prawo do głoszenia swoich poglądów i nikomu nic do tego. Jeśli wystarczy opluć kogoś od antysemitów aby zamknąć mu usta, to nie ma wolności słowa tylko jakiś cuchnący szit. Jeśli chcesz się dowiedzieć, kto rządzi krajem, zobacz kogo nie wolno krytykować. Kto jest święta krową. Żydzi? Kto jest winien tej śmierci? Jak to kto - lewacy, bo to ich wina, że nie ma kary śmierci dla morderców.
ZakrzewskiZenon2019.01.15 20:34
Lewacy Gwiazdeczko, już dawno by cię za włosy z chałupy wyciągneli i wytłumaczyli niewerbalny sposób, co masz myśleć. Więc waż słowa!
Maria Błaszczyk2019.01.16 20:51
Ależ Żydów wolno krytykować. Sama robię to nagminnie. Uważam, że ich traktowanie Palstyńczyków jest nie do pogodzenia z człowieczeństwem. Uaażam, że pozwalają religijnym i nacjonalistycznym fanatykom niszczyć swoją demokrację. Pissałam o tym wiele razy w wielu miejscach - i nikt na to nie zareagował. Czym innym natomiast jest używanie krzywdzących stereotypów (tu akurat mamy zupełnie klasyczny stereotyp antysemicki - wielki spisek, przekręcie za którym stoją potęzne żydowskie siły). To jest zupełnie co innego, niż skrytykowanie uwięzienia dzieciaka, wysadzenia cysterny biednym ludziom, odesłania erytrejskich uchodźców czy idiotóws, którzy mają problem, że jakaś ichnia gwiazda poślubiła Araba.
M.2019.01.15 9:35
Tomuś, a tobie to przypadkiem nie odbiło i nie pierniczysz głupot???? Weż się ogarnij i przejrzyj na oczy!!!! He he he
Maria Błaszczyk2019.01.15 13:03
Ponawiam pytanie: a coś a temat?