10.04.21, 13:47Fot. GrandBout via Wikipedia, CC 4.0 /

Jan Gabriel Perboyre - święty męczennik z Wuhan. Zmarł uduszony na krzyżu

Jan Gabriel Perboyre to zdaniem dr Anthony’ego Clarka, specjalisty zajmującego się historią Chin, odpowiedni święty na czas epidemii, do którego powinni się modlić chorzy na koronawirusa. Perboyre był męczennikiem, który zmarł na krzyżu w Wuhan w roku 1840 i został kanonizowany w roku 1996 przez Jana Pawła II jako pierwszy święty Chin.

Jan Paweł II powiedział w czasie uroczystości kanonizacyjnych o św. Janie Gabrielu: „Na ulicach, na które został posłany, znalazł krzyż Chrystusa. Poprzez codzienne naśladowanie swojego Pana, z pokorą i łagodnością, w pełni się z Nim utożsamił. (...) Po torturach i skazaniu, odtwarzając Mękę Jezusa z niezwykłym podobieństwem, zmarł podobnie jak On i poniósł śmierć na krzyżu”.

Św. Jan Gabriel Perboyre należał do Zgromadzenia Księży Misjonarzy założonego przez św. Wincentego a Paulo. Dr Anthony Clark, który badał w Wuhan życiorys św. Jana Gabriela Perboyre’a oraz św. Franciszka Regisa Cleta, stwierdził: „zostali obaj zabici przez uduszenie; zmarli, ponieważ nie mogli oddychać”. Problemy z oddychaniem to jeden z symptomów koronawirusa, a więc obaj święci są odpowiednimi pośrednikami, do których należy się modlić o wstawiennictwo – uważa dr Clark.

Clark wymienił wśród męczarni, jakie zadano św. Janowi Gabrielowi, nieustanne bicie po dolnej części pleców i klęczenie na stłuczonym szkle. Po torturach męczennik został przywiązany do drewnianego krzyża, na którym zmarł z powodu uduszenia. Świętego zdradził za pieniądze jeden z katechumenów.

W czasach tzw. rewolucji kulturalnej za czasów Mao katolicy z Wuhan ukryli płyty nagrobne św. Perboyre’a i Cleta, chroniąc je przed zniszczeniem. „Kiedy tam byłem, odwiedziłem seminarium, w którym płyty nagrobne są teraz wystawione dla uczczenia ich pamięci; katolicy w Wuhan przejawiają olbrzymie nabożeństwo dla Eucharystii i wincentian takich jak Perboyre i Clet, którzy umarli za nich i przelali krew na ziemi tego miasta” – powiedział dr. Clark.

Wuhan było w przeszłości miastem, w którym katoliccy misjonarze zakładali szpitale. Za wstawiennictwem św. Jana Gabriela Perboyre’a modliła się św. Teresa z Lisieux, która nosiła w swoim modlitewniku obrazek jemu dedykowany.

jjf/catholicnewsagency.com


Komentarze

gb2021.04.10 21:59
To wasza wina katole, Chiny byłyby katolickie, gdybyście posłuchali jezuity Matteo Ricci uszanowali kulturę i tradycję chińską. Ale woleliście z pozycji wyższościowych potraktować Chiny. A przecież chrześcijaństwo zdobywało w Chinach silną pozycję, budziło zainteresowanie. Śmierć tego misjonarza to skutek bury i arogancji.
katolicka kretynizacja polski 🇵🇱2021.04.10 16:51
jestem naczelny głupek frondy, przepraszam :(
Iza2021.04.10 16:32
Hej matis jakie dno w tobie.
katolik-matis892021.04.10 14:35
"Wychowałem" w kibucu im. Yitzhak Shamir a moje mame miało małe cycki więc piłem mleko od krów rasy "Yitzhak Shamir" - tych "co z mlekiem matki..."
katolik-matis892021.04.10 14:35
Ponieważ jestem bez jaj, ale to mam dobry głos i śpiewam w chórze dziewczęcym w synagodze pod wezwaniem Nożykdokütasa.
katolik2021.04.10 14:02
trzeba aby się wstawił o upadek kłamstwa plandemii i smierci szczepionkowej która zaplanowali masoni i naziści dla świata