28.09.15, 20:55

Jan Paweł II przestrzegał przed uprawianiem jogi !

Święty Jan Paweł II powiedział: „Wypada chyba przestrzec chrześcijan, którzy z entuzjazmem otwierają się na rozmaite propozycje pochodzące z tradycji religijnych Dalekiego Wschodu, a dotyczące na przykład technik i metod medytacji oraz ascezy. W pewnych środowiskach stało się to wręcz rodzajem mody, którą przejmuje się bezkrytycznie” (Przekroczyć próg nadziei, 1994).

Te słowa św. Jana Pawła II są dzisiaj szczególnie aktualne. Obecnie jedną z najpopularniejszych form „relaksu” są różnorodne zajęcia z jogi. Nie ograniczają się one już tylko do coraz częściej powstających „szkół jogi”, ale również wkraczają w przestrzeń publiczną – jogę ćwiczy się w parkach, wykorzystuje się ją na zajęciach szkolnych, w poradniach dla kobiet w ciąży, w klubach seniora…

Tylko ćwiczenia?

Częstokroć nawet praktykujący katolicy dają się ponieść fali „dobroczynnej siły” jogi, twierdząc, że przecież dla nich to tylko relaksujące ćwiczenia fizyczne i nie wiążą ich z określoną filozofią. Czy rzeczywiście jest to możliwe?

Odpowiedź na to pytanie możemy znaleźć w Katechizmie Kościoła katolickiego, który podkreśla: „Błędna jest ocena moralności czynów ludzkich, biorąc pod uwagę tylko intencję, która je inspiruje” (KKK 1756); potwierdzenie tego znajdziemy również w słowach św. Pawła: „Unikajcie wszystkiego, co ma choćby pozór zła” (1 Tes 5,22).

Wielu badaczy kultur wschodnich wyraźnie zaznacza, że joga z założenia zanurzona jest w świecie bogów i duchów i polega na przywołaniu ich obecności (co może doprowadzić do opętania), a poszczególne pozycje jogiczne poświęcone są różnym bożkom. Gesty i ćwiczenia w jodze nie mogą być więc neutralne duchowo. Prowadzi to do tego, że ćwicząc ją (choć nie zawsze świadomie), otwieramy się na działanie złych duchów i zostajemy wciągnięci w swoisty rodzaj bałwochwalstwa (zob. Wj 23,24).

Agnieszka Kańduła

Więcej w "Miłujcie się!" 4/2015

Komentarze

anonim2015.09.28 21:09
pytanie do pani redaktorki Kańduły, ale chętnie wysłucham też odpowiedzi frondziaków - skoro jest tylko jeden prawdziwy Bóg, a pozostałe religie świata są złudami, błędem, to jakim cudem nawet medytując (że już nie wspomne o jedynie wykonywaniu ćwiczeń fizycznych), przywołujemy duchy i bożków, którzy nie istnieją? Czy w takim razie możemy przywołać jedynie obiekty naszej fantazji lub nawet nie naszej fantazji, ale osób które wierzą w jogę? A może przywołujemy diabła - jeśli tak, to czy każda religia poza katolicyzmem jest wiarą w szatana? Jeśli tak, to skąd ekumenizm i jednak możliwe życie w zgodzie między przedstawicielami różnych religii, co więcej jakim cudem ludzie innych religii mogą być dobrzy, szlachetni i nawet uznawani za wzory cnót przez katolików?
anonim2015.09.28 21:48
Klementyn Ekumenizm jest herezją modernizmu, potępioną wcześniej przez licznych papieży - jest grzechem przeciwko miłości, umacniającym innowierców w ich błędnych wierzeniach. Ludzie innych religii mogą być dobrzy i szlachetni nie dzięki swoim religiom, ale wbrew nim, dzięki głęboko zakorzenionym w ich sumieniu prawie Bożym. "Wszyscy bogowie pogan to demony" - tak uczy Pismo Święte. Zatem, uprawiając jogę przywołujemy demony (diabła). Tak, "każda religia poza katolicyzmem jest wiarą w szatana" lub herezją.
anonim2015.09.28 22:02
trollMax49 Tak, można, ale pod warunkiem, że będą gołą dupą na kaktus :))))
anonim2015.09.29 7:32
@Klementyn + Ile razy już na tym forum pisałem że Jogę wymyślił i opracował wszystkie jej Asany bóg-demon Siwa - Niszczyciel /Anioł czeluści Abaddon Apollyon Ap. 9,11/ Już samo przyjęcie pozycji "lotosu" jest już kultem dla niego! znasz najsłynniejszego mistrza tej sztuki - tj. Budda Sakjamuni /Ateista opętany przez Lucyfera/ czy nie przedstawiany jest na posągach Medytujący w tej pozycji Lotosu A co Ekumenizmu ma i on swoje niuanse tzn jest przez wielu źle rozumiany - bo czy może wejść do NIEBA ten kto nie został ochrzczony tzn uwolniony z Grzechu Pierworodnego winy YESTR HA-RA - i dlatego ten poganin - bałwochwalca muzułmanin żyd pokutuje u bram piekła gdzie demony które wielbił za życia umilają mu życie w tym miejscu tzn np rzucają lawą w ich twarze ect.
anonim2015.09.29 7:56
@tren - jak zwykle głupio rozumujesz to nie gimnastyka lub czyt. art. Fondy jest przyczyną opętanie tylko konkretny kult demonów bogów Hinduizmu, Buddyzmu ect. i nie ważne jest, że jest nieświadomy dla danej osoby - bo diabeł i tak działa. Zacznij się więc martwić jak uprawiasz tzw sztuki walki / medytacja w ruchu/ Jogę /medytacja w spoczynku/ bo piekło cię nie minie
anonim2015.09.29 8:31
Jak w teologii katolickiej możliwe jest nieświadome oddawanie czci bożkom? Albo nieświadome przywoływanie demonów? A co z wolną wolą? I kto decyduje, że pewne gesty czy przedmioty mają nadprzyrodzone znaczenie?
anonim2015.09.29 9:48
Autorka.Proszę, ze zrozumieniem jeszcze raz przeczytać, co powiedział św.Jan Paweł II. Chodzi o " bezkrytyczne przyjmowanie " a nie o totalne odrzucenie. Jeśli ktoś uważa, że samo uprawianie jogi przyniesie mu szczęście i jest czymś więcej niż tylko techniką ,metodą relaksacyjną, kiedy zaczyna przyjmować jej filozofię,traktować niczym .religię. Jeśli ktoś jest głeboko wierzący, w sensie chrześcijańskim, ma dobre intencje ćwiczenia z jogi nie mogą mu zaszkodzić. Dobrze napisał Uczę się : " Jak możliwe jest nieświadome oddawanie czci bożkom ? albo nieświadome przywoływanie demonów ? "
anonim2015.09.29 10:12
Klementyn.Zadałeś bardzo ciekawe pytania.Niestety większość piszących tutaj internautów to wiedzący a nie wierzący.Oni boją się myślenia i stawiania pytań, lubią doszukiwać się zła nawet tam gdzie go nie ma. Poza ciasno rozumianą religią chrześcijańską a w zasadzie katolicką konfesją w ultrakonserwatywnym ujęciu nie istnieje nic dobrego. " Jakim cudem ludzie innych religii mogą być dobrzy, szlachetni i nawet uznawani za wzory cnót przez katolków?". To pytanie jest najciekawsze a jaką mamy odpowiedź ? " Ludzie innych religii mogą być dobrzy i szlachetni nie dzięki swoim religiom ale wbrew nim,dzięki głęboko zakorzenionym w ich sumieniu prawie Bożym ". To ciekawe, skoro taka joga, nawet bez jej filozofii i całej quasi-religijnej otoczki, ma przywoływać demony a ci ludzie pozostają dobrzy i szlachetni. Jak złe duchy mogą dawać dobre owoce ? Jak ktoś dobrze czyniąc może być na usługach złego ducha ? Gdzieś już czytaliśmy te słowa aż wstyd przypominać niektórym domorosłym inkwizytorom, że w Ewangelii.Wtedy też sporo było takich obrońców prawdziwej wiary, uczonych w piśmie, którzy uważali, że można dobrze czynić będąc na usługach zlego ducha.
anonim2015.09.29 10:27
Radzi.Tacy jak ty mogą co bardziej wrażliwych i delkatnych ludzi przyprawić o nerwicę na tle religijnym. Coś za bardzo się "pieklisz".Chcesz ludzi nawracać,przekonywać do chrześcijańskiej wiary, strasząc ich nieustannie piekłem ?