13.11.15, 09:01

Joachim Brudziński: Chcę łączyć, a nie dzielić. Jestem synogarlicą pokoju

– Chcę zająć się rozwojem PiS przy boku Jarosława Kaczyńskiego, tak, jak robiłem to dotychczas. Zostanę dalej szefem Komitetu Wykonawczego PiS – mówił dziś w Jeden na Jeden TVN24 Joachim Brudziński. Pytany, dlaczego nie został szefem klubu PiS, nowy wicemarszałek Sejmu stwierdził, iż Ryszard Terlecki „znakomicie” poradzi sobie w tej roli.

– Będę budował poczucie wspólnoty, chcę łączyć, a nie dzielić, i budować powagę parlamentu. Jestem synogorlicą pokoju – mówił Brudziński.

Polityk PiS pogratulował zwycięstwa w wyborach na szefa klubu PO Sławomirowi Neumannowi:

– Zwycięstwo spektakularne, ponad 20 głosów przewagi nad osobą, która wchodziła na to posiedzenie [klubu] z przekonaniem, że wygraną ma w kieszeni, a szable policzone – mówił nowy wicemarszałek Sejmu.

Brudziński stwierdził, że „łatwiejszym rywalem” dla PiS byłaby Platforma pod wodzą Ewy Kopacz, a nie Grzegorza Schetyny.

– Nie ma ku temu możliwości, ani podstaw – mówił odnosząc się do pomysłu przeprowadzenia przyspieszonych wyborów samorządowych. Wicemarszałek Sejmu przyznał, iż są w związku z tym „poważne zastrzeżenia konstytucjonalistów”.

Kz/300polityka.pl