23.02.12, 19:01

Katolicy powinni brać przykład z Olejnik

Kotliński napisał, że Monika Olejnik jest "dziennikarską hieną w spódnicy, która potrafi zgnoić człowieka, nie widząc go nigdy na oczy". Kierowany przez niego tygodnik "Fakty i Mity" opublikował także tekst o "zagadkowej" karierze dziennikarki. "W przypadku Moniki Olejnik może nie byłoby tego błysku ani blichtru, ani kariery bez PRL-u, Służby Bezpieczeństwa i stanu wojennego" - pisał wicenaczelny pisma Marek Szenborn. Roman Kotliński zachwalał tekst, mówiąc, że Olejnik "zawdzięcza swoją pozycję tatusiowi esbekowi" i że "wyrosła na godną córunię tatusia". Między skonfliktowanymi stronami doszło do ugody pozasądowej.


Teraz były ksiądz i wydawca tej wyjątkowo obrzydliwej gazetki, która zajmuje się głównie szkalowaniem katolików i obrażaniem świętych dla nas rzeczy, musi odkręcać swoje oskarżenia rzucane pod adresem dziennikarki. Podejrzewam, że udział w tej ugodzie miał sam Janusz Palikot, któremu nie zależy na zadzieraniu z salonowymi mediami. Dlatego też uspokoił on swojego posła i ustawił go do pionu. Jednak  naciski Olejnik i Palikota pokazują, że „Fakty i Mity” są w stanie przepraszać skrzywdzone przez siebie osoby publiczne. Może więc warto przyjrzeć się temu precedensowi i zacząć masowo pozywać do sądu wydawcę tego pisemka? Niemal w każdym numerze tej nikczemnej gazetki można znaleźć informacje, które godzą w dobre imię katolików. Roman Kotliński jest zresztą jednym z najbogatszych posłów obecnej kadencji, a swój majątek zrobił na christianofobii i żerowaniu na nienawiści do katolicyzmu, które można porównać z antysemityzmem. Ma on więc z czego płacić za swoje plugastwa. Nie chodzi mi oczywiście o tłumienie wolności słowa przez pozwy sądowe, jak robi to pewna znana gazeta. Niech sobie Kotliński obraża „brzuchatych biskupów” i czarny kler. Nikt nie zabrania nikomu być głupcem i mieć najdurniejsze opinie na temat Kościoła. Jednak nikomu nie wolno kłamać. Skoro wymagamy od innych dziennikarzy by pisali prawdę, to niech takie same reguły dotyczą tego człowieka i jego, pożal się Bożem, „dziennikarzy”. Kościół katolicki i organizacje katolickie mają w Polsce fundusze na to by walczyć w sądzie o prawdę i chronić dobre imię. Może warto pójść przykładem Olejnik?


Łukasz Adamski  

Komentarze

anonim2012.02.23 19:37
<p>Maja kwity,to sie kuli</p>
anonim2012.02.23 20:55
<p>Uważam że powinna (z inspiracji świeckich) powstać instytucja kt&oacute;ra będzie zajmowała się walką z <span \" : verdana,geneva; font-size: small;\">christianofobią a także osłoną prawno-adwokacką chrześcijan.....by np. dziennikarz nie bał się pozwu typu Nowicka-Najfeld. Warto też monitorować \"Nie\", \"Fakty i Mity\" czy GW....i ich sposobem pozywać za każde kłamstwo. Tylko czy znajdzie się ktoś kto zainicjuje taki ruch?? </span></p>
anonim2012.02.24 8:51
<p>@<a \"text-decoration: none; color: #928b6e;\" name=\"komentarz_456925\" href=\"../../../users/dane/login/rukh\"><cite>Rukh</cite></a></p> <p>Moja siłą przebicia jest zerowa. Jestem informatykiem a nie prawnikiem.....a raczej prawnicy są potrzebni.....ale może gdyby panowie Tomasz i Łukasz coś zainicjowali...</p>
anonim2012.02.24 9:48
<p>Czy ktoś wie o co chodzi z tą \"Stokrotką\"? Na okładce \"Fakt&oacute;w i Mit&oacute;w\" tak nazwali M. Olejnik. Nazwał tak ją r&oacute;wnież kiedyś śp. Lech Kaczyński po czym się popłakała.</p> <p>O co tu chodzi, bo żadne media gł&oacute;wnego nurtu jakoś nie \"ciągną\" tego tematu?</p>
anonim2012.02.24 9:57
<p>@Wincenty</p> <p>TW Stokrotka</p>
anonim2012.02.24 13:08
<p>To nie żadna \"<em>stokrotka</em>\", tylko \"<em>Amorphophallus titanum\".</em></p> <p>(Wydziela on w&oacute;wczas wyjątkowo wstrętną woń, kt&oacute;ra wyczuwalna jest już z odległości ok. 200 metr&oacute;w. Stąd wzięła się jego indonezyjska nazwa - Bunga Bangkai - kt&oacute;ra oznacza \"trupi kwiat\". Odrażający zapach opisywany jest jako mieszanina intensywnego smrodu gnijących ryb i zdechłych myszy\"</p> <p><em> </em></p>