08.07.15, 11:14

Kopacz w obronie hipermarketów

Ewa Kopacz próbując skontrować propozycje Prawa i Sprawiedliwości nakierowane na ukrócenie podatkowej samowoli hipermarketów… stanęła w obronie tych ostatnich. Czy premier Kopacz naprawdę przedkłada zyski wielkich sieci nad dobrobyt Polski?

Na antenie programu TVP „Dziś wieczorem” prowadzonego przez Piotra Kraśkę przekonywała, że Polska może być jedynym cywilizowanym krajem, w którym hipermarkety podatków nie płacą. Na pytanie Kraśki, dlaczego wielkie sieci nie miałby podzielić się z budżetem swoimi zyskami, odparła:

„Jedno jest pewne, że się nie podzielą, bo nie będą mogły pozwolić sobie na straty. W związku z tym przeniosą te koszty, które zafundujemy im podniesionym podatkiem, na tych, którzy są użytkownikami tej powierzchni w danym sklepie, a ci z kolei przełożą to oczywiście na koszty tych, którzy będą kupować u nich produkty”.

Następnie zaczęła zachwalać Biedronkę. „Chociażby taka Biedronka. Bardzo często pewnie pan, ja, mnóstwo ludzi chodzi do Biedronki. Ale żeby ta Biedronka, na którą nałożymy ten dodatkowy podatek, mogła zarobić, co będzie robić? Albo taniej kupi od naszych rolników to, co będzie wystawiać – mówię o jabłkach, o warzywach – mimo wszystko trzeba przyznać, że w Biedronce naprawdę te warzywa są super” – przekonywała premier.

Nie wiemy, czy premier otrzymała jakieś wsparcie od portugalskiej sieci, ale zdziwiony tymi słowami był nawet Piotr Kraśko, przekonując, że Kopacz „ostro idzie w promocję”. Premier nie zgodziła się z tą argumentacją i mówiła dalej: „Mieszkam obok Biedronki. Kupuję w Biedronce i te warzywa są super”. Dodała, że za propozycje PiS „zapłacimy my”.

Kraśko zacytował wówczas dane z „Rzeczpospolitej”, według których sieci zagraniczne płacą w Polsce niższe podatki, niż sieci polskie. Kopacz pozostała niewzruszona – na opodatkowanie hipermarketów zgodzić się nie chce.  

kad/tvp/niealezna

Komentarze

anonim2015.07.8 10:33
A ilu Polaków,patriotów napycha kieszenie obcym hipermarketom zamiast kupować w polskich sklepach? Mając w dupie interes narodowy wolą kupić tańszą kiełbachę u obcego niż nieco droższa u swojego.Polski patriotyzm jest niestety wybiórczy i tanio go można kupić
anonim2015.07.8 11:04
Ciekawe ie Biedronka wyłożyła jej kasy za reklamę? Biedronka nie zbiednieje, jak się trochę podzieli zyskiem. A tak na marginesie, Czy ktoś sobie wyobraża Ewę ,,Peron", czy jakiegokolwiek innego znanego polityka w Biedronce, o takim czerwonym Kraśce to nawet nie wspominam.
anonim2015.07.8 11:21
Niekompetentna premiera.
anonim2015.07.8 12:22
Jeśli hipermarkety oferują ceny dumpingowe dzięki unikaniu opodatkowania, to niestety ale będziemy musieli przełknąć podwyżkę cen. Jeśli zaś premier wspiera takie praktyki to niestety nie staje po stronie państwa prawa, a po stronie zachodnich krwiopijców, których stać na łapówki.
anonim2015.07.8 14:43
Ja tam się nie przejmuję. Ekonomia nie zna próżni. Jak nie biedronka to kto inny zapewni tanią żywność. Zawsze znajdzie się ktoś na miejsce zagranicznych marketów i będzie się opłacać. Jakoś ludzie się nie oburzają kiedy biedronka wydaje miliony na reklamę i jakoś nie podnosi cen produktów. Właśnie takie nieuki ekonomiczne jak Kopacz doprowadzają do kryzysów. Strachy na lachy dla idiotów.
anonim2015.07.8 15:19
@kszychu "Czy to na pewno Bogu zależy na reklamowaniu piekła i szatana? Czy Jezus nie kazał głosić DOBREJ NOWINY?" - pokrętne myślenie. Czy spoty przestrzegające przed jazdą po spożyciu alkoholu lub z nadmierną prędkością reklamują wypadki drogowe. Właśnie na tym polega dobra nowina. Bóg mówi że jest miłosierną miłością, drogą, prawdą i życiem i że jeśli zechcesz to możesz być z nim wiecznie szczęśliwy lub nie, jeśli taki jest twój wybór. Jeśli matka cię przestrzega nie wkładaj ręki do ognia to czy cię straszy i reklamuje poparzenia?
anonim2015.07.8 17:45
[W związku z tym przeniosą te koszty, które zafundujemy im podniesionym podatkiem, na tych, którzy są użytkownikami tej powierzchni w danym sklepie, a ci z kolei przełożą to oczywiście na koszty tych, którzy będą kupować u nich produkty”.] Dokładnie tej samej argumentacji używa Korwin, broniąc powstawanie ciągle nowych supermarketów. Nie wiedziałem, że Kopacz tak blisko Korwinowi. :)
anonim2015.07.8 21:49
ceny w Biedronce będą tylko minimalnie wyższe. za każde zakupy zapłacilibyśmy jedynie 1 zł więcej. i tak będzie dużo taniej niż w sklepach osiedlowych. niech Kopaczka nie uprawia antypisowskiej propagandy.
anonim2015.07.9 7:01
Nie dorosła do pozycji Premiera tego kraju. Wstyd i żenada.
anonim2015.07.9 7:37
pierwszy chyba raz zgadzam się z p. Kopacz