16.02.20, 13:30

Ks. prof. Andrzej Kobyliński: To największy w dziejach kryzys Kościoła

Do 2007 roku chyba każdy biskup w Polsce ukrywał pedofilię. Dzisiaj ukrywa ją już niewielu. Chodzi o nieprzesyłanie do Watykanu dokumentów dotyczących księży pedofilów - mówi w rozmowie z Magdaleną Rigamonti z "Dziennika Gazety Prawnej" ks. prof. Andrzej Kobyliński, filozof i etyk z UKSW.

Jak wskazuje ksiądz profesor, przełom w sprawie ukrywania pedofilii wśród duchownych nastąpił dopiero po roku 2007. "Do 2007 r. chyba każdy [ukrywał pedofilię - red.], po 2007 r. większość, po 2013 r. pewnie pół na pół, a po 2016 r. – radykalnym zaostrzeniu przepisów przez papieża Franciszka – niewielu" - powiedział kapłan.

Od 2001 roku w Kościele katolickim istnieje obowiązek przekazywania do Watykanu informacji o przestępstwach pedofilskich księży. Biskup lub przełożony zakonny musi przeprowadzić wstępne dochodzenie i poinformować Kongregację Nauki Wiary nawet mając tylko wiedzę o prawdopodobieństwie nadużycia.

"W latach 2005–2013 za tak rozumiane tuszowanie pedofilii papież Benedykt XVI zdymisjonował ok. 80 biskupów" - przypomniał ks. profesor.

Kapłan wspominał, że w lato 1998 roku uczestniczył w Rzymie w kursie formacyjnym dla rektorów i wykładowców seminariów duchownych. Tam zwrócono uwagę na problem pedofilii.

"Proszę sobie wyobrazić taką sytuację: robię doktorat z filozofii na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie, pod koniec studiów mieszkam przez rok w malowniczej Umbrii i nasycam się niezwykłym pięknem tego regionu Włoch. Wracam do Polski i w 1998 r. zostaję wykładowcą w seminarium duchownym w Płocku, a rok później obejmuję funkcję prorektora do spraw wychowawczych na tej uczelni. Zaczynam otwarcie mówić o pedofilii, molestowaniu seksualnym, tożsamości seksualnej, homoseksualizmie. Na początku nie wiedziałem, że zderzę się z wielką i twardą górą lodową. Kompletnie nie znałem skali tych problemów na Mazowszu i w całej Polsce" - wskazał kapłan.

Jak stwierdził, w "trochę nieświadomie otworzył puszkę Pandory". Okazało się bowiem, że jeden z jego poprzedników na stanowisku prorektora do spraw wychowawczych wykorzystywał seksualnie chłopców. Media pisały o tym w roku 2007. Dzisiaj człowiek ów pracuje jako duszpasterz na Mazowszu. "Głosi kazania, spowiada, udziela komunii świętej" – powiedział.

Ks. Kobyliński wspomina, że pod koniec lat 90. nikt nie chciał mówić o pedofilii. Paraliżował strach, ofiary nie chciały składać pisemnych świadectw.

Wreszcie trafił do domu księży emerytów. Był to efekt "kilku lat brutalnych sporów". Miał wówczas 39 lat.

"Chodziło o wyciszenie różnych skandali. Miałem sobie sprawę przemyśleć" – wyznał.

Profesor podkreślił, że przez wiele lat w Kościele funkcjonowało przekonanie, jakoby wykorzystaniem seksualnym był tylko gwałt, pełne obcowanie płciowe. Inne czyny traktowano wyrozumiale. To, co dzisiaj nazywamy molestowaniem seksualnym, wówczas za takie nie uchodziło. Nie było nawet odpowiednich pojęć. "W seminarium przez sześć lat moich studiów w latach 80. ani słowa nie było o pedofilii, molestowaniu czy homoseksualizmie. Te słowa po prostu nie funkcjonowały w naszym języku" - wspominał kapłan.

Ks. Kobyliński mówił, że w roku 2005, już po śmierci Jana Pawła II, dowiedział się o wielu sprawach, które później w "Sodomie" opisał Frederic Martel. "Dzisiaj o tym mówię na chłodno, prawie bez emocji, ale wtedy bardzo to przeżyłem" - powiedział. Dowiedział się wówczas o pedofilii wśród kardynałów, arcybiskupów, biskupów, księzy i zakonników, o dużej liczbie homoseksualnych księży na różnych szczeblach władzy kościelnej, wreszcie o skandalach finansowych, związanych między innymi z Legionistami Chrystusa.

Jak wskazał rozmówca "DGP", seksualność stała się dziś "problemem filozoficznym i teologicznym". Kiedyś spory toczono o rozumienie Jezusa Chrystusa czy o zbawienie, dzisiaj - o seks. "Problemy z powodu złego przeżywania seksualności doprowadziły Kościół katolicki pod ścianę, jeśli chodzi o konsekwencje globalnego dramatu pedofilii klerykalnej" - powiedział kapłan.

Według ks. Kobylińskiego dzisiaj Kościół katolicki "znajduje się w największym kryzysie w swoich dziejach". W niektórych krajach widać wprost jego rozpad. Stąd należy zadać dwa pytania: dlaczego doszło do tuszowania pedofilii? oraz: czy z tego kryzysu można wyjść?

"W sensie ideowym, moralnym, rzeczywiście ważne jest przemyślenie spraw dotyczących seksualności. A w sensie funkcjonowania Kościoła, chodzi o przemyślenie jego nowej struktury. Często powtarzam, że w pewnym sensie trzeba dzisiaj wymyślić katolicyzm na nowo" - zaznaczył uczony.

Jak podkreślił, w Polsce problemami może zając się realnie Konferencja Episkopatu Polski. Władzę ma jej trzyosobowe prezydium. Nie należy czekać na papieża Franciszka, bo ten - w ramach decentralizacji Kościoła - ceduje różne kompetencje na poziom krajowy i diecezjalny.

Zdaniem filozofia i etyka z UKSW czeka nas praca na lata.

"Mówiąc w uproszczeniu, tam, gdzie jest presja mediów, najlepiej „New York Times’a”, tam się coś dzieje. Wiedza o pedofilach, wykorzystywaniu seksualnym w Kościele, jest powszechna. I to od dawna. Pytanie, jak wyjść z tego kryzysu" – wskazał.

Ks. Kobyliński ocenił, że omerta - zmowa milczenia - dotyczy nie tylko ludzi Kościoła. Pokazują to sprawy Wojciecha Kroloppa czy ks. Henryka Jankowskiego. Wszyscy wiedzieli - ale nikt nic nie mówił. Podobnie jest w sprawie abp. Paetza, o którego skłonnościach wiedziano w Watykanie od 1982 roku.

Następnie kapłan mówił o problemie Legionistów Chrystusa i Marciala Maciela Degollado. O jego działaniach w Watykanie, jak stwierdził, wiedzieli wszyscy, ale duchownemu udawało się wychodzić obronną ręką ze wszystkich kłopotów. W roku 1998 " przyleciała z USA i Meksyku specjalna delegacja złożona z ofiar Maciela wraz z prawnikami. Złożyła dokumenty i została oficjalnie przyjęta w Watykanie, po czym sprawie nadano bieg w Kongregacji Nauki Wiary. Ona – a szczególnie jej sekcja dyscyplinarna – jest jednostką kompetentną w Kościele katolickim, gdy chodzi o najcięższe przestępstwa".

Co się jednak stało?

"Postępowanie zostaje zawieszone pod koniec 1999 r. Dlaczego? I jak to możliwe, że oskarżony o poważne przestępstwa Degollado funkcjonuje dalej w glorii i chwale jako nadzieja Kościoła i wychowawca młodzieży?" - pytał uczony.

Według ks. Kobylińskiego w sprawie Marciala Maciela nie należy pytać o wiedzę św. Jana Pawła II, ale o odpowiedzialność bliskiego otoczenia papieża, szczególnie – polskiego.

„W jaki sposób doradzali w tej sprawie papieżowi jego przyjaciele? Jakie rozwiązania proponowali? Krąg najbliższych przyjaciół Jana Pawła II jest powszechnie znany" - wskazał. Powołał się następnie na Luisa Badillę, redaktora naczelnego portalu "Il Sismografo", który używa czasem wyrażenia "entourage polacco". Badilla jest bardzo krytyczny, gdy chodzi o polskie otoczenie Jana Pawła II. To jest pytanie o stan wiedzy i decyzje, które zapadały w tym gronie. Z pewnością do kręgu wtajemniczonych należał także kard. Angelo Sodano i jego otoczenie" - powiedział Kobyliński.

Kapłan zaznaczył, że obarczanie Jana Pawła II całkowitą odpowiedzialnością jest niesprawiedliwe, bo trzeba pytać o wielu innych urzędników, doradców czy ekspertów.

Ks. Kobyliński zwrócił też uwagę na problem homoseksualizmu w szeregach kapłaństwa i związanych z tym pytań o przyszłość celibatu. "Badania naukowe przeprowadzone w Stanach Zjednoczonych wykazały, że w tym kraju ok. 50 proc. księży ma orientację homoseksualną" - powiedział. Niestety, mówi, w Polsce takie pytania nikogo nie interesują. Przedstawiciele Kościoła skupiają się na szukaniu wrogów zewnętrznych, ale "pomijają degrengoladę w środku".

"Trzeba sobie zadać pytanie, w jakich sprawach polski Kościół ma moralne prawo pouczać, nauczać, formułować jasne sądy ocenne, jeśli wiemy, że w samej instytucji jest dość często rak, który ją makabrycznie pożera" - wskazał.

Jak podkreślił, z homoseksualizmem wiąże się problem celibatu - bo bezżenność traci jako wyrzeczenie sens, jeśli kapłan jest homoseksualny.

"Jeśli w niektórych krajach kapłaństwo katolickie staje się „gay profession”, to jak to oceniać? Czy katolicy akceptują ten proces? Czy chcą mieć także duchownych heteroseksualnych, których część będzie chciała założyć własne rodziny?" - pytał.

Na koniec ksiądz profesor wspomniał, że gdy rozpoczynał studia w seminarium w Płocku, to na pierwszym roku było 36 kandydatów.  Dzisiaj – jest czterech...

bsw/Dziennik Gazeta Prawna

Komentarze

Hej2020.02.17 22:46
Szukam miłego i kulturalnego faceta na miłe spotkania lub stały związek. Mam na imię Lena lat 25, wzrost 169cm, ========= Moje kontakt do mnie telefon tu - www.xlove.com.pl Znajdź mnie po niku: Lenka25x napisz do mnie spotkajmy się!
Reytan2020.02.17 21:01
Calkowita zgoda i solidarnosc Komuny,masonow,pedofilow i prowokatora Kobylinskiego. Skad Fronda wytrzasnela tego komucha w komzy ?
mirka2020.02.17 18:27
Ap 17 i 18 https://www.youtube.com/watch?v=4wD7Ftarccc http://paruzja.info/2012.05.17_08-50.php
Filmy online2020.02.17 17:49
https://filmvod.pl - To Największa wyszukiwarka legalnych filmów i seriali online! Znajdziesz tam filmy takie jak: 365 Dni (2020) Czy Legiony 2019 Setki filmów w jednym miejscu a to wszystko z dożywotnim dostępem. Polecam jak najbardziej!
Dariusz2020.02.17 14:17
Jezus wszedł do świątyni i zaczął wyrzucać sprzedających w niej. Mówił do nich: "Napisane jest: «Mój dom będzie domem modlitwy», a wy uczyniliście z niego jaskinię zbójców".Dziwne,że ja jako ateusz muszę o takich sposobach przypominać.
leszczyna2020.02.17 17:46
To wcale nie dziwne. Środowisko uwikłane w jakiś proceder samo z niego korzysta, może go nie dostrzega, a na pewno go nie ukróci, bo tkwi w nim po pachy. Dlatego potrzebny jest bat z zewnątrz. Wodorostom ze Świątyni przyłożył nim Jezus, czym sympatii ich nie zyskał oczywiście.
Dariusz2020.02.17 20:02
Niejednokrotnie wertując strony Biblii,nigdzie nie zauważyłem,aby Jezusowi była potrzebna czyjakolwiek sympatia,świat miał i chyba nadal ma równać do Niego ,a nie na odwrót.
Julka2020.02.17 7:58
widać gołym okiem że ksprof. to mąciwoda. przekonacie się o tym jeszcze nie raz.
R2020.02.17 7:15
Dziwisz i inni kardynałowie od Marciela dostawali każdy po ok.20tys USD co roku i go chronili, tak samo jak Paetza. Dziwisz wspólnie z Wojtyłą chronili homoseksualnych gwałcicieli kleryków dla dobra tych gwałcicieli, a na złe ich ofiarom - siali zgorszenie i ujawnili swój kosciół jako fałszywy kosćiół. Podważa to świętość Wojtyły i ukazuje go raczej jako nieświadomego grzesznika na usługach Dziwisza. Wojtyla potrafil wyrzucić zwolennikow mszy lacinskiej z koscioła, ale z homoseksualistów nie wyrzucił ani jednego. Dziś ten sam Dziwisz na pamiątkowych zdjęciach dzieci z I komunii nakazuje dodawać swoje zdjęcie aby być popularnym i nie ma sobie nic do zarzucenia.
Michał Pasierb 2020.02.16 23:51
....kapłaństwo katolickie staje się „gay profession...” PANIE ,zmiłuj się nad Swoim Kościołem...
Po 11 NIE BADZ OBOJETNY2020.02.16 23:53
Kościół Katolicki nie jest boskim kościołem. To chyba oczywiste?
Michał Pasierb 2020.02.17 0:02
Wśród Apostołów, wybranych przecież przez PANA JEZUSA ok.8% to zdrajcy. Teraz z pewnością nie jest lepiej...To chyba oczywiste?
AA2020.02.16 21:38
Mnie cieszy, że po tych aferach, filmie nie opustoszały kościoły i ludzie rozumieją istotę wiary i jej wartość niezależnie od tego jacy są księża. Jednakże nie ma zrozumienia dla celibatu i czasami się pojawiają komentarze, że celibat to największa głupota.
Po 11 NIE BADZ OBOJETNY2020.02.16 23:51
Celibat to największa głupota.
Ma\\\\\\\\305\\\\\\\\202gorzata2020.02.16 21:13
Znowu Ks. Kobyliński bije pianę ze "ścieków - brudów" . Widocznie życie kościelnego Naukowca obserwatora pięknej włoskiej przyrody wymaga także poświęceń. Jednakże odnosi się wrażenie, że nie jest to główny cel wywiadu opowieść o degeneratach i przestępcach kościelnych. Ważne jest MODEROWANIE i podsycanie publicznej DEBATY w temacie zniesienia celibatu i umiejętne podpowiadanie argumentów. Dlaczego ? Ponieważ Prof. Kobyliński od momentu jak się stał medialnym celebrytą /zastępując x.Sowę/ ciężko pracuje na rzecz WATYKAŃSKIEGO PROJEKTU ZMIANY struktury Kościoła Katolickiego. Jak mówi :" Często powtarzam, że w pewnym sensie trzeba dzisiaj wymyślić katolicyzm na nowo". Jeśli takie są plany, które się realizuje już od II S.W. to warto ZAPRZESTAĆ dawać pieniądze na takich deformatorów. Twierdzenie Prof. x. Kobylińskiego :.> "Problemy z powodu złego przeżywania seksualności doprowadziły Kościół katolicki pod ścianę, jeśli chodzi o konsekwencje globalnego dramatu pedofilii klerykalnej" < jest nie tyko FAŁSZYWE ale stanowi ORĘŻ manipulacji w WALCE z Kościołem. To nie grzech i "sex" jest powodem KRYZYSU / ROZŁAMU w neoKościele p. Franciszka tylko ZABÓJCZE REFORMY II Soboru Watykańskiego i demoralizacja modernistycznych hierarchów pławiących się w luksusach i nadużywających władzy bez lęku , gdyż zniesiono ANATEMY i rozwalono DYSYPLINĘ pozostawiając WŁADZĘ biskupów NIETYKALNĄ. Rzeczą haniebną jest aby Ks. Kobyliński : poprzez obraz zdemoralizowanego i heretyckiego neokościoła Zachodniego skłaniał Polaków do przemyśleń w kierunku zmian w Tradycyjnym Kościele Katolickim i rozważenie możliwości zawierania małżeństw przez księży. Insynuowanie, że do seminarium idą w większości homoseksualiści jest nie tylko KRZYWDZĄCE ale ujawnia jak bardzo ksiądz NAUKOWIEC może zagubić swoje własne POWOŁANIE skoro pisze bzdury.
anonim2020.02.16 20:42
Kryzys Kościoła, to kryzys katolickiej duchowości, ale jeżeli dla wielu księży najważniejsze jest aby Kościół się otwierał, również na wilki ma się rozumieć, to nie ma się czemu dziwić, że wilki niszczą i pożerają owce!
matis892020.02.16 20:26
Bergoglio Fałszywy Prorok Nie Katolik wspiera sodomię i LZPKGNTZ jak nikt więc szykuje grunt pod największy wysyp pedofili. Pedofile w sutannach też są lewakami, też wspierają sodomię jak i zniesienie celibatu i czczą innych bogów.
Filmy online2020.02.16 20:07
https://filmvod.pl - To Największa wyszukiwarka legalnych filmów i seriali online! Znajdziesz tam filmy takie jak: 365 Dni (2020) Czy Legiony 2019 Setki filmów w jednym miejscu a to wszystko z dożywotnim dostępem. Polecam jak najbardziej!
Sauron2020.02.16 19:55
To nie kryzys, to już powolny upadek.
STANISLAW2020.02.16 18:17
"Przez przez wiele lat w Kościele funkcjonowało przekonanie, jakoby wykorzystaniem seksualnym był tylko gwałt, pełne obcowanie płciowe. Inne czyny traktowano wyrozumiale. To, co dzisiaj nazywamy molestowaniem seksualnym, wówczas za takie nie uchodziło. Nie było nawet odpowiednich pojęć" - Głupio piszecie! Tak zwane molestowania nie figurowały w pewnych normach prawa karnego w Kościele, ale zawsze były uważane za wielki grzech; niekiedy nawet zakładano, iz takowych w ośrodkach duchownych po prostu być nie może i n ie ma - są po prostu nie do pomyślenia. Ale to oznacza, że także nie mogło być przyzwolenia na tego rodzaju zdarzenia.
Asia2020.02.16 17:44
W PL KK ma się dobrze sądząc po rybach na samochodach i głupich komentarzach na frondzie. Amen.
Matwiej Bej2020.02.16 17:22
Im dużej Celibat w K.K. Tym bliżej do jego upadku.K.K. Stał się AZYLEM dla PEDOFILI i Zboczków.
Ewa2020.02.17 11:51
A co da zniesienie celibatu, jeśli połowa księży to homoseksualiści. Jedni i drudzy powinni zachować czystość i tyle, a dalczego nie robi się nic z tymi, którzy publikują materiały pobudzające do grzechu. Tu jest problem.
Kubiak2020.02.16 16:54
Kościół w kryzysie bo produkuke masowo profesorów, filozofów, etyków, biskupów i biskupów pomocniczych. Jak powiedział ksiądz Tadeusz IZ nie zdażyło sie aby biskupem został sprawny proboszcz, który miał sukcesy duszpasterskie. Aby zostać biskupem musi być kariera w kurii, różne pseudo studia i tytuły.
pozory mylą2020.02.17 19:19
Różnie to bywa z tymi proboszczami. Proboszcz mojej parafii może i jest b.dobrym administratorem, może i są jakieś grupy przykościelne - hermetyczne i nie wiadomo kiedy powstałe - środowisko super zamknięte, ale podczas wizytacji kanonicznych można się pochwalić. Ale za to homilia jest średnio raz w miesiącu i praca duszpasterska po prostu leży, chociaż z pozoru wszystko wygląda na celująco.
STANISLAW2020.02.16 16:42
Największy kryzys, to osłabienie i utrata wiary w Boga i Chrystusowe zbawienie. Reszta, te znamiona upadku moralnego, to wypadkowa trzech rzeczy: oslabienia wiary, ludzkich słabości oraz nacisk zła z zewnątrz!
Michał Pasierb 2020.02.16 23:59
Mk 7,14-23
espada2020.02.16 16:38
To jest koniec kosciola jaki znamy. Nadchodzi ten nwo z antychrystem na czele.
antoni.s2020.02.16 15:21
Kościół zawsze był pedofilogenny ,rzekome powołanie i pobożność to idealna przykrywka do wszelkiego rodzaju dewiacji seksualnych,wyobcowanie i ukrywanie się za murami pałaców i plebanii to nic innego jak enigmatyzowanie swoich zboczeń.
Lech Keller- Krawczyk ty Żydzie prowokatorze!!!2020.02.16 14:49
Czy to możliwe, że "Leszek" to jest 𝐋𝐞𝐜𝐡 𝐊𝐞𝐥𝐥𝐞𝐫-𝐊𝐫𝐚𝐰𝐜𝐳𝐲𝐤 - pedofil , wymyśla dziesiątki pseudonimów udaje antysemitę sam będąc Żydem z NKWD-wskich Żydów. Ależ oczywiście, że tak! Kim on już nie był, ale zawodzi go wyobraźnia. Poskakałeś Lesiu napier.... głupot na temat swego "katolicyzmu" mały, pękaty żydku... No dość tego ty debilu. I znowu zmarnowałeś dnie i noce na bullshit. Zaraz w 'odwecie" pojawi się: "oficer LWP - andrzejhahn - Urszula" może nawet sam "PolishPatriot". Co za kretyn!
Marek212020.02.16 14:44
Nie do końca zgadzam się, że jest to kryzys w dziejach Kościoła największy. Bywały równie głębokie. Ale wcześniej Kościół miał rezerwy, na których mógł się oprzeć, mógł znaleźć nowe myśli, nowe rozwiązania, które dały mu nową energię. Dzisiaj niczego takiego nie widać poza marzeniami o Dawnych Dobrych Czasach, poza lękiem i przerażeniem.
katolik2020.02.16 14:41
czynny homoseksualnie ksiądz to tragedia
Ben2020.02.16 15:46
a co z nieczynnymi homoseksualnymi księżmi?
katolik2020.02.16 16:41
to twój żart, ale chyba rozumiesz ,ze wtedy nie ma grzechu
Keller ty Żydzie prowokatorze2020.02.16 14:40
Czy to możliwe, że "Leszek" to jest 𝐋𝐞𝐜𝐡 𝐊𝐞𝐥𝐥𝐞𝐫-𝐊𝐫𝐚𝐰𝐜𝐳𝐲𝐤 - pedofil , wymyśla dziesiątki pseudonimów udaje antysemitę sam będąc Żydem z NKWD-wskich Żydów. Ależ oczywiście, że tak! Kim on już nie był, ale zawodzi go wyobraźnia. Poskakałeś Lesiu napier.... głupot na temat swego "katolicyzmu" mały, pękaty żydku... No dość tego ty debilu. I znowu zmarnowałeś dnie i noce na bullshit. Zaraz w 'odwecie" pojawi się: "oficer LWP - andrzejhahn - Urszula" może nawet sam "PolishPatriot". Co za kretyn!
Marek212020.02.16 14:39
Wniosek z tego artykułu jest prosty (choć niezgodny ze słowami ks. Kobylińskiego): bez ruszenia kultu JPII nic nie będzie wyjaśnione. Przekonanie że car był dobry, a tylko bojarzy źli nie wytrzymuje jednak pytania: a kto tych bojarów mianował? Kto mianował i ciągle awansował Dziwisza blokującego (w jakim stopniu?) przepływ informacji? Kościół w Polsce powinien już dziś kult JPII wyciszać i tonował bo jak w końcu sprawa wystrzeli.....
katolik2020.02.16 14:28
Jeżeli ksiądz jest homoseksualny, to powinien zrobić wszystko ,aby wyleczyć się psychicznie z dewiacji( w tym egzorcyzm) albo wystąpić ze stanu kapłańskiego ( ale co dalej , dalej będzie żył w grzechu..?)
Marek212020.02.16 14:40
Tylko ilu wtedy księży zostanie? Jeżeli podobnie jak w USA jest ich 50%? Przecież nikt tego w Polsce nie bada? Przypadek? Raczej chyba strach przed odpowiedzią.
katolik2020.02.16 14:43
ksiądz czynny homoseksualnie to tragedia dla siebie samego dla wiernych i przed Bogiem. Taka jest prawda
Marek212020.02.16 14:46
Jest, zgoda. I co z tego wynika? Problem odsiania homoseksualistów to jedno. Ale drugim, trudniejszym problemem jest przyciągnięcie tych hetero gotowych na ofiarę ze swojego życia. A na to nikt nie ma recepty.
katolik2020.02.16 14:58
no tak bo kapłaństwo to tajemnica powołania a nie marketingu, dlatego tu tylko modlitwa
Marek212020.02.17 7:57
Czyli nie ma nadziei skoro pozostaje modlitwa. Gdy brakuje rozwiązań ludzkich zawsze można pocieszać się ple, ple, ple - że modlitwa, że ekstaza, że objawienie. Ale Bóg nierychliwy skoro ludzie nie maja pomysłu.
mirka2020.02.18 14:51
No i w tym jest nasz problem- nie wierzymy w moc modlitwy i w rezultacie się nie modlimy, ale jak inaczej pokonać diabła? wzorem jest Pan Jezus w ogrodzie oliwnym , potem droga krzyżowa i słowa Ojcze odpuść im bo nie wiedzą co czynią , bo po tej modlitwie następuje ZMARTWYCHWSTANIE i Smierć i grzech nie ma już władzy To nasze milczące cierpienie dodaje mocy naszej modlitwie
Katolicka Kretynizacja Polski2020.02.16 14:20
Naprawdę klechy są takimi durniami że myśleli że to bulgoczące szambo jakim jest pedofilia,homoseksualizm czy żerowanie na ludziach w kościele katolickim, nigdy się nie wyleje?!
STANISLAW2020.02.16 14:12
"Kiedyś spory toczono o rozumienie Jezusa Chrystusa czy o zbawienie, dzisiaj - o seks." - Jeśli tak jest, to dlaczego profesor narzeka, że wysuwając tematy o seksie, spotyka się u słuchaczy ze ścianą (milczenia)! Dlaczegoi narzeka, że w ogóle nie mówi sie o tych sprawach? Czy mamy wszyscy stać się seksomanami?
Leszek 2020.02.16 14:11
49 O KATECHIZMIE ROKU 2000 I BIEDNYM, ALE ŻARLIWYM STUDENCIE 2010-07-25 Owego roku pracowałem ciężko nad stworzeniem nowego katechizmu, odpowiadającego potrzebom Kościoła Uniwersalnego, którego ustanowienia na całym świecie pragnąłem. Kształtowanie umysłów małych dzieci ma kapitalne znaczenie dla każdej szanującej się doktryny. Nauczanie ateizmu od najmłodszych lat jest istotne dlatego, że porzucenie w późniejszym wieku wiary w tajemnicze aspekty doktryny religijnej pozostawia jednak swoistą nostalgię, chod nie dotyczy to istot wyższych, do których się zaliczam. Byłoby jednak z mojej strony nieuczciwością gdybym nie przyznał, że wielu ateistów nie jest całkowicie szczerych wobec siebie. Nikt nie lubi przyznawad się do słabości. Co więcej, silni muszą udzielad słabym - stanowiącym większośd - solidnego wsparcia, aby chronid ich przez upadkiem. W świetle doktryn religijnych jest rzeczą mądrą postrzeganie każdego człowieka, jako upośledzonego, przynajmniej do kooca obecnego stulecia. Wydaje się ze wszech miar rozsądnym oczekiwad, że antidotum będzie dostępne w roku 2000. Pewne słowa należy całkowicie wykluczyd ze słownika ludzkości, czego najlepszym sposobem będzie zagwarantowanie, że dzieci nigdy ich nie usłyszą. Dlatego stworzenie nowego katechizmu jest o wiele lepszym rozwiązaniem niż żywienie nadziei, że wszelkie nauki religijne zostaną po prostu stłumione - nie, to drugie stanie się możliwe dopiero za dwa lub trzy pokolenia. Na chwilę obecną należy umiejętnie rozgrywad koncepcję, iż Kościół" znaczy tyle, co przyjazne spotkanie braci i sióstr z całego świata". Dlatego nowy katechizm będzie katechizmem zbratania, które zastąpi przestarzały koncept chrześcijaoskiego miłosierdzia. Słowo miłosierdzie" należy całkowicie wyeliminowad i zastąpid słowem miłośd", które pozwala stąpad po twardym gruncie rzeczywistości i jednocześnie umożliwia grę wszelkiego rodzaju dwuznacznościami bez zwracania na nie uwagi. Muszę przyznad, że zawsze żywiłem ogromny szacunek dla ukrytej, czy wręcz podskórnej, mocy dwuznaczności, jakiej nabiera ona w rękach jednostek godnych, by się nią posługiwad. 49
JS2020.02.16 14:11
Kryzys wziął się ponieważ hierarchowie bardziej słuchali się siebie i świata a nie Jezusa, Jego nauki. Chowali i chowają światło pod korcem, zamiast pokazywać je nieustannie w Kościele. Tym światłem jest Słowo Jezusa na nasze czasy, które przekazał wybranym. Ale hierarchowie wolą swoje wyrafinowane, czytane często z kartek mędrkowanie, niż ostrzegające Słowa Zbawiciela i Jego Najśw. Matki. Dlatego mamy to co mamy ale to dopiero początek boleści jakie mają na nas nadejść. Lepiej odejść z tego świata na tą nową zarazę niż dożyć tych straszliwych czasów pałającego zemstą na wyznawcach Jezusa, antychrysta. Króluj nam Chryste Pozdrawiam
STANISLAW2020.02.16 16:38
Hierarchowie to tylko mała cząstka Kościoła. A reszta?
JS2020.02.16 17:10
W parafii gdzie teraz mieszkam mieszkańcy długo wykazywali biskupowi jak niemoralne prowadzi się ich proboszcz i nic to nie dało. Dopiero jak zgłosili sprawę u nuncjusza apostolskiego w Warszawie, wtedy sprawy poszły szybkim tokiem i odwołano tego księdza. Pozdrawiam
Leszek 2020.02.16 14:06
Zonaci kaplani..... 22 Dobrze by się stało, gdyby przez świat przemknęło proroctwo: Nadejdzie dzieo, gdy zobaczycie żonatych kapłanów i msze w językach narodowych". Wspominam z rozbawieniem, że w 1938 roku byłem pierwszym głoszącym to proroctwo. Tego samego roku udało mi się namówid pewną kobietę, by ubiegała się o przyjęcie do seminarium. Byłem także orędownikiem liturgii Mszy Świętej, ale nie parafialnej, tylko rodzinnej, którą odmawiałoby się w domu przed każdym posiłkiem pod przewodnictwem matki i ojca. Pomysły kłębiły mi się w głowie, jeden bardziej ekscytujący od drugiego. Gdy już kooczyłem kodowanie całego programu pojawił się mój przyjaciel i zawiadomił mnie, że zakonnik będzie u niego jutro. Postanowiłem, że spróbuję sprawid, aby ten prosty i niezbyt wykształcony człowiek zmienił swój werdykt. Wiedziałem, jak postępowad. Moje przybycie go nie zaskoczyło. Mój przyjaciel próbował skierowad temat rozmowy na moją osobę, ale bez skutku, więc dał mi umówiony sygnał. Nie byłem zniechęcony, ale delikatnie zaatakowałam tego z pewnością uczciwego człowieka. Oznajmiłem mu, że dokonuje niemalże morderstwa odmawiając mi kapłaostwa. I nalegałem, by wyjawił mi przyczyny swojego oporu. Ale on odparł, że nie kierują nim jakieś racje, tylko Bóg objawia mu stan czyjejś duszy, i na tej podstawie uznał moją za niegodną kapłaostwa. Przyznaję, że mnie to zdenerwowało. To nie była odpowiedź. Ostatecznie jednak wierzyłem, że on nie kłamie. Prawdę mówiąc, nie miał on określonego motywu, by mnie całkowicie odrzucid, żadnego motywu, poza ową intuicją, w każdym razie nic, co miałoby racjonalny charakter. Najgorsze było to, że zakonnik robił wrażenie, jakby nie miał zielonego pojęcia, że jego działania nie są czymkolwiek uzasadnione, wyglądał raczej na kogoś, kim sterują siły magiczne. Oświadczyłem mu, że zamierzam się zaprezentowad jeszcze gdzie indziej. Odparł mi z anielskim uśmiechem, że źle robię, upierając się. Powiedziałem wtedy, że mógłbym odebrad sobie życie, gdybym w ten sposób zdołał dostad się do seminarium. Przytaknął, że wie o tym. Osłupiałem. Przez chwilę patrzyliśmy na siebie w milczeniu. Potem on się odezwał: - Naprawdę nie wiesz, co robisz. Przyznaję, że miałem wtedy ochotę uciec na koniec świata. Ten człowiek posiadał moc, której nie mogłem sobie w żaden sposób wytłumaczyd. 22
Leszek2020.02.16 14:01
23 Ale przyjaciel dał mi znak. Widział, że słabnę. Zdawałem sobie doskonale sprawę, że gdybym nie wykonał rozkazu wujka, byłby to mój koniec. Musiałem sprawid, że przeszkoda zniknie. Moja wartośd, chod niezaprzeczalna, musiała zostad potwierdzona przez ten gest posłuszeostwa i odwagi. Potem wstałem i zabiłem go, nie pozostawiając śladów na ciele. Ktoś mojej rangi musiał przejśd specjalistyczne szkolenie, którego cenne nauki pochodzą z Japonii. W tym czasie bardzo niewielu ludzi miało świadomośd własnej nieznajomości wszystkich niezwykłych możliwości ludzkiego ciała służących obronie i napaści, a nawet zadawaniu śmierci gołymi rękoma. Chod jestem Rosjaninem, muszę przyznad, że w tych kwestiach (a może i w innych) Japooczycy są ekspertami. Jestem przekonany, że w czasie moich studiów bardzo niewielu ludzi w Europie, a nawet w Stanach Zjednoczonych uczyło estetycznych, a zarazem skutecznych metod walki, nawet walki na śmierd i życie, z użyciem samych tylko nieuzbrojonych rąk. Byłem dumny z siebie, będąc jednym z pierwszych miłośników tych sztuk walki, tym bardziej, że przypominają one - szczególnie mnie, Rosjaninowi - uwielbiany u nas powszechnie taniec. W wielu przypadkach pozwoliły mi one obronid się, nie zachowując się jednocześnie jak ociężałe, prehistoryczne zwierzę. Zadawszy dwoma szybkimi ruchami (wymagającymi długiego treningu) śmierd człowiekowi, który z wręcz komiczną odwagą śmiał przeciwstawid się marksizmowi i leninizmowi, (czyli innymi słowy całej przyszłości) cicho wróciłem do domu. Oczywiście o śmierci napiszą w gazetach. Nie będzie ran, stwierdzony zostanie atak serca. Następnego dnia moją skórę pokryły pryszcze. Byłem wściekły, bo dostrzegałem w tym oznakę słabości, znak, że moja wątroba nie wytrzymuje takiego napięcia. To było głupie. Powinienem sobie gratulowad, gdyż ojciec pomyślał, że strasznie cierpię nie mogąc wstąpid do seminarium. Poszedł więc do biskupa, wyjawił mu swój ból i błagał go w mojej intencji. Skutecznie. O TYM, JAK ANTY-APOSTOŁ ROZPOCZYNA SWOJĄ PRACĘ I ODCZUWA SZCZEGÓLNĄ NIENAWIŚĆ DO SUTANNY Zacząłem więc przygotowywad się do pobytu w seminarium. Moja matka, która powróciła do pełni sił, kupiła mi kilka zupełnie niepotrzebnych rzeczy, tuż przed 23
Leszek2020.02.16 13:54
Nasi agenci są wszędzie. 11 stopieo zdobędziesz. Nasi szpiedzy są wszędzie, a szczególnie wielu jest w prasie na całym świecie. Od nich będziesz otrzymywał regularnie krótkie podsumowanie, dzięki któremu będziesz wiedział, czy twoje idee znalazły drogę do ludzkich umysłów. Zrozum, Idea jest dobra wtedy, gdy jakiś idiota trudniący się pisaniem książek przedstawi ją, jako własną. Nikt nie jest bardziej przebiegły od pisarzy. Polegamy na tych mistrzach słowa i nie musimy ich szkolid. Oni i tak pracują dla nas nawet o tym nie wiedząc, czy nawet tego nie chcąc. Spytałem go, jak się z nim skontaktuję, jeśli wybuchnie wojna. Wszystko było przygotowane z wyprzedzeniem. We właściwym czasie miałem otrzymad list z wolnego kraju niezagrożonego wojną. Autentycznośd tego listu potwierdzid ma sekretny tytuł: AA AA - znaczy Anty Apostoł, po czym wnosiłem, że cyfra 1025 była numerem kolejnego noszącego ją podkomendnego. Ku własnemu zaskoczeniu wujek potwierdził moje przypuszczenie. Aż krzyknąłem: księży i kleryków poszło tą droga przede mną! - Tak jest - odparł chłodno. Nie byłem zniechęcony, lecz wściekły i urażony. Chętnie udusiłbym tamtych 1024 ludzi, ale spytałem tylko; - Czy naprawdę potrzeba aż tylu? Wujek tylko się uśmiechnął. Wiedziałem dobrze, że wszelki wysiłek, by ukryd własne myśli, był bezcelowy. Dodałem więc z żalem: - Wygląda na to, że nie wykonali wystarczająco dobrze swojego zadania, skoro ciągle rekrutujecie nowych ludzi. Ale on nie zaspokoił mojej ciekawości. Pragnąłem przynajmniej z kilkoma z nich nawiązad kontakt. Wujek jednak zapewnił mnie, że nigdy nie poznam ani jednego. Nie rozumiałem. Czułem się rozbity. Zapytałem: - Jak można wykonad tę pracę dobrze, skoro jesteśmy rozproszeni bez koordynacji działao i wewnętrznej konkurencji? - Co do koordynacji to nie martw się, zajęliśmy się tym, lecz jedynie wyżsi stopniem wiedzą jak to działa. Jeśli zaś chodzi o rywalizację, niech ci wystarczy miłośd do Partii. Nic więcej nie mogłem powiedzied. Czy miałem stwierdzid, że Partia nie dostrzeże prawdziwej wartości ateizmu, dopóki ja nie stanę na czele służb? Byłem o tym tak głęboko przekonany, że wszystkich 1024 swoich poprzedników sprowadziłem do roli widzów, którzy wprawdzie kupili bilety, ale nie przyszli na przedstawienie. 11
STANISLAW2020.02.16 13:52
"Przedstawiciele Kościoła skupiają się na szukaniu wrogów zewnętrznych, ale "pomijają degrengoladę w środku"." - To nie przedstawiciele Kościoła są od SZUKANIA zła. Media to świetnie robią, znajdując zło u wszystkich przeciw wszystkim; i dostarczają żeru propagandzie, jakiejkolwiek. Szukanie zła nazwa się połacinie INKWIZYCJA? Czy przedstawiciele Kościoła mają prowadzić w Polsce inkwizycję? Jaką metodą? Próbą ognia, aż domniemany przestępca się przyzna?
Janek2020.02.17 0:17
To właśnie Kościół ma się sam oczyścić a ty co pewnie należysz do jakiegoś "bractwa" które z modlitwą na ustach kryją zło. Bóg widzi wasze uczynki nie ukryjecie się pod płaszczami fałszywej pobożności i odpowicie na równi ze sprawcami przed Panem wobec krzywd tych braci najmniejszych. amen.
Jacek2020.02.17 8:59
Jestem i będę katolikiem. To nie powinno przesłaniać prawdy. To, że propaganda ma żer wynika w znacznej części z postawy hierarchów. Jak to możliwe, że Kościół mając wiedzę, wykształcone kadry historyków choćby na KULu, nie zrobił czegoś takiego jak wewnętrzna lustracja po upadku komuny? Ilu było agentów, ilu złamanych, ilu szantażowanych, ilu uległo bo zaproponowano awans, tuszowanie słabości czy doczesne wygody? Ujawnienie tego przyniosłoby mniej szkody niż wyrywanie szczątkowej wiedzy po kawałeczku, czasem bez kontekstu i w fałszywym świetle przez wrogo nastawione media. A że jest coś na rzeczy, wszyscy widzą. Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi.
lol2020.02.18 5:14
Propagandzie? Nie życzę Panu, by Pana dziecko było obmacywane przez starego chłopa. Kościół od razu takie osoby powinien wydawać sądowi, a nie sprawę uciszyć i przenieść winnego na inną parafię
Leszek2020.02.16 13:51
9 Ta uwaga doprowadziła mnie do wściekłości i odpowiedziałem sucho: - Jestem i będę jak z kamienia bez względu na wszystko." Na twarzy wujka widad było rozluźnienie i uśmiech, zupełnie jakby moja kariera, powołanie i przyszłośd (a zatem i przyszłośd Partii) nie zależały zupełnie od podjętej tego dnia decyzji. - Marmur to piękna rzecz, szczególnie użyteczna, gdy ktoś chce zostad tajnym agentem. Ale w tym wypadku jest konieczne, byś swoim przybranym rodzicom okazał najgorętsze przywiązanie. Poczułem się jak tchórz i zapytałem tonem pełnym żalu: - Przez sześd lat seminarium? Wujek odpowiedział z surowością, jaką okazuje się winowajcy: - A gdybym odpowiedział twierdząco, jak ty byś odpowiedział? Przyszło mi do głowy, że z łatwością mógłbym zadeklarowad podporządkowanie się. Ze zdziwieniem odczułem również, że jestem sprytniejszy od niego. On tymczasem nie przestając się uśmiechad powiedział: - Tak, nie byłeś w stanie ukryd, że uznałeś mnie za głupca, który naiwnie odkrywa swoje zamiary. Zarumieniłem się, co nigdy mi się nie zdarza. Dodał: - Tajny agent nie ma krwi w żyłach, nie ma serca, nikogo nie kocha, nawet siebie samego. Jest rzeczą w rękach Partii, i ona może go pożred żywcem bez ostrzeżenia. Dobrze to sobie zapamiętaj. Kimkolwiek będziesz, będziemy cię stale obserwowad i przy najmniejszym braku rozwagi pozbędziemy się ciebie. Musisz dobrze zrozumied, że jeśli znajdziesz się w niebezpieczeostwie, nawet gdyby stało się to nie z twojej winy, nie możesz na nas polegad. Wyprzemy się ciebie. Odparłem: - Wiem o tym dobrze, ale nigdy nie kryłem przed tobą nienawiści do nich. - Nienawiśd, poza nienawiścią do Boga, jak pisze Lenin, nie jest częścią naszej służby - odparł. - Chcę, aby zaakceptował cię biskup twojego rodzinnego kraju, Polski. Ale nie chcemy, abyś odbywał swoje studia teologiczne w tym kraju. Nie, zostaniesz posłany do kraju po drugiej stronie Atlantyku, ale to poufne i będziesz musiał udawad zaskoczenie, gdy takie polecenie zostanie ci wydane. Tak, obawiamy się, że zostaniemy wciągnięci w wojnę w Europie przez głupca rządzącego w Niemczech. Z tego powodu wydaje nam się, że rozsądniej będzie posład cię na 9 https://docplayer.pl/6245448-Pamietnik-antyapostola.html
0542020.02.16 13:51
Czyli otoczenie Jana Pawła II wiedziało o Legionach Chrystusa i ukrywali ten fakt. Czas ujawnić te osoby i surowo ukarać, bo pozwalali na bezkarność zboczeńców, gorszenie i kontynuowanie przestępczej działalności.
Leszek2020.02.16 13:48
3 Wstrząsająca opowieśd komunistycznego agenta, o działaniach, które prowadził po wstąpieniu do Polskiego Seminarium w 1938r i działalności kapłaoskiej niszczycielskiej wewnątrz kościoła katolickiego. Ujawnia on cele, jakie wyznaczono agentom komunistycznym działającym wewnątrz Kościoła katolickiego. Posiada numer; 1025 co świadczy, o ilości agentów kapłanów w momencie zwerbowania. Ma za zadanie zniszczyd Kościół Katolicki od wewnątrz poprzez zniesienie łaciny, ozdób kapłaoskich, obrazów, posągów, odejście od ołtarzy a zastąpienie zupełnie pustym stołem, porzucenie wszelkich Krzyży, aby Chrystus był uznany za człowieka a nie za Boga". Msza ma byd tylko wspólnym posiłkiem". ROZDZIAŁ 1 O TYM, JAK CZŁOWIEK BEZ IMIENIA PRAGNIE WYJAWIĆ NAJWIĘKSZĄ TAJEMNICĘ SWOJEGO ŻYCIA Sam zastanawiam się, skąd u mnie ta ochota, by spisad wspomnienia. To raczej osobliwe. Zdaje mi się, że sięgam po pióro, gdyż robię to w snach, a następnie odczuwam rodzaj przymusu - tak przynajmniej sobie wyobrażam - aby nie przerywad w świetle dnia. Ale to nie ma znaczenia - i tak nikt nie będzie czytał tych pamiętników. We właściwym czasie sam je zniszczę. *** Jestem człowiekiem bez imienia, nie mam rodziny, pochodzę znikąd, nic po sobie nie zostawię. Jestem jednym z tych, którymi pogardzają burżuje i biurokraci. To cała przyczyna mojego głupiego cierpienia, do którego przyczynili się także ci, którzy pragnęli mojego dobra. Gdybym tylko wiedział, jakie szczęście może z tego wyniknąd. Byłem jednak wówczas zbyt młody, by chodby domyślad się, na jakie wyżyny może mnie wynieśd moja młodzieocza niedola. Na samym początku byłem małym, bezimiennym chłopcem. Musiałem mied trzy lata. Płacząc, wlokłem się po jakiejś drodze. Był rok 1920 w Polsce. Mogę zatem przyjąd, że urodziłem się w 1917 roku, nic jednak nie potrafię powiedzied o miejscu urodzenia i o rodzicach. Zdaje mi się, że w tym wieku nie potrafiłem jeszcze dobrze mówid po polsku, może znałem kilka rosyjskich słów. Nie sądzę, abym potrafił się chodby przywitad po niemiecku. Kim byłem? Nie potrafiłem nawet wymówid własnego nazwiska. Miałem przecież imię, gdy ktoś je wypowiadał odwracałem spojrzenie w jego kierunku. 3
Leszek2020.02.16 13:46
TW 1025 Filozof Pamiętnik Antyapostoła ROZDZIAŁ 1 O TYM, JAK CZŁOWIEK BEZ IMIENIA PRAGNIE WYJAWIĆ NAJWIĘKSZĄ TAJEMNICĘ SWOJEGO ŻYCIA 2010-04-07 Sam zastanawiam się, skąd u mnie ta ochota, by spisad wspomnienia. To raczej osobliwe. Zdaje mi się, że sięgam po pióro, gdyż robię to w snach, a następnie odczuwam rodzaj przymusu - tak przynajmniej sobie wyobrażam - aby nie przerywad w świetle dnia. Ale to nie ma znaczenia - i tak nikt nie będzie czytał tych pamiętników. We właściwym czasie sam je zniszczę. *** Jestem człowiekiem bez imienia, nie mam rodziny, pochodzę znikąd, nic po sobie nie zostawię. Jestem jednym z tych, którymi pogardzają burżuje i biurokraci. To cała przyczyna mojego głupiego cierpienia, do którego przyczynili się także ci, którzy pragnęli mojego dobra. Gdybym tylko wiedział, jakie szczęście może z tego wyniknąd. Byłem jednak wówczas zbyt młody, by chodby domyślad się, na jakie wyżyny może mnie wynieśd moja młodzieocza niedola. Na samym początku byłem małym, bezimiennym chłopcem. Musiałem mied trzy lata. Płacząc, wlokłem się po jakiejś drodze. Był rok 1920 w Polsce. Mogę zatem przyjąd, że urodziłem się w 1917 roku, nic jednak nie potrafię powiedzied o miejscu urodzenia i o rodzicach. Zdaje mi się, że w tym wieku nie potrafiłem jeszcze dobrze mówid po polsku, może znałem kilka rosyjskich słów. Nie sądzę, abym potrafił się chodby przywitad po niemiecku. Kim byłem? Nie potrafiłem nawet wymówid własnego nazwiska. Miałem przecież imię, gdy ktoś je wypowiadał odwracałem spojrzenie w jego kierunku.
ZERRO2020.02.16 13:45
Nawet komuniści tak nie zniszczyli Kościoła, a wręcz go umocnili, jak księża pedofile.
skuter2020.02.16 18:55
Jest pytanie czy sami tam poszli czy ktoś im pomógł by od środka rozwalać kościół i mogli to być właśnie wspomniani komuniści którym nie udało się rozwalić kościoła z zewnątrz To tylko sugestia każdy może mieć swoje zdanie jakie chce
ZERRO2020.02.16 19:16
Pedofile nie poszli tam by rozwalać Kościół lecz by realizować po kryjomu swoje dewiacje. Zniszczenie Kościoła to efekt uboczny ich działalności.
Po 11 NIE BADZ OBOJETNY2020.02.16 23:50
Czy sami tam poszli czy ktoś im pomógł ??? Bóg To Bóg ich posłał. Ogarniasz?
mona2020.02.16 13:40
https://filmvod.pl - To Największa wyszukiwarka legalnych filmów i seriali online! Znajdziesz tam filmy takie jak: 365 Dni (2020) Czy Legiony 2019 Setki filmów w jednym miejscu a to wszystko z dożywotnim dostępem. Polecam jak najbardziej!
Stani2020.02.16 23:28
Zarejesetruj sie i zapłać to pooglądasz.
STANISLAW2020.02.16 13:39
"Największy w dziejach Kościoła kryzys"!? Czy zasługujemy aż na tak pesymistyczny, deprecjonujący i niosący światu zgorszenie tytuł? Dawniej tak pisywał tylko Jerzy Urban, ale go nazywano polskim Goebbelsem.