04.11.19, 14:40

Ks. prof. Robert Skrzypczak: Aborcja... a Kościół katolicki

Aborcja jako dobrowolne dopuszczenie się morderstwa na istotach niewinnych jest w ocenie Kościoła jednym z tych grzechów, które powodują zaciągnięcie ekskomuniki latae sententiae, to znaczy stan wykluczenia ze wspólnoty kościelnej z poważnej przyczyny, choć w każdym przypadku należy właściwie oszacować stopień indywidualnej odpowiedzialności ponoszonej przez sprawcę – pisze ks. Robert Skrzypczak w „Teologii Politycznej Co Tydzień”: „Nieplanowane”.


Podejście Kościoła katolickiego do dobrowolnie dokonywanej aborcji nigdy się nie zmieniło. Jego nauczanie o jej „moralnej niedopuszczalności” (patrz Paweł VI, Humanae vitae, 1968, n. 14) oparte jest na prawie naturalnym oraz na Piśmie Świętym, jest przekazywane przez Tradycję chrześcijańską i jednogłośnie znajdowało wyraz w Magisterium Kościoła. Co więcej, przez wieki było ono wzbogacane o nowe aspekty, które potwierdzały, nigdy mu nie przecząc, uprzednio przyjęte stanowisko. Obecne nauczanie Kościoła, począwszy od Deklaracji o przerywaniu ciąży przyjętej przez Kongregację Nauki Wiary w 1974, jest formułowane z dużą siłą przekonania.

„Okropne przestępstwo” aborcji (Sobór Watykański II, Konstytucja Gaudium et spes, n. 51) jest tym bardziej niepokojące, że „dzisiaj świadomość jego zła zaciera się stopniowo w sumieniach wielu ludzi. Akceptacja przerywania ciąży przez mentalność, obyczaj i nawet przez prawo jest wymownym znakiem niezwykle groźnego kryzysu zmysłu moralnego, który stopniowo traci zdolność rozróżnienia między dobrem i złem, nawet wówczas, gdy chodzi o podstawowe prawo do życia” (Jan Paweł II, encyklika Evangelium Vitae, 1995, n. 58).

Wykładnia kościelna w tym względzie równie krytycznie odnosi się do takich pojęć, jak aborcja „terapeutyczna”, w których podkreślane jest – rzekome – „dobrodziejstwo” zabiegu aborcyjnego dla kobiet, zapominając, że procedura ta nie ma żadnej wartości terapeutycznej dla nienarodzonego dziecka, czy to zdrowego czy też chorego. Innymi słowy: „dobrowolne przerwanie ciąży” jest czynnością podejmowaną jedynie ze względu na kobietę, bez jakiegokolwiek uwzględnienia jej skutków spadających na innych, w tym wypadku na dziecko (patrz, ibidem).

Pomimo tego, że aborcja w wielu szpitalach i w wielu częściach świata stała się rutynowym zabiegiem, uwarunkowując szereg indywidualnych i społecznych postaw wobec ciąży i macierzyństwa, technik diagnozy prenatalnej, opieki nad osobami niepełnosprawnymi i polityki wsparcia rodzin wielodzietnych, Kościół wciąż wskazuje na jej moralną stronę jako celowego zabijania niewinnej istoty ludzkiej, wzywając niestrudzenie rządy oraz świat kultury do odpowiedzialności w tym zakresie. Kiedy nagłaśniano i kierowano do sprzedaży „zakamuflowane” formy wczesnego przerywania ciąży pod postacią antykoncepcji, Kościół bił na alarm. Papież Jan Paweł II wyraźnie powiedział, że niektóre środki antykoncepcyjne mają w rzeczywistości działanie wczesnoporonne, ponieważ częściej zapobiegają implantacji zarodka w macicy, niż nie dopuszczają do samego zapłodnienia (Jan Paweł II, encyklika Evangelium vitae, 1995, n. 13). Tak jest w przypadku wkładki wewnątrzmacicznej lub spirali (IUD, intra-uterine device) i wielu rodzajów pigułek hormonalnych, zwłaszcza „mini-pigułek” ostatniej generacji o małej dawce, które nie zawsze są w stanie zablokować owulację, w zamian za to czynią macicę niegościnną względem zarodka, uniemożliwiając dalszy rozwój ciąży. Także w odniesieniu do pigułki „dzień po” Magisterium Kościoła zajęło precyzyjne stanowisko, zwłaszcza w wystąpieniach Jana Pawła II, demaskując próby ukrycia jej rzeczywistego działania pod nazwą „antykoncepcji awaryjnej” (patrz C. Navarini, La verità sulla “pillola del giorno dopo”, ZENIT, 23 maja 2005 r.).

Kościół od razu zaczął przestrzegać przed aborcją farmakologiczną, wywoływaną „pigułką wczesnoporonną” o nazwie RU 486, gdy zaledwie pierwsze preparaty, sporządzone w oparciu o mifepriston, zastosowano do badań testowych na kobietach. Miały one w założeniu służyć do wykonywania aborcji typu „zrób to sam” (Stanowisko Stolicy Apostolskiej na Międzynarodowym Forum ONZ ds. Ludności i Rozwoju, Haga, 8–12 lutego 1999 r.).

Nic dziwnego, że w wypowiedziach kościelnych jest wiele przestróg przed konsekwencjami tychże metod dla życia społecznego i politycznego. Wypowiedzi te usiłują dowieść, że obiektywna odpowiedzialność moralna za aborcję spada nie tylko na osoby, które się jej dopuszczają, ale i na tych, którzy ją wykonują, jak i tych, którzy świadomie się do niej przyczyniają. Aborcja jako dobrowolne dopuszczenie się morderstwa na istotach niewinnych jest w ocenie Kościoła jednym z tych grzechów, które powodują zaciągnięcie ekskomuniki latae sententiae, to znaczy stan wykluczenia ze wspólnoty kościelnej z poważnej przyczyny, choć w każdym przypadku należy właściwie oszacować stopień indywidualnej odpowiedzialności ponoszonej przez sprawcę.

Przy podejmowaniu uczestnictwa obywateli w życiu publicznym, należy pamiętać, że obrona rodzącego się życia ludzkiego należy do najważniejszych priorytetów w działalności katolickich polityków. Nic dziwnego, że Kościół zajmuje zdecydowane stanowisko w przy ocenie realizowanych przez nich programów. Nie chodzi tu o wtrącanie się religii w sferę doczesną, ale o uzasadniony i właściwy głos Kościoła skierowany do swoich wiernych w kwestiach czysto etycznych. Wiele orzeczeń podejmowanych przez synody biskupie ostatnich lat w dziedzinie oceny zachowania katolików zaangażowanych w politykę w odniesieniu do rodziny i do aborcji pozostaje w ścisłej zbieżności z rolą, jaką winien pełnić Kościół w dzisiejszym społeczeństwie – roli światła świata i soli ziemi (por. Mt 5, 13-14).

Nauczanie Kościoła dotyczące aborcji, jak i prawa naturalnego jest niezmienne. Obowiązuje dziś tak samo, jak i w poprzednich epokach. Toteż katolicy mają obowiązek wykluczyć ze swych szeregów takich kandydatów do objęcia ważnych funkcji społecznych, którzy by otwarcie wypowiadali się przeciwko ochronie ludzkiego życia od poczęcia aż do naturalnej śmierci. Kościół ma wręcz obowiązek uważać za ekskomunikowanych w trybie latae sententiae tych katolickich działaczy publicznych, którzy by otwarcie sprzeciwiali się doktrynie swego Kościoła, stając się na przykład propagatorami wyborczych idei czy zapowiedzi przychylnych planom liberalizacji prawa do przerywania ciąży w jakiejkolwiek postaci. Kluczowym punktem programu rządowego winno być skoncentrowanie sił i środków na walce z tym procederem. Właśnie w celu dostarczenia możliwie jak najlepszego wsparcia katolikom zaangażowanym w politykę, zmuszonym do działania w trudnych i niejednokrotnie delikatnych okolicznościach, Kongregacja Nauki Wiary wydała w 2003 roku specjalną Notę doktrynalną, przywołującą wskazania zawarte w encyklice Evangelium vitae n. 73 Jana Pawła II, która wzięła pod uwagę różne sytuacje, w jakich mogą się znaleźć katoliccy politycy, dopasowując do nich konkretne sugestie działania. Można się z niej dowiedzieć na przykład, że jeśli nie da się przeciwstawić niesprawiedliwemu prawu, uzasadnione jest wspieranie inicjatyw parlamentarnych, które usiłowałyby ograniczyć zakres dopuszczonych prawem regulacji, pod warunkiem jednakże, iż ów katolicki parlamentarzysta ujawni publicznie swe przekonania i do nich dostosuje własne osobiste wybory. Jeśli natomiast ktoś sprzyja liberalizowaniu niegodziwych przepisów, czy też przyczynia się do wprowadzenia prawa godzącego w obronę życia tam, gdzie takie przepisy dotąd nie obowiązywały, bądź dopuszcza zapisy etycznie wątpliwe pod pretekstem poszanowania pluralizmu w społeczeństwie, wyrzeka się powinności względem własnego sumienia i zrywa jedność z Kościołem.

Jak powiedział podczas Synodu Biskupów w dniu 6 października 2005 r. kardynał Lopez Trujillo, ówczesny przewodniczący Papieskiej Rady ds. Rodziny, „politycy i ustawodawcy powinni wiedzieć, że proponując lub broniąc niegodziwych zapisów prawnych, ponoszą za to poważną odpowiedzialność i muszą naprawić wyrządzone i rozpowszechnione zło, zanim na powrót zapragną odzyskać komunię z Panem, który jest Drogą, Prawdą i Życiem” (Wystąpienia ojców synodalnych podczas ósmego zgromadzenia ogólnego, ZENIT, 7 października 2005 r.). Czyż można udzielić komunii świętej temu, kto zaprzecza zasadom chrześcijańskim? W żadnym wypadku – odpowiedział kardynał López Trujillo (ibidem).

Również prefekt Kongregacji Nauki Wiary, kardynała Williama Levada, odnosząc się do numeru 73 Instrumentum Laboris wspomnianego synodu, przypomniał, że „zbyt wielu przystępuje do Sakramentu, nie zastanawiając się dostatecznie nad moralną stroną swego życia”. I dodał, że „niektórzy przyjmują Komunię wbrew nauczaniu Kościoła, udzielając publicznego poparcia niemoralnym wyborom, takim jak aborcja, i nie uświadamiają sobie, jak poważnej osobistej nieuczciwości się dopuszczają i jakie zgorszenie powodują”(por. Synod o komunii świętej dla głosujących na partie proaborcyjne, ZENIT, 4 października 2005 r.). Ojcowie synodalni poruszyli ten temat, by w czasach wymagających szczególnej przejrzystości w kwestii zasadniczych norm, przypomnieć odwieczną naukę Kościoła, oferując wszystkim wiernym koniecznego wsparcia. Podstawową cechą nauczania kościelnego jest jego trwała pedagogiczna dbałość i troska o człowieka. Nawet gdy nieraz może wydawać się nazbyt wymagające, zawsze wychodzi naprzeciw ludzkiej niepewności i słabości, proponując drogę osiągnięcia całościowego dobra człowieka, zawsze łączącego się z poczuciem osobistego szczęścia.

Czemu Kościół czasami „usztywnia” swe podejście, odmawiając komunii tym, którzy popierają aborcję? Mówił o tym nieraz papież Benedykt XVI. Przyjmowanie komunii świętej podczas mszy nie jest jakąś formalnością czy też „pięknym przeżyciem” dzielonym z braćmi w wierze, albo sugestywnym sposobem przypomnienia sobie Jezusowej męki, do którego przystępuje ten, kto w głębi tego pragnie, ale jest to tajemnica, w której spotykamy się z prawdziwą obecnością Chrystusa, żywego Pana. Eucharystia ponawia „ofiarę Jego życia, w której On sam uczestniczy. Za każdym razem, gdy jemy ten chleb i pijemy z tego kielicha, głosimy śmierć Pana, aż przyjdzie, mówił św. Paweł” (Benedykt XVI, Homilia na otwarcie XI zebrania Synodu Zwyczajnego Biskupów, ZENIT, 7 października 2005 r.) Czy można zatem dopuścić do komunii eucharystycznej kogoś, kto odrzuca ogólnoludzkie i chrześcijańskie zasady i wartości? Wielka w tym względzie odpowiedzialność spoczywa na politykach i ustawodawcach. Nie można oddzielać osobistych zapatrywań od społeczno-politycznego zaangażowania. To nie jest „prywatna” sprawa. Trzeba przyjąć Ewangelię, nauczanie kościelne i tak zwaną słuszną rację postępowania. Wszystkich, w tym również polityków i ustawodawców, obowiązuje to samo słowo Boże: „Kto spożywa chleb lub pije kielich Pański niegodnie…, wyrok sobie spożywa i pije” (1 Kor 11, 27.29).
Argumenty te wydawać się mogą nazbyt teologicznie wyrafinowane na tle codziennych ideologicznych starć w kwestiach bioetycznych, przytaczanych przez świat mediów, do których ucho ludzie się przyzwyczaja. Niemniej przemawiają do ludzkiej wyobraźni w sytuacji, gdy Kościół przypomina sobie o swym obowiązku, nie tylko głoszenia światu Ewangelii życia, ale i stawiania się w roli adwokata (nieraz osamotnionego) elementarnych praw ludzkich maleńkiego człowieka rozwijającego się pod sercem swej matki. „Czy godzi się wynajmować płatnego zabójcę, aby zniszczyć życie ludzkie?” – pytał retorycznie papież Franciszek, odpowiadając na pytanie, czy istnieją uzasadnione racje dla przerwania ciąży (Wywiad Franciszka dla programu „Salvados” w telewizji hiszpańskiej La Sexta, 1 kwietnia 2019). „Przerwać ciążę oznacza zabić kogoś" – dodał papież, uzasadniając tym samym, że ochrona życia jest jedną z kluczowych wartości chrześcijaństwa i … człowieczeństwa (audiencja środowa w Watykanie, 10 października 2018: http://www.tvn24.pl).

ks. Robert Skrzypczak

Teologia Polityczna Co Tydzień

Komentarze

Dell2019.11.5 10:22
Do dr Aloha "Lb 5,11-31" mówi, według ciebie, o aborcji? Znaczenie słowa " aborcja" można znaleźć w słowniku wyrazów obcych. Na przykład u Kopalińskiego. Zanim tam zajrzysz poćwicz czytanie ze zrozumieniem. A po ćwiczeniach przeczytaj jeszcze raz, powoli i uważnie "Lb 5,11-31".
Dr Aloha2019.11.5 13:05
Przeczytałem jak najbardziej mówi o aborcji. "Teraz da kobiecie do picia wodę przeklętą: jeśli naprawdę stała się nieczysta i swojemu mężowi niewierna, woda wniknie w nią, sprawiając gorzki ból. Łono jej spuchnie, a biodra zwiotczeją, i będzie owa kobieta przedmiotem przekleństwa pośród swego narodu. 28 Jeśli jednak ta kobieta nie stała się nieczysta, lecz przeciwnie – jest czysta – pozostanie bez szkody i znów będzie rodzić dzieci." Jeśli by się okazało że jest ona w ciąży z innym mężczyzną to jaki byłby efekt opisanego powyżej procesu?
Dr Aloha2019.11.5 8:36
Cytaty z biblii jakieś takie zupełnie nie na temat. Przecież jest wiele takich które dokładnie omawiają aborcję. Według świętej księgi to proboszcz powinien dokonywać aborcji. Kiedys się płaciło mąką teraz byłby taki piękny sakrament za ."co łaska ale wszyscy dają po dwa tysiące". Lb 5:11-31
Dell2019.11.5 10:16
"Lb 5,11-31" mówi, według ciebie, o aborcji? Znaczenie słowa " aborcja" można znaleźć w słowniku wyrazów obcych. Na przykład u Kopalińskiego. Zanim tam zajrzysz poćwicz czytanie ze zrozumieniem. A po ćwiczeniach przeczytaj jeszcze raz, powoli i uważnie "Lb 5,11-31".
Dr Aloha2019.11.5 13:04
Przeczytałem jak najbardziej mówi o aborcji. "Teraz da kobiecie do picia wodę przeklętą: jeśli naprawdę stała się nieczysta i swojemu mężowi niewierna, woda wniknie w nią, sprawiając gorzki ból. Łono jej spuchnie, a biodra zwiotczeją, i będzie owa kobieta przedmiotem przekleństwa pośród swego narodu. 28 Jeśli jednak ta kobieta nie stała się nieczysta, lecz przeciwnie – jest czysta – pozostanie bez szkody i znów będzie rodzić dzieci." Jeśli by się okazało że jest ona w ciąży z innym mężczyzną to jaki byłby efekt opisanego powyżej procesu?
Cool2019.11.5 12:27
... ty też pilnie potrzebujesz pomocy psychiatrycznej!
Max Fiend2019.11.4 23:17
I tak ostatecznie decyduje biologiczna matka. To o jej sumienie powinien walczyć KK. Straszenie i grożenie grzechami do niczego nie prowadzi.
Marta2019.11.5 11:50
A czemu nikt nie bierze pod uwagę ojca dziecka? Czy na nim także nie spoczywa obowiązek za życie, które stworzył?
Cool2019.11.5 12:29
Osoba bezpośrednio zainteresowaną jest jednak dziecko, którego aborcja ma dotyczyć! ... Dziecko nie jest własnością kogokolwiek!
xxxxxxxxxxxxxx2019.11.4 23:17
Nieplanowane w kinach - warto obejrzeć. Trzeba przyznać protestantom, że potrafią zrobić dobry film. Bogu niech będą dzięki
Gnostyk2019.11.4 23:10
Skoro "dobrowolne dopuszczenie się morderstwa na istotach niewinnych" jest takie straszne, to w zasadzie (prawie) za kazda zbrodnie morderstwa powinna byc ekskomunika. Mimo, ze podzielam koscielny sprzeciw wobec aborcji, to bardzo martwi mnie jego niekonsekwencja i niepelnosc. Przez ta niepelnosc i niekonsekwencje bardzo spada sila argumentacji. Nawet tak proste sprawy jak spojny przekaz w sprawie obrony zycia, Kosciol pootrafi zepsuc i rozwodnic. Skandal!
Nikt ważny2019.11.4 23:09
Dwa proste pytania. Czy jeśli ciąża jest skutkiem gwałtu, to gwałciciel jest ekskomunikowany czy w jakiś inny sposób ukarany kanonicznie? A w przypadku ewentualnego usunięcia jego pomiotu przez ofiarę podlega jakiejś karze kanonicznej? Jeżeli na oba pytania odpowiedź jest negatywna, to ja więcej pytań nie mam. Ta cała "cywilizacja życia" jest w tym przypadku zwykłą cywilizacją gwałtu, cywilizacją upodlenia kobiet i pobłażania gwałcicielom.
Gnostyk2019.11.4 23:16
Gwalt to dla Kosciola za maly grzech zeby byla jakas "kara kanoniczna" Gwalciciel nie podlega zadnym tego typu karom. Tak samo jest z duchownymi dopuszczajacymi sie czynow pedofilskich. Zadna automatyczna ekskomunika za to ich nie czeka. Strasznie niespojna jest koscielna doktryna.
Marta2019.11.5 11:49
W przypadku, o którym piszesz, gwałciciel sam zaciąga na siebie ekskomunikę. Każda aborcja, nawet wtedy, gdy dziecko poczęte było w wyniku gwałtu, jest grzechem.
WINETU2019.11.4 19:36
Co ma wspólnego płód i ziemniak? Im młodszy tym łatwiej się skrobie :D
Cool2019.11.5 12:26
Idź do psychiatry ... Mówię bez złośliwości!!
RŻNIJMY KUPY2019.11.4 17:09
RŻNIJMY KUPY na 𝐀𝐍𝐃𝐑𝐙𝐄𝐉𝐇𝐀𝐇𝐍 - 𝐋𝐄𝐂𝐇 𝐊𝐄𝐋𝐋𝐄𝐑-𝐊𝐑𝐀𝐖𝐂𝐙𝐘𝐊 A my się ZERŻNIEMY na twój grób! - podpisali sie: proboszcz Pocałumniewdoope oraz rabin Nożykdokotasa
andrzejhahn32019.11.4 16:41
kosciol katolicki jest to obrzydliwa zbrodnicza instytucja i..............dlatego SRAM NA NIEGO
Do zasrańca2019.11.4 17:47
Obyś nie zachorował na raka np. jelita grubego bo z tym sraniem będzie ciężko! A Boga będziesz prosił o pomoc jeszcze nie raz, i módl się, żeby moje słowa zamieniły się w gów..... 😜 Inaczej czarno to widzę 💀
Katolik2019.11.4 16:24
Jestem katolikiem ale często Ci nie katolicy którzy tu piszą mają racje jeżeli będziemy mieli takich księży jak Rydzyk czy Głódź to naprawdę możemy nie mieć świetlanej przyszłości dlatego trochę pokory i samokrytycyzmu
Janek2019.11.4 16:05
Nic wam nie pomoże, Kościół upada, na własne życzenie spada w ciemność, w wielkich świątyniach będzie hulał wiatr.
Albert2019.11.4 15:59
Czego wy ateistyczne wieprze i maciory chcecie od nas wierzących ?!! Dlaczego nienawidzicie czegoś w co nie wierzycie, co wam wogóle nie powinno przeszkadzać , co nie powinno was wogóle obchodzić ?! Przecież nikt was nie zmusza chodzić do kościoła, nikt nie zmusza waszych dzieci do uczęszczania na religię, nikt was nie zmusza do pochówku z księdzem, a wasze zwłoki możecie sobie dać skremować i prochy wysypać na śmietnik. No to czego chcecie, z jakiego powodu cierpicie do wierzących w Boga ?! Noście sobie te wasze weginy i penisy na patykach – nic nam do tego, ale odp-ier-dolcie się od naszej Matki Boskiej, mszy świętej i Kościoła !!!
rolnik2019.11.4 15:58
Ateistyczne, śmierdzące lewactwo komentuje sprawy Kościoła. Gdyby moje krowy w oborze, też ateistki, umiały pisać to robiłyby to lepiej od nich. Nie mają zielonego pojęcie o temacie, ale komentują . Czytając te brednie można sobie zarzygać monitor !!! Kiedy te przygłupy zejdą z Blogu i zajmą się tą pracą do której są stworzeni ?!
vivi2019.11.4 15:58
Wy, PO-srani ateiści nie powinniście zajmować się Kościołem. Wy nie macie zielonego pojęcia o tym, czym jest Kościół, a Kościół poradzi sobie bez was czerwone kacapy. Wy pochodzicie od innej małpy !
Bliżni2019.11.4 18:22
I to mówi "katolik", wiary którego najważniejszym przykazaniem jest "kochaj bliźniego jak siebie samego".
Emma2019.11.5 13:14
Nie, najważniejszym jest będziesz kochał Pana Boga swego ze wszystkich sił swoich...
Piotr Nowak2019.11.4 15:57
Witam komentujących przygłupów z antyPISowskiego psychiatryka ! Ateiści i innego rodzaju śmierdzące lewactwo dyskutuje o Kościele. Boże spuść nogę z nieba i kopnij tych debili, aby się opamiętali !!!
wcaleniegenderowiec2019.11.4 15:24
A kiedy Kościół potępi bezwzględnie żołnierzy zabijających w walkach? Czy jakikolwiek żołnierz został napiętnowany za zabicie cywilów, gwałcenie kobiet? Nie! Za to KK ma swoich kapelanów, którzy błogosławią narzędzia mordu. Kobiety za to się piętnuje, bo... to kobiety. Zawsze ta pogarda do kobiet wpajana przez ludzi Kościoła... Od tysiąca lat słyszymy, że nie jesteśmy ludźmi, nie mamy dyszy, czarownice etc. DOŚĆ. Nasze ciało, nasza sprawa. A wy zajmijcie się męską przemocą, męskim zabijaniem przez wieki i skończcie z apoteozą wojny!
anonim2019.11.4 15:57
Jestem kobietą i nikt w Kościele nie wpaja do mnie nienawiści ,wręcz przeciwnie jestem tam w pełni szanowana wie nie bredź takich bzdur.
Pisbusters2019.11.4 15:18
A ci którzy obojętnie patrzą na tragedie i śmierć uchodźców tonących na morzu mogą podchodzić do komunii?
Zupa 2019.11.4 17:39
Ale wymyślił sobie imię a wystarczyło napisać palant!
...2019.11.4 18:11
Zamiast zupa miała być du-pa
Alicja2019.11.5 12:23
A Ty???
Topek2019.11.4 15:14
Zabraniacie usunięcia płodu który może się urodzić np. z rozszczepionym mózgiem i umierać w męczarniach dwa tygodnie czy zagrażającemu życiu matki, ale nic nie macie przeciwko temu że PiS zagłosował przeciw ratowaniu ludzi na morzu, dzieci które skazane są tam na pewną śmierć bez pomocy innych, czy to nie obrzydliwe jak się zachowują pseudo katolicy?
Instrukcja 2019.11.4 17:35
Nie topek tylko głupi wtopek!
Emma2019.11.5 13:11
Miałeś na myśli rozszczepienie podniebienia??? To można leczyć i z tym żyć. A jak wiele razy (coraz częściej) lekarze się mylą w swoich diagnozach?
Ura-Bura - syn Baby Jagi2019.11.4 15:04
Kościół ma pełne prawo odradzać wszystkim i zakazywać swoim wiernym - wszystkiego co uzna za stosowne.
Piotr Nowak2019.11.4 15:56
No to co ciebie boli skoro jesteś śmierdzącym ateistą ?!!!
2019.11.4 14:53
Gdyby ministranci zachodzili w ciążę, to aborcja byłaby sakramentem.
anonim2019.11.4 14:58
gdyby tak twoją mamuśkę postawić na głowie byłaby pojemnym koszem na śmieci
anonim2019.11.4 15:53
A jak ty byś miał rozum to takich bzdur byś nie pisał .
Marta2019.11.5 11:46
Nie rozumiesz co to jest sakrament i co to jest aborcja. Najpierw zrozum, a potem pisz.
NIE PROFANUJ!2019.11.4 14:53
Zwiedziłem, byłem wielokrotnie na różnych uroczystościach religijnych (śluby, pogrzeby, etc.) w synagodze, w meczecie, u prawosławnych Greków, Lutheranów i gdziekolwiek się znalazłem, zreszta nie tylko ja, wszędzie uszanowałem obrządek, tradycje i nigdy by mi nie przyszło do głowy "pluć czymś". Co robiła tłuszcza bolszewicka z kościołami? Dokładnie to samo - profanowała. Co robili Niemcy z żydowskimi synagogami? Dokładnie to samo - profanowali. Co zrobiła tłuszcza "Pride Parade" w Nowym Jorku? Dokładnie to samo - wpadli jak dzicz bolszewicka do katedry i sprofanowali. Co robiła tłuszcza z czworaków w pałacach magnaterii, dworkach szlacheckich. Dokładnie to samo - niszczyli zabytek, kulturę, tradycję. Ten 13-latek wyniósł "to" z domu, jego rodzice wynieśli "to" z ich domów - zdziczenie, nihilizm bolszewicki, co dzisiaj ładnie się nazywa relatywizm. Kto wie co chciał z tym opłatkiem zrobić? Przynieść 'funflom" i pokazać trofeum? Zrobić video? Nie chcesz przyjmować komunii - nie rób tego. NIE PROFANUJ!
Topek2019.11.4 15:22
Co ty wyniosłeś z domu że zwykły wafelek z mąki i wody to dla ciebie problem ?
NIE PROFANUJ!2019.11.4 16:06
uderz w stół .. To co ja wyniosłem z domu to tobie nie jest znane i nigdy nie będzie poznane.
Topek2019.11.4 16:58
Bardzo się z tego cieszę
AAAtomek2019.11.5 6:09
Na szczęście dla ludzkości, patologia twojej rodziny nie będzie nam poznana.
Cool2019.11.5 12:24
Ty nie masz problemu nawet ze smrodem zgniłych onuc na ... trollu!
Michał Pasierb 2019.11.4 15:27
W punkt. Pozdr.