23.11.15, 19:15

Lewicka przerywała prof. Glińskiemu co 9,6 sekundy!

Red. K. Lewicka 50 razy odbierała głos wicepremierowi Piotrowi Glińskiemu, przerywała mu co 9,6 sekundy!

 

Telewizja publiczna bastionem PO – ale jest sposób, żeby to zmienić w jeden dzień.

 

W porze najlepszej oglądalności red. Karolina Lewicka dała w niedzielny wieczór popis, jakiego jeszcze wolna Polska nie widziała. Wezwała do studia – bo trudno powiedzieć, że zaprosiła – wicepremiera nowego rządu, ministra kultury prof. Piotra Glińskiego. Tak zwana rozmowa trwała 16 minut, w trakcie której redaktorka przemawiała 8 minut. Nie dość, że sama zawłaszczyła tyle czasu, to przerywała swemu rozmówcy niemal każde zdanie; odbierała mu głos 50 razy, średnio co 9,6 sek.! Czyniła to w sposób pryncypialny, z poczuciem niebywałej wyższości nad swoim rozmówcą, agresywny, a w końcu wprost histeryczny. 

Prof. Piotr Gliński to osoba o niezwykle wysokiej kulturze osobistej i dużej wiedzy, a dla naszego Wydawnictwa to zaszczyt, że należy on do grona naszych autorów. Niedzielną audycję w TVP Info oraz zachowanie prowadzącej, Karoliny Lewickiej, uważamy za skandaliczne i deklarujemy pełne poparcie dla ministra Piotra Glińskiego oraz jego walki z miernotą i pornografią w polskich teatrach oraz z degradacją polskiej kultury, jaka dokonuje się od kilku lat.

Również telewizja publiczna doprowadzona została do upadku, stając się tylko narzędziem propagandy oraz coraz brutalniejszej walki z obrońcami polskości, suwerenności państwowej, wiary i tradycji. To po prostu bastion Platformy Obywatelskiej i jej spadkobierców w rodzaju pana Petru lub jego kolegi posła, zarazem dyrektora Teatru Polskiego (sic!) we Wrocławiu, który angażuje tzw. aktorów porno i nazywa takie działania sztuką.

Jako przedstawiciele sztuki wyrażamy głębokie oburzenie zrównywaniem teatru z domem publicznym! To, że na skandaliczne przedstawienie przychodzą widzowie o niczym dobrym nie świadczy – domy publiczne też mają niestety swoją publiczność, która nie korzysta z ich usług za darmo. Ale przynajmniej państwo do nich nie dopłaca, a do teatru owszem.

TVP to bastion, w którym okopali się zajadli zwolennicy genderyzmu, który stał się nową ideologią lewactwa; nie należy jej wszakże mylić z klasycznymi partiami lewicowymi w rozumieniu tradycyjnej zachodniej demokracji, mimo iż tradycyjna lewica dała się ostatnimi laty całkowicie zakrzyczeć zmodernizowanym demagogom. Telewizja publiczna od dawna nie przemawia w imieniu narodu, została zawłaszczona przez poprzedni układ partyjny i nie zamierza ustąpić. Ba! przystąpiła do wzmożonego ataku na obóz patriotyczny i – jak wykazały ostatnie wybory – obóz większościowy. W TVP nie ma mowy o prezentowaniu ani racji prezydenta i jego ministrów, ani nowego rządu; argumenty prezentowane przez PiS przytaczane są jedynie po to, by z nich szydzić, siać zwątpienie oraz eksponować w kontrze do nich przegranych polityków, jako niezrozumiałych przez motłoch proroków. TVP z niebywałą siłą usiłuje dowieść, jak straszne głupstwo popełniły miliony Polaków (w domyśle: mohery i motłoch), które odrzuciły w całości PO. Tak instytucja publiczna pojmuje demokratyczne przekazanie władzy w wolnym, demokratycznym kraju.

Ze zmianami w takiej publicznej instytucji nie wolno zwlekać nawet jednego dnia! Bo nie dość, że nie ma z jej strony żadnej pomocy i zrozumienia, to czynione są poważne szkody! Widać, że dobrowolnie nie odejdzie nie tylko zarząd TVP, ale i wystylizowane panie w rodzaju Tadli, Rudnik i Lewickiej czy też wymuskani panowie, jak Kraśko, by wymienić tylko tzw. frontmenów. A jeśli nie chcą dobrowolnie – to trzeba użyć siły. Trzeba natychmiast dokonać małej zmiany w ustawie o radiofonii i telewizji (która nb. jest w wielu miejscach albo nieprzestrzegana, albo naciągana), a w szczególności pozbyć się punktu 3 i 5 w art. 27 oraz punktów 1, 1a, 1b, 1c w art. 28. O reszcie zapisów można spokojnie dyskutować później. Chodzi o to, by natychmiast zmienić zarządzanie telewizją i radiem publicznym z czysto propagandowego na normalne. Obecnie mamy z jednej strony do czynienia niby ze spółką skarbu państwa podlegającą kodeksowi handlowemu, a z drugiej – z instytucję niby kulturalną, ale nie podlegającą w sferze zarządzania ministrowi kultury, lecz Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji. Ta ostatnia zmalała z biegiem lat do 5 osób – które są wyznaczone i całkowicie podporządkowane przegranemu obozowi władzy. Usunięcie w/w paragrafów spowoduje, że TVP będzie podlegać normalnemu kodeksowi spółek prawa handlowego, jeśli chodzi o ustanawiania rady nadzorczej oraz zarządu. A wówczas zmiany dokona się w jeden dzień. Minister skarbu państwa powoła nową radę nadzorczą, ta zaś od razu, na pierwszym posiedzeniu ustanowi nowy zarząd, ten z kolei nawet w trybie zwyczajnym, ale bez obowiązku świadczenia pracy podziękuje w/w osobnikom oraz ich dyrektorom. Ludzi do normalnej i uczciwej(a nie propagandowej) pracy wewnątrz samej telewizji nie brakuje, trzeba tylko dać im szansę.

Przyznam, że ciężko słuchać mi codziennie płynących z różnych stron żalów w rodzaju: „To po to na nich głosowaliśmy, żeby się nic nie zmieniło, żeby nadal szczuto co wieczór ze szklanego ekranu na cały obóz patriotyczny, prezydenta, nowy rząd, by lansowano każdego dnia Kopacz i całe to fałszywe towarzystwo?”. Wiem, że istnieje koncepcja przekształcenia TVP w narodową instytucję kultury, ale to dłuższy proces. Tymczasem każdego dnia pracownicy telewizji publicznej kopią legalny system władzy ustanowiony wolą większości narodu. A jak się kogoś kopie, to się go w końcu skopie…

Poza tym mam poważne wątpliwości, czy narodowa instytucja kultury to faktycznie dobre lekarstwo. Przypomnę, że taką instytucją jest np. Polski Instytut Sztuki Filmowej – sponsor wielu antypolskich działań, albo Instytut Adama Mickiewicza – piewca w kraju i za granicą osławionej tęczy na Placu Zbawiciela. Albo Narodowy Stary Teatr w Krakowie –od paru ładnych lat siedlisko działalności pana Klaty, zwalczającego z całych sił i w sposób obrzydliwy rodzimą tradycję, a także klasykę, zwłaszcza narodową. Może lepiej poszukać wzorów tam, gdzie telewizja publiczna ma całkowicie odrębny status, np. w Niemczech lub w Austrii, i jest ściśle kontrolowana, ale nie prze 5-osobowe, upolitycznione rady, tylko przez kilkudziesięciu przedstawicieli społeczeństwa, reprezentantów związków zawodowych, Kościołów, ruchów obywatelskich, świata nauki i kultury itp. Są w tym gremium także politycy, ale stanowią w nim zdecydowaną mniejszość.

Póki co wzywamy do obrony prof. Piotra Glińskiego, legalnie ustanowionego wicepremiera i ministra kultury oraz do protestów wobec niegodziwych poczynań telewizji publicznej.

                                                                                  Leszek Sosnowski

Prezes wydawnictwa Biały Kruk – w imieniu swoim, współpracowników oraz redakcji miesięcznika "WPIS - Wiara, Patriotyzm i Sztuka". 

Komentarze

anonim2015.11.23 19:17
Nie wierzę. Wy teraz będziecie codziennie najmniejszą głupotę rządu tłumaczyć, tak żeby koniecznie wszyscy zrozumieli, że PiS postępuje słusznie?
anonim2015.11.23 19:23
Boże zrób coś z TVP !!!! już dość lewactwa i chamstwa
anonim2015.11.23 19:23
bo ja swedziala.
anonim2015.11.23 19:30
PIS za dużo gada. Trzeba natychmiast uchwalic ustwe o mediach publicznych a nie za miesiąc. Chyba że jeszcze tej ustawy nie opracowali a to bardzo źle by świadczyło o prawicy. To jest absolutny priorytet!!!
anonim2015.11.23 19:31
Pani "takczynie" tu zadaje pytania! Jakby się ktoś pytał?
anonim2015.11.23 19:31
kawła lewickiej zołzy, natychmiast z tvp powinna być wyrzucona, na czerską albo do tvn-u pełznie, takich tam krzykaczy potrzebują.
anonim2015.11.23 19:32
"Kto ma media, ma władzę" - nawet durny plakat w galerii handlowej to wie. Przywrócić profesjonalizm w publicznych mediach jest podstawą odzyskania Polski. Jako doradcę proponuję Maxa Kolonko - bo "mówi jak jest"😊
anonim2015.11.23 19:32
Kopalny nieudolna to byla prezenterka lewicka, jej postępowanie żywcem z Korei Północnej przeniesione.
anonim2015.11.23 20:11
ale lewactwo na frądzie ujada ale miło patrzeć jak się wściekają na PiS, powiem am możecie wiecie co? możecie się wypałować, ulży wam hahahahahaha
anonim2015.11.23 20:17
Dlaczego ta Pani była "taka miła" przez 8 lat? PO za tym komu służy?....
anonim2015.11.23 20:24
Majestic - mylisz się. To są metody z Alei Szucha lub Rakowieckiej. A w studio brakowało jedynie lampy w oczy przesłuchiwanego
anonim2015.11.23 20:31
"niezwykle wysokiej kulturze osobistej" - szczerze wątpię; akurat w tej audycji stanowczo tego nie wykazał :-D
anonim2015.11.23 20:36
Jest mi przykro i głupio, że prof. Gliński dał się sprowokować. To jest wielka sztuka iść do jaskini lwa i nie dać się zapędzić do narożnika. Trzeba się uczyć asertywnych technik godnej, kulturalnej i zdecydowanej obrony swojej godnodci nie depcząc godności adwersarza. Starzy wyjadacze propagandowi publicyści są mistrzami w prowokowaniu, graniu na emocjach, a wszystko pod przykrywką dziennikarskiego prawa do zadawania pytań i dociekania "prawdy". Nieprzyjemna sprawa, totalna klapa po obu stronach. Apeluję obie strony do studzenia emocji.Mam nadzieję, że to spięcie jest dwoma kubłami lodowatej wody na obie głowy.
anonim2015.11.23 21:15
A mnie się wydaje że ta dziennikarka to katolicka ortodoksja: wszak w Piśmie Świętym jest napisane - niech mowa wasza tak - tak, nie - nie. I zgodnie z tym formułowała pytania i żądała odpowiedzi w tym duchu
anonim2015.11.23 22:18
Jakby odpowiadała na pytania, albo po prostu przyznał że dał przysłowiowej d***, to inaczej by ta rozmowa wyglądała.
anonim2015.11.23 22:41
Czemu prawi politycy udzielaja sie w lewej tv?
anonim2015.11.23 23:24
Deratyzować TVP ...wszyscy WON!
anonim2015.11.24 6:35
Tak, dzięki temu w Niemczech mamy "Naszych ojców, nasze matki".
anonim2015.11.24 7:38
Zobaczcie jak ostro wyglądają wywiady w HARDtalk na BBC i przestańcie już jojczyć
anonim2015.11.24 8:42
Szukałem na yT tego wywiadu. Wszystkie komentarze są poblokowane. Osobiście uważam że ta laska jest fajna, ale zasadził bym jej kopa za chamstwo. Nie znam ani gościa ani baby. Co za parszywa baba. Zabił czy nie zabił? Nie ważne że w samoobronie. Jak zabił to powiesić, nieważne jaki był motyw. Nie ważne że zabił w obronie czyjegoś życia. Zabił pan, czy nie zabił? Co to za pytanie?
anonim2015.11.24 8:50
@Falcon Oglądałem na żywo. To szmata, nie dziennikarz. Profesor Gliński powinien umieć ją usadzić. Nie umiał. Kadry - ręka - szklanka- łyk, dobitnie to ujawniały, co realizator umiejętnie wyeksponował...Poza tym pracowałem długie lata w telewizji i doskonale rozumiem, jak można wiele spraw ponaginać. Mam nadzieję tylko, że nie realizował tego mój kolega Sławek W.
anonim2015.11.24 9:45
Dzwoniłem do kumpla. Nie realizował...
anonim2015.11.24 18:03
Rozwydrzony babol, ale w sumie to powinien być ideał feministów z PiS, wg których mężczyźni mają pracować niemal do śmierci, a kobiety rozkoszować się zasłużonym odpoczynkiem na emeryturze.