29.12.15, 12:16

Niemiecka prasa: Dla Polaków wolność nie jest ważna

Nie ma dnia, w którym niemiecka prasa nie rozpisywałaby się o antydemokratycznym kursie Polski, zwykle łączonej dla publicystycznego kolorytu z Węgrami. Co kilka dni czytamy o mordującym demokrację Kaczyńskim na łamach takich tytułów jak "Frankfurter Allgemeine Zeitung", "Zeit", "Spiegel", "Süddeutsche Zeitung". Gdy milkną one, robotę przejmują gazety lokalne. Tak, jak robi to dziś "Augsburger Allgemeine", rozchodząca się w niemałym, ponad 100-tysięcznym nakładzie.

Według autora artykułu w tej gazecie Polsce i Węgrom demokracja po prostu... nie odpowiada. Dla nowego polskiego rządu oraz dla Fideszu "konserwatywna ideologia jest ważniejsza od wolności". Zdaniem "AA" PiS łamie fundamentalną zasadę zachodniej demokracji, w której żadna polityczna instancja - czy to partia, czy to jakiś urząd - nie jest poza kontrolą. Usuwając Trybunał Konstytucyjny PiS ma stawiać jednak kontrolowany przez siebie Sejm poza wszelką kontrolą właśnie.
Dla dziennikarza "AA" jest "niemal niewiarygodne", że zarówno Jarosław Kaczyński jak i Wiktor Orban bardzo często w swojej karierze politycznej powoływali się na ideę wolności. Teraz tymczasem tę wolność mają gwałcić - Orban przecież, podobnie jak w Polsce PiS, również dokonał gruntownej reformy postkomunistycznego Trybunału.
"AA" twierdzi, że ani Orban, ani Kaczyński nie chcą pojąć, że wolność oznacza zawsze wolność dla tych, którzy myślą inaczej. Autor powołuje się tu na słowa... komunistki Róży Luksemburg (sic!), związanej tak z niemieckim, jak i z polskim ruchem socjalistycznym.
W artykule czytamy dalej, że Orban na Węgrzech buduje system autorytarny i kieruje się w stronę systemu, który w Rosji ucieleśnia Władimir Putin. Tego samego należy oczekiwać jakoby także w Polsce.

Naczelny argument? Oczywiście: Polska i Węgry nie chcą przyjmować imigrantów, którzy trafili do Niemiec. Jak zwykkle więc okazuje się, że za niemiecką nagonką na Warszawę i Budapeszt stoi to samo: chęć uniezależnienai własnej polityki od Berlina, niezgoda na berliński dyktat. Dodatkowo Niemcy całkowicie nie rozumieją, że czy to polski, czy węgierski Trybunał Konstytucyjny jest instytucją całkowicie odmienną od tego, który znają z reszty państw zachodnich. Zapomina się o ponurym dziedzictwie komunistycznym, niczym rak toczącym większość instytucji w naszym kraju. Rak ten będzie niszczył Polskę tak długo, dopóki się go po prostu nie wytnie. Tym właśnie zajmuje się w Polsce Jarosław Kaczyński, tym zajmował się na Węgrzech Wiktor Orban.

Dla Niemców oznacza to jednak utratę wpływów. A tego, oczywiście, Berlin zaakceptować nie chce.

wbw

Komentarze

anonim2015.12.29 12:19
Szczególnie ważna jest idea wolności i demokracji dla Niemców i niemieckiego rządu, który ZAKAZUJE antyrządowych manifestacji... W tej antydemokratycznej i antywolnościowej Polsce demokracje te odbywają się, o dziwo, z powodzeniem, a do uczestników nikt nie strzela z broni gładkolufowej jak to miało miejsce za rządów innego partyjnego BETONA.
anonim2015.12.29 13:06
Jak się świni od ryja koryto zabiera - jest kwik.
anonim2015.12.29 13:11
Problem jest z semantyką. Jeśli stracimy wspólną zgodę co do znaczenia słów - pogrążymy się w chaosie. Dziś każdy używa słowa "demokracja", ale też każdy inaczej ją rozumie. Np. jedni uważają, że skoro były wybory demokratyczne i nikt do nikogo nie strzela na ulicy za głoszenie poglądów - to jest demokracja. Inny uważa, że demokracja jest wtedy, jak jego gazecie dają rządowe zlecenia, jeszcze inny - że demokracja jest wtedy, kiedy to on rozdaje karty przy stoliku władzy a nie jego oponent, jeszcze inny uważa, że demokracja jest wtedy, jak on nie musi płacić podatków, inaczej to jest wyzysk i zamordyzm...
anonim2015.12.29 13:17
to odpowiedni oddzial zamkniety dyryguje ta niemiecka orkiestra i wlancza potrzebne mu instrumenty do gry z odpowiedni tekstem. W niedziele przyszedl do mnie sasiad Niemiec troche porozmawiac, no i temat zszedl na brak demokracji w Polsce, oczywiscie nie mogl tego zrozumiec, ze demokracje sa jeszcze inne jak tylko niemiecka i juz byl zly, jak temat przeskoczyl na arabow i pytania dotyczace nieprzyjecia,,imigrantow" przez Polske odparowalem besposrednia odpwiedza to juz byl wsciekly, a jak mu powiedzialem, ze to Merkel zaprosila tych gosci i teraz jak dyktator chce ich rozdzielic po calej europie co w tym przypadku jej obowiazkiem jest troszczyc sie o nich w swoim domu, to powstal i opuscil moj dom. Przy wyjsciu powiedzial cos grzecznego, na co ja dalem mu znac w kilku slowac, ze go poinformuje kiedy bedzie musial napelnic swe 200 l beczki zywnoscia sypka.
anonim2015.12.29 13:24
Należałoby postawić pytanie tym wydawcom redaktorom dziennikarzom Niemieckim pytanie gdzie byli jak w czasie III Rzeszy za Adolfa Hitlera łamano w Niemczech wszelkie normy demokracji, gdy w Niemczech mordowano ludzi inaczej niż Niemieccy Socjaliści myśleli. A teraz śmieją pouczać tych których jak pierwszych Niemcy mordowali czy to nie przejaw najwyższej hipokryzji.
anonim2015.12.29 13:26
Należałoby postawić pytanie tym wydawcom redaktorom dziennikarzom Niemieckim pytanie gdzie byli jak w czasie III Rzeszy za Adolfa Hitlera łamano w Niemczech wszelkie normy demokracji, gdy w Niemczech mordowano ludzi inaczej niż Niemieccy Socjaliści myśleli. A teraz śmieją pouczać tych których jako pierwszych Niemcy mordowali czy to nie przejaw najwyższej hipokryzji.
anonim2015.12.29 13:59
Cały czas powtarzam, im bardziej Niemcy ( i inni zachodni "sojusznicy") narzekają na władzę w Polsce (niezależnie, która partia rządzi), tym bardziej oznacza to, że ta władza działa na rzecz POLSKICH OBYWATELI, a nie interesów zachodu: urzędasów z UE, finansjery zachodniej, korporacji, lobby LGBT itd. itp. Im więcej takich artykułów tym rządzenie władzy lepsze dla obywateli. Jeśli doczekamy się, że całą niemiecka prasa na wszystkich łamach poświęci artykułu na narzekanie na polskie władze, to znaczy, że Polacy mają najlepszych rządzących w historii. :) P.S. Jeśli jeszcze w zachodnich TV całe programy informacyjne będą pokazywały jak rządzący wprowadzają ustawy porządkujące nasz kraj, to znaczy, że zbudowanie państwa SŁUŻĄCEGO obywatelom jest bliskie. :)
anonim2015.12.29 14:31
Niemiecka prasa posuwa się do obraźliwych absurdalnych insynuacji pod adresem Polaków - jeżeli nie zamilknie, będzie to dla mnie znakiem że należy poprzeć z całej siły PiS - widać postępują najsłuszniej jak można i dla Polski i dla demokracji w Polsce
anonim2015.12.29 15:18
15 000 voltów odprowadzić do Odry...I tyle.
anonim2015.12.29 18:52
Niemcy mówią, że u nas coś źle idzie. Czyli słusznie robimy.
anonim2015.12.30 2:33
Chrzanić hitlerowską prasę. Prusko-ruska agentura została odsunięta od władzy to Niemiaszki kwiczą.