11.07.14, 18:25

ONZ chce promować aborcję w Polsce? Zaprotestuj!

Jest możliwe, że ONZ włączy do swoich celów w ramach Zrównoważonego Rozwoju bardzo kontrowersyjny zapis o zdrowiu oraz prawach seksualnych i reprodukcyjnych. Jeżeli do tego dojdzie, do kraje, w których aborcja jest zakazana – nawet częściowo, jak w Polsce – mogą zostać poddane międzynarodowej presji w kierunku liberalizacji prawa. Oznacza to więc po prostu, że polski rząd może zostać w przyszłości postawiony przed ultimatum: albo dobre relacje międzynarodowe i aborcja, albo ochrona życia i marginalizacja. To podobny schemat, jaki zastosowano w przypadku Ugandy po wprowadzeniu w tym państwie surowego prawa wymierzonego w promocję i praktykę homoseksualizmu.

Obecnie Otwarta Grupa Robocza ONZ kończy pracę nad zmianą katalogu Celów w ramach tzw. Zrównoważonego Rozwoju. Nowa definicja zdrowia oraz praw seksualnych i reprodukcyjnych ma w założeniu służyć poprawie sytuacji kobiet.

Postulat zmian popierają także reprezentanci Polski na forum Otwartej Grupy Roboczej.

Teoretycznie projekt zmian odrzuca „prawo do aborcji”. Jednak bardzo mgliste definicje sprawiają, że sprawa nie jest wcale tak oczywista. Realizowanie oenzetowskich Celów będzie bowiem podlegało monitoringowi specjalnych agencji ONZ. Oznacza to, że przeprowadzanie w Polsce aborcji będzie podlegało kontroli, celem określenia dostępności i efektywności zabijania nienarodzonych.

Zgodnie z wskaźnikami WHO mającymi służyć ocenie, czy w danym państwie aborcja przeprowadzana jest w sposób bezpieczny, brane pod uwagę mają być takie czynniki jak: ilość placówek przeprowadzających zabieg przerwania ciąży na 500 tys. obywateli, procent „wykwalifikowanych” do przeprowadzania aborcji lekarzy, procent ludności zamieszkującej nie dalej niż 2 godziny drogi od placówki przeprowadzającej aborcję, procent ludności posiadającej właściwą wiedzę dotyczącą prawnych uregulowań aborcji oraz procent placówek stosujących rekomendowane przez WHO metody aborcji.

Oznacza to de facto ukierunkowanie działań państwowych w kwestii aborcji na promocję tego procederu i zwiększanie jego dostępności dla obywateli.

Jest możliwe, że zmiany Celów ONZ pójdą jednak inną drogą, a kontrowersyjny zapis zostanie zastąpiony przez cel upowszechnienia prawa kobiet do odpowiedniej opieki okołoporodowej, która odpowiada ich realnym potrzebom. Taką formę projektu można poprzeć podpisując petycję do szefa MSZ, Radosława Sikorskiego.

Można to zrobić na stronie protestuj.pl (kliknij TUTAJ) lub poprzez platformę CitizenGo (klikając TUTAJ).

pac/ordo iuris

 

Komentarze

anonim2014.07.11 18:45
ONZ to banda pedałów pedofilów i innych zboczeńców
anonim2014.07.11 19:15
Zbyteczne onz już od dawna wykazuje że ich struktury są skażone ateistycznymi szkodliwymi elementami i zabiegają o wdrożenie drastycznych metod likwidowania bezbronnych dzieci.
anonim2014.07.11 19:30
Pytanie retoryczne: Co wybrałby rząd PO, gdyby przedstawiono mu alternatywę: "albo dobre relacje międzynarodowe i aborcja, albo ochrona życia i marginalizacja"?
anonim2014.07.11 21:18
Promowanie aborcji dla niej samej, jest uderzeniem w społeczeństwo Polskie. O ile wiem ONZ została powołana do innych celów. Widać się pomyliłem, ONZ zajmuje się propagowaniem idei lewicowych.
anonim2014.07.12 6:57
Ponieważ skompromitowana ONZ ma tyle mocy i znaczenia w świecie co związek pszczelarzy i nic konkretnego nie potrafi, poza pisaniem rezolucji, z których i tak nikt sobie nic nie robi, więc...próbuje inaczej "uszczęśliwiać".... I co za język. Jeszcze niedawno o przekazie ludzkiego życia mówiło się "prokreacja" Dziś "reprodukcja". Wprawdzie określenie adekwatne do metod, ale jak się słyszy o tych "produktach" chociażby w związku ze sprawą prof Chazana, to tylko płakać... I dlaczego prześladują prof Chazana a nie "producentów"?
anonim2014.07.12 13:48
Już niedługo a spadnie na nich kara! - Nie znają bowiem dnia i godziny kiedy przed Panem Bogiem stąną!