05.02.12, 21:21

Papież dokonał egzorcyzmów na Placu św. Piotra?

Premiera książki „Ostatni egzorcysta” odbędzie się 7 lutego w Rzymie. Jej autorami są o. Gabriele Amorth i dziennikarz Paolo Rodari. O. Amorth opisuje w niej niesamowitą historię, której rzekomo był świadkiem w 2009 roku. „Około godz. 10 z bram watykańskiej bazyliki wyjechał pojazd, w którym znajdował się papież i jego sekretarz – o. Georg Gaenswain. Nagle młodzieńcy, którzy byli z nami, zaczęli się dziwnie zachowywać. Jeden z nich o imieniu Giovanni był bardzo przestraszony. Zaczęły mu się trząść zęby” – wspomina o. Amorth. „Chłopcy krzyknęli: „Wasza świątobliwość, jesteśmy tutaj!”, zwracając się do papieża Benedykta XVI witającego ludzi na Placu Św. Piotra. Jednak papież nie zbliżał się do nich, ponieważ widział, jak dwie kobiety starają się powstrzymać młodzieńców, których oczy pałały nienawiścią. Benedykt XVI podniósł rękę i pobłogosławił całą czwórkę. Było wrażenie, jakby ktoś nagle tych młodych ludzi uderzył. Odrzuciło ich na trzy metry do tyłu i upadli na ziemię” – opisuje zdarzenie o. Gabriele Amorth.


„Po audiencji, kiedy papież opuścił Plac Św. Piotra, doszli do siebie i niczego nie pamiętali” –dodał duchowny. Jednak rzecznik Watykanu, ojciec Federico Lombardi zaprzecza doniesieniom słynnego egzorcysty. „Nawet jeżeli te wydarzenia byłyby prawdziwe, to nie powinno się mówić o wykonaniu przez papieża egzorcyzmu, który nie był świadom obecności tych ludzi” - mówi rzecznik. O. Amorth, który należy do najbardziej kontrowersyjnych egzorcystów na świecie, podobną historię opowiadał w 2000 roku, gdy papieżem był Jan Paweł II. Jego zdaniem papież dokonał takiego egzorcyzmu na nastolatce pod koniec audiencji na Placu św. Piotra. Watykan wówczas odmówił komentarza w tej sprawie.

 

Ł.A/chrzescijanin24.pl/The Catholic Herald

Komentarze

anonim2012.02.6 9:20
<p>Jezus też nie szukał rozgłosu.</p>
anonim2012.02.6 10:05
<p>Hmm, jakby go odrzuciło na 3 metry w pobliżu przejeżdżającego papieskiego auta, to byłoby ty chyba widać na transmisji?</p>
anonim2012.02.6 10:24
<p>To w końcu Watykan odm&oacute;wił komentarza, czy zaprzeczył tej informacji?</p>
anonim2012.02.6 10:34
<p>I już mętlik w głowie...</p>
anonim2012.02.6 10:59
<p>dla niedowiark&oacute;w - w latach ostatnich rozwija się posługa egzorcyst&oacute;w diecezjalnych. Także w wielu wsp&oacute;lnotach charyzmatycznych podejmowana jest posługa modlitwy wwstawienniczej o uzdrowienie wewnętrzne z częstymi elementami tzw. modlitwy o uwolnienie od wpływ&oacute;w złych duch&oacute;w. Posługa egzorcyst&oacute;w jest rzeczą poważną - reguła jest rozeznawanie duchowe, wsp&oacute;łpraca z psychologami chrześcijańskimi, itd. Dużo by o tym trzeba pisać. Ksiązki ks. Amortha są merytoryczne i dość wnikliwe (piszę to z punktu widzenia terapeuty, sam także zajmowałem się modlitwą wstawienniczą). Opisywane zdarzenia są ciekawe i moim zdaniem mogły mieć miejsce. Co więcej - dzisiaj demoniczne emanacje, agresja, tzw. \"posesja\" - coraz bardziej się ujawnia w r&oacute;żnych sytuacjach. Dobrze, że Fronda o tym pisze, przydałoby się więcej świadectw na ten temat.</p>
anonim2012.02.6 11:16
<p>W takim razie to całe zdarzenie świadczy tylko o jednym: o potędze papieskiego błogosławieństwa. Widać papież jest człowiekiem wiary i modlitwy, skoro takie rzeczy się wok&oacute;ł niego dzieją. Tak naprawdę, to powinny się one dziać wok&oacute;ł każdego biskupa. Ale kt&oacute;ry biskup dziś modli się, pości i przede wszystkim - wierzy w moc swoich święcen?</p>
anonim2012.02.6 11:42
<p>&nbsp;Widać, że zwykłe błogosławieństwo ma moc! Czy wierzmy w Boga i w moc błogosławieństwa Bożego?</p> <p>&nbsp;</p>
anonim2012.02.6 11:56
<p>Pamiętam jak widziałem błogosławieństwo Papierza w Krakowie, pamiętam jak ganiałem za papamobile w Sydney byle tylko zobaczyć jego twarz. I było w tym pr&oacute;cz adrenaliny i może egzaltacji coś niezwykłego.</p> <p>Tak, błogosławieństwo ma moc.</p>
anonim2012.02.6 12:51
<p>Hektor87 jesteś znawcą od \"rozumowania kościoła\"?</p>
anonim2012.02.6 21:01
<p>Błogosławieństwo ma moc!!! Nie raz kapłana o nie prosiłam, gdy było mi trudno, gdy czułam jakiś lęk, jakieś zamieszanie wok&oacute;ł siebie. I wierzcie mi, często w tej samej chwili odczuwałam lekkość. Tak jakby Zły, kt&oacute;ry chciał zamieszać w moim życiu nagle uciekł.</p>
anonim2012.02.6 23:13
<p>Widzialam jak w&nbsp;kaplicy czlowiek krzyczal&nbsp;Z NIESAMOWITA&nbsp;iloscia decybel,blogoslawienstwo kaplana + swiecona woda,spowodowalo cisze jakby ktos przeciol kabel.....&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Niech bedzie Bog uwielbiony !!!</p>