19.09.19, 14:10Fot. pexels, CC 0

To jest miłość. Bohaterska mama pozwoliła na amputację nogi, by ratować swoje nienarodzone dziecko

Ta niezwykła, poruszająca, ale i tragiczna historia miała miejsce w 2014 roku. Amerykanka Caitlin Conner uległa wypadkowi w trakcie jazdy motocyklem. Okazało się, że jest w ciąży i jedynym ratunkiem dla nienarodzonego dziecka jest amputacja nogi kobiety. Bohaterska mama zdecydowała się poświęcić nogę, by chronić życie dziecka. Historię opisał „Daily Mail”.

Pamiętam, jak toczyłam się po ziemi, a potem nagle przestałam. Usiadłam i spojrzałam na nogę. Lewa kostka wykręcona była do wewnątrz”

- opowiada kobieta o wypadku.

Okazało się, że kobieta, która uderzyła w motor, na którym Conner jechała ze swoim mężem, pisała SMSa w trakcie jazdy i zmiany pasa ruchu.

W szpitalu Caitlin Conner dowiedziała się, że jest w czwartym tygodniu ciąży, a dla uratowania nogi konieczny jest szereg skomplikowanych operacji. Poważnie zagrażały one zdrowiu i życiu dziecka.

Gdy tylko dowiedziałam się, że jestem w ciąży, uznałam, że muszę zadbać o kogoś innego, dlatego nie skupiłam się na sobie”

- powiedziała kobieta.

Zdecydowała się zatem na amputację nogi, dzięki czemu jej dziecko mogło się narodzić. Dziś porusza się dzięki protezie, jest mamą czteroletniej dziewczynki o imieniu Tinley.

dam/TVP.Info,polskieradio24.pl

Komentarze

2019.09.19 19:09
To jest tak bezdennie głupie i naciągane, że szok! :) Dała sobie obciąć nogę w CZWARTYM tygodniu(nie miesiącu) ciąży? :) Bo niby co? Nogami się rodzi? Jaka jest różnica miedzy amputacją a operacją złożenia jej tej nogi? Durny kit.
anonim2019.09.19 19:22
Czytaj ze zrozumieniem .
2019.09.19 19:47
Czyli?
bezlitosny internauta2019.09.19 18:42
U nas amputowano by jej kończynę bez pytania o zgodę - bo klauzula sumienia.
AB2019.09.19 19:06
Niektórzy mają amputowany mózg i nic na to nie można poradzić.
bezlitosny internauta2019.09.19 21:50
Nie lajkuj własnych postów, bo to grzech.
Maria Blaszczyk2019.09.19 15:46
No i o to właśnie chodzi. Miała wybór i podjęła decyzję.
Rafał 2019.09.19 16:32
W Niemczech za Hitlera, obowiązywały ustawy norymberskie, i rasowa dyskryminacja żydów, która później przerodziła się w ich eksterminacje, to też było zgodne z prawem, i Niemcy mieli wybór - albo żydów dyskryminować/ekterminowac, albo nie. Co zrobili? Holokaust! tylko w USA od lat 70 przeprowadzono około 60 MILIONÓW morderstw-aborcji, a to kilkanaście holokaustów. Tak KOBIETA i MATKA (celowo piszę wielką literą) nie zachowała się tak dlatego że miała wybór, tylko dlatego że jest CZŁOWIEKIEM, a człowiek, normalny człowiek, nie morduje swoich dzieci
Max Fiend2019.09.19 16:57
A co to ma do rzeczy? Każdy odpowiada za siebie i swoje wybory.
Maria Blaszczyk2019.09.19 17:14
Chyba to jednak nie to samo. Zabijanie innych ludzi i podejmowanie decyzji odnośnie własnego ciała. Ci Żydzi nie mieli żadnego wyboru. A tam nie ma mowy o dziecku. Ani tym bardziej o mordowaniu. To był czterotygodniowy zarodek. I dlatego ONA zdecydowała. Zarodek nie miał ani woli ani mozliwości pozwalających na decydowanie o czymkolwiek. Co i tak jest w tej historii bez znaczenia. Drogi Rafale, jeśli moje życie będzie zależało od jednej kropli Twojej krwi - to nikt nie ma prawa jej utoczyć, jeśli Ty tak nie zdecydujesz. Bo to jest Twoje ciało. Tym bardziej nikt nie ma prawa uciąć Ci nogi po to, by mnie ratować. Pozwól więc kobietom mieć takie same prawa jakie sam masz. Bo póki co - Ty możesz decydować. I Twoja decyzja, jaka by nie była, nie świadczy o Twoi człowieczeństwie - no, może w przypadku krwi już tak, ale wciąż to jest Twoja decyzja - tak i wybranie własnego zdrowia i sprawności nie odbiera go kobiecie. Podążąjąc Twoim tokiem myślenia, każdy, kto nie oddaje krwi i nie zarejestrował się jako dawca szpiku - nie jest człowiekiem.
Rafał 2019.09.19 19:21
"Zarodek nie miał ani woli ani możliwości pozwalających na decydowanie o czymkolwiek." I tu trafiłaś w sedno - żydzi też nie mieli ani woli, ani możliwości... Kto decyduje o tym od kiedy jest życie, Ty, konsylium, głosowanie, czy WHO? Pod koniec XIX w. naukowcy stwierdzili że w połowie XX w. Paryż będzie tak zasrany końskim nawozem, że połowa jego mieszkańców będzie musiała zajmować się sprzątaniem końskiego łajna. Ci naukowcy nie przewidzieli motoryzacji, a skąd wiesz że szanowne konsylia nie odktyją kiedyś, że "zlepek komórek" to człowiek już od chwili poczęcia?! Naukowcy odkryli, że ludzie sa w stanie uwierzyć we wszystko co powiedzieli naukowcy, tym bardziej że to naukowcy z marszu poprzez instytucje niejakiego Gramsciego, gdzie słowa kreują "fakty". Zarodek człowieka, to życie człowieka, a nie wegetacja marchwi, czy proces technologiczny w fabryce traktorów. Nazwanie morderstwa terminacją ciąży nie zmieni faktu że to zabójstwo czlowieka. Zwrot lingwistyczny i neomarsistowska nomenklatura to tylko "neutralne" deficjencje definicji niewygodnych, ale to nie zmienia ich znaczenia, chyba że szkoła frankfurcka wszystko wywróci i zrelatywizuje. Nie oddając szpiku kostnego nikogo nie zabiję, najwyżej nie pomagam, ale rozszarpując kilkutygodniowe dziecko szczypcami, to i owszem. Rozmawiałem wiele razy z lekarzem ktory jeszcze w PRL zamordował kilka tysięcy dzieci, mówił że śnia mu się te dzieci po nocach i choć przecież nie mógł rozpoznac ich twarzy, to we snach dobrze je widzi jednocześnie czuje się jak dr mengele na rampie w Auschwitz, mimo że się nawrócił i ma nadzieje że wszytko odpokutował. Chodził na początku do psychiatry ale ten nic nie stwierdził, jak był bliski samobójstwa poszedł do kościoła i tam dopiero zrozumiał, że nie był lekarzem lecz mordercą a matki które do niego przychodziły współsprawcami mordu
Maria Blaszczyk2019.09.19 20:12
Żydzi ieli wolę. Mieli możliwość w znaczeniu, że byli zdolni do podejmowania decyzji. Odebrano im ją przemocą. Wola i możliwości zarodka w tej kwestii są takie jak ściany czy truskawki. Czyli żadne. Życie trwa nieprzerwanie, zakłada się, że juz koło 4 mld lat. Ale co do płodów - też nie wiemy. Więc na ogół ustalamy bezpieczną granicę na 3 miesiące - ponieważ jest ona w większości przypadków wystarczająca, a nie zbliża się nawet do momentu, kiedy pojawiają się połączenia wzgórzowo-korowe, czyli gdzieś koło 26 t.c. A i to są szacunki nad wyraz ostrożne, bo nie musi to oznaczać pojawienia się jakiejkolwiek świadomości. "Zlepek komórek" nie może być niczym od "chwili poczęcia", bo nie ma czegoś takiego jak "chwila poczęcia", ale to w ogóle bez znaczenia. Oczywiście, że jest to człowiek w znaczeniu przynależności gatunkowej. Ale wciąż nie oznacza to, że kobieta,w której ciele się znajduje, traci swoje prawa i od tego momentu jest rzeczą służącą do inkubowania tego "człowieka". Więc nawet, gdybyśmy uznali, ze każdy zarodek ma prawa równe tej kobiecie - co jest absurdalne, biorąc pod uwagę, ze ich nie potrzebuje - to i tak możemy mówić co najwyżej o obronie koniecznej. Nikt z nas nie ma obowiązku udostępniać swojego ciała komukolwiek. Nie oddając szpiku robisz coś dużo gorszego, co kobieta nie udostępniając macicy - sprawiasz, że ktoś może umrzeć, czyjaś matka, mąż czy dziecko. Przy czym przerwanie ciąży to jest "zabójstwo", bo jednak zabójstwo wymaga, by ktoś został zabity. Tu nie ma takiej osoby. Nikt nie ponosi szkody. A skoro nie oddając szpiku nikogo nie zabijasz - to kobieta nie udostępniając macicy - również nie. Celem nie jest przeciez zabicie zarodka - nikomu na tym nie zależy. Aha, a nikt nie rozszarpuje kilkutygodniowych dzieci szczypcami - w W 7 tygodniu ciąży, czyli momencie, do którego większość niechcianych ciąż jest przerwana, zarodek waży około 0,8 - 1 g i mierzy 18-20 mm. Ja rozumiem, ze się naoglądałeś za dużo filmów, ale jak wyobrażasz sobie to rozrywanie oraz jego cel - to ja nie wiem... Aha, a ten pan co coś zrozumiał - serio, ludzie rozumieją mnóstwo rzeczy... Znałam dziewczyny, które ważąc 40 kg przy wzroscie 170 cm rozumiały, ze będą szczęśliwe, jak tylko przestaną mieć grube uda. Znałam rodziców, którzy rozumieli, ze ich dzieci z ADHD staną się "grzeczne", jeśli tylko konsekswetnie będą je lali kablem. Znałam kobiety, które rozumiały, że jak tylko przemocowego męża będą wystarczająco kochać - to on sie zmieni. Więc subiektywne przekonanie jakiegoś pana nie stanowi dla mnie przekonującego dowodu w dyskusji.
anonim2019.09.20 10:13
A zdajesz sobie sprawę z tego, że to nie był wybór pomiędzy aborcją, a jej brakiem, tylko pomiędzy bezwzględną ochroną dziecka, a ryzykiem ew. poronienia podczas operacji?
leszczyna2019.09.19 16:44
Twój komentarz jest cenny, bo, jak widać, należysz do osób szanujących wybór inny niż aborcja, a to u zwolenników pro-choice rzadkość. Swoją drogą brak informacji, jak projektowane operacje miały zagrozić życiu czy zdrowiu dziecka w łonie kobiety, a operacja amputowania nogi w niczym nie okazała się szkodliwa. Podejrzewam, że chodzi o propagowanie postawy całkowitego poświęcania się matek na rzecz dzieci aż po śmierć, tak jakby szczęśliwy koniec dla obojga w trudnej sytuacji byłby mniej budujący. Najbardziej chyba znany przypadek Włoszki Gianny Beretty Molii jest tego przykładem.
Maria Blaszczyk2019.09.19 17:23
Ależ skąd. Nie znam nikogo nie szanującego wyboru. Czasem mogę żałować, że ktoś poświęcił życie dla ciąży ale wciąż to jest jego wybów. (tzn. jeden raz mi się to zdarzyło, była to moja koleżanka z pracy, fantastyczna osoba, świetnie wykształcona, która, oprócz tego że ją bardzo lubiłam - potencjalnie mogła uratować wiele innych żyć dzieci już zupełnie narodzonych - ale wciąż, nigdy nie czułabym się uprawniona do narzucania jej czegokolwiek; to było jej życie i jej ciało i jej decyzja, Nie słyszałam też, by w naszym dość liberalnym srodowisku, gdzie osoby przeciwne prawu do aborcji to wyjątki, ktokolwiek ją skrytykował - właśnie co najwyżej wyrażano żal, że taką decyzję podjęła; być może również dlatego, że o ile wiem, przerwanie ciąży nie gwarantowało jej ratunku). Przerwanie - lub nie - chcianej ciąży z tego typu względów to dramatyczna decyzja i nikt na całym świecie nie powinien czuć się uprawniony do oceniania. Nawet jeśli ktoś uważa lub nie uważa zarodków za osoby...
anonim2019.09.20 10:18
Mówisz to samo własnym dzieciom? Zdobędziesz na odwagę, żeby, patrząc im w oczy powiedzieć, że nie zaryzykowałabyć własnego życie, dla nich, kiedy byli tylko "ciążą". Wiesz, czasami myślę, że ty przychodzisz tutaj tylko się drażnić i prowokować. To niemożliwe, żeby być dobrą matką i równocześnie za nic mieć życie dziecka na prenatalnym etapie rozwoju. Matka selektywna, to parodia matki.
Sebastian Lorenc2019.09.19 17:24
Trochę to zbyt wydumane. Rozumiem, że zagrożeniem jest narkoza, którą i tak musieli podać podczas amputacji nogi. Jak inaczej leczyć nogę? Operacja, rehabilitacja. To niebezpieczne ta naciągać temat. Mamy 21 wiek, profesor Dębski ratował kobiety i dzieci przy zaawansowanym nowotworze matki. Nie można się bawić w jakiś heroizm, ratujemy i leczymy i matkę i dziecko. A z Marią macie obie dużo wspólnego. inteligencję, wiedzę, wyważone, merytoryczne komentarze.
anonim2019.09.20 10:21
I pogardę dla ludzkiego życia. Ale i tobie to nieobce.
margeritta2019.09.20 15:38
A czy pogardą dla ludzkiego życia nie jest lansowanie się wykorzystując tematykę aborcji? Dobry przykład podał prof. Dębski w jednym z wywiadów. Terminował ciążę działacza pro-life i nie mógł powstrzymać się od zadania pytania: Dlaczego? Przecież Państwo jesteście temu przeciwni. Usłyszał, że owszem, ale to wyjątkowa sytuacja. A ta "wyjątkowość" polegała na tym, że dotyczyła ich samych, a nie anonimowej ciężarnej kobiety.
Matka Polka2019.09.19 15:31
Sprawczyni wypadku - bezcenne... Caitlin Conner - jestem Twoją fanką:)
AB2019.09.19 19:08
Piłeś - nie jedź!! I nie pisz komentarzy, bo zupełnie nie wiadomo, o co chodzi.
katolicki czosnek2019.09.19 14:20
Czy PiS przewiduje w swoim programie dotacje do nowoczesnych protez kończyn?
teraz już wiesz2019.09.19 14:41
Tak przewiduje, ale nie będzie protez "głów" dla tępaków.
katolicki czosnek2019.09.19 17:42
Nie bądź taki hop-doprzodu, bo cię od tyłu zajdą.