08.10.16, 12:30

Prof. Pawłowicz: Dobrze się stało, że projekt ustawy Ordo Iuris upadł

Profesor Krystyna Pawłowicz zabrała głos w sprawie odrzucenia przez PiS inicjatywy ustawodawczej instytutu Ordo Iuris,  dotyczącej zaostrzenia prawa aborcyjnego. Według poseł PiS dobrze się stało, gdyż w projekcie ustawy znajdowały się zapisy, których PiS nie pochwala, a pomimo tego Prawo i Sprawiedliwość uznane zostało przez społeczeństwo za tego, kto firmuje ów projekt.

Prof. Pawłowicz zwróciła szczególną uwagę na fakt karalności za dokonanie aborcji, z czym nie zgadza się PiS, ponadto dowodzi to nieznajomości psychologii społecznej twórców projektu. Szczególnie mocno wypowiedziała się ona także o przerwaniu ciąży, która jest wynikiem gwałtu. Jak zauważa Pawłowicz, taki przypadek w zeszłym roku był jeden i absurdalne jest podsycanie nienawiści społecznej, upierając się przy jednym przypadku, podczas gdy największa liczba przerywanych ciąż to sytuacja, w której chodzi o dziecko, które może chorować na zespół Downa:

„To jest 80, a nawet 90 proc. aborcji. 80 proc. Polaków uważa, że dzieci z zespołem Downa nie powinny być zabijane”.

Na koniec prof. Pawłowicz dodaje, że PiS nigdy nie chciał „pełnego zakazu aborcji”, a podczas „czarnego protestu” padło wiele słusznych postulatów, którymi PiS ma zamiar się zająć. Tworzy on bowiem własny projekt ustawy dot. zakazu aborcji. Poseł powołała się także na sytuację, w której Donald Tusk zignorował niemal rodziców dzieci niepełnosprawnych, gdy ci przyszli do niego ze swoimi postulatami.

Zwróciła też jednak uwagę na to, że podczas poprzedniej kadencji sejmu Beata Kempa wystąpiła z wnioskiem o usunięcie zapisu o możliwości dokonania aborcji eugenicznej, co niemal udało się osiągnać:

"Więc po stronie PO, opozycji też jest zgoda na jakąś korektę. Oczywiście głównie tę dotyczącą dzieci z zespołem Downa. Choć są to sprawy, które trzeba poruszać z wyczuciem, ostrożnie. A nie wrzucać projekt z karami więzienia! Widzę, że akcja informacyjna, pozytywne przykłady rodziców z dziećmi Downa, jak ministra Jakiego, pani Milczanowskiej, robią znacznie więcej niż jakieś grożenie karami. To uszlachetnia, za to się idzie do nieba, a nie za grożenie ludziom"

dam/se.pl/Fronda.pl