19.06.21, 08:30

Radykalna świętość kamedułów - tego nam dziś potrzeba

Romuald pochodził z Rawenny z możnej rodziny diuków Onesti. Urodził się ok. 951 r. Dla zadośćuczynienia za grzech ojca, który w pojedynku zabił swojego krewnego, miał według podania wstąpić do benedyktynów, którzy mieli swoje opactwo przy kościele św. Apolinarego. Jednak życie wspólne mu nie odpowiadało.

Tęsknił za życiem samotnym. Dlatego po trzech latach opuścił ów klasztor. Spragniony doskonalszego skupienia, podjął życie pustelnicze. Wraz ze swym przyjacielem, Marynem, udał się na pogranicze Francji i Hiszpanii i wstąpił do klasztoru benedyktyńskiego w Cuxa. Do nich przyłączyli się wkrótce patrycjusze weneccy: Jan Gradenigo i Jan Morosini.

Za zezwoleniem opata, nawiązując do pierwotnej reguły św. Benedykta, zakonnicy ci żyli w oddzielnych domkach, uprawiali ziemię i gromadzili się tylko na wspólny posiłek i pacierze. Po śmierci św. Piotra Orseolo (988) Romuald wraz z towarzyszami, Gradenigo i Marynem, opuścili gościnne opactwo w Cuxa i udali się na Monte Cassino. Stąd rozeszły się ich drogi: Maryno udał się do Apulii, gdzie wkrótce poniósł śmierć męczeńską z rąk Saracenów; Gradenigo założył własny klasztor w pobliżu Monte Cassino; Romuald natomiast wrócił do Rawenny, gdzie w pobliżu opactwa benedyktyńskiego założył sobie pustelnię.

Wkrótce zaczął zakładać podobne pustelnie w całej Italii. Takich eremów-pustelni Romuald miał założyć kilkanaście. Uczniów i naśladowców nie brakowało. Zgłaszało się ich coraz więcej. Do największej sławy doszły opactwa w Pereum koło Rawenny oraz w Camaldoli (Campo di Maldoli) w Toskanii, od którego zakon otrzymał swoją popularną nazwę "kamedułów". Godłem zakonu zostały dwa gołąbki, pijące z jednego kielicha - jako symbol połączenia życia wspólnotowego z pustelniczym, ducha anachoreckiego z monastycznym. Do najgłośniejszych uczniów św. Romualda należeli: św. Bruno z Kwerfurtu (Bonifacy), kapelan cesarza Ottona III, św. Benedykt z Benewentu i św. Jan z Wenecji, których św. Bruno zabrał ze sobą do Polski, gdzie też obaj ponieśli śmierć męczeńską (+ 1003), oraz św. Piotr Damiani (+ 1072).

Romuald zmarł w klasztorze Val di Castro, niedaleko Ankony, 19 czerwca 1027 r., mając 75 lat. Jego relikwie były do roku 1480 własnością tegoż opactwa. Obecnie znajdują się w Fabriano w kościele św. Błażeja, który dotąd jest pod zarządem kamedułów. Eremy kamedulskie składają się z szeregu domków-cel, w których pojedynczo mieszkają mnisi, zbierając się tylko razem na wspólną modlitwę, a kilka razy w roku, w największe święta, na wspólny posiłek i rekreację. Kameduli zachowują prawie stałe milczenie i nie wolno im przyjmować potraw mięsnych. Święty Romuald jest patronem kamedułów.

jkg/brewiarz

Komentarze

6969692021.06.20 8:13
Doczekamy zapewne czasów, wszystko w każdym razie na to wskazuje, że w polskich szkołach obojętnie jakiego szczebla, jedynym podręcznikiem do nauczania, oficjalnie dopuszczonym przez Ministerstwo Edukacji i Wspierania Narodowej Ciemnoty będzie biblia. Da się z niej też wycisnąć podstawową wiedzę z fizyki (ostatecznie gość chodził po wodzie), geografii, być może też z matematyki, będzie ona jak znalazł do nauczania języka polskiego, podstaw historii i tożsamości narodowej (vide: Jezus polski Żyd emigrantów z Podhala). Biblia to też nieprzebrana kopalnia wiedzy o społeczeństwie i życiu w rodzinie, przynajmniej na poziomie przydatnym w polskiej szkole. Jezus żył przecież nadzwyczaj skromnie, umiarkowanie pił, umiarkowanie jadł, nie ulegał pokusom, nie palił, nie łajdaczył się (ponoć nie wąchał nawet cipy), nie był pederastą jak wielu złośliwie twierdzi, no i zginął po bohatersku i bez sensu, jak na człowieka z polskimi korzeniami przystało. Jedyny znak zapytania dotyczy stosunku Jezusa do dzieci. Tego niestety nie wiemy, acz skrzywienie na tym tle księży, może być jakimś istotnym tropem.
Maciej Piwowar2021.06.19 12:58
Pustelnie ,Zakony zamknięte( męskie i żeńskie) w NICH podstawą powinien być CELIBAT,A Księża--Kapłani--Żercy powinni mieć żony ,i nie obwiązywać Ich Celibat.
rebeliant2021.06.19 11:52
" Urodził się ok. 951 r" - no właśnie przez tą radykalną świętość (od dziecka zamiennie wciskaną z rozpustą i zniszczeniem) jegomość by się nie urodził.
Antychryst2021.06.19 10:31
W zadość uczynieniu za grzech ojca co zabił w pojedynku wstąpił do zakonu? To na daremno bo ojciec nigdy nie żałował tego uczynku - jak by go nie zabił to tamten zabił by jego i ktoś inny posuwał by jego mamusie która by czyniła tym nieczystość i obrzydliwość w oczach bożych.
Ala2021.06.20 8:11
Kolego, sprawiasz wrażenie inteligentnego, budując zdania wielokrotnie złożone. Jednak cechą człowieka rozumnego nie jest forma, a treść. Pisz budując zdania co najwyżej dwukrotnie złożone. Albo pisz po trzeźwemu. Ciebie po prostu nie da się czytać.
katolicka kretynizacja polski 🇵🇱2021.06.19 9:49
"Wraz ze swym przyjacielem, Marynem..." para gejów którzy chcieli cieszyć się sobą w samotności, a te tzw. pustelnie to dzisiejszy odpowiednik hosteli LGBT.
Maciej Piwowar2021.06.19 13:00
@ Katolicka ZMIEŃ LEKARZA.Bo ten co Ciebie leczy ,to Wmawia Tobie żeś ZDROW.A TY DEBIL.