21.11.20, 18:00fot. yt/LUKOIL Lubricants Europe GmbH

Rosnieft i Gazpromnieft wpuszczają zagranicznych inwestorów do Arktyki

Rosyjskie spółki naftowe potrzebują pieniędzy, ale jeszcze bardziej technologii, żeby eksploatować bogate złoża na Dalekiej Północy. Do swoich arktycznych projektów wydobywczych muszą więc angażować partnerów zagranicznych. W ostatnich dniach zrobiły to jedne z największych rosyjskich koncernów energetycznych: Rosnieft i Gazpromnieft.

Rosnieft wybrała inwestora, któremu sprzeda udziały w projekcie Vostok Oil. Choć rozmowy prowadzone są od dawna z Indiami i brytyjskim BP, ostatecznie udziały w arktycznym projekcie największego rosyjskiego koncernu naftowego przejmie Trafigura, międzynarodowy trader naftowy zarejestrowany w Singapurze. Ta firma kupi 10 proc. udziałów w Vostok Oil. Zgodę na transakcję wydała rada dyrektorów Rosnieftu na posiedzeniu 16 listopada. Jest też zgoda rządowej komisji ds. zagranicznych inwestycji. Nieznana jest suma, jaką Trafigura zapłaci za swoje udziały. Jednak skoro wartość całego projektu szacuje się na 70-100 mld dolarów, to nie powinno to być mniej niż 7 mld dolarów. Należy też pamiętać, że porozumienie z Singapurczykami nie oznacza końca rozmów z innymi potencjalnymi inwestorami, indyjską ONGC i brytyjskim BP, w sprawie inwestycji w Vostok Oil. Jest to wspólny projekt Rosnieftu i prywatnych struktur byłego prezesa tej spółki, Eduarda Chudajnatowa. Obejmować ma sześć złóż węglowodorów, których łączną wielkość szacuje się na 37 mld baryłek ekwiwalentu naftowego.

Z kolei Gazpromnieft sprzedała swoje udziały w projekcie Jenisej na Półwyspie Gydańskim brytyjsko-holenderskiemu koncernowi Royal Dutch Shell. Dokładniej zaś sprzedano pakiet 50% spółki zależnej Gazpromnieft-Aero Briansk. Spółka ta jest też formalnym posiadaczem licencji na eksploatację zasobów w ramach projektu. Akcje zakupiła spółka Shell Exploration and Production West-Siberia B.V. Projekt Jenisej na Półwyspie Gydańskim obejmuje dwa obszary licencyjne: Leskinskij i Puchucjajachskij. W celu zbadania i rozwoju tych działek Gazpromnieft i Shell założą spółkę joint venture. Wstępne porozumienie w tej sprawie podpisano w lipcu 2020 r. Transakcja powinna być sfinalizowana do końca roku. Obszar licencyjny Leskinskij leży w rejonie tajmyrskim Kraju Krasnojarskiego. Zasoby działki mogą przewyższać 100 mln ton ekwiwalentu naftowego. Sąsiadujący obszar licencyjny Puchucjajachskij znajduje się już w rejonie tazowskim Jamało-Nienieckiego Obwodu Autonomicznego. Jego zasoby ocenia się na ok. 35 mln ton ekwiwalentu naftowego.


Artykuł pierwotnie ukazał się na stronie think tanku Warsaw Institute.

[CZYTAJ TEN ARTYKUŁ]

Komentarze

racja2020.11.21 20:39
będą zarabiać wszyscy oprócz smoleńskich przygłupów , którzy i tak na rozkaz ich żydowskich panów z USA nie będą mogli brać w tym udziału jako "suwerenne i niezależne państwo ,tępych głupich polskich gojów
Anonim2020.11.21 21:02
Won sowieckie bydle!
racja2020.11.21 23:49
prezes może być dumny z takiego przygłupa, prawdziwy posłuszny tępy pisowski goj w żydowskiej hierarchii stojący poniżej psa a jak w żydowskiej hierarchii to i w pisowskiej, służba koszernym panom to dla ciebie zaszczyt
Duże ryzyko dla tych firm.2020.11.21 20:03
USA może ich nie wpuścić na amerykański rynek.