03.04.19, 12:16

Rządowy Raport jasno; 2018 był najlepszym rokiem dla handlu!

Dziś upubliczniono raport Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii (MPiT) w sprawie handlu w niedziele i ewentualnych zmian w przepisach dotyczących tej kwestii. Jak już pisaliśmy, szybką jego publikację zapowiadał wczoraj szef Komitetu Stałego Rady Ministrów, Jacek Sasin.

Najważniejszą informacją podana w raporcie jest chyba ta, że w sektorze handlu detalicznego rok 2018 był najlepszy od blisko 10 lat pod względem sprzedaży. Autorzy dokumentu dodają:  „Przyczyn tego należy upatrywać m.in. w rosnących dochodach Polaków, korzystnych zmianach rynku pracy, silnej gospodarce, a także korzystnych warunkach pogodowych”.

A jeżeli chodzi o sam handel w niedzielę, to według MPitT zastosowanie okresu przejściowego we wprowadzaniu jego ograniczeń, umożliwiło wdrożenie zmian tak w modelach biznesowych przedsiębiorców, jak i w nawykach konsumentów. Raport nawiązuje przy tym do sytuacji na Węgrzech, które ostatecznie wycofały się z ograniczania handlu w niedziele. Dokument rządowy zaznacza, że udało się uniknąć węgierskich błędów, na przykład  wprowadzenia całkowitego zakazu handlu w niedziele bez uwzględnienia okresu dostosowawczego.

Zdaniem MPiT, dane Ministerstwa Finansów „wyraźnie wskazują na pozytywne, liniowe trendy wzrostowe przychodów wszystkich kategorii przedsiębiorstw z sektora handlu detalicznego”. Raport podkreśla też t, że dostępne ministerstwu dane pokazują, że można zaobserwować „wyhamowanie tendencji spadkowych, jeśli chodzi o liczbę sklepów i poziom sprzedaży wśród najmniejszych placówek handlowych”. Mimo zresztą ciągłego zmniejszania się liczby sklepów w Polsce, to raport informuje, że nasycenie placówkami handlowymi w naszej Ojczyźnie i tak należy do najwyższych w Europie. Na 10 tys. mieszkańców przypada u nas bowiem aż 25 sklepów, podczas gdy w Hiszpanii 11, a we Francji – 2. Jednocześnie omawiany tekst wskazuje, że nastąpiła poprawa efektowności ekonomicznej mikroprzedsiębiorstw, choć za konieczne uznaje opracowanie odpowiednich regulacji prawnych, wzmacniających małe sklepów, na przykład przez „wspieranie i zachęcanie małych placówek do działań na rzecz poprawy rentowności oraz konsolidacji”. Ta ostatnia, jak stwierdza raporta, na obecnym etapie rozwoju handlu pozwala utrzymać się na rynku i jest zgodna z obserwowanym na świecie trendem. Dodano, że chodzi o efekt skali wzakresie wspólnych zakupów, standard jakości obsługi czy rozpoznawalność marki zwiększającą zaufanie.

Ponadto, w raporcie stwierdzono, że nieobjęte zakazem handlu w niedziele sklepy na stacjach benzynowych osiągają wyraźnie lepsze wyniki, niż przed tym zakazem. a ponadto poszerzyły swój asortyment. Także, jeżeli chodzi o sklepy specjalistyczne, zaobserwowano „wyraźnie pozytywny trend wzrostu sprzedaży w ujęciu rocznym”.

Ministerstwo Przedsiębiorczości  zaznacza przy tym, że jego analiza koncentruje się głównie na wpływie ograniczenia niedzielnego handlu na małe sklepy, zaś „całościowa ocena tej kwestii” wymaga dalszych analiz. Upłynęło bowiem jeszcze za mało czasu od wprowadzenia badanych regulacji, żeby „przeprowadzić badania pozwalające na szerokie wnioskowanie”.

Mimo tych zastrzeżeń, raport przywołuje na przykład dane GUS-u, wedle których w ciągu pierwszego półrocza obowiązywania ograniczenia handlu w niedziele w ujęciu rok do roku poprawiła się sytuacja turystyki w Polsce. Liczba turystów korzystających z bazy noclegowej wzrosła bowiem o 6,2 proc. Omawiany dokument wskazuje też „w niedziele bez handlu Polacy coraz częściej spędzają czas z rodziną oraz poświęcają go na rekreację, co pokazuje perspektywy rozwojowe w zakresie tzw. ekonomii czasu wolnego”.

Ministerialny raport uwzględnił też badania zrealizowane na zlecenie NSZZ „Solidarność”. Według badań tych zatem, 90 procent kobiet i 92 procenty mężczyzn pracujących w handlu pozytywnie ocenia wprowadzenie ograniczenia handlu w niedziele. „Ankietowani w większości odczuwali poprawę samopoczucia fizycznego (61 proc. kobiet i 64 proc. mężczyzn) i psychicznego (67 proc. kobiet i 72 proc. mężczyzn)”.

Dodajmy tu, że ogromną większość respondentów w badaniach zleconych przez „Solidarność” stanowią kobiety (83 procent), co potwierdza ich przewagę wśród personelu sektora handlowego. Oczywiście większość z nich dostrzega wiele korzystnych aspektów wprowadzenia niedziel wolnych od handlu. Podajmy tu te korzyści:

„Aż 81 proc. więcej czasu poświęca rodzinie/znajomym/przyjaciołom. Ponadto, 56 proc. więcej odpoczywa, a 40 proc. częściej spędza czas na aktywnym wypoczynku (sport, wyjazdy, spacery). Jednocześnie 28 proc. ankietowanych kobiet ma więcej czasu na swoje zainteresowania i hobby”.

Znając powyższe dane, autorzy raportu uważają jednak, że „niezbędne są dalsze badania efektu tych regulacji dla jakości życia Polaków, ich satysfakcji z czasu wolnego, zdrowia fizycznego i psychicznego, a także dla pozostałych gałęzi naszej gospodarki” .Ddają też, też, że w średnim i długim okresie i przy niskiej stopie bezrobocia, w gospodarce zasoby ludzkie będą przesuwać się „w kierunku prac umożliwiających osiąganie wyższych dochodów”. MPiT uznaje to zjawisko za pozytywne gospodarczo.

erl/PAP

Komentarze

Auferetur Inferunt Insaniam2019.04.3 17:01
Trzeba iść za ciosem. Jestem za pięcioma wolnymi od handlu niedzielami w miesiącu.
elA2019.04.4 6:22
Przecież tak będzie od 2020 roku...
EWA2019.04.3 13:12
Ciekawe dlaczego mimo tych korzyści tyle drobnych sklepików zbankrutowało? Pewnie na złość pisim
Stachu2019.04.3 12:38
W 2018 tylko trzy tysiące sklepikarzy poszło z torbami. Dziękujemy ci, Nowogrodzko! ps. a może to ŻYDZI byli, co? haaaa! I tu cię boli!
Alkoholowy Mały Głódź2019.04.3 12:24
" Na 10 tys. mieszkańców przypada u nas bowiem aż 25 sklepów" - ile z tych 25 to monopolowe?
Uszaty frondelek2019.04.3 12:23
Jerzy Urban jest z was dumny frondelku. Już dawno prześcigneliscie swojego mistrza :D