10.02.20, 18:45Fot. via Pixabay

Seksedukacja w szkole? Rodzicu, masz prawo odmówić! [POBIERZ OŚWIADCZENIE]

Na stronie Rzecznika Praw Dziecka można pobrać oświadczenia wyrażające sprzeciw na udział dzieci w zajęciach seksedukacji.

Oświadczenie dotyczy zajęć poświęconych edukacji seksualnej, antykoncepcj, różnorodność seksualnej, LGBT, homofobii, tożsamości płciowej, gender lub innych zachowań sprzecznych z tradycyjnym modelem rodziny w zakresie wykraczającym poza podstawy programowe dla przedmiotu „wychowanie do życia w rodzinie”

Jak informuje Mikołaj Pawlak, Rzecznik Praw Dziecka oświadczenia ma być respektowane przez wszystkie placówki.

"Zaproponowałem treść oświadczenia dla rodziców, którzy nie zgadzają się na tego typu zajęcia. Ma ono być respektowane. Jeżeli ktoś takiego oświadczenia nie będzie respektował, będzie podlegał odpowiedzialności. Takie sytuacje trzeba zgłaszać do Rzecznika Praw Dziecka, kuratora czy dyrektora szkoły, bo nawet on ma obowiązek to respektować. Zastanawiam się, czy w najbliższym czasie nie zrobię wizyty gospodarskiej na takich zajęciach. Zobaczę, co jest przedstawiane dzieciom, jaki będzie popłoch. Tego typu zdarzenia, działalność samorządów jest bezprawna"

przyznał Mikołaj Pawlak.

Oświadczenie do pobrania tutaj

Tysol.pl

Komentarze

klara2020.02.15 13:19
Seks-edukacja w szkole? Rodzicu, masz prawo dziecko posłać na plebanie tam go nauczą Seks-edukacji !
leon emeryt2020.02.14 8:34
Byłem nauczycielem nie za obecnej władzy. I nie przypominam sobie by Rodzice mieli coś do powiedzenia. To samo z hasłem uczeń to podmiot.
Ewa B.2020.02.11 16:24
Cóż to "tęczowi", tak już się sobą znudziliście, że sięgacie po cudze dzieci? Jednak ta wasza ideologia nie wystarcza wam do szczęścia! Matka ma prawo zabić dziecko przed narodzeniem, ale wychować już nie? Tak wygląda życie w narkotycznych oparach własnych grzechów! Ludzie! Kiedy się obudzicie?
Nairobi2020.02.11 21:10
A w piosence było "Wszystkie dzieci nasze są...". To ja już nie wiem... Są czy nie są?
leszczyna2020.02.11 23:48
Ważna jest konstytucja, nie piosenka, @Nairobi. Polska konstytucja, która gwarantuje rodzicom wychowanie dzieci zgodne z ich przekonaniami, nie wytycznymi WHO.
andrzejhahn32020.02.11 14:55
koscielni dewiaci i zboki chcieliby zapewnie sami nauczac dzieci seksu
andrzejhahn32020.02.11 14:54
rodzicu .masz prawo odmowic nauczania poganskiej religii katolickiej dla twojego dziecka..............napisz oswiadczenie
Ogolnopolski komitet obrony przed sekta katolicka2020.02.11 14:40
Tak samo jak przed indoktrynacja katolickiej sekty ktorej nauki sa o wiele gorsze niz seksedukacja
Azazel2020.02.11 13:42
Tak jest. Niech tatuś edukuje córeczki, a synków ksiądz proboszcz. Chyba że księżulo woli małe dziewczynki, to tatuś mu ustąpi, bo dobry katolik jest.
tere2020.02.16 12:48
Ale Ci TVN lub Polsat zrył mózg...
Anna2020.02.11 11:08
Bardziej uczciwie byłoby napisać, że wszystkie przedmioty nieobowiązkowe oraz dodatkowe warsztaty i spotkania wymagają zgody rodzica lub dorosłego ucznia, a więc: religia, etyka, WDŻ, kółka zainteresowań, warsztaty antydyskryminacyjne, drużyny sportowe. Można się nie zgodzić i to jest OK. Brak oświadczenia potwierdzającego zgodę jest równoznaczny z niewyrażeniem zgody. Mam wrażenie, że ktoś napisał byle co żeby tylko użyć określenia "seksedukacja" i nazbierać "kliki", słabo.
leszczyna2020.02.11 23:45
Chodzi o to, że LGBT chce, żeby ich seksedukacja była obowiązkowa. W Niemczech zdarzyło się nawet, że rodzice odmawiający posyłania dzieci na takie lekcje trafili do więzienia. Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar też postuluje, żeby seksedukacja była obowiązkowa. Nikt nikogo nie będzie pytał o zdanie, tylko egzekwował obowiązek poddania się szkoleniu.
qwerty2020.02.11 10:09
Najpierw taka edukacja musiałby byc w szkołach żeby z niej rezygnować. już dawno kościułek do spółki ze swymi wyprowadizli ją cicho tylnymi drzwiami.
Joanna2020.02.11 9:46
Nikt nie zmusza rodziców do posyłania dzieci na religię, rodzice mają prawo odmówić. Nikt im tego prawa nie odbiera i nie kwestionuje. Dlatego żądamy adekwatnego uszanowania prawa rodziców do odmowy uczestnictwa ich dzieci w zajęciach seks-edukacji i tak samo, nie kwestionowania i nie odbierania im tego prawa.
Anna2020.02.11 11:02
A kto im to prawo odbiera? Wszystkie zajęcia dodatkowe są prowadzone za zgodą rodzica lub pełnoletniego ucznia. Nie wiem co to za zamieszanie.
Zatroskany2020.02.11 9:31
Seksedukacja to tak z rosyjską. Po polsku powinno brzmieć: edukacja seksualna. Nie po raz pierwszy dowodzi fronda gdzie siedzą jej mocodawcy i sponsorzy. Dotyczy to również PIS-u. Celem tej działalności jest skłócenie społeczeństwa, wyprowadzenie Polski z UE i oddanie jej w łapy Putina. Niestety znaczna część społeczeństwa tego nie dostrzega lub też nie chce dostrzec, bo dała się kupić za nędzne 500+. Nie po raz pierwszy w historii obce mocarstwa łapami miejscowych sprzedawczyków prowadzą Polskę do zguby.
Dam2020.02.11 8:30
Rodzice powinni też decydować, czy dziecko będzie się uczyć na biologii o ewolucji, czy o kreacjonizmie (z rozróżnieniem na różne religie, w końcu jakieś dziecko może wyznawać inną wersję stworzenia świata). Proponuje także nauczać wybrane dzieci, że księżyc zrobiony jest z sera (w końcu jakiś rodzic może w to wierzyć). A tak na poważnie to szkoła jest od przekazywania faktów i rozwijania talentów. Rodzic, który chce dziecku edukację ograniczać je krzywdzi.
Joanna2020.02.11 9:59
Krzywdzenie dziecka -widzisz pojęcie szerokie, często zależne od subiektywnego punktu widzenia. Są ludzie którzy twierdza, że bezstresowe wychowanie to krzywdzenie dziecka, inni że dania klapsa, inni że uczenie od małego obowiązków domowych, jeszcze inni że wegetarianizm stosowny u dziecka przez rodziców to krzywdzenie czy też posyłanie na zajęcia sztuk walki. Cześć społeczeństwa uważa, ze edukacja seksualna w szkołach to krzywdzenie dziecka, inni że posyłanie na lekcję religii. Dlatego rodzic i nikt inny ma prawo decydować, czy jego dziecko ma chodzić na takie a nie inne zajęcia. Nie po to my rodzice, przekazujemy naszym dzieciom pewne wartości od urodzenia, aby ktoś inny je systematycznie niszczył i podważał.
Nairobi2020.02.11 14:13
Joanno, taki sposób myślenia zakłada, że rodzice są w stanie wiedzę seksualną przekazać dziecku w sposób prawidłowy. A tu mam wątpliwości. Matematyki też pewnie niektórzy nie są stanie nauczyć, dlatego posiłkują się nauczycielami. Edukacja seksualna też powinna być prowadzona przez fachowców. Inaczej to kapusta i bociany.
ZERR02020.02.11 14:16
A niby dlaczego "powinna"? I to przez "fachowców" czerpiących swoją ":wiedzę" od prac jawnego pedofila Kinseya? Taaaa... na pewno wiedza ta jest rzetelna, w końcu to specjaliści z Instytutu Kinseya opracowali naukowa metodę gwałcenia dzieci z zastosowaniem stoperów.
Nairobi2020.02.11 14:23
Ty masz jakąś fobię na temat tego Kisneya. No dobrze, napiszę jak chcesz: Edukacja seksualna nie powinna być prowadzona przez fachowców. Lepiej?
ZERR02020.02.11 14:33
Nie powinna być prowadzona przez nikogo. Choćby z tego powodu, że od początku została zaplanowana jako narzędzie indoktrynowania dzieci. Zaplanowana przez wpływowych pederastów i pedofilów.
Nairobi2020.02.11 14:52
I po dyskusji.
ZERR02020.02.11 14:57
Tutaj nie ma o czym dyskutować. Czy dyskutujemy, czy należy na szkolnej stołówce podawać 1-klasistom wódeczkę do obiadu?
Nairobi2020.02.11 15:24
A moglibyśmy, czemu nie. To tylko dyskusja. Ale po zrównaniu nauczycieli z pederastami i pedofilami - moja obecność w niej się kończy. Nie ten poziom.
ZERR02020.02.11 15:42
Jak na ten moment, to zrównałem nauczycieli z katechetami. Jeśli ty wyzywasz katechetów od pedofilów, to twój problem. Każdy ogarnięty człowiek wie, że postępak nienawidzi, wyzywa i obraża. PS. Proponowanie wódeczki dla uczniów jest przestępstwem. Jak widzisz omawianie czegokolwiek ma sens tylko wtedy, gdy istnieje jakiś wspólny mianownik. Tymczasem między zwolennikami indoktrynowania dzieci seksedukacją a przeciwnikami tego bestialstwa żaden wspólny mianownik nie istnieje.
Joanna2020.02.11 15:10
I wracamy do punku wyjścia. Co to znaczy "przekazać wiedzę seksualną w prawidłowy sposób". Twój sposób, mój czy tak jakby chciało LBGT+? Każdy normalny rodzic (nie mówimy o patologiach) wie, jak na każdym etapie rozwoju przekazać swojemu dziecku tak delikatny temat, a zależy to od wielu czynników, każde dziecko jest innej wrażliwości, inaczej się rozwija i dojrzewa do pewnej wiedzy. Rodzic zna swoje dziecko i wie co ma robić, a jeśli nie wie to jest dostępna odpowiednia fachowa pomoc, ale nie ma ona nic wspólnego z seks-edukatorami w szkołach. Jest to tylko i wyłącznie rola rodzica i nikt nie ma prawa wkraczać w te kompetencje. Mój mąż np wobec naszego starszego syna skorzystał m.in. z bardzo cennych i prostych rad z książki: "Opowiedz swoim dzieciom o seksie" Josha McDowella. Genialnie się sprawdziło i wobec młodszego też pójdziemy tą drogą, ale na razie ma tylko 3 lata i po moim trupie pozwolę żeby jakiś nawiedzony pseudoedukator uczył go czerpania przyjemności z masturbacji, bo póki co czerpie radość i przyjemność z rzeczy adekwatnych do wieku i tak ma pozostać.
Nairobi2020.02.11 15:56
Każdy normalny wie, tu zgoda. Ty pewnie też obracasz się w środowisku "normalnych", ale są dzieci, które tego szczęścia nie mają. Wiedzę o tych sprawach czerpią z pornografii.
Maria Blaszczyk2020.02.11 15:19
Ale co mają wartości do nauki? Czy wegetarianie mają prawo odmówić wysyłania dzieci na tę lekcję biologii, gdzie uczy się o wartościach odżywczych mięsa? Czy przekazywanie wartości polega na tym, że nie udajemy, że mięso istnieje, ale tłumaczymy, że niejedzenie go jest z jakichś powodów lepsze. Tak samo jest z seksem. On istnieje. I ja znam katolików, którzy o tym wiedzą i nie ukrywają tego faktu przed dziećmi. Tylko tłumaczą im, że ich bóg uważa, że należy go uprawiać w zakresie narzuconym przez katolicką etykę seksualną. I jakoś tam to uzasadniają. Ty chcesz dzieci okłamywać. Udawać, że rzeczywistość jest inna, niż jest. Tylko że tak jak moje dzieci wiedzą, że istnieje McDonald i szyneczka, tak Twoje w wieku, jesli będziesz miała szczęście, kilkunastu lat, a jak będziesz mieć pecha, to wcześniej, obejrzą pornosa. Bo każde dziecko ma w kieszeni urządzenie, które takie filmy wyświetla. I dowiedzą się, że wersja seksu w małżeństwie z wytryskiem koniecznie w pochwie nie jest jedyną możliwością. Tylko że nie będą na to przygotowane, bo nie dowiedzą się wcześniej, czym jest pornografia. A religia nie jest oparta na nauce. To ideologia, oparta na mitologii. Religioznawstwo jest nauką i tego ewentualnie można by dzieci uczyć, jeśli uznamy, że jest taka potrzeba.
ZERR02020.02.11 15:37
Seksedukacja nie jest żadną tam "nauką", tylko przyuczaniem do określonych zachowań (społecznych), czyli ideologią opracowaną "naukowo". I tyle w niej nauki. Pełni dokładnie taką samą rolę, jak nauka religii. Powtórze po raz kolejny - seksuologia została wykreowana przez jawnego pedofila, zboczeńca i sadomasochistę Alfreda Kinseya. I do tej pory jego "prace" są fundamentem całej tej ideologii. Usprawiedliwianie molestowania dzieci "wiedzą jak zakładać prezerwatywę" faktem, że oglądają pornosy na smarkfonach, to aberracja. Należy po prostu zniszczyć producentów pornografii, co wbrew skowytowi ssynów jest bardzo proste. Co prawda Rząd niszczący pronoproducentów z całą pewnością narazi się na zarzut antysemityzmu, ale ta świadomość powinna raczej dopingować do intensywniejszego niszczenia tych przestępczych biznesów.
leszczyna2020.02.11 16:00
Wartości to mają do nauki, że należą do niej pod nazwą aksjologii. To część filozofii dzielona na etykę - naukę o moralności, oraz estetykę - naukę o pięknie i doświadczeniu zmysłowym. Zatem trzeba nauczać o pornografii, by małolat uświadomiony zerkał do Internetu? Jak się nazywa nauka o pornografii - pornologia stosowana? Jakie i gdzie są możliwości wytrysku, to jedno, a ich ocena to drugie. Piszesz, że katolicy "jakoś tam uzasadniają" swoją etykę seksualną. Jak na osobę o starannym wyksztalceniu religijnym, które przywiodło Cię wprost do ateizmu, to zaskakujące twierdzenie. Można się było spodziewać więcej wiedzy po kimś, kto dopuszcza nauczanie religioznawstwa w szkole. Tobie na pewno by się ono przydało, Mario.
Joanna2020.02.11 17:10
Czy za bardzo nie poniosła cię fantazja? Sama mogłabyś napisać mitologię, widać u ciebie duże skłonności do konfabulacji. Na podstawie mojego jednego zdania sporo sobie uroiłaś na temat mój i moich dzieci. Samo przyszło czy po prostu kopiuj wklej stosujesz do wszystkich tutaj kobiet matek i katoliczek w jednym? Zapewniam cię, że katolicy nie ukrywają istnienia seksu przed swoimi dziećmi tak małżeńskiego jak i innego. Są też świadomi zagrożenia pornografią, molestowaniem. Potrafią przekazać skąd się biorą dzieci. Mój starszy syn w wieku 8 lat został uświadomiony przeze mnie i męża i w tym samym wieku zaraz po tym, zetknął się z pornografią (i to homoseksualną) w szkole. Myślisz że dzięki seks-edukacji dzieci będą mniej zainteresowane pornografią? Otóż wręcz przeciwnie, będą bardziej zainteresowane żeby zgłębiać temat z różnych źródeł. A twoje pytanie: "Co mają wartości do nauki?" Otóż Konstytucja jasno mówi że: "Rodzice mają prawo do zapewnienia dzieciom wychowania i nauczania moralnego i religijnego zgodnie ze swoimi przekonaniami" i póki co nikt nie ma prawa tego prawa podważać.
AAAtomek2020.02.10 22:45
Moje dzieci nie chodzą na lekcje religii, są wolne i bezpieczne od ideologii katolickiej.
Anna2020.02.10 22:25
A kto jest ministrem szkolnictwa? Czy aby nie człowiek PiSu.... PiS wygrał wybory i nic nie może. Skandal
***2020.02.10 21:51
No i co udajecie głupszych niż jesteście. Przecież w tym sporze nie chodzi o to; uczyć czy nie uczyć( bo jasne że uczyć!), tylko jak!!! uczyć. Oczywiście ważne jest, kto będzie uczył.
Asia2020.02.10 20:10
Religia w szkole. Rodzicu masz prawo odmówić ! Amen.
Sebastian Lorenc2020.02.10 20:37
No oczywiście, że mam prawo rodzic odmówić. Przecież tak właśnie jest.
anonim2020.02.10 20:39
Rodzice o tym wiedzą,nikt nie zmusza do uczestnictwa w lekcji religii wbrew woli rodziców.
qwerty2020.02.11 10:14
dla czego ksiądz chodzi po klasach i rozpytuje dzieci. - Dla czego nie chodzisz na religię? - z jakiego powodu rodzice cię nie zapisali? - czy twoi rodzice mają ślub kościelny ? - czy jesteś ochrzczony ? - .... Co go to obchodzi skoro dziecko nie chodzi na lekcje pedofilii ?
leszczyna2020.02.11 10:37
Skoro znasz księdza, który tak robi, podaj jego dane do odpowiedniej kurii albo kuratorium, urzędy zrobią z nim porządek. Albo zawiadom GW, to medium na pewno nie przepuści takiej okazji, żeby dowalić Kościołowi.
Pisbusters2020.02.10 20:00
Myśle że pis chciałby całkowicie zabronić edukacji seksualnej w szkołach by księża miały wolną ręke i sami swoimi metodami tzw. ich dobrym dotykiem i językiem hulać i edukować na swój sposób jak to było na porządku dziennym za Wojtyły
anonim2020.02.10 20:37
Nie było na porządku dziennym ,ani ja ani nikr z moich znajomychczy, rodziny nie był edukowany w sprawie seksu przez ksiezy w żaden sposób, nie kłam ,że to było na porządku dziennym ,moje dzieci i dzieci znajomych też nie były tak ,że nie kłam .
Pisbusters2020.02.11 7:44
W każdej parafii był przynajmniej jeden ksiądz pedofil, oczywiście nie każdy dał się przez niego molestować ale ludzie o słabej psychice dający się przez innych manipulować tak jak pseudo katolicy czy pisdzielce mieli tyły z orane
Nairobi2020.02.11 14:14
Udało Ci się i masz szczęście. Ale wiele dzieci ma rodziców przygłupów.
ZERR02020.02.11 15:04
Lepszy rodzic przygłup niż "fachowiec" serwujący "wiedzę" o wartości ujemnej. Rodzic przynajmniej kocha (mniej lub bardziej) swoje dzieci. Fachowiec z całą pewnością nie ma z kochaniem dzieci mu powierzonych nic wspólnego.
matis892020.02.10 19:38
Dziękujemy PISowi i PO że rodzice mogą jeszcze odmawiać seksualizacji dzieci. To PIS powinien tego zakazać, a to wspiera i odpowiedzialność nierząd systemu edukacji którym rządzą zwalają na rodziców. Za PISu ruch LZPKGBN ma się znacznie lepiej niż za PO, za PO ich prawie nie było, to nie był żaden temat wtedy. Brawo PIS.
Maria Blaszczyk2020.02.11 1:09
"Seksualizacja" to termin oznaczający robienie z kogoś - lub siebie - obiektu seksualnego, presja na to by wyglądać seksownie, podkreślanie seksowności za pomocą ubrań, makijażu, butów, akcesoriów, itd. Serio, nikt nikogo nie zmusza do robienia z dzieci obiektów seksualnych. nie mam pojęcia, czemu akurat dzięki PiSowi możesz tego odmawiać. Przedtem też można było.
ZERR02020.02.11 11:21
Seksedukacja spełnia kryterium nazwania seksualizacją. Obiektywnie namawia dzieci do podejmowania aktywności seksualnej oraz zmusza do uznania zboczeń seksualnych za normę. W szczególności homoseksualizmu i pedofilii.
Nairobi2020.02.11 14:20
Szczególnie pedofilii. Ale pomyliłeś seksedukację z religią.
ZERR02020.02.11 14:37
Pedofilia? Religia potępia takie zachowania, ale ideologia rewolucji seksualnej dopuszcza jak najbardziej.
Nairobi2020.02.11 14:54
Religia potępia, ale jej wykładowcy - niekoniecznie.
ZERR02020.02.11 14:59
Wykładowcy tak samo potępiają, jak wszyscy inni nauczyciele. Może poza seksuologami, kto ich tam wie...
Po 11 NIE BADZ OBOJETNY2020.02.10 19:13
Ale dlaczego rodzice mają jedynie decydować o tym obszarze edukacji? Ja np. wiem, że Ziemia jest płaska i nie życzę sobie lekcji geografii w obecnej postaci. Mam chyba prawo do edukacji zgodnej z moim płaskim światopoglądem?
Edyta2020.02.11 11:32
oczywiście,że ma pani[pan] prawo oraz państwa dzieci.
Po 11 NIE BADZ OBOJETNY2020.02.11 13:37
No i jeszcze ta matematyka, ten rachunek prawdopodobieństwa jest niezgodny z moim światopoglądem. Uczą, że to nie Bóg tylko jakiś wzór, decyduje o tym, czy coś się zdarzy i z jakim to się zdarzy wyliczalnym prawdopodobieństwem. To obraza Boga. Tylko dlaczego nikt mnie nie pytał o zgodę na uczenie takich bzdur>?>??
ZERR02020.02.11 14:35
Matematyka i fizyka to wiedza. Seksedukacja to czysta ideologia i profilowanie młodych umysłów. Historia zresztą często też.
leszczyna2020.02.11 15:42
Historia to czysta ideologia?
ZERR02020.02.11 15:51
Czytać nie potrafisz? C Z Ę S T O nie "czysta" W PRLu dla wszystkich było to oczywiste. Szkoda, że teraz jakby mniej.
leszczyna2020.02.11 23:30
Napisałeś: "Seksedukacja to czysta ideologia i profilowanie młodych umysłów. Historia zresztą często też." Wynika z tego, że historia to wg Ciebie często czysta ideologia. Właśnie o to mi chodzi, nie czy często czy rzadko. Dla mnie to ciekawa i ważna dziedzina wiedzy, obejmująca choćby dzieje ideologii.
ZERR02020.02.12 2:11
Niestety mam wgląd w książki do histry dzieci. To jest masakracja umysłu. Nazbyt <<często>> tematy mają na celu urabianie ideologiczne dzieci i profilowane ich umysłów. Mam z tym sporo zabawy.
ZERR02020.02.12 2:17
bajdełej, dostałem małą zjebkę od jednej uroczej lewaczki, że nawet do Leszczyny byłem niegrzeczny. Hm?
Po 11 NIE BADZ OBOJETNY2020.02.11 16:56
Akurat. Ludzka seksualność istnieje równie obiektywnie jak byty matematyczne i fizyczne. A jako taka, może być przedmiotem badań i nauczania. Przeciwnie do np. religii. Religia jest czystą ideologią (opiera się na nieudowodnionej idei istnienia Boga) i służy, o zgrozo w szkole do profilowania młodych umysłów. Dlatego właśnie obecność religii w szkole i nieobecność nauki o ludzkiej seksualności to szczyt hipokryzji i głupoty. CBDO
ZERR02020.02.11 17:25
Religia jest zespołem zasad życia społecznego wraz z uzasadnieniem. Pedofilia proponowana pod fałszywą nazwą seksedukacji jest również zespołem zasad życia społecznego wraz z uzasadnieniem. Pamiętaj - nie wyskakuj z łapami do "edukowania" cudzych dzieci, bo możesz tych łap nie poznać, jak już do ciebie wrócą.
***2020.02.10 19:07
Do budyyyyyy!!!!!!! kundle jedne.
Niejestemrobotem2020.02.10 19:06
Dlatego popierałem utrzymanie wychowania do życia w rodzinie. Oczywiście zmodyfikowanego. Większa szansa, że dzieci z rodzin religijnych będą mogły uczęszczać na takie zajęcia, a też można tam sporo wiedzy o seksualności, antykoncepcji i aborcji przekazać. Obiektywnej wiedzy, nie tak jak często na religii. W tej chwili na zajęcia z edukacji seksualnej będą uczęszczać dzieci z rodzin liberalnych, a z pozostałych nie i dalej będą wierzyć w nieprawdziwe stereotypy. Może by tak rzecznik sprawdził lekcje religii? A najlepiej kurator, czy treści tam przekazywane są zgodne ze stanem wiedzy? To byłby jakiś pożytek.
Sebastian Lorenc2020.02.10 21:01
Dobry wpis, w końcu jakiś obiektywny. Masz rację, potrzebne są zajęcia z wychowania do życia w rodzinie, tylko trzeba najpierw wykształcić nauczycieli. To muszą być naprawdę dobrze przygotowani ludzie. Bez przegięć w żadną stronę. I dobrze napisany program. Póki co takiego nie ma. Z lekcjami religii nie ma co tego mieszać. A jeśli chodzi o kontrole religii, to może to zrobić tylko biskup, lub ktoś od biskupa. Kuratorium nie ma prawa ingerować ani w program, ani w nauczanie.
Maria Blaszczyk2020.02.11 1:05
No ale co ma jedno do drugiego? W sumie wydaje mi się, że takie zajęcia mogłyby być super użyteczne - wydaje mi się, że kluczowe dla funkcjonowania rodzin jest zadbanie o nauczenie ludzi skutecznej komunikacji, wiedzy o opiece nad dziećmi, o ich rozwoju, potrzebach osób starszych itd. Na tym polega życie rodzinne. A edukacja seksualna to oddzielna sprawa. Przecież seks uprawia się nie tylko w rodzinie, nie tylko w rodzinie dochodzi do przemocy na tle seksualnym, również poza rodziną dochodzi do zakażeń chorobami przenoszonymi drogą płciową czy niechcianych ciąż. Musimy dać dzieciom tę wiedzę, by je chronić. To jest niezbędne minimum.
Sebastian Lorenc2020.02.11 6:35
Nie o nazwę mi tu chodzi, bardziej o wykwalifikowaną kadrę i dobry program takiej edukacji.
ZERR02020.02.11 11:18
To jest po prostu kupa kłamstw Seksedukacja nie daje nikomu żadnej wiedzy, tylko formuje umysły na określony kształt - zaprojektowany przez grupę przestępców seksualnych i zboczeńców, począwszy od "słynnych" raportów Kinseya (pedofila i sadomasochisty) które do tej pory (jak pisze Starowicz i inni) są podstawą całej pseudonauki zwanej potocznie seksuologią. Zupełnie chamskim kłamstwem jest "również poza rodziną dochodzi do zakażeń chorobami przenoszonymi drogą płciową czy niechcianych ciąż" Takie zdanie oznacza, ze "rodzina" jest głównym rozsadnikiem patologii i przestępstw - jak poucza marksizm. Żeby być ścisłym, w rodzinie (najczęściej dalszej - wujkowie stryjkowie kuzyni) dochodzi do raptem 15 czy 17% przestępstw z art. 200 KK. Gross odbywa się poza rodziną, a ty wstrzykujesz ludziom fałszywy, wrogi rodzinie obraz, aby podświadomie patrzyli na rodzinę jako taką podejrzliwie i wrogo. Manipulujesz słowami na każdym możliwym poziomie. Świadomie czy nieświadomie, ganz egal.
Nairobi2020.02.11 14:00
"Seksedukacja nie daje nikomu żadnej wiedzy" - to kto nauczy córkę, po co ma dziurkę?
ZERR02020.02.11 14:14
Na pewno nie szarlatan nazywany "seksuologiem". Rozumiem, że jesteś tak głupi lub głupia, że bez porady z podręcznika nie wiesz takich rzeczy... hehehehehe... Bez tych szarlatanów Ludzkość daje sobie rade od zawsze. Odkąd się pojawili, są same tylko kłopoty z "zachowaniami seksualnymi ludzkiego samca" i "samicy".
Nairobi2020.02.11 14:18
Rodzic, który jest na etapie kapusty i bocianów - lepszy. To "hehehe" już gdzieś słyszałem i widziałem. Brakuje tylko cieknącej śliny.
ZERR02020.02.11 14:31
Nie ma rodziców na etapie "bociana i kapusty" Doskonale wiesz (a przynajmniej osoba posiadająca IQ>80 powinna wiedzieć), że wersja o bocianie i o kapuście to sposób na odwracanie uwagi dzieci od treści dla nich nieodpowiednich, ponieważ mogących zakłócić ich rozwój psychodeksualny. Oczywiście wg ciebie, właściwym jest raczej pouczanie 4-latków o ich prawie do masturbacji. No, ale o czym możecie pouczać dzieci, skoro "wiedzę" czerpiecie z prac "naukowych" pisanych przez pedofilów gwałcących 11-miesięczne dzieci ze stoperami w rękach.
Nairobi2020.02.11 14:57
Są (ci od kapusty), zapewniam Cię, że są. Są rodzice z IQ=3.
ZERR02020.02.11 15:01
Nawet jeśli tacy są, to taka historyjka nikomu krzywdy nie zrobi. Pouczanie 9-latków o prawie do wyrażania zgody na seks to co innego.
Sebastian Lorenc2020.02.11 15:40
Seksuolog to poważna specjalizacja lekarska dla osób, które ukończyły specjalizację II stopnia w dziedzinie chorób wewnętrznych, neurologii, położnictwa i ginekologii, psychiatrii dzieci i młodzieży, psychiatrii. Może trochę szacunku dla nauki?
Katolicka Kretynizacja Polski2020.02.10 19:01
Rodzicu! zawsze możesz wysłać dziecko do księdza! on je nauczy seksualizacji namacalnie w łóżku na plebanii!
Anarchosyndykalistyczna Internetowa Partyzantka2020.02.10 18:57
Katoliccy rodzice pewnie skierują dzieci na seksedukacyjne zajęcia praktyczne prowadzone przez księdza proboszcza w zaciszu plebanii.
Polak Ateista Dumny Gej2020.02.10 18:57
Edukacja seksualna powinna być obowiązkowa wbrew, a nawet szczególnie pomimo ideologii fanatyckich obłakanych rodziców.
anonim2020.02.10 19:18
Nie masz prawa narzucać rodzicom jak mają wychowywać swoje dzieci,ty dzieci nie masz i wara ci od naszych.
Polak Ateista Dumny Gej2020.02.10 19:34
Jeżeli urodziłaś bachora na terenie RP to dotyczy cię prawo polskie, a co za tym idzie masz psi obowiązek posyłania do szkoły swoje dzieci niezaleznie od tego, czy podoba ci się treść nauczania.
Maria Blaszczyk2020.02.10 20:48
A ja mam dzieci. I uważam, że powinny umieć czytać, pisać, liczyć, wiedzieć, skąd się biorą dzieci i czym jest wykorzystywanie seksualne. Nie tylko moje, ale i cudze. Bo są tu umiejętności umiejętności i wiedza przydatne w życiu. A jak banda płaskoziemców zażyczy sobie, by nie uczyć ich dzieci o sferyczności naszej planety? Zwolennicy inteligentnego projektu zaczną pisać oświadczenia, że nie życzą sobie udziału dzieci w lekcjach o ewolucji? Feministki odmówią posyłania dzieci na lekcje historii póki w programach nie zostaną uwzględnione dotychczas pomijane kobiety? Ateiści odmówią posyłania dzieci do szkoły przez cały czas przygotowywania jasełek? Serio, naszym celem jest kompletne rozwalenie nowoczesnego społeczeństwa cywilizacji technicznej, opartej na wiedzy, tylko dlatego, że w programach nauczania zawsze znajdzie się jakiś element, z którym się nie zgadzamy?
Sebastian Lorenc2020.02.10 21:20
Zgadza się, ale niepokojące jest to, co pisze Dumny Gej. Ja nie mam bachorów, ja mam dzieci. Poza tym nie przemawia do mnie,że jacyś "oni" będą coś mojemu dziecku wybijać z głowy, albo wbijać z głowy. To nie powinna być rywalizacja z lekcją religii ,pod tytułem "kto lepiej wypierze mózg"
Polak Ateista Dumny Gej2020.02.10 21:43
Lekcja poszanowania róznorodności w społeczeństwie to nie jest konkurencyjna ideologia "prania mózgu" wobec religii, lecz podstawowe wartości cywilizowanego demokratycznego świata. Argument "moje dzieci" nie oznacza prawa własności ani bezgranicznej kontroli szczególnie nad edukacją, która w Polsce na szczeblu podstawowym jest obowiązkowa i niezależna od poglądów rodziców.
Sebastian Lorenc2020.02.10 21:49
Nie powiedziałam, że edukacja taka nie powinna mieć miejsca. Tylko dla mnie Twoja retoryka jest nie do przyjęcia, bo z góry już dzielisz ludzi(rodziców) mówiąc "musimy nauczyć wasze dzieci..." I tu zastanawiam się kim "wy" jesteście. A co myślę o takiej edukacji napisałam niżej do @Niejestemrobotem
Polak Ateista Dumny Gej2020.02.10 21:58
Emocjonujesz się moim wyrazistym i adekwatnym słownictwem, zamiast skupiać się na meritum, tym bardziej, że nie do ciebie to słownictwo zostało skierowane. Jestem kimś komu zależy na rzetelnej edukacji opartej na nauce, Prawach Człowieka, etyce humanizmu z poszanowaniem zasad otwartego demokratycznego świata wyrównywania szans. Moje powyższe wypowiedzi są kierowane do kogoś kto jest temu przeciwny i chciałby dokonać zamach na szkolnictwo podporządkowując je swoim prywatnym poglądom.
ZERR02020.02.10 23:11
Meritum jest takie, że ty i tobie podobni przebieracie nóżkami aby dorwać się do wychowywania cudzych dzieci. Pocisz się na myśl o władzy na ludźmi, czyż nie? Bełkot o "rzetelności" możesz sobie wsadzić tam gdzie światło nie sięga. Jeśli chcecie skutecznie dopaść tysiące polskich dzieci, jeśli chcecie niszczyć ich rozwój i przyuczać do wydawania świadomej zgody pederastom, będziecie musieli pozabijać całą masę ludzi, ale wiesz, postępaki strzelają, Pan Bóg kule nosi. Marny wasz los.
leszczyna2020.02.11 10:34
Nauka mówi, że płeć służy rozmnażaniu organizmów ludzkich, więc praktyki homoseksualne są przeciwne naturze. Twoje odrażające słownictwo odstręcza od homoseksualistów jako takich, nie budujesz tolerancji, ale wzbudzasz odrazę i nietolerancję właśnie. Jeśli chcesz zrobić coś dobrego "dla sprawy tolerancji", zaprzestań używania wstrętnych wyrażeń. Stanu akceptacji dla homoseksualizmu nigdy nie osiągniesz Ty i całe LGBT, możecie wprowadzić co najwyżej zastraszenie.
Maria Blaszczyk2020.02.11 14:11
Nie. Nauka nic takiego nie mówi. Płeć stanowi jedno z możliwych rozwiązanń pozwalających na mieszanie się materiału genetycznego. Nie jedyny, znany nauce. I ma niewiele wspólnego z seksem, który ma całe mnóstwo naukowo udowodnionych celów. Działa np. więziotwórczo. Prozdrowotnie. Sprzyja dobrostanowi psychicznemu. Itd. Najlepszy dowód, że seks uprawia się też w ciąży i po menopauzie, gdy prawdopodobieństwo rozmnożenia organizmów ludzkich jest dokładnie takie samo jak w przypadku seksu osób tej samej płci. A jakoś cały cywilizowany świat jest na drodze do akceptacji homoseksualności dość zaawansowany. Oznacza to, że nie jest to właściwie temat. I osiągnięto to dzięki aktywizmowi. Czy podoba mi się język naszego rozmówcy - no nie. Ale to on jest atakowany, oskarżany o najgorsze zbrodnie, totalnie, po goebbelstowku dehumanizowany, już w blisko co trzeciej gminie lokalna władza nie życzy go sobie widzieć, no i jemu grozi, że go pobiją, ew szpitalu odmówią pomocy, bo "klauzula sumienia" itd. No więc jeśli się tak zaszczuwa ludzi - to niestety, oni czują się zagrożeni i bywają agresywni. Parędziesiąt lat temu wysyłano ich na tamten świat przez kominy krematoriów, przedtem mistyczne ciało Crystusa paliło ich na stosach - serio, powinni pokornie dać się sprowadzić do roli eksterminowanej grupy ponownie?
ZERR02020.02.11 14:21
Tak jakoś się składa, że CAŁY "cywilizowany" świat, który został zgwałcony przez Ideologię LGBT, właśnie w piorunującym tempie się zwija. I taki był podstawowy cel propagowania tej ideologii. Jeszcze ze dwie dekady tej "akceptacji homoseksualizmu" i zostanie po was złom żelazny i głuchy drwiący śmiech pokoleń.
ZERR02020.02.11 14:26
i jeszcze - NAUKA jednak mówi, że płeć - u organizmów płciowych - służy do rozmnażania się gatunku. Homo Sapiens nie zna innej metody rozrodu, jak płciowy. Jesteś chyba alternaukowa, coś na kształt płaskoziemców, tylko inaczej.
leszczyna2020.02.11 15:34
Doprawdy? Jak działa prozdrowotnie penis w odbycie, zarówno męskim jak damskim? A może w jamie ustnej sperma wzmacnia szkliwo zębów albo leczy ropę w migdałkach? Jakiś naukowy dowód na rozmnażanie się ludzi przez podział, wegetatywnie czy jeszcze jakoś inaczej bezpłciowo? Seks w ciąży się uprawia, ale nie powinno się uprawiać, bo zwiększa się ryzyko infekcji i poronienia. Przecież sperma zawiera prostaglandyny, a te wywołują skurcze macicy nawet porodowe. Menopauza jest zjawiskiem naturalnym - kobieta nie rodzi przez całe życie, ale w danym jego okresie. Kobieta i mężczyzna to natura, inne "zestawy" nie. Homoseksualiści mają takie same prawa jak inni, a to, czego się domagają - "małżeństwa" - zwyczajnie im się nie należą. Bo nie tworzą związku zgodnego a naturą homo sapiens. "Płeć ma niewiele wspólnego z seksem" - jak nie wiesz, to się dowiedz, że "sexus" znaczy "płeć". Jak dotąd, ewolucja nie wykształciła ludzi bezpłciowych, ale dała im dymorfizm płciowy i tego należy się trzymać.
Maria Blaszczyk2020.02.11 17:09
Korzyści z seksu analnego czy oralnego są zasadniczo takie same jak z innych rodzajów seksu. Wzmacnia on układ odpornościowy. Działa więziotwórczo - często, ze względu na szczegolną bliskośc i potrzebę zaufania - mocniej niż seks genitalno-genitalny czy inne rodzaje. Nie grozi ciążą, co przez wiele par widziane jest jako zaleta. No i seksuoldzy mówią, że w przypadku seksu analnego doznania są szczególnie mocne.. Ludzie nie są jedynym gatunkiem na świecie, serio, serio. A bezpłciowo możemy sie rozmnożyć chociażby przez transfer jądra komórki somatycznej do komórki jajowej po usunięciu jądra. Albo rozszczepienie zarodka. Nauka problem rozwiązała. Seks w ciąży powinno się uprawiać, przynajmniej tak twierdziła lekarka prowadząca mnie w pierwszej ciąży i tabun położnych prowadzących moje kolejne ciąże. Pewna jesteś, że masz większą wiedzę i doświadczenie od pani ordynator z patologii ciąży, ze szpitala na Madalińskiego, tego co pan profesor Chazan i jakies myślę że z pól tuzina położnych wyszkolonych na holenderskich uczelniach? Przy prawidłowej ciązy nie ma ryzyka przedwczesnego wywołania porodu, zresztą jako osoba, której każda ciąża po 42 tygodniach musiała być kończona indukowanym porodem, możesz mi wierzyć - próbowałam wszystkiego, w tym kopania ogródka, mycia okien, biegania i naturalnych prostaglandyn... a infekcjom zapobiega się za pomocą higieny... Woda i detergent załatwia sprawę, no chyba, że sie ma jakieś przypadkowe kontakty - wtedy rzeczywiście lepiej pewnie użyć prezerwatywy.
ZERR02020.02.11 17:19
Anal gwarantuje ci problemy ze zwieraczem, aż do konieczności noszenia pieluchy. Oral zaś grozi nowotworem i generalnie powszechna wśród młodzieży "oralizacja" drastycznie zwiększa liczbę przypadków chorób wenerycznych i podobnych. PS. Jesteś cokolwiek niedouczona. Grzebanie przy komórkach rozrodczych jakie wypisujesz, nie jest w najmniejszym stopniu "mieszanie się materiału genetycznego". Procedury takie nie są w istocie "rozmnażaniem" się człowieka ile jego produkowaniem.
Maria Blaszczyk2020.02.11 17:53
Anal nic takiego nie gwarantuje. Seks analny uprawia, wg danych amerykańskich, 40% ludzi. Bądź tak dobry i znajdź dane, ilu z nich ma problemy ze zwieraczem... A chorobom wenerycznym należy zapobiegać, niezależnie od rodzaju uprawianego seksu. No i właśnie dlatego natura wymyśliła płcie - by mieszac ten materiał. Dlatego też w przypadku bezpłciowego rozmnażania natura stosuje inne mechanizmy mieszania. Przecież ja cały czas to piszę, że temu służą płcie - mieszaniu. Rozmnażanie zaś oznacza reprodukcję – właściwy wszystkim organizmom proces życiowy polegający na wytwarzaniu potomstwa przez organizmy rodzicielskie. W przypadku klonowania jak najbardziej mamy z tym do czynienia. A jeśli przy rozszczepieniu jest produkcja - to czy jeden z braci Kaczyńskich też był efektem "produkcji", a nie "rozmnazania"?
ZERR02020.02.11 18:15
Wg danych amerykańskich zebranych przez Kinseya, pedofilia jest okej. Ciekawe dlaczego wmawiasz wszystkim, jak debilom, że człowiek rozmnaża się bezpłciowo? To są gierki słowne, bo ktoś tam coś w laboratorium. Nie rozmnaża się. Przypadek bliźniąt jednojajowych nie ma tu nic do rzeczy. Tym bardziej ze zachodzi, jak wszelkie inne ludzkie rozmnażanie, po zapłodnieniu. PS. Gwarantuje. Uprawiaj do woli.
leszczyna2020.02.11 23:12
Prof. Chazan i jego ekipa nie są dla mnie autorytetem medycznym. Zwykła lekarka z przychodni rejonowej bije go na głowę umiejętnościami. Pacjentka mojej lekarki poroniła kilka godzin po stosunku, właśnie przez prostaglandyny. Czy ciąża jest prawidłowa, nie można wiedzieć na bieżąco w sposób pewny, bo zawsze jest ryzyko patologii. Dlatego lepiej nie stwarzać ryzyka dodatkowego. Odnośnie dobrych rad seksuologów, niech zachowają je dla siebie. Odbyt i usta to nie narządy płciowe i tyle w temacie. Które rodzaju seksu wykonują "transfer jądra komórki somatycznej do komórki jajowej po usunięciu jądra"? Analne , oralne, genitalne?
Maria Blaszczyk2020.02.11 17:10
Ja wiem, co znaczy sexus. Wiem też, co znaczy bielizna. Ale nie uwierzysz, całą mam czarną. Wiem też, co znaczy piwnica - ale nie trzymam w niej piwa, bo my mało trunkowi jesteśmy. Serio, źródłosłów ma być dowodem na to, że seks jest tylko dla osób różnej płci? Seks pełni głównie funkcje psychiczne i społeczne, a rozmnażamy sie przez małą część życia. Przynajmniej ja sie z tym uwinęłam w kilkanaście lat. Oczywiście jak ktoś chce, to może zacząć po pierwszej miesiączce, koło 11 r.ż. i kontynuować do menopauzy, średnio 51 r.ż. Przy naszym odżywieniu i ppomocy lekarskiej sądzę, że można w tym czasie urodzić grubo powyżej trzydziestki dzieci, jeśli się nie ma skłonności do ciąż mnogich. Ale więksość z nas tak nie robi. Może to niezgodne z naturą homo sapiens - ale cóż to za argument... Latanie samolotem czy jedzenie chipsów jest zgodne niby? Swoją drogą, ciekawa jestem, czy w naturze ciężarne kobiety nie uprawiały seksu... I nie, nie mają tych samych praw. A zgodnie z Twoimi wytycznymi ja też nie tworzę związku zgodnego z naturą homo sapiens. Bo ja się już nie rozmnażam. Taką podjeliśmy decyzję, osiągnąwszy pewien wiek. Choć biologicznie pewnie jeszcze bylibycmy do tego zdolni przez ładnych parę lat - ale omijamy tę zdolność. Chcesz zatem, by można było zakazać mi wstępu do restauracji, nazywać zarazą, bić na ulicy i odmówić np. możliwości odbioru ciała, gdyby ojciec moich dzieci zmarł? Mimo przeżytych razem 18 lat? No coż, ja uważam, to za nieludzkie.
ZERR02020.02.11 17:51
Zaraza to członkowie Sekty LGBT, po części są to zboczusie, ale większość to osoby hetero. Taka sama zaraza, jak agitatorzy bolszewiccy - czerwona zaraza. Robotnicy (dzisiaj geje) jako tacy nie sa zarazą czerwoną (dzisiaj tęczową) A że osoby LGBT są śmiertelnie niebezpieczne dla reszty społeczeństwa, to jest po prostu fakt.
Maria Blaszczyk2020.02.11 17:55
Tylko że ta sekta nie istnieje. To, ze napiszesz milion razy "sekta" - jej nie stworzy. I nie. Nie są śmiertelnym zagrożneniem. Istniały zawsze, i jakoś nasze społeczeństwa przetrwały.
ZERR02020.02.11 18:19
Trąd, dżumę i cholerę tez przetrwały. Społeczność LGBT z poplecznikami posiada wszelkie cechy sekty więc jest sektą.
Po prawej Ty po lewej ja2020.02.13 15:11
Jakie są cechy seksy? Mówisz np o zbieraniu się w określonym czasie w określonym miejscu kultu i robienie określonych rzeczy jako wspólnota np modlitwa, składanie ofiar, czczenie niematerialnych bytów, hierarchizacja grupy ze względu na pełnione funkcje, postępowanie zgodnie z zapisami sprzed dwóch tysięcy lat, ale tylko wybiórczo, bo umówmy się - w cywilizowanym świecie nie odrąbuje się nikomu rąk, nie kamienuje i nie traktuje kobiet jak klaczy rozpłodowych. A nie... czekaj...
ZERR02020.02.11 18:08
Właśnie widzimy, co się dzieje, gdy Osoby LGBT nie są "dyskryminowane" - tworzą presje polityczną i fizyczną, aby na masowa skalę gwałcić psychikę dzieci całego społeczeństwa, indoktrynować je i przerabiać na kolejnych zboczeńców. Wzorują się jak widać na bolszewikach - te same cele, podobne metody. Jeśli tylko nie czują presji, jeśli panoszą się i obściskują "po restauracjach", sięgają po władzę i atakują dzieci normalnych ludzi, oraz poniżają i wypierają wszelkie normalne zachowania, cenzorują książki, wyznaczają dozwolone słowa i wykluczają na masową skalę. Na nieprawomyślnych nasyłają policję, pozbawiają pracy i wtrącają do więzień. Na zachodzie UE, jeśli tylko jakiś rodzic nie chce aby jego nieletnie dziecko było gwałcone, poniżane, wrabiane w prostytucję i demoralizowane, aktywiści LGBT rękami urzędników socjalnych odbierają mu dzieci przemocą. Co z nimi robią można się domyślać. Chcą je po prostu krzywdzić i niszczyć, bo aktywiści LGBT NIENAWIDZĄ normalnych ludzi. Tak jak "git-ludzie" gardzą "frajerami". To jest czysty nazizm. Tolerancja? Daj diabłu palec, to ci rękę urwie. To wszystko się dzieje, jeśli społeczeństwo pozwoli sobie na "tolerowanie" sekty LGBT.
leszczyna2020.02.11 23:21
Zgodnie z moimi wytycznymi tworzysz związek zgodny z naturą homo sapiens, bo jesteś kobietą i masz męża. Na tym właśnie polega prawidłowość tego związku. Polega też na tym, że zawarłaś go w sposób wolny od celowego zwalczania płodności i praktykowałaś go tak, że masz potomstwo. Gratulacje! Nie ma przymusu stałego rodzenia dzieci, więc nikt Cię z tego nie rozlicza i niczego Cię nie pozbawia. I nie wpieraj we mnie czegoś, czego nigdzie nie twierdziłam: żeby Ci zakazać wstępu do restauracji czy nie pozwolić Ci na pochówek męża. To nieuczciwe z Twojej strony, Mario.
***2020.02.12 20:32
Szacun,..... że też Ci się chce tłumaczyć takie podstawy
Nairobi2020.02.11 13:55
Są szkoły katolickie, więc w czym problem? Ślij je tam.
dzielnicowy2020.02.10 19:31
Lecz się , dewiancie a dzieci zostaw w spokoju !
Polak Ateista Dumny Gej2020.02.10 19:35
Musimy nauczyć wasze dzieci tolerancji i akceptacji dla róznorodności społeczeństwa po to, żeby nie rosło kolejne pokolenie takich zwyrodnialców jak dzielnicowy. Wybijemy im z głowy homofobiczne brednie i inne bajki, którymi pierzecie im mózgi.
anonim2020.02.10 20:31
Sobie wybij z głowy,że będziecie nasze dzieci edukować ,jak sobie urodzisz swoje to edukuj .
Polak Ateista Dumny Gej2020.02.10 21:44
Argument "nasze dzieci" nie oznacza prawa własności ani bezgranicznej kontroli szczególnie nad edukacją, która w Polsce na szczeblu podstawowym jest obowiązkowa i niezależna od poglądów rodziców.
ZERR02020.02.10 23:13
Uważasz, że to wy macie jakiekolwiek prawa do naszych dzieci? Uważaj, bo jak usiądziecie na oszczepach, przebiją ci siedzenie.
ZERR02020.02.11 15:24
Co ty się tak interesujesz cudzymi dziećmi? Wiesz jak tradycyjnie nazywa się osobę, zainteresowana jakimś dzieckiem bardziej od jego rodziców?
skuter2020.02.10 19:56
spadaj
Beno2020.02.10 21:37
Obowiązkowo to się powinno gejów leczyć, a i tępić, żeby swoją głupotą nie zarażali innych.
Nairobi2020.02.11 13:57
To po co leczyć, jak można od razu tępić? Jak Twoja córka Ci powie, że jest lesbijką, od razu zakatrup.
ZERR02020.02.11 16:04
Nie powie, no chyba że stanie się ofiara jakiejś starszej lesby. Albo jakiś "seksuolog" wmówi jej w szkole, że powinna się zastanowić kim właściwie jest.
Nairobi2020.02.11 19:45
Ale jak powie, to od razu wytępi. Takie powinno się tępić, sam napisał. Ciekawe, jaką metodą. Talibowe zrzucają z wysokości, może tak?
ZERR02020.02.11 21:04
Przesada Myślę, że tak, jak każdy rodzic tępił by ćpunów wciągających w nałóg ich dziecko. Czy taka odpowiedź cię zadowala?