21.04.14, 09:13fot. Flickr

Sekta ekonomiczna - jak nie stać się niewolnikiem czyjegoś sukcesu?

Jaka jest definicja sekty? „Za sektę można uznać każdą grupę, która posiadając silnie rozwiniętą strukturę władzy, jednocześnie charakteryzuje się znaczną rozbieżnością celów deklarowanych i realizowanych oraz ukrywaniem norm w sposób istotny regulujących życie członków; która narusza podstawowe prawa człowieka i zasady współżycia społecznego, a jej wpływ na członków, sympatyków, rodziny i społeczeństwo ma charakter destrukcyjny” (1) Jak słusznie zauważa ks. Andrzej Wołpiuk „Warto zauważyć, że w ujęciu tym nie ma żadnych odniesień religijnych – to bardzo ważne stwierdzenie, gdyż w potocznym rozumieniu słowo „sekta” kojarzy się głównie z działalnością religijną”(2)

Sekta XXI wieku

Na początku XXI wieku wizerunek „sekciarza” wygląda już inaczej niż pod koniec wieku XX. Utrwalono w nas, że werbujący do sekty ubrany jest w orientalny strój i częstuje nas nieznaną nam wcześniej potrawą, lub że jest to ochrypły od krzyku uliczny ewangelizator, który wymachując księgą będącą dla niego autorytetem zapowiada rychły koniec świata. Badacze zjawiska sekt, obserwujący to zjawisko w różnych miejscach świata i w różnych warunkach, twierdzą, że istotą sekty nie jest ta zewnętrzna otoczka zjawiska. Dzisiaj „sekciarz” nie różni się wyglądem od zwykłego urzędnika. Także fizyczna izolacja członków sekty nie jest obecnie jest głównym wyznacznikiem. Nie są już potrzebne mury, a członkowie sekty zamykają się sami w sobie, podlegając posłuszeństwu i psychomanipulacji. 

„Sekta ekonomiczna” czy „kult komercyjny”

Zdaniem polskiego znawcy tej problematyki, ks. Andrzeja Zwolińskiego „Popularność sekt i dynamiczny rozwój różnych grup parareligijnych przyczyniły się także do powstania firm posługujących się, z większą lub mniejszą świadomością, technikami propagandy typowymi dla sekty. Między propagandą sekty a technikami marketingowymi niekiedy istnieje jedynie niewielka różnica. Stąd pojawiło się w socjologii sekt i grup religijnych określenie "sekta ekonomiczna".(3) Badacz rosyjski, Aleksander Dworkin, to samo zjawisko nazywa „kultem komercyjnym”, uznając to określenie za równoznaczne z „sektą ekonomiczną”. (4)

SEKTA EKONOMICZNA I JEJ KOMERCYJNOŚĆ 

Czy trzeba być niemądrym, aby wejść do sekty ekonomicznej? 

Niestety zdecydowana większość ludzi tkwiących w takich układach, to ludzie inteligentni, którzy coś słyszeli o samorozwoju i postanowili „pracować nad sobą”. Są to często ludzie ambitni, którym gdzieś tam się nie powiodło i z rożnych prywatnych przyczyn są właśnie w tym momencie życia podatni na manipulacje, ponieważ potrzeba im sukcesu.

Sekta ekonomiczna – jak się do niej nie dostać ?

Wystarczy zadbać o to, aby zdecydowanie powiedzieć "nie". Jest to ważne szczególnie na samym początku, kiedy jesteśmy poddani na nowy dla nas sposób psychomanipulacji. Może być to trudne, ponieważ z reguły to co do nas mówi przedstawiciel takiej „sekty” jest wyjątkowo grzeczne i uprzejme. Budzące w nas nadzieję. Pamiętajmy jednak, że ich grzeczność i uprzejmość, nie jest wynikiem prawdziwej sympatii do nas, lecz czymś wyuczonym. To nie nas w tym momencie ktoś pokochał, lecz raczej nasze pieniądze.

Sekta ekonomiczna jest imitacją biznesu.

Sekta ekonomiczna może jest biznesem, lecz nie jest naszym biznesem. Cały czas jesteśmy wychowywani w tym środowisku w atmosferze oczekiwania na sukces. Sekta ekonomiczna ma często związek z marketingiem sieciowym. Chodzi tu o takie organizacje, których struktura ma kształt piramidy. Maż prawo do niepokoju, jeżeli widzisz że w firmie główny nacisk kładziony jest nie na jakość Twojej pracy, lecz na to abyś przyłączył do systemu dużą ilość nowych osób. Czubek fundacji wzbogaca się w takich systemach kosztem osób niżej usytuowanych w hierarchii. Ci niżej postawieni często są sami sobie winni, ponieważ wchodzą w system niekiedy już z zamiarem łatwego zysku, opartego nie o jakość pracy lecz o awans. Struktura osób awansujących jest zresztą również precyzyjnie umodelowana. Przechodzimy tam określone stopnie, uzyskujemy odznaczenia i przywileje, przypominające strukturę wtajemniczenia masonerii.

[koniec_strony]

Czym się różni sekta ekonomiczna od zwykłej firmy?

Główna różnica między kultami handlowymi, a normalnymi komercyjnymi firmami, które nie mają charakteru kultycznego, tkwi w tym, że firma nie tyle pragnie zainteresować sobą nabywców, co sprzedawców. To rekrutacja sprzedawców staje się celem firmy, a wzrost ich liczby jest nawet ważniejszy od samej sprzedaży. Firma stara się do nas dotrzeć jako do potencjalnego sprzedawcy, a nie jak do kupującego. Dla sprzedających organizowane są szkolenia, seminaria, druki ulotne, motywujące nagrania audio i video. W nagraniach tych nie chodzi wyłącznie o ekonomie, ale poruszane są też sprawy psychologii, ingeruje się mocno w światopogląd przyszłego sprzedawcy. Niejako tłumaczy się mu, że dotychczas nie osiągał sukcesu, ponieważ brakowało mu tego, co właśnie ma do zaoferowania organizacja. 

Dlaczego firmy uprawiające kult ekonomiczny nie wchodzą do sklepów? 

Trudno się oprzeć wrażeniu, że pewne firmy mogłyby dawno sprzedawać swoje produkty w sklepach, niemniej nie robią tego, być może ze względu na lęk przed konkurencją. Po prostu ich produkty pozbawione pewnych tricków sposobu sprzedawania automatycznie stałyby się bardzo mało konkurencyjne. Jeżeli odebrać by produktowi wyszkolonego akwizytora, który profesjonalnie przygotowuje atmosferę zakupu zdobywając nasze zaufanie, towar taki stałby w supermarkecie nie zauważony.

Jak następuje rozwój i zamieranie sekty ekonomicznej? 

Zauważamy, że jeżeli jakaś firma zwycięża na rynku, niekiedy rezygnuje z sieciowego sposobu sprzedaży, wchodząc normalnie na rynek sklepowy. Można wówczas uważać, że sieciowy sposób sprzedaży był dla tej firmy jedynie etapem. Jej struktura i metoda działania mogła przypominać jedynie sektę ekonomiczną, lecz nie to było jej celem.

SEKTA EKONOMICZNA I JEJ PARA-RELIGIJNOŚĆ 

Sekta ekonomiczna a finansowy raj

Zauważalne w materiałach promocyjnych elementy manipulacji psychologicznej mają tak wpływać na ludzi, aby z czasem zatracali zmysł krytyczny. Człowiek zaczyna uważać, że jego życie nie miało smaku, zanim nie przystąpił do organizacji, a wraz z zyskami otrzymuje on coś więcej niż tylko pracę. Oto jego życie osiąga spełnienie. Uzyskuje on poprzez rozwiązanie problemów finansowych rodzaj zbawienia. Jest to jakby rodzaj znieczulenia, które pozwala członkom „piramidy” przestawać czuć, że są manipulowani.

Jaka jest rola „guru” w sekcie ekonomicznej

W wielu korporacjach o charakterze kultowym, eksponowana jest jako wzór sylwetka założyciela firmy. Niekiedy jego życiorys prezentujący schemat sukcesu „od zera do bohatera” jest tam podawany za wzór. często to jego nagrania i wykłady są nam prezentowane jakby były kazaniami jakiegoś kapłana. Jednak najważniejszym celem jest w takich organizacje ukierunkowanie motywacji jednostki na sukces i to sukces, a nie sylwetka guru stoi w centrum wszelkich działań. Funkcje podobne do kapłańskich pełnią tam osoby wysoko postawione w hierarchii, np. W Amwayu nazywane „diamentami”. Są to wzorowi sprzedawcy, którzy pouczają innych jak należy dążyć do sukcesu.

[koniec_strony]

Deifikacja „sukcesu”

Sukces to słowo – klucz sekty ekonomicznej „Ważnym elementem szkolenia dystrybutorów wielu firm „network marketingu” są specyficzne spotkania gromadzące niejednokrotnie kilka tysięcy uczestników. Są one bardzo dokładnie wyreżyserowane i zawierają liczne elementy oddziałujące bardzo silnie na psychikę – emocje uczestnika (bodźce wzrokowe: efekty laserowe, ukazujące się na wielkich ekranach twarze najbardziej zasłużonych dystrybutorów; bodźce słuchowe: fanfary, bębny czy chóry). Wszystko to sprzyja powstawaniu atmosfery zbiorowej euforii, pod której wpływem łatwo przyswaja się prezentowane treści. „Sukces” – słowo klucz (pojawia się w czasie takich spotkań bardzo często, niektórzy policzyli nawet, że co cztery minuty – ma ono być bowiem mocno zakodowane w świadomości obecnych)” Sukces zatem staje się jakby bóstwem w sekcie ekonomicznej. Jest to wspominane w ewangeliach bóstwo Mamony. Częstym słowem – wytrychem jest też „pozytywne myślenie”, które likwiduje w nas „bariery”.

Jak rozporządza się czasem pracy w sekcie ekonomicznej?

W normalnej korporacji czas twojej pracy jest ustalony. Na przykład pracuje się od godziny 10 do 18, ale czas przed i po pracy jest wolny. Tymczasem sekta ekonomiczna ingeruje mocno w wolny czas. Organizowane są często różne spotkania, poza tym czas pracy nie jest normowany i istnieje tendencja do całościowego zainteresowania człowieka wyznaczanymi celami. Przez co tworzy się tendencja do zajmowania się pracą, lub szkoleniem się cały czas. W efekcie wypełnia to życie, kompletnie likwidują prywatność. Podobnie jak religia, organizacja taka zaczyna ingerować we wszelkie aspekty życia. 

Sekta ekonomiczna – po czym zorientować się, że w niej jesteśmy

Nieraz ten moment refleksji przychodzi ze znacznym opóźnieniem. Potrzeba bycia zaangażowanym w taką sektę jest często zbyt głęboka, abyśmy byli w stanie sami się zatrzymać. Pomoc dla nas musi nadejść z zewnątrz. Może nam dawać sygnały cierpiąca rodzina, zaniedbani przyjaciele i krewni. Bądźmy czujni, zwłaszcza, jeżeli nasze mniemanie o oczekującym nas szybkim sukcesie rozmija się z prawdą. Jeżeli wielu zauważa, że coś się w naszym życiu zmieniło, ale nie na lepsze, posłuchajmy tych sygnałów. Pamiętajmy też że nigdy nie jest za późno na to, aby zacząć od nowa.

Amway jako przykład sekty ekonomicznej

Aby nie być gołosłownym rozpatrzmy: „Przykładem tego typu grupy jest firma "Amway" (skrót od: American way - amerykańska droga), stosująca system handlowy zwany network marketing, co oznacza sprzedaż bezpośrednią. Stworzyła ona cały system wyróżnień, złożony z 16 stopni i związany z promocją nazwiska zasłużonego dystrybutora. 30% dochodów firmy pochodzi z kolportażu materiałów reklamowych. Teksty te propagują świat mało realnych marzeń, wielki Sukces, dla którego warto poświęcić kontakty z najbliższymi i swoją osobowość. Bardzo duże znaczenie ma socjotechnika zastosowana w procesie werbowania nowych dystrybutorów.” - tak działalność Amwaya określa ks. Prod Zwoliński. Dlaczego ludzie garną się do takiej sekty „Trudno jest wytłumaczyć fakt miliona osób zaangażowanych w korporacji w Ameryce, podczas gdy 97% z tych osób wykazuje finansowe straty. Prof. David Bromley z uniwersytetu w Virginii w "Washington Post" nazwał Amway religijno-sekciarskim ruchem społecznym. Dostęp do niego jest ograniczony, wiąże się bowiem z inicjacją, chrztem (np. wykupienie podstawowego pakietu towarów); na czele grupy stoi charyzmatyczny lider; członkowie grupy wierzą, że ta jako jedyna będzie zbawiona (osiągnie Sukces); reszta świata błądzi bez celu; tylko ich ruch odbuduje właściwy porządek. Louis Samways z Australii w książce pt. Dangerous Persuaders (Niebezpieczni namawiacze, wyd. Penguin Book 1994), twierdzi, że Amway ma do ludzi podejście ewangeliczne: pyta, czego ci brakuje w życiu i obiecuje znaleźć te wartości, zapełnić pustkę.” Ks Zwoliński cytuje też opinię innego znawcy „Jack Levin, ekspert od kultów, w "American Journal" twierdzi, że Amway używa tych samych technik, co grupy religijne. Zbiera ludzi w jednym miejscu we wspólnej sprawie, otacza psychiczną opieką, a charyzmatyczni liderzy wyznaczają drogę do życia. Zdaniem innych religioznawców, Amway łączy z grupą religijną jedynie wizja zbawienia. Jest to próba stworzenia wizji zbawienia pozareligijnego, gwarantującego raj na ziemi.” (4)

Wnioskując można określić, że sekta XXI wieku dąży do celu w sposób bardziej bezpośredni, niż to miało miejsce w poprzednich dziesięcioleciach. Cel finansowy i psychomanipulacja niemal nie podlega już zawoalowaniu. Ludzie podatni na wpływ sekty nie cechują się już poszukiwaniem Boga, lecz poszukiwaniem zysków materialnych.

Maria Patynowska

Bibliografia

(1) Międzyresortowy Zespół do Spraw Nowych Ruchów Religijnych Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Rzeczpospolitej Polskiej, Raport o niektórych zjawiskach związanych z działalnością sekt w Polsce, red. K. Wiktor, G. Mikrut, Warszawa 2000,

(2) Pajęczyna sekt ekonomicznych, ks. Andrzej Wołpiuk, (duszpasterstwotalent.pl)

(3) czat z Aleksandrem Dworkinem, Коммерческие культы: как не стать рабом чужого успеха? (ria.ru) archiwum innych tekstów o kultach komercyjnych na stronie http://iriney.ru/kommercheskie/kommercheskie/arxiv-soobshhenij-o-kommercheskix-kultax/

(4) Sekty ekonomiczne, ks. Andrzej Zwoliński / slo (deon.pl)

Komentarze

anonim2014.04.21 9:55
Dokładnie technika w/w propogandy jest też domenom większości rządów wzglendem swojego elektoratu!
anonim2014.04.21 11:08
do: eldon, tez "meczy" mnie ta definicja :) Bo wypisz wymaluj to duza czesc kosciola katolickiego. Ale podkreslam slowo CZESC. Nie wiem czy wieksza czy mniejsza ale jednak. Jedny nadzieja w tym ze w kosciele nie brak ludzi ktorym nie obca jest szczera wiara i refleksja takze nad "sekciarskimi" zapedami czlonkow kosciola katolickiego.
anonim2014.04.21 17:49
Eldon i jan nowak, chrzanicie bzdury jak potłuczeni. Tyle w temacie
anonim2014.04.22 16:03
Dla mnie Biblia też jest autorytetem. Czyżbym był sekciarzem?
anonim2014.04.24 10:24
O kurczaki... artykuł o Opus Dei...
anonim2014.04.24 10:45
"Dlaczego ludzie garną się do takiej sekty „Trudno jest wytłumaczyć fakt miliona osób zaangażowanych w korporacji w Ameryce, podczas gdy 97% z tych osób wykazuje finansowe straty. Prof. David Bromley z uniwersytetu w Virginii w "Washington Post" nazwał Amway religijno-sekciarskim ruchem społecznym." @ Eldon na razie należąc do mojej sekty (KK) odnotowuję same sukcesy : prostuje relacje z ludźmi , podobam się mężowi mimo stażu małżeńskiego, nie biorę leków na depresje czy schizofrenię, nie mam nałogów, uśmiecham się regularnie , nie boję się śmierci , kocham moje dzieci- wiedzą o tym , chce mi się żyć , cieszy każdy wróbel na gałęzi i ckliwa stokrotka, jestem wolna. W przyszłości zamierzam spotkać Pana Jezusa po śmierci i leżeć na rajskich łąkach. Wielu przede mną tam trafiło, patrz "Żywoty Świętych".