10.06.13, 11:24William Peter Blatty (Fot. Wikimedia Commons)

Twórca „Egzorcysty” walczy o katolicyzm swojego uniwersytetu

William Peter Blatty, autor powieści „Egzorcysta”, według której nakręcono słynny film z 1973 r. ukończył w 1950 r. jezuicki uniwersytet Georgetown. Jest obecnie chyba najbardziej znanym absolwentem tej Uczelni. W tym miesiącu złożył pozew wymagając, aby szkoła na nowo dostosowała praktykę postępowania do swojej katolickiej tożsamości, lub aby przestała udawać i wyzbyła się tej tożsamości. Stan taki jaki ma miejsce obecnie powoduje jedynie zgorszenie i tak jego zdaniem dłużej być nie może.

Nawołuje on absolwentów do wstrzymania dotacji dla szkoły na okres jednego roku, podczas gdy władze uniwersyteckie mają czas do namysłu i podjęcia decyzji. Petycja została złożona w imieniu 1200 absolwentów, rodziców, studentów, wykładowców i innych zainteresowanych.

 Nadużycia, ich zdaniem, mają miejsce szczególnie w naukach społecznych, jak stosunek do aborcji i homoseksualizmu. "Mamy udokumentowane 23 lat skandali i faktów nieposłuszeństwa, ponad 100 afer, które miały miejsce jedynie w ostatnich latach", na tej uczelni „katolickie nauczanie moralne poddane jest dyktaturze relatywizmu moralnego. " Podstawowym dokumentem prawnym, na który się powołują, jest  Konstytucja Apostolska dla Uniwersytetów Katolickich „Ex Corde Ecclesiae” z 1990 r, która wymaga  od katolickich wyższych uczelni promowania i obrony doktryny Kościoła

Blatty mówi dziennikarzom, iż celem jego petycji nie jest odebranie Georgetown jego katolickiej tożsamości, ale raczej zmuszenie Uczelni, aby "wyprostowała się i poszła w prawo."

MP/lifesitenews.com

Film: 'The Exorcist's' Georgetown - Exorcist Filming Locations

Komentarze

anonim2013.06.10 11:46
Chwala temu Blatty'u! Dzieki ksiazce nawrocilem sie kiedys, a filmu nie lubie.
anonim2013.06.10 11:46
Co racja, to racja. Wirus głupoty i pazerności, tchórzostwo i konformizm są tego powodem. O wierze już nie wspomną, bo to raczej komedia i karykatura. A przecież mamy Rok Wiary.
anonim2013.06.10 12:53
To nie jest przypadłość tylko tego uniwersytetu z nazwy jedynie katolickiego. Na polskim podwórku mamy KUL z doktorem, ministrą... (właśnie słownik podpowiada, że ministra to błędne słowo i ze nie ma go w jęz. polskim)
anonim2013.06.10 16:01
Ostatnie zdanie źle przetłumaczone. Nie chodzi o "pójście w prawo", tylko raczej o to, by uczelnia "naprostowała się [swoje działania] i funkcjonowała prawidłowo"