17.05.14, 12:36Donald Tusk (fot. Flickr)

Wojciechowski: Pan premier Jonasz Tusk... a może by go tak za burtę?...

I czegóż chcieć od tego Donka
Toż jego winy nie ma w tym 
Że pada deszcz i nie ma słonka
A Rosja zagarnęła Krym...

Taką piosenkę, podobną do „Wańki Morozowa” Okudżawy, śpiewa od lat rządowa propaganda. 
Za  biedę i bezrobocie odpowiada kryzys, który niby to odpędzony od drzwi jednak wlazł i się rozpanoszył. 
Za zamarznięte tory odpowiada klimat – sorry – i jeszcze też za deszcze. A powodzie, jeśli znów przyjdą, to – jak powiedział pan premier – nic nowego, powodzie nawet i w pradziejach były, o tym wie każdy, kto czytał Biblię, a on czytał. 
Za embargo na wieprzowinę odpowiada PiS, bo napadł na Rosję, za katastrofę smoleńską odpowiada mgła prawdziwa, za katastrofę w Kowiesach mgła sztuczna. 
Rząd, a już zwłaszcza osobiście pan premier, nie odpowiada za nic i niczemu biedaczysko nie jest winien. 

Ale zastanówmy się... Tusk i chłopaki z ferajny PO-PSL rządzą już siódmy rok. W tak zwany,m międzyczasie bezrobocie poszybowało w górę, dług publiczny podwoił się, z pół na cały bilion złotych. 
Bezpieczeństwo państwa trafił szlag, larum grają, nieprzyjaciel tuż za progiem, sam pan premier straszy, że 1 września dzieci mogą nie pójść do szkoły. 
Do tego jeszcze huragany, które raz zmiotły tunele paprykowe pod Radomiem, drugi raz rozwaliły mój rodzinny Regnów, w tym stodołę mojego brata.
A teraz zbliża się powódź, a pan premier do Biblii nas odsyła, żeby się modlić, to woda może nie wyleje. Choć zdaniem prezydenta z kolei, woda ma to do siebie, że się zbiera, spływa i wylewa. 

Oczywiście za te wszystkie plagi w najmniejszym calu nie odpowiada pan premier Tusk. Gdyby się nazywał Kaczyński, to by oczywiście odpowiadał, ale on się nazywa Tusk. Ty niemniej, jak w w znanym szmoncesie, którego nie chce mi się tutaj powtarzać – zastanawiam się, czy on nam, cholera, pecha nie przynosi? 
Jak Jonasz – żeby już zostać przy tych premierowych biblijnych odniesieniach. Za burtę go wywalili, a raczej sam wyskoczył, bo nieszczęścia sprowadzał.
Może by i Tuska za burtę posunąć, to ustaną te wojny, kryzysy, huragany i powodzie?

Janusz Wojciechowski

Komentarze

anonim2014.05.17 13:38
A to dobre, premier niczemu nie winien. Nawet jeżeli nie przyczynił się czynnie do różnych "nieszczęść" to przynajmniej ponosi winę za zaniechanie działań które mogły im zapobiec. A jeżeli to co napisałem jest nieprawdą i premier na to czy dojdzie do nieszczęść i jakie przyjmą rozmiary nie ma wpływu oznacza to że jest on po prostu zbędny. Szczgólnie o kryzysie politycy nie tylko polscy mówią jak o czymś co spadło z nieba bez ich udziału i zaszkodziło i wspaniałym rządom co oczywiście jest bzdurą bo z nieba to może meteor pierdyknąć a kryzysy to właśnie dzieła polityków.
anonim2014.05.17 15:44
W państwie niepodległym to byłoby normalne ... ale w kondominium decyzje takie zapadają u nadzorcy patrz Niemcy i Rosja.
anonim2014.05.17 17:38
Ale jak Tuska za burtę?????? Przecież Kaczuszka pojechała obserwować wały-miały być powodzie rozlewiska, Państwo Tuska nieprzygotowane.Ale, że Kaczuszka nie miała się w czym potaplać nabrała wody w usta:)))))
anonim2014.05.18 13:30
wyrzucmy Tuska za burtę ..ja jestem za
anonim2014.05.21 0:17
Do Witalija na parobka oddać, tylko bez gaży!rabarbar go wykarmi. A weźcie tego Tuska sobie pod kołderkę.On taki europejski, taki nowoczesny i w ogóle, światowy.Taki lew putinowsko-merkelowy. A my mądrzy ludzie dajmy mu kopa w d****!