09.11.13, 09:12Maria Czubaszek (fot. Wikimedia Commons)

Złote myśli Marii Czubaszek: wolę zwierzęta od ludzi!

Maria Czubaszek w rozmowie z serwisem Newseria wyznała, że znajomość coraz większej liczby ludzi, nie powoduje u niej wzrostu sympatii do naszego gatunku: Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta. Nie chcę i nie potrafię zmienić zdania na ten temat. Jeżeli jest to wada, to niestety, ale z tą wadą umrę.

Czubaszek również przyznała się do swojej wady, którą chce pielęgnować aż do własnej śmierci: "Bardzo lubię palić. Jest to po prostu moja jedyna frajda w tym wieku. Nikomu w nos nie palę, nie zatruwam powietrza, noszę ze sobą zawsze małą popielniczkę. I żeby nie wiadomo co mówili, to oczywiście wiem, że jest to wada, ale mówię: zdrowia do grobu nie wezmę, młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić".

Cóż, rośnie konkurencja pani Środzie.

sm/Newseria

Komentarze

anonim2013.11.9 9:27
To reakcja na zachowanie posłów koalicji wczoraj w sejmie? nareszcie ....
anonim2013.11.9 9:29
Proponuję się przebadać czy ta frustracja to nie od nikotyny ....
anonim2013.11.9 9:29
wady ? lekko napisane ... dla nas katolików łamania bardzo ważnego przykazania .....
anonim2013.11.9 9:45
Ciężko wymagać od kobiety która abortuje swoje dzieci, aby kochała ludzi.
anonim2013.11.9 9:53
A p. Czubaszek nie widziała, jak koty między sobą walczą o każdy kawałek rzuconego im mięsa? Jaka hierarchia jest wśród kotów na podwórku? Ile razy mój kot przyszedł krwawiąc (lekko), bo się pożarł z innym kotem o mysz, terytorium, czy o Bóg jeden wie co jeszcze? Jak koty sobie składają hołdy na podwórku? Dosłownie, jedenk kot przed drugim pokłony bije do samej ziemi! Wiem, wiem, mizantropia sie to nazywa, co ma p. Czubaszek. Takie rozczarowanie, kiedy się nie wydoroślało i nadal ma się żal do świata, że jest, jak jest a nie tak, jak powinno być. lepiej zajęłaby się uporządkowaniem spraw, jakie ma za uszami. Np. aborcje, do których sie publicznie przyznała. Jeszcze ma czas i możliwość. Do grobu nie zabierze zdrowia, ale grzechy i dobre uczynki - tak. Grzechów może nie zabrać, ale musi je wyrzucić ZANIM nad nią wieko trumny zamkną. Potem będzie za późno.
anonim2013.11.9 10:21
@kijek11 chciałbym tylko rozszerzenia zwrotu "bardziej humanitarnie zachowują się zwierzęta"… bo z tego co wiem, choć może sie mylę, z tego co wyczytałem w róznych pozycjach książkowych, przymiotnik "humanitarny" ni jak nie ma zastosowania do zwierząt…! Z samej nazwy jakoś to nie pasuje… człowiek z łac. homo hominis (homo sapiens) natopiast zwierzęta z łac. animal, animalis….. Zachowanie humanitarne odnosi się i jest przyporządkowane do zachowań człowieka a nie zwierzęcia… do książek a nie pisać błedne komentarze
anonim2013.11.9 10:49
nic nowego, już kiedyś tak pyszczyła; zresztą -z całym szacunkiem do niej jako człowieka-samo nazwisko"Czubaszek"-wskazuje ,że genetycznie coś z głową jest nie tak. Wszystkim, którym na niej zależy proponuję Różaniec Św.(moją 10-tkę też ma).
anonim2013.11.9 11:16
A czy to nie ona powiedziała, że woli być zimną suką niż matką (albo coś podobnego, nie pamiętam dokładnie)? Może to takie "zwierzęta" kocha tym bardziej?
anonim2013.11.9 11:42
ludzie to najgorsze co te planetę spotkało. mieliśmy ją sobie czynić poddana a zrobiliśmy niewolnicę i wysysamy ja do cna każdego dnia. trudno kochać ludzi jako gatunek skoro możemy oglądać zniszczenia, których dokonujemy. nie dziwię się Czubaszek.
anonim2013.11.9 11:45
Zbrodnicza ideologia marksistowsko - leninowska zbiera swoje plony
anonim2013.11.9 11:57
Kto jeszcze słucha co powiedziała M.Czubaszek? Przepraszam czy jesteśmy w maglu?
anonim2013.11.9 12:11
a osobliwie...sikorki czubatki
anonim2013.11.9 12:12
Pani Maria jak zwykle bezbłędna. Pozdrawiam!
anonim2013.11.9 12:37
Zwierzęta mają jeszcze jedną pozytywną cechę, której frondzie brak. Nawet nie próbują narzucić swojego sposobu bycia innym ... Zwierzaki górą ...
anonim2013.11.9 13:41
No i słusznie. Wielu ludzi podobnie jak pani Maria wolą zwierzęta od ludzi. Ja nawet w tym lubieniu powiem, że na pewno nie są to tylko wegetarianie. Osobiście zawsze mówię, że uwielbiam zwierzęta, a już najbardziej to kurczaki z rożna, co i innym polecam. ;-)
anonim2013.11.9 14:12
Te " Zlote Mysli" pani Czubaszek to nic innego jak propagowanie zezwierzecenia ludzi, uczynienia z przyrody nowego boga. NIech dowodem bedzie "Karta Ziemi" ktora staje w opozycji do Dekalogu -Kamiennej Tablicy danej nam z Nieba. Te wartosci ktore propaguje pani Czubaszek to zupelna antyteza Chrzescijanstwa! W ktorego ramach (jak uczyl sw.Pawel)odroznia sie scisle czlowieka "zwierzecego"slepego na to co wzniosle i szlachetne, od czlowieka "duchowego"( I Kor.2,14) To co proponuje pani Czubeszek to nic innego jak inicjowanie neopoganskiego lultu przyrody... Pozdrawiam!
anonim2013.11.9 16:36
Purple: "Zwierzęta mają jeszcze jedną pozytywną cechę, której frondzie brak. Nawet nie próbują narzucić swojego sposobu bycia innym ... Zwierzaki górą ..." Oj, przyjacielu, chyba w takim razie nie masz psa :). "Mały", moich Teściów, dzieli czas między spanie a próby właściwego "ustawiania" rodziny. (Do planu dnia nie wpisuję spacerów i żarcia - bo to się mieści w punkcie "próba ustawiania rodziny"). I jeśli w stadzie/watasze nie ma konfliktów i narzucania "własnej woli", to dlatego, że "alfa" już ją narzuciła, "beta" boi się jej zębów a reszta zupełnie się nie liczy. :) Co to artykułu: Takie zdanie, powiedziane mimochodem podczas terapii, prawdopodobnie zaowocowałoby bardzo trudną sesją, która być może odkryłaby korzenie takiej postawy w kilku ciężkich nie załatwionych sprawach/urazach z przeszłości. Pozdrawiam.
anonim2013.11.9 19:59
@mtszymon Faktycznie, zawsze miałem koty ... choć nie. Raz mój ojciec sprowadził sobie psa. I jakoś nie zauważyłem, by pies kazał kotu szczekać i nie uganiać się za kotkami i vice versa ...;))) Jedyne konflikty były o miejsce przy/pod stołem, a i to ograniczone, bo stół miał 4 boki, z czego 2 i tak pozostawały "wolne" ...;))) Zwierzaki górą !!!!
anonim2013.11.10 10:43
@Zanarkand: Jacy "wy"? A nie widziałeś jak antykościelni torturują? Kościół (o ile w ogóle miał ten problem) juz z niego dawno wyrósł. Władza świecka ma ten problem nadal. Poza tym, skoro wolisz zwierzęta, to idź do obory, między bydło i świnie. Pani Czubaszek może do Ciebie dołaczyć. I zastanawiam się, czy p. Czubaszek przyszło kiedys do głowy, co czuły jej dzieci rozrywane żywcem... Mizantropia często jest formą zrzucania na ludzkość winy za swoje grzechy.