07.02.16, 18:15

Zniszczenie dokumentów dot. Smoleńska jest niebywałe

Dyrektor biura prasowego prezydenta RP Marek Magierowski odniósł się do informacji o zniszczeniu ponad 400 stron informacji i meldunków dotyczących katastrofy smoleńskiej. 

"To niebywałe" - skomentował tę sytuację Magierowski. 

"W archiwach brytyjskich znajdują się absolutnie wszystkie dokumenty dotyczące katastrofy nad Lockerbie i w Londynie na pewno nikt nie wpadł na to, żeby jakiekolwiek dokumenty zniszczyć" – powiedział w TVN24 Magierowski. Rzecznik prezydenta stwierdził, że zniszczenie ponad 400 stron dokumentów dotyczących katastrofy smoleńskiej "jest czymś zupełnie niebywałym".

Bartłomiej Misiewicz na antenie TV Republika powiedział, że resort obrony zna nazwisko osoby odpowiedzialnej za zniszczenie tych materiałów, ale jest ono objęte tajemnicą. Dodał, że inne ważne informacje dotyczące katastrofy smoleńskiej znajdą się w końcowym audycie, nad którym pracuje obecnie nowe kierownictwo MON.

Szefem powołanej rozporządzeniem szefa MON podkomisji został dr Wacław Berczyński, doświadczony konstruktor z działu wojskowo-kosmicznego firmy Boeing, związany wcześniej z sejmowym zespołem smoleńskim. W podkomisji zasiądą również czterej eksperci z zagranicy: Frank Taylor (inżynier lotniczy z Wielkiej Brytanii, były szef Centrum Bezpieczeństwa Lotnictwa Cranfield College of Aeronautics), Glenn Joergenssen (duński pilot i inżynier współpracujący z zespołem parlamentarnym), Andriej Iłłarionow (były doradca Władimira Putina) oraz prof. Michael Baden (patolog i specjalista medycyny sądowej z USA).

Podkomisja, która rozpocznie swoje prace 7 marca, będzie działać w ramach Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego (KBWLLP). Z jej dotychczasowego składu Antoni Macierewicz odwołał płk Mirosława Grochowskiego i płk Roberta Benedicta, współautorów raportu przygotowanego przez komisję Jerzego Millera. – W świecie lotniczym nikt nie ma wątpliwości, co było przyczyną katastrofy z 10 kwietnia – przekonuje Maciej Lasek, przewodniczący KBWLLP.

ds/telewizjarepublika.pl

Komentarze

anonim2016.02.7 18:31
Usuwała czym prędzej Platformerska tłuszcza dowody wskazując na zaniedbania po stronie podopiecznych tuska.
anonim2016.02.7 20:04
Janko_Walski Brednie Laska kosztowały ponad 30 tysięcy, niszczenie dokumentacji w tej konkretnie sprawie jest podyktowana strachem Platformersów przed konsekwencjami jaki ich spotkają za zaniedbania których się dopuścili.
anonim2016.02.7 23:42
Obawiam się że wkrótce oficera odpowiedzialnego za zniszczenie odwiedzi "seryjny samobójca" . Prawdę mówiąc mógłbym się nawet założyć o butelkę Courvoisiera ...
anonim2016.02.7 23:56
Janko_Walski: tylko dwie uwagi: 1) 10 IV 2010 nie był takim samym dniem jak każdy inny 2) Dziennik Działania Dyżurnych Służb Operacyjnych nie był tym samym co książka meldunków oficera dyżurnego dowolnej Bazy Lotniczej i pytanie - wpisywałeś w życiu/slużbie cokolwiek do książki meldunków - bo ja wiele razy, a dla Ciebie jest to chyba literatura Science-fiction?
anonim2016.02.8 11:15
Janko - nie mówie, ze jestes szmata ujadajaca za groszowe stawki z firemki pr, najetej do obszczekiwania nowo wybranej wladzy. Tylko uzywasz takich samych i tego samego typu argumentów.
anonim2016.02.10 11:13
@Miecz nieprawdy na nic się zda maska jaką przywdziewasz bo za tymi w maskach czy nie ukrywa się demon z piekła rodem - on jak zapewne wiesz nie potrzebuje dowodów pisemnych, bo zna każdy najmniejszy grzeszek, grzesznika, a więc i ujawni na Sądzie Bożym tajne i najskrytsze przyczyny wszelkich zbrodni czy oszustw. zło czyniących!
anonim2016.02.10 11:19
Bo co ma fakt niszczenia zwykłej dokumentacji jaka powstaje w jednostkach wojskowych od dowodów prowadzonego nieprzerwanego cały czas dochodzenia, w sprawie zbrodni stanu.