16.12.20, 07:55Zdj. Monisiolek, CC BY SA 3.0, Wikimedia Commons

39. rocznica pacyfikacji kopalni ,,Wujek''

Dokładnie 39 lat temu milicja użyła broni palnej przeciwko górnikom strajkującym w katowickiej Kopalni Węgla Kamiennego "Wujek". Zginęło dziewięciu górników, wielu zostało rannych. To niewątpliwie największa tragedia stanu wojennego.

Strajk w kopani rozpoczął się tuż po wprowadzeniu stanu wojennego, na wieść o zatrzymaniu Jana Ludwiczaka- szefa zakładowej "Solidarności". Gdy negocjacje z władzami nie przynosiły rezultatów, zawiązał się komitet strajkowy. W pierwszych dniach stanu wojennego na Śląsku strajkowało już ok. 50 zakładów. 15 grudnia strajkujący zaczęli otrzymywać informacje, że milicja i wojsko spacyfikowały niektóre zakłady. Górnicy nie wiedzieli jednak, że w jastrzębskiej kopalni Manifest Lipcowy wobec protestujących użyto broni palnej. Zaczęli przygotowania do obrony swojego zakładu. Przygotowali łopaty, kilofy, łańcuchy, cegły, śruby czy zaostrzone pręty. Następnego dnia kopalnia została otoczona przez oddziały milicji, czołgi, wozy pancerne. Przedstawiciele wojska przyszli do strajkujących, chcąc nakłonić ich do poddania się. Górnicy odrzucili propozycję. Przy temperaturze -16 stopni "potraktowano" armatkami wodnymi ludzi otaczających zakład. Milicja obrzuciła tłum gazami łzawiącymi i świecami dymnymi. Przed godziną 11 czołgi sforsowały mur kopalni. Uzbrojone oddziały ZOMO wkroczyły na teren budynku. Górników polewano wodą i ostrzeliwano środkami chemicznymi. Protestujący stawiali opór. Górnicy w czasie walki ujęli trzech milicjantów, resztę pacyfikujących zmusili natomiast do wycofania.

W reakcji ZOMO wysłało do kopalni pluton specjalny. Padły strzały. Sześciu górników zginęło na miejscu, jeden zmarł kilka godzin po operacji, na początku roku 1982 zmarło dwóch kolejnych górników z kopalni. 22 górników zostało postrzelonych. Nie jest znana liczba tych, którzy zostali lżej ranni, m.in. zatruci gazem łzawiącym.

Czesław Kiszczak, ówczesny szef MSW PRL, nigdy nie poniósł odpowiedzialności za przyczynienie się do śmierci górników.

za:PAP

Komentarze

Maciej2020.12.16 13:42
Dlaczego - MORDERCY - KOMUNIŚCI są wciąż na - WOLNOŚCI ??????????
Maciej2020.12.16 13:39
Towarzysz Stanisław M. był urzędnikiem. Towarzysz Stanisław M. skończył średnia szkołę. Towarzysz Stanisław M. był - SEKRETARZEM PODSTAWOWEJ ORGANIZACJI PARTYJNEJ - PZPR !!!!!!!!!!!!! Towarzysz Stanisław M. bierze emeryturze - CZTERY TYSIĄCE ZŁOTYCH NETTO I ŚMIEJE SIĘ Z TEGO !!!!!!!!! - Kto jest - BENEFICJENTEM ????????
Roman2020.12.16 9:23
Tragedia w Kopalni Wujek została nam brutalnie przypomniana 11 listopada kiedy to Policja, nad którą sprawuje nadzór minister z PiS, użyła broni palnej przeciw polskim obywatelom w trakcie Marszu Niepodległości.
Po 11 ...2020.12.16 9:09
Uczestnik strajku kobiet został brutalnie pobity. ... Policjanci wyzywali mnie od pedałów, ciot i pizd. Pytali, czy taki jestem, k…, twardy. Po drodze zaproponowali solówkę. Nim wyszliśmy z radiowozu, rzucili mnie między fotele – opowiadał pan Michał. – Leżałem na ziemi. Wykręcili mi ręce, choć ciągle miałem założone kajdanki. Usiedli na mnie i zaczęli dociskać do ziemi. Dusili bocznym chwytem za krtań. Krzyczeli: „jesteś kur… zerem, poddajesz się?”. Jak wchodziliśmy do suki, to widzieli, że kuleję, że mam problemy z kolanem. Zaczęli mi to kolano wyginać. To taki ból, po którym jest poczucie utraty przytomności. Zacząłem błagać, żeby przestali. Krzyczałem, że się poddaję. Zmusili do poniżającego wyznania: „tak, jestem grzeczny”. Podsumowali: „a taki byłeś twardy w gębie” – relacjonował.
AAAtomek2020.12.16 9:13
To jak relacja z łapanek gestapo podczas 2WŚ czy łapanek milicji w 1982 roku???
Po 11 ...2020.12.16 13:43
27 października, gdy w Warszawie odbywały się pierwsze demonstracje przeciwko zaostrzeniu przepisów aborcyjnych
AAAtomek2020.12.16 9:08
Hej, prawacy, dlaczego nie rozliczyliście Kiszczaka?