Według Kukiza, pierwotnie „Wolni Republikanie” mieli być luźną federacją kilku środowisk politycznych. — „Stworzyliśmy taką formułę ‘Wolni Republikanie’. Wspólnie wymyśliliśmy tę nazwę” — relacjonował. Sytuacja miała się jednak zmienić, gdy Jakubiak złożył wniosek do sądu o zarejestrowanie nazwy na siebie. W tym kontekście padły słowa przypisywane politykowi: „Wolni Republikanie to ja”.

Jak podaje Kukiz, wypowiedź ta miała wywołać gwałtowną reakcję wśród pozostałych uczestników projektu, w tym Jana Krzysztofa Ardanowskiego, który — według tej wersji — demonstracyjnie opuścił rozmowy. Sprawa stała się bezpośrednim impulsem do decyzji o rozstaniu z Jakubiakiem.

Sam zainteresowany w cytowanych relacjach ogranicza się do kluczowej deklaracji o przywództwie w inicjatywie, a dalszy rozwój „Wolnych Republikanów” pozostaje — jak wskazują komentatorzy — jednym z najbliższych tematów sporów na zapleczu dawnego środowiska Kukiza.