Dlaczego akt notarialny nie jest warunkiem ubezpieczenia
Wiele osób zakłada, że bez aktu notarialnego nie można wykupić polisy na mieszkanie. To mit, który może kosztować właściciela sporo nerwów i pieniędzy. Towarzystwa ubezpieczeniowe nie wymagają tego dokumentu przy zawieraniu umowy. Ubezpieczyciel potrzebuje przede wszystkim danych dotyczących samej nieruchomości – jej adresu, metrażu, rodzaju zabudowy i szacunkowej wartości mienia. Temat szczegółowo opisuje poradnik dotyczący zasad ubezpieczenie mieszkania przed aktem notarialnym, w którym omówiono zarówno wymagane dokumenty, jak i najczęstsze pułapki.
Kluczową informacją jest to, że polisę mieszkaniową może wykupić nie tylko właściciel wpisany do księgi wieczystej, ale również osoba posiadająca tytuł prawny do lokalu na innej podstawie. Ubezpieczenie można zawrzeć na podstawie umowy przedwstępnej, umowy deweloperskiej, a nawet protokołu zdawczo-odbiorczego. Ubezpieczycielowi zależy bowiem na ochronie mienia, a nie na weryfikacji stanu prawnego nieruchomości w rozumieniu prawa cywilnego.
Sytuacje, w których akt notarialny nie istnieje lub jest opóźniony
Brak aktu notarialnego to nie tylko kwestia okresu przejściowego między podpisaniem umowy przedwstępnej a finalizacją transakcji. Istnieją sytuacje, w których dokument ten nie będzie dostępny przez dłuższy czas lub wcale. Przykładem jest nabycie nieruchomości w drodze zasiedzenia – wówczas prawo własności potwierdza orzeczenie sądowe, a nie akt notarialny. Podobnie w przypadku dziedziczenia, gdy spadkobiercy czekają na prawomocne postanowienie sądu o stwierdzeniu nabycia spadku.
Kolejną częstą sytuacją jest zakup mieszkania na rynku pierwotnym od dewelopera. Między podpisaniem umowy deweloperskiej a przeniesieniem własności aktem notarialnym mogą upłynąć miesiące, a nowy lokator zwykle wprowadza się do mieszkania znacznie wcześniej. W tym okresie to właśnie on ponosi ryzyko ewentualnych szkód – od zalania przez sąsiada po pożar instalacji elektrycznej. Dlatego warto zadbać o polisę od razu po otrzymaniu kluczy, nie czekając na wizyty u notariusza.
Na co zwrócić uwagę przy wyborze polisy
Ubezpieczenie mieszkania to nie tylko ochrona murów. Standardowa polisa obejmuje zazwyczaj dwa filary: ubezpieczenie nieruchomości (ścian, instalacji, elementów stałych) oraz ubezpieczenie ruchomości domowych (mebli, sprzętu elektronicznego, ubrań). Przy zakupie polisy warto zwrócić uwagę na zakres ochrony – niektóre oferty obejmują jedynie podstawowe ryzyka, takie jak pożar i zalanie, podczas gdy inne chronią również przed kradzieżą z włamaniem, przepięciem czy skutkami katastrof naturalnych.
Istotnym elementem jest suma ubezpieczenia, którą należy dobrać adekwatnie do wartości nieruchomości i wyposażenia. Zaniżenie sumy ubezpieczenia może skutkować proporcjonalnym obniżeniem odszkodowania w razie szkody – to tzw. zasada proporcji, o której wielu ubezpieczonych dowiaduje się dopiero w momencie zgłaszania roszczenia. Dlatego warto poświęcić chwilę na rzetelne oszacowanie wartości mienia.
Pomocnym narzędziem przy poszukiwaniu odpowiedniej polisy są porównywarki internetowe, które pozwalają zestawić oferty różnych towarzystw w jednym miejscu. Warto skorzystać z kalkulatora dostępnego pod adresem https://rankomat.pl/ubezpieczenie-mieszkania-i-domu/kalkulator, aby sprawdzić aktualne ceny i zakres ochrony w poszczególnych ofertach. Porównanie kilku propozycji zajmuje dosłownie kilka minut, a może pomóc zaoszczędzić nawet kilkadziesiąt procent rocznej składki.
Ubezpieczenie dla najemcy – osobna kwestia
Warto pamiętać, że temat ochrony ubezpieczeniowej bez aktu notarialnego dotyczy również najemców. Osoba wynajmująca mieszkanie nie jest jego właścicielem i z oczywistych względów nie dysponuje aktem notarialnym, ale jak najbardziej może – i powinna – ubezpieczyć swoje ruchomości domowe oraz odpowiedzialność cywilną. Co więcej, dla jednej nieruchomości mogą funkcjonować równocześnie dwie polisy: jedna wykupiona przez właściciela (chroniąca mury i elementy stałe), druga przez najemcę (obejmująca jego mienie i OC w życiu prywatnym). To rozwiązanie, które zapewnia pełną ochronę obu stronom umowy najmu.
Kiedy warto działać szybko
Wielu kupujących odkłada kwestię ubezpieczenia na moment po podpisaniu aktu notarialnego, traktując go jako formalny punkt startowy. Tymczasem ryzyko szkody nie czeka na dokumenty. Zalanie z pękniętej rury, pożar w instalacji elektrycznej czy kradzież sprzętu z mieszkania mogą zdarzyć się w dowolnym momencie – także wtedy, gdy formalności prawne są jeszcze w toku. Ochronę warto zapewnić sobie od pierwszego dnia użytkowania lokalu. Ubezpieczenie zawarte wcześniej to nie nadgorliwość, lecz świadome zarządzanie ryzykiem, które pozwala spokojnie przechodzić przez kolejne etapy transakcji.
Niezależnie od tego, czy kupujesz mieszkanie na rynku pierwotnym, wtórnym, dziedziczysz je, czy po prostu wynajmujesz – pamiętaj, że brak aktu notarialnego nie stoi na przeszkodzie w uzyskaniu ochrony ubezpieczeniowej. Warto z tej możliwości skorzystać jak najwcześniej.
