W ten sposób Bruksela miała wpływać na przebieg co najmniej ośmiu kampanii wyborczych od 2023 roku. Autorzy wskazują na cenzurowanie wypowiedzi użytkowników, choć te w żaden sposób nie łamały prawa.

Amerykanie podkreślają, że od 2020 roku Komisja Europejska odbyła ponad 100 spotkań z przedstawicielami platform społecznościowych, chcąc wymusić zmiany w zasadach moderacji treści. Komisja Europejska dążyła do ograniczania treści dot. takich tematów jak migracja, pandemia koronawirusa, transpłciowość i inne kwestie światopoglądowe. Jej działania dotyczyły kampanii wyborczych prowadzonych w Irlandii, Francji, Holandii, Słowacji, Rumunii i Mołdawii. Brukselscy urzędnicy swoje działania uzasadniali rzekomą walką z mową nienawiści i dezinformacją.

- „Komitet będzie kontynuował dochodzenie w sprawie zagranicznych przepisów, regulacji i orzeczeń sądowych dotyczących cenzury, przeciwdziałając temu egzystencjalnemu zagrożeniu dla podstawowego prawa amerykańskiego: prawa do wolności wypowiedzi”

- zapowiedziała amerykańska komisja.