11.06.15, 09:04

Atak „islamistów” w rzeczywistości dziełem Rosjan

W wyniku ataku na witrynie internetowej znalazły się także groźby opublikowane przez nieznanych sprawców. Usuwanie problemu trwalo kilka dni. Francuskie media informują, że hakerzy usiłowali wcześniej zaatakować stronę Białego Domu. „Na obecnym etapie śledztwa w sprawie włamania na strony telewizji TV5 Monde francuska policja bada działalność grupy hakerów z Rosji, nazywanych APT28” - informuje francuska gazeta „L'Express”.

Podczas kwietniowego ataku telewizja musiała przerwać nadawanie programu na żywo i wyemitować materiały archiwalne, a strona internetowa przez wiele godzin była niedostępna. Na profilu stacji na Facebooku pojawiły się z kolei ostrzeżenia, by francuscy żołnierze „trzymali się z dala od Państwa Islamskiego”. Opublikowano też dokumenty, które - jak twierdzili hakerzy - należą do członków rodzin francuskich żołnierzy uczestniczących w operacji przeciwko Państwu Islamskiemu. Kierownictwo stacji informowało, że atak „nie miał precedensu w historii”.

Internetowi przestępcy usiłowali wcześniej zhakować także systemy komputerowe NATO oraz strony rosyjskich opozycjonistów i ukraińskich aktywistów.

Źródło agencji Agence France Press we francuskich organach ścigania poinformowało, że śledczy zawęzili krąg poszukiwań, badając adresy IP komputerów z których dokonano cyberataku. Od razu po incydencie minister spraw wewnętrznych Bernard Cazeneuve oświadczył, że władze podejmą wszelkie kroki, by nie dopuścić do podobnych ataków w przyszłości. Hakerów porównał zaś do terrorystów.

TV5 Monde to francuska stacja telewizyjna, przeznaczona przede wszystkim dla widzów zagranicznych. Istnieje od 1984 roku.

KJ/Tvn24.pl