31.08.19, 18:20fot. sxc.hu

Atak na religię w szkole. Dlaczego to czyste bezprawie

W ostatnim czasie w środkach masowego przekazu pojawiają się postulaty żądające umieszczenia w szkolnym podziale godzin (planie lekcji) lekcji religii na początku bądź na końcu każdego dnia[1], czasem nawet podzielane przez organy niektórych samorządów[2]. Istotą tego rodzaju propozycji umieszczania na „godzinach wylotowych” w szkolnym planie zajęć lekcji religii – niemających jakichkolwiek podstaw w obowiązujących przepisach prawa – jest założenie, że lekcje religii, ze względu na swój w przeważającej mierze wyznaniowy charakter, powinny być traktowane inaczej (w domyśle: gorzej) niż inne przedmioty szkolne.

Tego rodzaju żądanie nie tylko jest pozbawione podstaw prawnych, lecz także abstrahuje od unormowań Konstytucji RP, jak i innych aktów prawa międzynarodowego oraz krajowego, a wręcz je narusza. Religia jest bowiem równoprawnym przedmiotem szkolnym względem innych zajęć lekcyjnych (choć jako jedyna jest wymieniona expressis verbis w Konstytucji). Poza tym jej szczególne traktowanie, właśnie ze względu na jej wyznaniowy charakter, poprzez obligatoryjne umieszczanie w planie zajęć szkolnych przed lub po innych lekcjach jest niezgodne z zasadą bezstronności światopoglądowej władz publicznych. Tego typu praktyki sprzeciwiają się także przepisom obowiązującego prawa oświatowego.

W analogiczny sposób należy ocenić negowanie prawa do praktykowania religii na terenie szkół publicznych oraz kultywowania polskich tradycji narodowych, szczególnie tych zakorzenionych w chrześcijańskim dziedzictwie Narodu, jak np. wystawiania jasełek w okresie Bożego Narodzenia.

  1. Konstytucyjne podstawy nauczania religii w szkole

Zgodnie z Konstytucją RP religia kościoła lub innego związku wyznaniowego o uregulowanej sytuacji prawnej może być przedmiotem nauczania w szkole (art. 53 ust. 4). Za tego typu związki religijne uznaje się te, które uzyskały wpis do rejestru kościołów i innych związków wyznaniowych prowadzonego przez Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji lub których sytuacja prawna została uregulowana za pomocą ustawy indywidualnej[3]. Dodatkową gwarancję prawa do nauczania religii w szkołach stanowi Konkordat[4], zgodnie z którym państwo – uznając prawo rodziców do religijnego wychowania dzieci oraz zasadę tolerancji – gwarantuje, że szkoły publiczne podstawowe i ponadpodstawowe oraz przedszkola, prowadzone przez organy administracji państwowej i samorządowej, organizują zgodnie z wolą zainteresowanych naukę religii w ramach planu zajęć szkolnych i przedszkolnych (art. 12 ust. 1).

Stąd na gruncie obowiązującego prawa nie ulega wątpliwości, iż konstytucyjne prawo do nauczania religii (edukacji religijnej) oraz do korzystania z takiego nauczania są ściśle powiązane z wolnością sumienia i religii (art. 53) oraz prawem rodziców do wychowania swoich dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami (art. 48 ust. 1 i art. 53 ust. 3 Konstytucji RP)[5]. W związku z tym w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego nie budzi wątpliwości, iż organizowanie lekcji religii w szkołach publicznych – zgodnie z wolą rodziców – jest obowiązkiem bezstronnych światopoglądowo władz publicznych, zobowiązanych do zapewnienia każdemu człowiekowi możliwości realizacji jego praw[6] – w tym do ekspresji religijnej oraz edukacji religijnej.

Skoro zaś nauczanie religii w szkołach jest ściśle związane z realizacją wolności religii, to organizowanie tego nauczania musi odpowiadać konstytucyjnym zasadom dotyczącym korzystania z tej wolności. W tej perspektywie należy brać pod uwagę przede wszystkim art. 53 Konstytucji RP, zawierający indywidualne gwarancje wolności religijnej, jak i art. 25 zawierający zasady instytucjonalnych relacji pomiędzy Rzecząpospolitą Polską a kościołami i innymi związkami wyznaniowymi. Wynika to z faktu, iż związek religijny, jako organizacja powołana do organizacji kultu i szerzenia wiary religijnej, jest profesjonalnie przygotowany do zapewnienia realizacji tego aspektu wolności religii oraz wychowania moralnego i religijnego dzieci i młodzieży podejmowanego zgodnie z wolą rodziców (którzy posyłają swoje dzieci na lekcje religii). Stąd też konstytucyjna pozycja lekcji religii ma na celu przede wszystkim zapewnienie swobodnego korzystania z tego fundamentalnego prawa człowieka.

W związku z powyższym do nauczania religii w szkołach należy stosować także zasadę bezstronności światopoglądowej władz publicznych, ściśle połączoną z obowiązkiem zapewnienia możliwości swobody wyrażania m.in. przekonań religijnych w życiu publicznym (art. 25 ust. 2 Konstytucji RP). Zarówno w doktrynie, jak i orzecznictwie sądowym dominuje przekonanie, iż bezstronność światopoglądowa władz publicznych w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych polega przede wszystkim na zakazie wyprowadzania przez władze publiczne jakichkolwiek konsekwencji prawodawczych, czy jurysdykcyjnych z przekonań religijnych obywateli lub ich braku[7]. Stąd też bezstronność światopoglądowa władz publicznych odnosi się do sfery władczej działalności państwa[8]. W związku z tym za sprzeczne z zasadą bezstronności należy uznać podejmowanie przez państwo – zarówno na etapie tworzenia, jak i stosowania prawa – jakichkolwiek rozstrzygnięć, których podstawę stanowiłby stosunek obywateli do religii czy innych przekonań światopoglądowych bądź filozoficznych.

Jednocześnie bezstronność władz publicznych w żadnym wypadku nie może oznaczać zaangażowania się ich w jakiekolwiek działania laicyzacyjne czy promujące określone światopoglądy. Taka sytuacja jest wprost sprzeczna z zasadą bezstronności zawartą w art. 25 ust. 2 Konstytucji, gdyż oznacza aktywne wsparcie określonej ideologii, a wręcz jej afirmowanie (w zależności od intensywności podejmowanych działań laicyzacyjnych). Ponadto władze publiczne – w tym władze szkolne – są zobowiązane do zapewnienie każdemu możliwości swobodnego wyrażania poglądów – w tym religijnych – w życiu publicznym, a więc także w szkole. W świetle tych regulacji władze publiczne mają obowiązek przyjąć rolę gwaranta możliwości ekspresji religijnej w przestrzeni publicznej.

  1. Planowanie lekcji religii w szkolnym planie zajęć

Przede wszystkim trzeba pamiętać, iż skoro korzystanie z lekcji religii stanowi jeden z komponentów prawa do uzewnętrzniania swoich przekonań religijnych, jego ograniczenie może nastąpić tylko w drodze ustawy oraz, gdy jest to konieczne do ochrony bezpieczeństwa państwa, porządku publicznego, zdrowia, moralności lub wolności i praw innych osób (art. 53 ust. 5.).

Zgodnie z ustawą z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty[9] publiczne przedszkola i szkoły podstawowe organizują naukę religii na życzenie rodziców, publiczne szkoły ponadpodstawowe na życzenie bądź rodziców, bądź samych uczniów; po osiągnięciu pełnoletności o pobieraniu nauki religii decydują uczniowie (art. 12 ust. 1). Jedocześnie szczegółowy sposób organizowania lekcji religii ustawodawca pozostawił do określenia w rozporządzeniu (art. 12 ust. 1). Stąd w praktyce kwestie szczegółowe określa rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 14 kwietnia 1992 r. w sprawie warunków i sposobu organizowania nauki religii w publicznych przedszkolach i szkołach[10].

Ustawa z dnia 14 grudnia 2016 r. – Prawo oświatowe[11] stanowi, że podstawowymi formami działalności dydaktyczno-wychowawczej szkoły są: obowiązkowe zajęcia edukacyjne; dodatkowe zajęcia edukacyjne; zajęcia rewalidacyjne dla uczniów niepełnosprawnych; zajęcia prowadzone w ramach kwalifikacyjnych kursów zawodowych; zajęcia prowadzone w ramach pomocy psychologiczno-pedagogicznej; zajęcia rozwijające zainteresowania i uzdolnienia uczniów, w szczególności w celu kształtowania ich aktywności i kreatywności oraz zajęcia z zakresu doradztwa zawodowego (art. 109 ust. 1). Ponadto do form działalności dydaktyczno-wychowawczej szkoły ustawodawca zaliczył lekcje religii związku wyznaniowego o uregulowanej sytuacji prawnej oraz lekcje języka oraz historii i kultury mniejszości narodowej i etnicznej.

W doktrynie podkreśla się, że katalog ten nie wyczerpuje wszystkich form działalności dydaktyczno-wychowawczej szkoły[12]. W każdym razie ustawodawca w żaden sposób nie różnicuje statusu tychże zajęć, stąd nie ma podstaw prawnych do tego, aby poszczególne formy działalności dydaktyczno-wychowawczej były różnicowane, np. ze względu na ich szczególną ekspozycję w podziale godzin lekcyjnych bądź umieszczenia ich jedynie w określonych porach dnia. Tezę tę potwierdzają unormowania dotyczące tworzenia harmonogramu pracy szkoły.

Z punktu widzenia zasad umieszczania lekcji religii w szkolnym bądź przedszkolnym podziale godzin kluczowe znaczenie ma § 1 pkt 1a wspomnianego rozporządzenia. Zgodnie z tym przepisem w przedszkolach zajęcia religii uwzględnia się w ramowym rozkładzie dnia. W szkołach zaś zajęcia religii i etyki uwzględnia się w tygodniowym rozkładzie zajęć. Przepis ten został wprowadzony na mocy nowelizacji z 7 czerwca 2017 r.[13], a za podstawowe uzasadnienie jego dodania prawodawca podał konieczność dostosowania przepisów rozporządzenia do kompleksowych zmian dokonanych w prawie oświatowym.

Zgodnie z Prawem oświatowym szczegółową organizację nauczania, wychowania i opieki w danym roku szkolnym określa arkusz organizacji szkoły i przedszkola (art. 110 ust. 1). Na jego podstawie dyrektor szkoły, z uwzględnieniem zasad ochrony zdrowia i higieny pracy, ustala tygodniowy rozkład zajęć określający organizację zajęć edukacyjnych (art. 110 ust. 4). Natomiast zgodnie z § 12 ust. 4 rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z dnia 17 marca 2017 r. w sprawie szczegółowej organizacji publicznych szkół i publicznych przedszkoli[14] organizację pracy przedszkola określa ramowy rozkład dnia ustalony przez dyrektora przedszkola na wniosek rady pedagogicznej, z uwzględnieniem uwzględnieniem zasad ochrony zdrowia i higieny nauczania, wychowania i opieki, potrzeb, zainteresowań i uzdolnień dzieci, rodzaju niepełnosprawności dzieci oraz oczekiwań rodziców. Jednocześnie na podstawie ramowego rozkładu dnia nauczyciel lub nauczyciele, którym powierzono opiekę nad danym oddziałem, ustalają dla tego oddziału szczegółowy rozkład dnia, z uwzględnieniem potrzeb i zainteresowań dzieci (§ 12 ust. 5).

Warto pamiętać, że przy wykładni przepisów Prawa oświatowego należy wziąć pod uwagę preambułę tej ustawy, w której wyraźnie wskazano, iż nauczanie i wychowanie ma respektować chrześcijański system wartości za podstawę przyjmując uniwersalne zasady etyki. Stąd zarówno brzmienie obowiązujących przepisów prawa oświatowego, jak i dyrektywy ich wykładni wynikające z przywołanej preambuły w żaden sposób nie uprawniają do dyskryminacji lekcji religii w stosunku do innych przedmiotów bądź zajęć szkolnych, np. poprzez umieszczanie ich w planie zajęć jedynie na początku lub końcu zajęć danego dnia.

W związku z tym konstruując podział godzin lekcyjnych uprawnione do tego podmioty muszą wziąć pod uwagę zarówno uwarunkowania konstytucyjne dotyczące prowadzenia lekcji religii w szkołach publicznych, jak i wskazane powyżej normy prawa oświatowego.

W pierwszym zakresie należy brać pod uwagę przede wszystkim ścisły związek uczestnictwa w lekcjach religii z korzystaniem z prawa do wolności sumienia i religii oraz prawem rodziców do wychowania dzieci w zgodzie ze swoimi przekonaniami. Dlatego jakiekolwiek ograniczenia w tym względzie czy utrudnianie uczestnictwa w tego typu zajęciach stanowią pogwałcenie jednego z fundamentalnych – i chronionych konstytucyjnie – praw człowieka. Poza tym takie postępowanie władz szkolnych – będących „władzami publicznymi” – należy rozpatrywać pod kątem ich zgodności z zasadą bezstronności światopoglądowej władz publicznych. Sprzeczne z tą zasadą – co zostało już wykazane – są rozstrzygnięcia władz publicznych oparte o stosunek obywateli np. do religii. Dlatego decydowanie o umieszczeniu lekcji religii na danej godzinie lekcyjnej tylko i wyłącznie na podstawie „wyznaniowego” charakteru tego przedmiotu jest sprzeczne z zasadą bezstronności światopoglądowej władz publicznych.

Konieczność równouprawnienia lekcji religii nakazuje stosowanie do umieszczania tychże zajęć w rozkładzie lekcji na takich samych zasadach, jak wobec wszystkich innych przedmiotów szkolnych[15]. Stąd przesądzające znaczenie o ich umieszczeniu w rozkładzie mają okoliczności wskazane przez prawodawcę, jak zasady ochrony zdrowia i higieny nauczania, wychowania i opieki, potrzeb, zainteresowań i uzdolnień dzieci. Tezę tę potwierdza § 1 ust. 3 rozporządzenia w sprawie warunków i sposobie organizowania nauki religii w publicznych przedszkolach i szkołach, zgodnie z którym „uczestniczenie lub nieuczestniczenie w przedszkolnej albo szkolnej nauce religii lub etyki nie może być powodem dyskryminacji przez kogokolwiek i w jakiejkolwiek formie”. Za taką zaś dyskryminację należy uznać planowanie lekcji religii w podziale godzin ze względu na jej w dominującej mierze wyznaniowy charakter.

  1. Ekspresja religijna w szkole publicznej

Jak już zostało wspomniane, szkoła, jako miejsce publiczne, jest przestrzenią, w której uprawniona jest ekspresja religijna, a na jej władzach – zgodnie z zasadą bezstronności – spoczywa obowiązek zapewnienia swobody jej organizowania. Stąd takie inicjatywy, jak organizacja jasełek, modlitwy na terenie szkoły czy wizyta duchownych, np. biskupa Kościoła Katolickiego, pozostają w pełnej zgodzie z obowiązującą ustawą zasadniczą oraz innymi aktami normatywnymi polskiego systemu prawa.

Zgodnie z art. 14 ust. 1 pkt 4a Prawa oświatowego szkoła publiczna musi realizować programy nauczania uwzględniające podstawę programową kształcenia ogólnego. Zgodnie z obowiązującą podstawową programową dla liceum ogólnokształcącego, technikum oraz branżowej szkoły II stopnia[16] uczeń, np. w ramach lekcji historii, musi zgłębiać zagadnienia z zakresu religii chrześcijańskiej. Jednak, co ważniejsze, podstawa programowa w zakresie kształcenia ogólnego na tym etapie nauczania przewiduje m.in. kształtowanie u uczniów postawy poszanowania tradycji i kultury własnego narodu. Jak wynika z preambuły – będącej integralną, a więc również normatywną częścią obowiązującej Konstytucji – kultura ta jest „zakorzeniona w chrześcijańskim dziedzictwie Narodu”, a więc organizowanie przez szkołę akademii czy innych wydarzeń związanych ze świętami chrześcijańskimi jest wypełnianiem obowiązków wynikających nie tylko wprost z podstawy programowej, lecz również odpowiada podstawom aksjologicznym porządku konstytucyjnego Rzeczypospolitej Polskiej. Warto w tym miejscu przypomnieć, iż zgodnie z art. 5 Konstytucji Rzeczpospolita Polska m.in. strzeże dziedzictwo narodowe. Nie sposób wypełnić tego ważnego, konstytucyjnego obowiązku abstrahując od podkreślania wagi i znaczenia chrześcijańskiego dziedzictwa Narodu.

Ważnym argumentem za możliwością organizowania tego typu wydarzeń na terenie szkoły jest § 12 wielokrotnie już przywoływanego rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z dnia 14 kwietnia 1992 r. w sprawie warunków i sposobu organizowania nauki religii w publicznych przedszkolach i szkołach. Zgodnie z tym przepisem w szkole może być zawieszony krzyż, jak również organizowana przed i po zajęciach modlitwa. Skoro dozwolone są tego typu praktyki, to tym bardziej zorganizowanie jasełek czy wizyty biskupa.

Jasełka to tradycyjne przedstawienie opisujące – historycznie potwierdzony – fakt narodzin Jezusa z Nazaretu, odwołujące się w swoim przebiegu przede wszystkim do przekazów biblijnych oraz ludowych tradycji polskich. Istotą tego przedstawienia jest prezentacja istoty i źródła Świąt Bożego Narodzenia, a więc faktu narodzenia Jezusa. Poza tym przedstawienie to realizuje ważny wymiar dydaktyczny, gdyż pozwala zapoznać uczniów z tradycjami kultury polskiej związanymi z celebracją tego wydarzenia, jak np. śpiewem kolęd. W tym kontekście organizacja jasełek w przestrzeni publicznej w żaden sposób nie może zostać uznana za przejaw indoktrynacji czy niedozwolonego prozelityzmu. Nie ma potrzeby przywoływać tu historycznych świadectw narodzenia Jezusa z Nazaretu i jego działalności, czy zasadniczego wpływu, jaki Biblia wywarła na rozwój kultury światowej. Stąd też zapoznawanie uczniów z tego typu treściami stanowi realizację podstawowego zadania nałożonego na szkołę – zapewnienie oświaty i wychowania.

Jednocześnie – zgodnie z ustawą z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty – szkoła lub placówka publiczna ma umożliwiać uczniom podtrzymywanie poczucia tożsamości narodowej, etnicznej, językowej i religijnej (art. 13 ust. 1). Komentatorzy podkreślają, że przepis ten kreuje obowiązek szkoły umożliwienia uczniom zachowania ich tożsamości m.in. w wymiarze religijnym[17]. Ustawodawca nie stworzył wyczerpującego katalogu działań, które szkoła ma podejmować w tym obszarze. Stąd szkoła powinna wywiązywać się z tego obowiązku poprzez różne formy, np. organizowanie spotkań z przedstawicielami wspólnot wyznaniowych, do której należą uczniowie – w tym także w ramach zajęć lekcyjnych.

Skoro system oświaty publicznej otwarty jest na obecność praktyk religijnych, a obowiązek wizytacji lekcji religii (będących częścią polskiemu systemu edukacji, zgodnie z art. 53 ust. 4 Konstytucji i art. 12 Konkordatu między Stolicą Apostolską i Rzecząpospolitą Polską podpisanym w Warszawie 28 lipca 1993 r. oraz w świetle art. 2 Protokołu nr 1 do Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, sporządzonego w Paryżu dnia 20 marca 1952 r.[18]) powierza osobom upoważnionym przez biskupa, to tym bardziej dopuszczalne i zasadne jest zorganizowanie spotkania z biskupem, które obok charakteru religijnego (który wcale nie musi mieć prymarnego charakteru), posiada niezwykle istotne walory edukacyjne – zwłaszcza w zakresie przekazywania uniwersalnych wartości etycznych, którymi powinna kierować się szkoła w swojej działalności edukacyjnej i wychowawczej.

Podsumowując warto przypomnieć, że Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 20 września 2013 r., sygn. akt II CSK 1/13, jednoznacznie stwierdził, że osoba, która deklaruje się, jako niewierząca, nie może oczekiwać, że nie będzie miała kontaktu z osobami wierzącymi, ich praktykami i symbolami religijnymi, bo byłoby to równoznaczne z ograniczeniem swobody sumienia osób wierzących.

                              

Podsumowanie

 

  1. Zgodnie z Konstytucją RP religia kościoła lub związku wyznaniowego o uregulowanej sytuacji prawnej może być przedmiotem nauczania w szkole. Gwarancję tę potwierdza także Konkordat zawarty przez Polskę ze Stolicą Apostolską.
  2. Korzystanie z lekcji religii jest przejawem wykonywania – gwarantowanych konstytucyjnie – wolności religii oraz prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie ze swoimi przekonaniami.
  3. Jakiekolwiek ograniczenia w wykonywaniu prawa do korzystania z edukacji religijnej w ramach systemu oświaty mogą mieć miejsce jedynie na podstawie ustawy oraz gdy są one niezbędne do ochrony bezpieczeństwa państwa, porządku publicznego, zdrowia, moralności lub wolności i praw innych osób.
  4. Żaden przepis obowiązującego w Polsce prawa nie upoważnia organów prowadzących szkoły czy ich dyrektorów do odgórnego ustalania lekcji religii „przed” lub „po” pozostałych zajęciach lekcyjnych.
  5. Religia stanowi przedmiot równouprawniony w stosunku do innych przedmiotów szkolnych, stąd przy układaniu planu zajęć należy wziąć go pod uwagę na takich samych zasadach, jak wszystkie inne zajęcia.
  6. Wyznaczanie określonego miejsca w podziale godzin lekcyjnych tylko na podstawie wyznaniowego charakteru lekcji religii jest sprzeczne z konstytucyjną zasadą bezstronności światopoglądowej władz publicznych.
  7. Szkoła – jako przestrzeń publiczna – jest w pełni otwarta na wszelkiego rodzaju ekspresję religijną. Począwszy od wykonywania praktyk religijnych, np. w formie modlitwy, aż po organizację różnego rodzaju wydarzeń mających obok charakteru wyznaniowego także wymiar edukacyjny (organizacja jasełek, spotkanie z katolickim hierarchą).
  8. Na szkole spoczywa obowiązek dbania o zachowanie polskiej kultury, a ta – zgodnie z Konstytucją RP – oparta jest na chrześcijańskim dziedzictwie Narodu, z czego m.in. wynika obowiązek zapoznawania uczniów z tymże dziedzictwem w ramach publicznego systemu oświaty.

Autorzy: Dr Marcin Olszówka, Konrad Dyda


[1] Kolejny atak na religię w szkołach, http://www.radiomaryja.pl/informacje/kolejny-atak-na-religie-w-szkolach/, (dostęp 15.06.2019 r.).

[2] Odpowiedź Prezydenta m.st. Warszawy na interpelację nr 245 z 14 stycznia 2019 r. radnej Agaty Diduszko-Zyglewskiej dotyczącej organizacji nieobowiązkowych lekcji religii w warszawskich podstawowych i średnich szkołach publicznych dostępna na stronie: https://bip.warszawa.pl/NR/rdonlyres/00157bc5/ogqltdtppaslbgvgenbrchrrqfrcwujp/0245_odp_05_02_2019_Diduszko_Zyglewska.pdf.

[3] Ustawa indywidualna (partykularna) jest to ustawa regulująca stosunki państwa z konkretnym związkiem religijnym. Co do braku obowiązku jej uchwalenia zob. D. Walencik, Realizacja art. 25 ust. 5 Konstytucji RP, „Państwo i Prawo”, 6(2010), s. 44.

[4] Konkordat między Stolicą Apostolską i Rzecząpospolitą Polską podpisany w Warszawie dnia 28 lipca 1993 r.; Dz.U. z 1998 r. Nr 51, poz. 318.

[5] Już przed wejściem w życie Konstytucji RP z 1997 r. w orzeczeniu z 30 stycznia 1991 r., sygn. akt K 11/90, Trybunał Konstytucyjny zwrócił uwagę, że nieodzownym elementem uniwersalnych praw człowieka, tj. wolności sumienia i wyznania oraz prawa rodziców do wychowania dzieci jest prawo do nauczania religii w szkole.

[6] Wyrok Trybunału Konstytucyjnego w wyroku z 2 grudnia 2009 r., sygn. akt U 10/07.

[7] D. Dudek, Obecność krzyża w przestrzeni publicznej a zasada bezstronności światopoglądowej władz publicznych w Rzeczypospolitej Polskiej, w: Obecność krzyża w przestrzeni publicznej. Doświadczenia niektórych państw europejskich, red. P. Stanisz, M. Zawiślak, M. Ordon, Lublin 2016, s. 187.

[8] Wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 26 listopada 2014 r., sygn. akt V ACa 729/14; wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 9 grudnia 2013 r., sygn. akt I ACa 608/13.

[9] Dz.U. z 2018 r. poz. 1457.

[10] Dz.U. z 1992 r. Nr 36, poz. 155 z późń. zm.

[11] Dz.U. z 2018 r. poz. 996.

[12] M. Pilich, Objaśnienia do art. 109 ustawy Prawo oświatowe, w: Prawo oświatowe oraz przepisy wprowadzające. Komentarz, red. M. Pilich, Lex 2018, pkt 1.

[13] Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej zmieniające rozporządzenie w sprawie warunków i sposobu organizowania nauki religii w publicznych przedszkolach i szkołach, Dz.U. z 2017 r. poz. 1147.

[14] Dz.U. poz. 649.

[15] A. Mezglewski, Polski model edukacji religijnej w szkołach publicznychAspekty prawne, Lublin 2009, s. 77–88; A. Mezglewski, H. Misztal, P. Stanisz, Prawo wyznaniowe, Warszawa 2008, s. 162.

[16] Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 30 stycznia 2018 r. w sprawie podstawy programowej kształcenia ogólnego dla liceum ogólnokształcącego, technikum oraz branżowej szkoły II stopnia, Dz.U. z 2018 r. poz. 467.

[17] J. Kokot, Objaśnienia do art. 13 ustawy o systemie oświaty, w: A. Balicki, M. Pyter, J. Kokot, Ustawa o systemie oświaty. Komentarz,Legalis 2016, uwaga 1.

[18] Dz.U. z 1995 r. Nr 36, poz. 175 ze zm. Warto podkreślić, iż Europejski Trybunał Praw Człowieka orzekł, iż „Artykuł 2 Protokołu nr 1 nie pozwala na rozróżnianie pomiędzy nauczaniem religii a nauczaniem innych przedmiotów” (Article 2 of Protocol No. 1 does not permit a distinction to be drawn between religious instruction and other subjects) – wyrok Wielkiej Izby z 29 czerwca 2007 r, w sprawie Folgerø i in. przeciwko Norwegii, skarga nr 15472/02, p. 84.

Komentarze

Max Fiend2019.09.1 14:48
Autorom, jak to wojującym katolikom, wszystko się pokiełbasiło. 1. Lekcje religii są nadobowiązkowe i nie są obligatoryjne. Wymagana jest deklaracja rodziców. 2. Jeżeli lekcja religii nie jest na początku lub końcu dnia lekcyjnego, to szkoła ma obowiązek zapewnić opiekę uczniom, którzy nie uczęszczają na te lekcje, czyli opłacić dodatkową ekstra płatną godzinę na opiekuna. Rozwiązanie jest proste: za dodatkową płatną godzinę opiekuna płacą rodzice uczniów uczęszczających na religię i po problemie.
leszczyna2019.09.1 15:42
Pani świetlicowa to extra opieka? Wyżej płatna?
Max Fiend2019.09.1 22:44
Oczywiście! Tak samo jak każdego innego nauczyciela.
wacula2019.09.1 11:35
A gdy nie będziemy uczyli prawdy Boskiej wszechświata to będziemy głupcami pogaństwa .Nauka od wieków ukazuje nikogo innego jak Boga a oprócz tego który to stworzył i urządził wszechświat. w którą należy wierzyć wiarą Boską i katolicką,
Aron Herszfeld2019.09.1 11:09
Won ze szkól katolickie kmioty i nauczajcie tych waszych bredni w swoich placówkach za własna kase. NIE DLA KATOLICKIEJ SEKCIARSKIEJ NAUKI W SZKOŁACH PUBLICZNYCH. Do Watykanu wypad
Pan Pleban spółka z o.o.2019.09.1 10:24
Chyba najświętsza dziewica naszczała piszącemu ten tekst na głowę, a potem jeszcze strzeliła świętego kloca.
Bezlebub z zakrystii2019.09.1 10:19
Już po pierwszym akapicie można zauważyć, że tekst wypocony został przez jakiegoś debila i nie ma sensu czytać dalej bo to strata czasu.
Albert2019.09.1 9:19
Ile szkół w Polsce prowadzi lekcje religii dla wyznawców islamu, judaizmu lub pastafarianizmu?
Torchwood2019.09.1 3:26
Odwracanie kota ogonem. Lekcje religii nie są obowiązkowe. Dlatego muszą być na pierwszej albo ostatniej lekcji. Nie ma to związku z ich "wyznaniowym charakterem" Ich "wyznaniowy charakter" jest natomiast powodem, dla którego tych lekcji nie powinno w szkole w ogóle być. Jeżeli rodzice chcą uczyć swoje dzieci antycznych bajek i legend, powinni robić to we własnym zakresie.
wszystko to prawda2019.09.1 0:25
ale niestety jakoś dziwnie się składa że jedyną chrześcijańską religią wykładaną w polskich szkołach jest religia katolicka. Co do działań laicyzacyjnych podejmowanych przez państwo to przypominam że państwo a przynajmniej - republika jest laickie ze swej natury więc nie można oczekiwać że zaraz zamieni się w twór wyznaniowy (nie po to powstała REPUBLIKA A WIĘC RZECZ PUBLICZNA A NIE RZECZ BISKUPA) Ale biorąc pod uwagę to iż w Polsce nie ma rozdziału religii od państwa (bo trudno mówić tu o separacji kiedy jest ona przyjazna - ani wroga ani skoordynowana etc) to dochodzę do wniosku że jesteśmy republiką BANANOWĄ. Dodatkowo katolicy bredzą o tradycji, pytanie tylko o której bo np. w średniowiecznej polskiej tradycji niepiśmienny polski parobek zasuwał w polu u biskupa w tani sposób że zarzucał kobiecie homonto i orał nią pole.
Hak Ci w smark2019.08.31 22:51
Kto finansuje lekcje religii?
Andrzejhahn brejzi jak zwykle2019.08.31 21:41
MarksistowskaIdeologiaLgbtToZaraza!!!!2019.08.31 21:39
Wicemajster gej Rabiej nie przewidział , że masowe stosowanie lewatywy przez warszawską społeczność lgbt w godzinach szczytu spowoduje rozsadzenie obydwu kolektorów.
Krystyna2019.08.31 20:40
Ile dostaje katosekta na katechetów, plebanów w wojsku, policji i szpitalach. I ile ziemi zgarnęła za 1% wartości, o Rydzu już nie wspominając.
Mateusz2019.08.31 19:53
Katosekta boi się o posadkę w państwowej szkole, czyżby ktoś chciał wziąć ich wreszcie za 4 litery?
gośćZZ2019.08.31 19:37
Jeśli rodzice wyrażają zgodę, to ich dziecko chodzi na lekcję religii. To od rodziców zależy. Nie spotkałem się z tym, aby wbrew rodzicom zmuszano do lekcji religii ich dziecko. Biją pianę andrzejhahn3, dumny gej, To są hejterzy.
Polak Ateista Dumny Gej2019.08.31 20:36
Bzdura, bo po pierwsze jest presja zapisywania dzieci na lekcję religii, co odbywa się np. poprzez celowe wstawianie takich zajęć w środku planu lekcji bez alternatywy wypełnienia tego czasu dzieciom wolnym od religii. Kolejna sprawa to obecność krzyży nie tylko w salach gdzie odbywają się zajęcia religii, ale także na korytarzach, gabinetach nauczycieli, salach w których mają miejsce lekcje przedmioty nie mające nic wspólnego z religią.
anonim2019.08.31 21:02
twoje dzieci ktoś zmuszał ?
anonim2019.08.31 18:59
ja za komuny chodziłem na religie i chodziliśmy całą klasą kilka kilometrów także zboczeńcy w łeb od ludzi zawsze dostaniecie
Madka2019.08.31 18:54
J E B A Ć PAPIEŻA!
andrzejhahn32019.08.31 19:03
a szczegolnie wojtyle
Jan Radziszewski2019.08.31 19:43
a żyda Antychrysta również- żeby ci on przyrodzenia nie przyprawili wtedy dopiero byłabyś sfrustrowana ha ha ha !
andrzejhahn32019.08.31 20:59
a zyda jezuska tez....ty katolicki imbecylu
anonim2019.08.31 22:48
Art. 141. Kto w miejscu publicznym umieszcza nieprzyzwoite ogłoszenie, napis lub rysunek albo używa słów nieprzyzwoitych,podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1 500 złotych albo karze nagany. Kodeks wykroczeń
anonim2019.08.31 18:40
popierdholeńców nie ma co słuchać
andrzejhahn32019.08.31 18:41
czyli katoli
anonim2019.08.31 19:26
chodzi o takich jak ty
andrzejhahn32019.08.31 19:37
a mnie chodzi o takich katolickich sekciarzy jak ty..kumasz katolicki poganinie
andrzejhahn32019.08.31 18:31
SRAM NA ZBRODNICZY kosciol katolicki
Polak Ateista Dumny Gej2019.08.31 18:30
Czystym bezprawiem jest zmuszanie dzieci wolnych od religii oraz dzieci wyznających inne religie do gwałcenia ich oczu symboliką katolstwa na zajęciach lekcyjnych matematyki, fizyki, biologii w państwowych świeckich szkołach, które są usrane krucyfiksami od sasa do lasa każda sala, korytarz, gabinety nauczycielskie.
anonim2019.08.31 18:45
a ile was jest z kodowcami i ubawetelami że chcecie żądzić cwele ćwe do budy
andrzejhahn32019.08.31 19:22
wypad do watykanistanu parchy katolickie
Andrzej Ryszkiewicz2019.08.31 19:38
Nikt w Polsce nikogo nie zmusza,jest ten przedmiot we wszystkich krajach Europy Zachodniej,np.w Niemczech,Austrii,Szwajcarii,Hiszpanii,Słowacji.Ja jestem zdania takiego,żeby nie było dyskryminacji,bo rozumiem,że szkoła to miejsce dla wszystkich,a wiec ateistów,to religię zastąpić religiioznawstwem.Sam się dziwię,że religia jest obowiązkowa w tylu krajach europejskich.A zmuszanie ateistów do uczestnictwa w religii katolickiej,czy jakiejkolwiek innej to jest dyskryminacja.Pozdrawiam.
Polak Ateista Dumny Gej2019.08.31 20:32
Religia na zachodzie Europy nie jest obowiązkowa, natomiast są zajęcia z religioznawstwa, które jest czymś zupełnie innym od propagandy prowadzonej na katolickich zajęciach religii w polskich szkołach świeckich. Brak symboli religijnych w szkołach nie jest oznaką promocji ateizmu, jest stanem neutralnym światopoglądowo. Wieszanie krzyży gdzie popadnie na korytarzach, w salach dydaktycznych, gabinetach nauczycieli jest elementem gwałcącym neutralność światopoglądową i świecki charakter państwowych szkół. Jest swoistym naznaczaniem terenu przez propagandzistów katoideologii, czyli szkoła państwowa świecka tylko w teorii, a w praktyce pod ideową pieczą propagandzistów katolicyzmu.
Andrzej Ryszkiewicz2019.09.1 11:18
Zgadzam się,dla mnie tak naprawdę nie ma znaczenia,czy w szkole jest krzyż,czy go nie ma.Podzielam pogląd,że szkoła powinna być świecka,a krzyże nie powinny być w każdym miejscu.A religioznawstwo jest na Zachodzie w szkołach,ale też religia jest.Pewnie,że religioznawstwo według mojej oceny jest czymś lepszym,niż jedyna religia.Pozdrawiam.
gośćZZ2019.09.1 13:40
No widzisz geju! Co ci nie pasuje, to jest "osrane" i gwałci twoje widzimisie. Ja mogę to powiedzieć, że bardziej przypomina mi kał flaga siedmiokolorowa i bardziej wolę słuchać księdza o Bogu, w którego wierzę niż w bajki i utopie lewackich umysłów (typu gender). Ja mam 61 lat i dobrze pamiętam "naukowy" komunizm, który doprowadził do katastrofy społecznej, ludzkiej i taki będzie wynik jak neomarksiści wygrają.
andrzejhahn32019.08.31 18:29
szkola to nie miejsce na religijny katolicki kicz
Andrzej Ryszkiewicz2019.08.31 20:00
Zgadzam się,Panie Andrzeju.
andrzejhahn32019.08.31 18:27
jakie bezprawie szkola to nie miejsce na poganska religie katolicka
Ja2019.08.31 19:17
Zdecydowanie. Religii powinno się uczyć przy kościele. A w szkole zamiast tego lekcja etyki z elementami filozofii i religioznawstwa.
andrzejhahn32019.08.31 19:21
popieram
Andrzej Ryszkiewicz2019.08.31 19:41
Zgadzam się z osobą o nicku Ja.W innym komentarzu napisałem,ze lepiej aby religię zastąpić religioznawstwem.
Andrzej Ryszkiewicz2019.08.31 19:33
Ja chodziłem na religię przy kościele,też mi to nie przeszkadzało,było dobrze.A w szkołach nie musi być,a skoro jest już,to też dobrze,bo w większości krajów europejskich jest obowiązkowa religia i nikomu to nie przeszkadza.Czego przykładem są Niemcy,w tym kraju religia w szkołach jest obowiązkowa albo katolicka albo protestancka.Ale nie tylko w Niemczech jest obowiązkowa religia.Inne kraje to Austria,Szwajcaria,Włochy,Hiszpania,Portugalia,Dania,Szwecja,Słowacja,Chorwacja,nawet Grecja,w Grecji to religia prawosławna.Tylko w Polsce wygląda to tak,że nie ma dobrych wykładowców,którzy są przygotowani do uczenia tego przedmiotu.A tak nawiasem mówiąc lepszym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie religioznawstwa,zamiast obowiązkowej religii katolickiej,bo tak,jak Pan pisze są tez ludzie innych wyzwań,są ateiści,dlaczego oni mają być dyskryminowani.Poza tym religia nie jest nauką,to mydlenie mózgów,bo na religii uczymy się o bajkach i dogmatach,a religioznawstwo jest nauką,bo to nauka o różnych religiach.Mimo wszystko nie bardzo rozumiem dlaczego w tylu krajach,które wymieniłem religia jest obowiązkowa i finansowana przez państwo.
abrakadabra2019.09.1 12:13
Nie sprawdzisz a wypisujesz bzdury z tą obowiązkową religią w szkołach w innych krajach. Pierwszy z brzegu artykuł wyjaśniający wątpliwości https://ekai.pl/nauka-religii-w-szkole-rzecza-normalna-w-europie/. Chyba tylko w krajach arabskich religia jest obowiązkowa, więc nie piernicz.
Andrzej Ryszkiewicz2019.09.2 10:25
Wszystko przeczytałem,dziękuję.Nie wszystko są to takie bzdury,a więc też nie podzielam do końca Twojej opinii,ale ją szanuję,jak najbardziej.Ja się powołałem na strony szkół austriackich i niemieckich.Gdy wchodzę na stronę jakiejkolwiek szkoły w Niemczech,czy Austrii,czy Szwajcarii,można pod zakładką pracownicy szkoły odszukać,kto w takiej szkole uczy i jakie są w tej szkole przedmioty.Są podane nazwiska nauczycieli i jakiego uczą przedmiotu.Ponieważ przy nazwisku nauczyciela pisało,że uczy religii,to napisałem,że religia w Niemczech,czy Austrii jest obowiązkowa.W innych państwach.które wymieniłem,że mają religię powołałem się na osoby,które tam pracują,lub mieszkają i chodzą do szkoły,gdzie religia istnieje.Pozdrawiam.
Jan Radziszewski2019.08.31 19:40
nie dalej jak 8 lat a znany na forum żyd Andrzejek Hahn3 będzie płonął w jeziorze ognia i siarki (Ap 20,15) dręczony przez swojego cezara /J 19,15) z piekła tj Lucyfera /Iz 14,12-15 Sura 113,1)
andrzejhahn32019.08.31 20:26
ale czy wiesz z kim...............Goethe,Puszkin,Balzac,Dostojewski,J.J.Rosseau,Volter i tego typu elita