28.01.21, 08:35Fot. via Wikipedia, CC 0

Co Kościołowi dał święty Tomasz z Akwinu?

Tomasz urodził się na zamku Roccasecca niedaleko Akwinu (Włochy) w 1225 r. Jego ojciec, rycerz Landulf, był z pochodzenia Lombardczykiem, matka zaś była Normandką. Kiedy chłopiec miał 5 lat, rodzice oddali go w charakterze oblata do opactwa na Monte Cassino. Jednak Opatrzność miała inne zamiary wobec młodzieńca. Z niewyjaśnionych przyczyn opuścił on klasztor i udał się do Neapolu, gdzie studiował na tamtejszym uniwersytecie. Tam zapoznał się z niedawno założonym przez św. Dominika (+ 1221) Zakonem Kaznodziejskim. Rok wstąpienia do tego zakonu nie jest bliżej znany. Święty miał wtedy ok. 20 lat. Spotkało się to z dezaprobatą rodziny. Wszelkimi sposobami, włącznie z dwuletnim aresztem domowym, próbowano zmienić jego decyzję; bezskutecznie. Wysłano nawet jego własną siostrę, Marottę, by mu dominikanów "wybiła z głowy". Tomasz jednak umiał tak do niej przemówić, że sama wstąpiła do benedyktynek.

Przełożeni wysłali go na studia do Rzymu, a stamtąd około roku 1248 do Kolonii, gdzie wykładał na tamtejszym uniwersytecie głośny uczony dominikański, św. Albert Wielki (+ 1260), który miał wypowiedzieć prorocze słowa o Tomaszu: "Nazywamy go niemym wołem, ale on jeszcze przez swoją naukę tak zaryczy, że usłyszy go cały świat". W Kolonii Tomasz przyjął święcenia kapłańskie. Po chlubnym ukończeniu studiów przełożeni wysłali go do Paryża, by na tamtejszej Sorbonie wykładał teologię. Był najpierw bakałarzem nauk biblijnych (1252-1253), z kolei wykładał Sentencje Piotra Lombarda (1253-1255). Zadziwiał wszystkich jasnością wykładów, wymową i głębią. Stworzył własną metodę, w której najpierw wysuwał trudności i argumenty przeciw danej prawdzie, a potem je kolejno zbijał i dawał pełny wykład.

Na skutek intryg, jakie przeciwnicy dominikanów rozbudzili na Sorbonie, Tomasz po siedmiu latach powrócił do Włoch. Na kapitule generalnej został mianowany kaznodzieją (1260). Przez pewien czas prowadził także wykłady na dworze papieskim Urbana IV (1261-1265). W latach 1265-1267 przebywał ponownie w domu generalnym Zakonu - w klasztorze św. Sabiny w Rzymie. W latach 1267-1268 przebywał w Viterbo jako kaznodzieja papieski.

Kiedy ucichła burza w Paryżu, przełożeni ponownie wysłali swojego czołowego teologa do Paryża (1269-1272). Po trzech latach wrócił do Włoch i wykładał na uniwersytecie w Neapolu (1272-1274). W tym samym czasie kapituła generalna zobowiązała go, aby zorganizował teologiczne studium generale dla Zakonu. Tomasz upatrzył sobie na miejsce tychże studiów Neapol.

W roku 1274 papież bł. Grzegorz X zwołał do Lyonu sobór powszechny. Zaprosił także Tomasza z Akwinu. Tomasz jednak, mając 48 lat, po krótkiej chorobie zmarł w drodze na sobór w opactwie cystersów w Fossanuova dnia 7 marca 1274 roku. Z tego właśnie powodu do roku 1969 doroczną pamiątkę św. Tomasza Kościół obchodził właśnie 7 marca, w dzień śmierci. Ten dzień przypada jednak prawie zawsze w Wielkim Poście. Dlatego reforma liturgiczna doroczne wspomnienie świętego przesunęła wyjątkowo na 28 stycznia - a więc na dzień przeniesienia jego relikwii do Tuluzy w 1369 r.

Akwinata wsławił się szczególnie niewinnością życia oraz wiernością w zachowywaniu obserwancji zakonnych. Właściwe Zakonowi zadanie, jakim jest służba Słowu Bożemu w dobrowolnym ubóstwie, znalazło u niego wyraz w długoletniej pracy teologicznej: w gorliwym poszukiwaniu prawdy, którą należy nieustannie kontemplować i przekazywać innym. Dlatego wszystkie swoje zdolności oddał wyłącznie na służbę prawdy. Sam starał się ją posiąść, skądkolwiek by pochodziła, i ogromnie pragnął dzielić się nią z innymi. Odznaczał się pokorą oraz szlachetnym sposobem bycia.

Kaznodzieja, poeta, ale przede wszystkim wielki myśliciel, człowiek niezwykłej wiedzy, którą umiał połączyć z niemniej wielką świętością. Powiedziano o nim, że "między uczonymi był największym świętym, a między świętymi największym uczonym". W swej skromności kilkakrotnie odmawiał propozycji zostania biskupem.

Stworzył zwarty system nauki filozoficznej i teologii katolickiej, zwany tomizmem. Wywarł głęboki wpływ na ukierunkowanie zachodniej myśli chrześcijańskiej. Spuścizna literacka św. Tomasza z Akwinu jest olbrzymia. Wprost wierzyć się nie chce, jak wśród tak wielu zajęć mógł napisać dziesiątki tomów. Wyróżniał się umysłem nie tylko analitycznym, ale także syntetycznym. On jedyny odważył się dać panoramę całej nauki filozofii i teologii katolickiej w systemie zdumiewająco zwartym. Do najważniejszych jego dzieł należą: Summa contra gentiles, czyli apologia wiary przeciwko poganom, Kwestie dysputowane, Komentarz do "Sentencji" Piotra Lombarda, Summa teologiczna i komentarze do niektórych ksiąg Pisma świętego. Szczególną czcią Tomasz otaczał Chrystusa Zbawiciela, zwłaszcza na krzyżu i w tajemnicy Eucharystii, co wyraził w tekstach liturgicznych do brewiarza i mszału na uroczystość Bożego Ciała, m.in. znany hymn Zbliżam się w pokorze. Płonął synowską miłością do Najświętszej Maryi Panny.

Jest patronem dominikanów, księgarni, studentów i teologów; opiekun podczas sztormów. Papież Jan XXII zaliczył go do grona świętych 18 lipca 1323 roku. Papież św. Pius V ogłosił go 11 kwietnia 1567 roku piątym doktorem Kościoła zachodniego. Papież Leon XIII ustanowił go 4 sierpnia 1880 roku patronem wszystkich uniwersytetów i szkół katolickich.

W ikonografii św. Tomasz przedstawiany jest w białym habicie dominikańskim, w czarnej kapie i białym szkaplerzu. Jego atrybutami są: anioł, gołąb; infuła u nóg, której nie przyjął; kielich, kielich z Hostią, księga, laska, model kościoła, monogram IHS, monstrancja, pióro pisarskie, różaniec, słońce na piersiach, które symbolizuje jego Boską inspirację. Jego znakiem jest także Chrystus w aureoli.

brewiarz.pl

Komentarze

Protestant2021.01.28 11:50
Tomasz a Akwinu żył w czasach niewątpliwie ważnych dla historii świata i Kościoła. Jego autorstwa były pewne istotne koncepcje, porządkujące filozoficzną stronę chrześcijaństwa, a z drugiej Tomasz był tym, który uspokajał sumienia katolików wobec narastającej dysharmonii między praktyką Kk późnego średniowiecza, a nauczaniem Pisma. Uważano, że Tomasz był tym, który rzekomo zbadał wszystko dogłębnie i uzasadnił wszystko: uzurpację władzy papieży nad światem, prawa do stosowania przemocy, stosowanie tortur a nawet ludobójstwa wobec całych społeczności (katarzy, albigensi, waldensi, lollardzi, husyci), których główną "winą" była wiara inna niż papieski katolicyzm. To w czasach Tomasza nasiliło się tłumienie wszelkich przejawów samodzielności, a idea upowszechnienia nauczania Pisma św., tłumaczonego na języki narodowe była uznawana za herezję i bezwzględnie tłumiona. Trudno przeoczyć udział samego Tomasza w takim ukształtowaniu rzymskiego katolicyzmu w tamtych czasach.
Anonim2021.01.28 11:37
"Zarodek płci męskiej, staje się człowiekiem po 40 dniach, zarodek żeński po 80. Dziewczynki powstają z uszkodzonego nasienia lub też w następstwie wilgotnych wiatrów" św. Tomasz z Akwinu (1225-1274r) Ojciec Kościoła katolickiego „Wartość kobiety polega na jej zdolnościach rozrodczych i możliwości wykorzystania do prac domowych” (św. Tomasz z Akwinu, mędrzec Kościoła, 1225-1275)
Hejo2021.01.28 14:57
A skąd to Anonim przekopiował?
west2021.01.28 9:32
Krytyczne podejście do spraw, które działy się dawno temu, analizowane przez pryzmat współczesności jest obarczone dużym błędem. Ówczesna nauka opierała się na stanie wiedzy jaką wypracowano przy pomocy wówczas dostępnych narzędzi badawczych. Nacechowana była realiami danej epoki, którą determinowało ówczesne "teraz". Rezygnacja czy wręcz odrzucenie spojrzenie na dany temat, bez uwzględnienia tego co w dużym skrócie przedstawiłem jest dużym nieporozumieniem. Proszę sobie wyobrazić jaka będzie subiektywna ocena naszych obecnych działań i całej spuścizny przez naszych potomków za kilkaset lat. Jestem pewien, że z wielu rzeczy już teraz nie możemy być dumni. Historia będzie dla nas o wiele surowsza w ocenie. Zatem wyciąganie niektórych błędnych jak się okazało teraz stwierdzeń dla czystej dyskredytacji autora bez obiektywnej oceny całości dokonań w świetle ówczesnej ale i także współczesnej wiedzy jest dużym nieporozumieniem i brakiem taktu.
Protestant2021.01.28 13:30
Wiedza nauk przyrodniczych, owszem, zmieniała się. Ale czy zmieniał się tekst Pisma świętego? Dlaczego więc oprócz jakichś jednostek, już wcześniej potępionych przez rzymski katolicyzm, Tomasz nie skorygował takich nadużyć jak np. bulla Unam Sanctam, przyznająca papieżowi nieograniczoną władzę nad światem? Nie tylko w kwestiach religijnych (co w świetle Deklaracji o wolności religijnej Soboru Watykańskiego II było błędem), ale również zwierzchnictwo nad władzami świeckimi, które de facto stawały się zbrojnym ramieniem papiestwa np. w tłumieniu tzw. heretyków, tzn. ludzi pragnących żyć w wierności Chrystusowi wg zasad objawionych w Biblii. Ta idea supremacji papieża trwa do tej pory, np. w Kodeksie Prawa Kanonicznego, który stwierdza: "Stolica Piotrowa nie może być sądzona przez nikogo" (kan. 1404). Nie wiadomo, dlaczego np. któryś z papieży nie mógłby stanąć przed sądem cywilnym, jeśli popełniłby morderstwo? A już na pewno opinie papieży podlegają krytyce teologicznej w oparciu o Boże słowo, a jednak dogmat o papieskiej nieomylności wyklucza taką krytykę wewnątrz katolicyzmu rzymskiego.
Krzysztof2021.01.28 14:18
Zamiast zadawać pytania retoryczne, może warto spróbować na nie rzetelnie odpowiedzieć, co nie zawsze jest łatwe i szybkie w realizacji... Podam tylko przykład: rzeczywiście Kan. 1404 brzmi: Stolica Piotrowa nie może być sądzona przez nikogo. Ale Kan. 1 brzmi: Kanony tego Kodeksu dotyczą jedynie Kościoła łacińskiego. Czy to coś wyjaśnia? Moim zdaniem wyjaśnia wystarczająco dużo.
Krzysztof2021.01.28 15:13
...i tak jeszcze jeden Kanon 'na uspokojenie': Kan. 3 - Kanony Kodeksu nie odwołują ani też nie zmieniają umów zawartych przez Stolicę Apostolską z krajami lub innymi społecznościami politycznymi. Zachowują one przeto swoją dotychczasową moc, chociażby nawet były przeciwne przepisom tego Kodeksu.
Protestant2021.01.28 15:23
A czy inne Kościoły mają "stolicę apostolską"? Nie. Dlaczego papież nie mógłby być sądzony np. za przestępstwa kryminalne i w przypadku stwierdzonej winy, zdjęty z urzędu np. przez sobór? Jeśli krytycy papieża Franciszka mieliby rację, i np. ustawienie w honorowej części kościoła figurki Pachamamy było przejawem bałwochwalstwa - to czy słusznym jest, że papież nie ponosi za to odpowiedzialności, chociażby przed gremium swojego Kościoła?
Krzysztof2021.01.28 15:38
Jeżeli Protestant jest chrześcijaninem, to na pewno zdaje sobie sprawę z tego, jakim ciężarem dla człowieka (a każdy papież jest człowiekiem) może być podleganie bezpośrednio Instancji Bożej. Oczywiście, z ateistycznego punktu widzenia nie ma w ogóle tu o czym rozmawiać, ale jeżeli Bóg JEST a papież podlega Jemu w perspektywie wieczności, to jest to miarą odpowiedzialności papieskiej. To odnośnie poziomu debaty teologicznej... Natomiast skoro Kodeks Prawa Kanonicznego reguluje życie 'w obrębie Kościoła katolickiego', a nie zastępuje innych wymiarów prawa (np. prawa cywilnego), to domniemania Protestanta tracą na znaczeniu.
Protestant2021.01.28 16:05
Nie podejmuję tematu "z ateistycznego punktu widzenia". Natomiast istotne jest, że ani papieże, ani katoliccy duchowni, na mocy zawieranych konkordatów, nie podlegali prawu cywilnemu również w kwestiach przestępstw pospolitych. Dlatego przez wiele lat przestępstwa pedofilii duchownych podlegały utajnieniu (ofiara zgłaszająca przestępstwo organom cywilnym narażała się na ekskomunikę), duchowni podlegali sądownictwu kościelnemu, i dlatego możliwe było tuszowanie tych spraw.
Anonim2021.01.28 20:35
Drogi Protestancie ,a czemu się nie mówi o pedofilii wsród waszych pastorów? https://www.salon24.pl/u/nicko/397365,pastorzy-pedofile-wedle-badan-jest-ich-wiecej-niz-ksiezy
Protestant2021.01.28 22:23
Bo Kk w zawieranych konkordatach zapewnia(ł) sobie wyłączność na osądzanie przestępstw swoich duchownych w swoim systemie sądowniczym. Duchowni Kościołów protestanckich podlegali prawu cywilnemu.
Krzysztof2021.01.29 9:50
Bardzo proszę Protestanta o wskazanie zapisów w Konkordacie obowiązującym na terenie RP, które mówią wprost o nie podleganiu prawu cywilnemu RP biskupów, księży i innych duchownych. Inaczej wkraczamy na teren czczej gadaniny i sztucznego nakręcania rozemocjonowanych ludzi fake news'ami tudzież postprawdami... Poza tym, dlaczego Protestant tak bardzo skupił się na punktowaniu 'podziałów' - czyż dążenie do pojednania nie jest sprawą Bożą, a 'dzielenie' sprawą Złego? Dobrze jest przyjąć postawę miłosiernie krytyczną, a nie krytykancką. Wydaje mi się to bardziej w duchu ewangelicznym, do którego Protestant się przecież odnosi. Serdecznie pozdrawiam i potwierdzam, że nie żywię żadnej urazy, mając szczerą nadzieję, że kiedyś obaj spotkamy się w Szczęśliwej Wieczności i z jeszcze innej perspektywy spojrzymy na to wszystko, co nie zawsze poznajemy i wiemy 'wprost' - nawiązując do św. Pawła.
Protestant2021.01.28 16:25
Jeszcze jedno. Każdy człowiek podlega bezpośrednio "Instancji Bożej". Jeśli łamałby Pan Boże zasady, to nie może Pan zasłaniać się papieżem (np. bo on też łamie). Z pewnością ten, który uzurpuje sobie prawo bycia ponad Słowem Bożym (jako "Urząd Nauczycielski Kościoła") z pewnością otrzyma surowszy sąd w stosunku do "zwykłego" nauczyciela (por. Jk. 3,1). Ale to do każdego wierzącego należy przyjęcie "szlachetnej" postawy "codziennego badania Pisma, czy istotnie tak jest" (por. Dz. 17,11), właśnie w poczuciu odpowiedzialności za kształt własnej wiary.
Krzysztof2021.01.29 9:21
I tu się z Protestantem zgadzam - ale to nie jest chyba głównym przedmiotem naszej 'wymiany poglądów' - zaryzykuję stwierdzenie, że tu chrześcijanie są raczej ze sobą zgodni.
Protestant2021.01.28 15:50
Współczesny kanon 1404 jest następstwem sformułowania zawartego w bulli Unam Sanctam Bonifacego VIII z 1302 r. Czytamy tam między innymi: "Jeśli więc ziemska władza zejdzie z właściwej drogi, sądzona jest przez władzę duchową, zaś gdy niższa władza duchowa zbłądzi, wtedy niższa władza jest sądzona przez wyższą. Lecz jeśli najwyższa władza zbłądzi, to może być ona sądzona jedynie przez Boga, nie zaś przez człowieka, jak poświadcza Apostoł: "Człowiek duchowy osądza wszystko, lecz sam przez nikogo nie jest sądzony". (...) Toteż oznajmiamy, twierdzimy, określamy i ogłaszamy, że posłuszeństwo każdej istoty ludzkiej Biskupowi Rzymskiemu jest konieczne dla osiągnięcia zbawienia.". Zawsze można tę bullę przytoczyć wraz z kanonem 1404 na dowód, że "obowiązywała zawsze i nieprzerwanie". Tylko dlatego, że obecnie papieże nie mają władzy nad społecznościami, nie zdarza się współcześnie by władcy - królowie i cesarze - byli przez papieży odwoływani. A tak bywało w przeszłości i takiej możliwości nigdy się nie wyrzekli. Z drugiej strony posłuszeństwo papieżowi jest tam postawione jako nieodzowny warunek zbawienia. Czy jest to wciąż ta sama Ewangelia, którą głosił Jezus i apostołowie?
Krzysztof2021.01.29 9:30
Sądziłem, że nasza rozmowa dotyczy przede wszystkim obecnego stanu rzeczy, niż dawnych relacji Kościół - władza świecka. Toż to całkowicie różny kontekst kulturowy, społeczny, polityczny i prawny. Proponuję większą uwagę skupić na obecnych realiach.
CoZdanieToKleroIdiotyzmCoOddechToBełkot2021.01.28 9:04
Kliniczny przykład klerucha-tępaka. Bełkotał takie brednie, że dzisiaj siedziałby razem z Antkiem MONcierewiczem na oddziale Najbardziej Zidiociałych Wariatów w psychiatryku.
Polka2021.01.28 8:59
Święty Tomasz z Akwinu był zwolennikiem aborcji.
Darek2021.01.28 8:57
„Kobiety są błędem natury... z tym ich nadmiarem wilgoci i ich temperaturą ciała świadczącą o cielesnym i duchowym upośledzeniu... są rodzajem kalekiego, chybionego, nieudanego mężczyzny... Pełnym urzeczywistnieniem rodzaju ludzkiego jest mężczyzna.” (św. Tomasz z Akwinu)
Ja2021.01.28 14:36
Panie Darku, zamiast bezmyślnie 'przekopiowywać' tzw. cytaty z Internetu, zastanowiłby się Pan nad ich prawdziwością. W ten sposób można powielać głupoty w nieskończoność. Poproszę o informację: w jakim dziele św. Tomasza z Akwinu WYCZYTAŁ Pan (a nie przekopiował 'skądś') te bzdury? Inaczej tak naprawdę staje się Pan po prostu kłamcą, a Ci co Pana 'polubili' ignorantami.
Darek2021.01.28 23:40
Zamiast bezmyślnie pytać proponuję samemu się zapoznać. Cytat pochodzi z Summy Theologici - najważniejszego dzieła filozofii średniowiecza, którego wstyd nie znać. Współczuję braku wiedzy i ślepej wiary w fałszywość świata.
Ja2021.01.29 9:16
Tu jest link do dzieła Św. Tomasza z Akwinu "Summa theologica" (dla ułatwienia w j. polskim): https://zwola-old.karmelicibosi.pl/p/z/formacja/summa.html Proszę wskazać konkretne miejsca (rozdziały, strony), gdzie są te cytaty. Tak jest uczciwie.
Darek2021.01.28 8:56
„Wartość kobiety polega na jej zdolnościach rozrodczych i możliwości wykorzystania do prac domowych.” (św. Tomasz z Akwinu)
Darek2021.01.28 8:56
„Zarodek płci męskiej staje się człowiekiem po 40 dniach, zarodek żeński po 80. Dziewczynki powstają z uszkodzonego nasienia lub też w następstwie wilgotnych wiatrów.” (św. Tomasz z Akwinu)