19.10.14, 06:00Papież Paweł VI

Dziś beatyfikacja Papieża Pawła VI, który nie szedł na żadne kompromisy!

W okresie Soboru Watykańskiego II, gdy zachłyśnięty pacyfizmem i marksizmem świat, oczekiwał, że po wynalezieniu pigułki antykoncepcyjnej Kościół Katolicki zreformuje swoje „przestarzałe” nauczanie o otwartości na życie, Watykan opublikował encyklikę Humanae Vitae, której pojawienie było szokiem dla opinii publicznej. W tym sensie Paweł VI wstawił nogę w zamykające się drzwi i okazał się kontrreformatorem tradycyjnej nauki o małżeństwie i rodzinie.

Błogosławiony za odwagę

Św. Jan Paweł II przy każdej okazji powtarzał, że „Kościół dzisiejszy nie potrzebuje nowych reformatorów. Kościół dzisiejszy potrzebuje nowych świętych”. Paweł VI musiał zmierzyć się z tymi dwiema rolami. Gdy zmarł bł. papież Jan XXIII, konklawe wybrała na Urząd Piotrowy, ówczesnego kardynała Mediolanu, który stanął przed dylematem, czy zakończyć na pierwszej sesji zwołany przez poprzednika Sobór, czy zdecydować się na kontynuację tego dzieła.

Paweł VI zdecydował się na wznowienie obrad. Dziś za jego największą zasługę uważa się dokonanie głębokich reform, przy jednoczesnym zachowaniu nienaruszonego depozytu wiary Chrystusowej. W zakresie percepcji Soboru Watykańskiego II, papież pozostał realistą, któremu daleko było od „posoborowego entuzjazmu”. Owo zachłyśnięcie się nowością poczyniło wiele zła w poszczególnych episkopatach narodowych, gdzie udzielały się emocje.

Cztery lata po Soborze zauważał zagubienie i niepokój wewnątrz Kościoła. Porównywał go do łodzi w czasie burzy, gdzie słychać lamentacje pierwszych apostołów z Ewangelii św. Mateusza „Panie, ratuj, giniemy” (Mt 8,25). Mówił także o dymie Szatana, który przedostał się do świątyni Boga. Zdawał sobie sprawę, że ocenienie tamtych wydarzeń i korzystanie z możliwości, które wówczas się pojawiły będzie rozłożone na pokolenia. Ubolewał, że pojawił się zamęt wiary, dwuznaczności i wątpliwości doktrynalne.

Zauważał, że wierni tracili poczucie znaczenia modlitwy, sakramentów, stawali się zagubieni w kwestiach etyki seksualnej. W końcu odchodzili od treści Pisma Świętego, ulegając wpływom świata, przyjmując postawę niekatolicką, bezwzględnie krytyczną wobec własnego Kościoła, wyłączając się ze wspólnoty wiernych.

To były właśnie niezamierzone efekty niektórych postanowień Soboru, źle interpretowanych i nadużywanych (np. postulowanie odprawiania mszy ekumenicznych, kwestionowanie celibatu przez księży itd.). Cały ten zgiełk uderzył konsekwentnie w autorytet papieża. Sobór Watykański II zapewne nie przyniósł takich owoców, których spodziewał się tamten papież.

Bez kompromisów

Paweł VI był i jest sądzony zarówno przez skrajnych modernistów, jak i integrystów skupionych wokół abp Marcela Lefebvre’a. Bractwo Piusa X krytykowało papieża oczywiście za nowy mszał, jednak równocześnie negowało samą zasadność zwoływania Soboru, jego legalność, kwestionując także zapadające tam decyzje, popadli w tym samym w nieposłuszeństwo na skraju schizmy.  

Ówczesny papież znacznie mocniej obrywał jednak od wszechobecnych zwolenników postępu w Kościele. Dla nich pojawienie się encykliki Humanae Vitae okazało się prawdziwym szokiem. Odrzucił w niej nie tylko środki antykoncepcyjne i aborcję, ale wykluczył także stosunki pozamałżeńskie, masturbację czy relacje homoseksualne. Jak jego poprzednik, nie brał pod uwagę także rozważań o zniesieniu celibatu czy dopuszczeniu kobiet do kapłaństwa.

Przeciwstawił się antykoncepcyjnej mentalności naszych czasów, podkreślał świętość i nierozerwalność małżeństwa. Jednocześnie apelował o miłosierdzie do spowiedników, aby nie narzucać ludziom ciężarów, których samemu nie jest w stanie się udźwignąć.

Być może właśnie dlatego, cud, który przypisywany jest wstawiennictwu Pawła VI jest związany właśnie z ochroną życia. Kalifornijskiej parze przed laty doradzano aborcję, gdy okazało się, że dziecko w łonie matki ma poważne uszkodzenia mózgu. Matka modliła się wówczas za wstawiennictwem papieża o cudowne uzdrowienie dziecka. Dziś nastolatek jest w pełni zdrowy. Proces beatyfikacyjny otworzył jeszcze św. Jan Paweł II w 1993 r.

Kontrreformator

Paweł VI, Giovanni Battista Antonio Maria Montini, urodził się w 1897 r. w Concesio, niedaleko Brescii. Jego ojciec był dziennikarzem i propagatorem katolickiej nauki społecznej. Święcenia kapłańskie przyjął w Brescii w 1920 r. Studiował na kilku uczelniach w Rzymie. W latach 20. krótko pracował w nuncjaturze apostolskiej w Warszawie. Potem jako duszpasterz posługiwał w stolicy Włoch, a następnie w dyplomacji watykańskiej.

Jako papież beatyfikował Maksymiliana Kolbe i Marię Ledóchowską. Zniósł także wzajemne ekskomuniki z czasów schizmy wschodniej z Kościołem prawosławnym. Uporządkował struktury Kościoła polskiego na ziemiach odzyskanych. Chciał odwiedzić Częstochowę, jednak władze komunistyczne odmówiły zgody na jego pielgrzymkę.

We wspomnieniach zachował się jako człowiek uprzejmy, chłodny, wszechstronnie wykształcony, znający wiele języków. Pozostawił po sobie 7 encyklik, 10 konstytucji apostolskich i 6 adhortacji. Po raz pierwszy doktorami Kościoła ogłosił dwie kobiety: św. Teresę z Avila i Katarzynę ze Sieny. Zmarł w wieku 81 lat w niedzielę 6 sierpnia 1978 r. w święto Przemienienia Pańskiego w Castel Gandolfo.

W kwestii etyki seksualnej Paweł VI zostanie więc zapamiętany jako kotrreformator. Miejmy nadzieję, że Kościół potwierdzi jego nauczanie w kwestiach świętości małżeństwa i rodziny odpowiednimi dokumentami, wieńczącymi obrady tegorocznego Synodu. 

Tomasz Teluk

Komentarze

anonim2014.10.19 8:38
Niestety, jakie mamy czasy, takich mamy świętych. Paweł VI, gdyby nie rządy masonerii i innego lewactwa w Kościele, nigdy nie zostałby wyniesiony na ołtarze. Paweł VI podkopał wszystko to, co stanowi podwaliny Kościoła i chrześcijańskiej Europy, tj. władzę hierarchiczną, dyscyplinę, rodzinę, wychowanie katolickie, uniwersytety katolickie, duchowieństwo regularne i świeckie, parafie, Sakramenty, których powaga została wyraźnie umniejszona, a wreszcie Liturgię, która została zdegradowana, okrojona i sprotestantyzowana. Jedna encyklika (HUMANAE VITAE), która eksponuje wartości katolickie, nie stanowi o świętości tego papieża. Wśród rozlicznych błędów, grzechów, zaniedbań i szkodliwych dla Kościoła działań Pawła VI, w swej książce wspomina ks.Luigi Villa (sekretarz Alfreda kard. Ottavianiego - proprefekta Świętej Kongregacji Nauki Wiary, był również twórcą i wieloletnim wydawcą katolickiego czasopisma "Chiesa Viva", autorem wielu książek i publikacji ważnych dla Kościoła), zacytuję kilka z jego książki "Paweł VI błogosławiony ?": To on wysyłał swoich legatów na heretyckie kongresy, aby wysławiali tam Lutra, a sam padał na kolana przed schizmatyckim metropolitą całując jego stopy, błogosławił również zielonoświątkowcom tańczącym i wydzierającym się w Bazylice Św. Piotra, oraz praktycznie zlikwidował „Indeks Ksiąg Zakazanych”. Swoją postawą przyczynił się do aktów niesubordynacji i nieposłuszeństwa wobec władz kościelnych, tolerując rozwój i działalność lewackich organizacji tworzonych i kierowanych przez księży w ramach tzw. „teologii wyzwolenia” (Ruch Czwartego Listopada, Katolicy dla socjalizmu, „księży-robotników”, Czerwony Chrystus i inne). Nigdy nie potępił i nie dopuszczał do potępienia, a nawet troszczył się i powoływał na zaszczytne stanowiska notorycznych heretyków jak Küng, cytował i chwalił jawnego heretyka jak Teilhard de Chardin. Rozbijał i niszczył tradycyjne nauczanie Kościoła, faworyzując heretyckie błędy, to dlatego zezwolił na koncelebry z udziałem „pastorów anglikańskich” w Watykanie, zezwolił na udzielanie Komunii Św. protestantom, pozwolił by Komunia Św. była udzielana na rękę, by udzielano jej protestantom oraz zezwolił by katolicy uczestniczyli w komunii protestanckiej. Przyjąwszy, że będzie „papieżem otwartym”, witającym wszystkich z otwartymi ramionami – stosował ową zasadę w praktyce, ale tylko w odniesieniu do przedstawicieli „błędów” i „występków”, np. przywódców komunistycznych splamionych krwią męczenników, heretyków, schizmatyków, deprawatorów moralnym i zwykłych zbrodniarzy, aktorów, sportowców itd., natomiast systematycznie wykluczał z tej „otwartości” „tradycjonalistów” przywiązanych do niezmiennych od stuleci nauk Kościoła. Tradycyjna wiara była w jego oczach taką zbrodnią, że jej wyznawcom nie przysługiwało nigdy choćby krótkie widzenie z Ojcem Świętym, nawet gdy przybyli z różnych kontynentów i tysiącami klęczeli na Placu Św. Piotra modląc się i czekając bezskutecznie na jego błogosławieństwo – odmówił im, znalazł jednak czas na przyjecie przywódcy komunistycznych rebeliantów (1970), dwóch drużyn piłkarskich i delegacji żydowsko-masońskiego Stoważyszenia B’nai B’rith (1971), grupy rabinów talmudystów oraz przywódcy buddyjskich bonzów (1973). Nie poświęcił nawet chwili dla siostry Łucji, będąc w Fatimie, która błagała go o krótką rozmowę, znalazł zaś czas tego dnia dla kilku przedstawicieli heretyckich wyznań.
anonim2014.10.19 11:11
@enrque111 zażalenia proszę kierować do Ducha Świętego, że bezczelnie potwierdził cudem heroiczność Pawła VI, zamiast zapytać tradsów o zdanie w tej kwestii. Którzy przecież wiedzą lepiej od Niego kto zasługuje na beatyfikację, a kto nie. Aha, jak tam modły o cud za wstawiennictwem zmarłego w stanie ekskomuniki Lefebvre'a?
anonim2014.10.19 11:18
"jednak równocześnie negowało samą zasadność zwoływania Soboru, jego legalność" - Co to za bzdury?! Ignorancja naprawde nie boli. Przecież Lefebre był w gronie biskupów które tworzyło soborowe szkice dokumentów (wyrzucone potem do kosza). Czekał i wiązał ogromne nadzieje z Soborem, wy wyskakujecie, że uwazal go za nielegalny. enrque111 - nie łykaj wszystkiego jak młody pelikan. W książce ks. Villi mimo, że jesdy dużo prawdy, roi się od legend i pomówien, a tak chyba nie postępuje katolik. Zacznij myśleć.
anonim2014.10.19 11:57
Ks Stefano Gobbi Orędzia do kapłanów Słowa Najświętszej Panny Maryi „Żyjecie w czasach, kiedy Moje dzieci narażone są na wielkie niebezpieczeństwo oddalenia się od prawdziwej wiary. Szerzą się błędy. Słucha się ich i idzie za nimi. Propaguje się je i rozpowszechnia, zwłaszcza w prasie – nawet w prasie o charakterze religijnym. Jakże konieczna jest dziś prasa przekazująca Prawdy Wiary jasno i w całej ich pełni! Powinniście więc czuwać, modlić się i zdecydowanie trwać w wierności autentycznemu Urzędowi Nauczycielskiemu Kościoła. Dlatego zachęcam was do słuchania nauczania Papieża, do częstego odmawiania – jako pełnego wyznania wiary – Credo ułożonego przez Mojego umiłowanego syna, Papieża Pawła VI, który wszedł już do wieczności. Wytrwacie w ten sposób w prawdziwej wierze, najmilsi synowie. Ja, wasza Matka, jestem dla was wszystkich wzorem, który wskazuje wam, jak powinniście wierzyć jedynemu Słowu Boga, jak je zachowywać i kochać, jak nim żyć. WYZNANIE WIARY UŁOŻONE PRZEZ PAPIEŻA PAWŁA VI ________________________________________ 1. NAUKA O BOGU W TRÓJCY JEDYNYM a. Stworzyciel Wierzymy w jednego Boga, Ojca, Syna i Ducha Świętego, Stwórcę rzeczy widzialnych - do jakich należy świat, w którym żyjemy - oraz niewidzialnych - jakimi są czyste duchy, które nazywamy też aniołami - Stwórcę również duszy duchowej i nieśmiertelnej każdego człowieka. b. Pełnia bytu i miłości Wierzymy, że ten jedyny Bóg jest absolutnie jeden tak w swej najświętszej istocie, jak i we wszystkich swych doskonałościach; w swojej wszechmocy, w swej nieskończonej mądrości, w swojej opatrzności, w swej woli i miłości. Jest On "Tym, Który Jest", jak to sam objawił Mojżeszowi; jest Miłością, jak pouczył nas Jan Apostoł. Dwa te imiona, Byt i Miłość, wyrażają w sposób niewypowiedziany tę samą Boską prawdę o Tym, który okazał się nam i który, "mieszkając w nieprzystępnej światłości", jest sam w sobie ponad wszelkim imieniem i ponad wszelkimi rzeczami oraz wszelkim stworzonym umysłem. c. Tajemnica Trójcy Świętej Sam Bóg tylko może nam udzielić prawdziwego i pełnego poznania siebie samego, objawiając się jako Ojciec, Syn i Duch Święty. Przez łaskę wezwani jesteśmy do uczestnictwa w Jego wiekuistym życiu, tu na ziemi w pomroce wiary, a po śmierci w światłości wiekuistej. Wzajemne związki tworzące odwiecznie trzy Osoby, z których każda jest jednym i tym samym bytem Bożym, stanowią błogosławione życie wewnętrzne Najświętszego Boga, które nieskończenie przewyższa to, co my po ludzku możemy pojąć. Dlatego to dzięki składamy dobroci Bożej za to, że bardzo wielu wierzących może z nami świadczyć wobec ludzi o jedności Boga, choć nie zna tajemnicy Trójcy Przenajświętszej. Wierzymy więc w Boga, który przez całą wieczność rodzi Syna, wierzymy w Syna, Słowo Boże, które odwiecznie się rodzi, wierzymy w Ducha Świętego, Osobę niestworzoną, który od Ojca i Syna pochodzi jako wiekuista Ich miłość wzajemna. W trzech Osobach Boskich, które są sobie współwieczne i równe, życie i szczęśliwość Boga absolutnie jednego występują w największej pełni i doskonałości, z największą wzniosłością i chwałą własną Tego, który jest, a nie został stworzony. Zatem "jedność w Trójcy, a Trójca w jedności winna doznawać czci". 2. NAUKA O ZBAWCZYM WCIELENIU SŁOWA a. Zjednoczenie osobowe Wierzymy w Pana naszego Jezusa Chrystusa, który jest Synem Bożym. Jest On Słowem wiekuistym; zrodzonym z Ojca przed wszystkimi wiekami i współistotny z Ojcem, czyli (po gr.) homousios to Patri, przez którego wszystko się stało. Przyjął On ciało za sprawą Ducha Świętego z Maryi Dziewicy i stał się człowiekiem; równy więc Ojcu co do bóstwa, a mniejszy od Ojca ze względu na człowieczeństwo, całkowicie jeden, nie przez zmieszanie natur (co jest niemożliwe), lecz jednością osoby. b. Dzieło Jezusa Chrystusa Zamieszkał On wśród nas pełen łaski i prawdy. Obwieścił i ustanowił królestwo Boże, sprawiając, że poznaliśmy Ojca. Dał nam przykazanie, abyśmy się wzajemnie miłowali; tak jak On nas umiłował. Nauczył nas drogi błogosławieństw ewangelicznych, wedle których mamy być ubodzy w duchu i cisi, mamy znosić cierpliwie dolegliwości, pragnąć sprawiedliwości, być miłosiernymi, czystego serca, czyniącymi pokój, mamy znosić prześladowanie dla sprawiedliwości. Umęczony został pod Poncjuszem Piłatem, On, Baranek Boży, przyjmując na siebie grzechy świata, umarł za nas przybity do krzyża, przynosząc nam zbawienie przez krew odkupienia. Pogrzebany, zmartwychwstał własną mocą trzeciego dnia, wynosząc nas swym zmartwychwstaniem do uczestnictwa w życiu Bożym, które jest życiem łaski. Wstąpił do nieba, skąd ponownie przyjdzie sądzić żywych i umarłych, każdego wedle jego zasług; ci, którzy odpowiedzieli na miłość i łaskawość Boga, pójdą do żywota wiecznego, a ci, którzy aż do śmierci odrzucali je, skazani będą na ogień nigdy nie gasnący. A królestwu Jego nie będzie końca. 3. NAUKA O DUCHU UŚWIĘCICIELU Wierzymy w Ducha Świętego, Pana i Ożywiciela, który z Ojcem i Synem wspólnie odbiera uwielbienie i chwałę. Który mówił przez proroków. On to zesłany został nam przez Chrystusa po Jego zmartwychwstaniu i wniebowstąpieniu do Ojca; On oświeca, ożywia, strzeże Kościół i rządzi nim, oczyszczając jego członki, o ile tylko nie sprzeciwiają się łasce. Dzięki Jego działaniu, które dosięga głębin duszy, człowiek, w pokorze zaczerpniętej z Chrystusa, może stać się doskonały jak Ojciec, który jest w niebiesiech. 4. NAUKA O MARYI MATCE CHRYSTUSA Wierzymy, że Najświętsza Maryja, pozostając zawsze dziewicą, była Matką Słowa wcielonego, Boga naszego i Zbawiciela, Jezusa Chrystusa, i że Ona ze względu na zasługi swojego Syna została odkupiona w doskonalszy sposób, zachowana wolną od wszelkiej zmazy grzechu pierworodnego i darem łaski przewyższa dalece wszelkie inne stworzenia. Złączona ścisłym i nierozerwalnym węzłem z tajemnicą wcielenia i odkupienia, Najświętsza Maryja Panna Niepokalana po dokonaniu życia ziemskiego wyniesiona została z ciałem i duszą do chwały niebieskiej i upodobniona do swego Syna, który zmartwychwstał; dostąpiła uprzednio losu wszystkich sprawiedliwych. Wierzymy, że Najświętsza Boża Rodzicielka, nowa Ewa, Matka Kościoła, spieszy pełnić z nieba macierzyńskie zadanie wobec członków Chrystusa, aby dopomóc do zrodzenia i pomnożenia życia Bożego w duszach ludzi odkupionych. 5. NAUKA O GRZECHU PIERWORODNYM I ODKUPIENIU a. Powszechność grzechu Wierzymy, że w Adamie wszyscy zgrzeszyli; dlatego to natura ludzka, wspólna wszystkim ludziom, z powodu grzechu pierworodnego przezeń popełnionego doprowadzona została do stanu, w którym ponosi szkody stąd wynikłe; nie jest ona tą naturą, którą posiadali pierwsi rodzice nasi, stworzeni w świętości i sprawiedliwości, i w której człowiek wolny był od zła i śmierci. Tak więc upadła natura ludzka pozbawiona została daru łaski, którym przedtem była ozdobiona, została zraniona w swoich siłach naturalnych, poddana władztwu śmierci, która przeszła na wszystkich ludzi; z tego powodu każdy człowiek rodzi się w grzechu. Utrzymujemy więc za Soborem Trydenckim, że grzech pierworodny wraz z naturą ludzką przekazywany jest "przez zrodzenie, a nie przez naśladownictwo" i że jest on "własnym grzechem każdego". b. Łaska odkupienia Wierzymy, że Pan nasz Jezus Chrystus odkupił nas przez ofiarę krzyża od grzechu pierworodnego i od wszystkich grzechów osobistych przez każdego z nas popełnionych, tak że sprawdza się zdanie Apostoła: "Gdzie wzmógł się grzech, tam jeszcze obficiej rozlała się łaska". c. Zbawienny chrzest Wyznajemy z wiarą jeden chrzest ustanowiony przez Pana naszego Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów; że również dzieciom, które nie mogły zmazać się jeszcze grzechem osobistym, należy udzielać chrztu, aby pozbawione łaski nadprzyrodzonej przy zrodzeniu, odradzały się "z wody i Ducha Świętego do życia Boskiego w Chrystusie Jezusie". 6. NAUKA O KOŚCIELE CHRYSTUSOWYM a. Kościół widzialny i niewidzialny Wierzymy w jeden, święty, katolicki i apostolski Kościół, zbudowany przez Jezusa Chrystusa na opoce, którą jest Piotr. Jest on Ciałem Mistycznym Chrystusa, społecznością widzialną; wyposażoną w organy hierarchiczne, i zarazem wspólnotą duchową, Kościołem ziemskim, Ludem Bożym pielgrzymującym tu na ziemi i Kościołem wyposażonym w dary niebieskie, zalążkiem i zaczątkiem królestwa Bożego, dzięki któremu dzieło i męka odkupienia przedłużają się w pokolenia ludzkie; pragnie on z całych sił doskonałego spełnienia przy końcu czasów w chwale niebieskiej. b. Sakramentalna świętość Kościoła Pan Jezus kształtuje Kościół swój przez sakramenty, które wypływają z Jego pełni. Przez nie bowiem sprawia, że członki jego uczestniczą w tajemnicy śmierci i zmartwychwstania Jezusa Chrystusa, pod tchnieniem Ducha Świętego, który udziela im życia i zdolności do działania. Jest więc Kościół świętym, choć w łonie swoim obejmuje grzeszników, albowiem cieszy się nie innym życiem, lecz życiem łaski; jeśli członki jego karmią się nią, uświęcają się, jeśli zaś odwracają się od niej, obciążają się grzechami i zmazami, które stoją na przeszkodzie rozszerzaniu się jego promiennej świętości. Dlatego Kościół cierpi i czyni pokutę za przestępstwa, mając władzę uwolnienia od nich swoich synów dzięki Krwi Chrystusa i z daru Ducha Świętego. c. Władza nauczycielska Kościół, dziedzic obietnic Bożych i córa Abrahama wedle ducha, przez owego mianowicie Izraela, którego świętych Ksiąg z miłością strzeże i którego patriarchów i proroków pobożnie czci, zbudowany na apostołach - przekazuje wiernie poprzez wieki zarówno ich słowo zawsze żywe, jak i władzę pasterską w następcy Piotra i w biskupach pozostających z nim we wspólnocie; wreszcie, ciesząc się ustawiczną opieką Ducha Świętego, pełni Kościół posłannictwo przechowywania, nauczania, wyjaśniania i rozpowszechniania prawdy, którą Bóg objawił ludziom przez proroków w pewnej mierze jeszcze przysłoniętą, a w sposób doskonały i absolutny przez Pana Jezusa. Wierzymy w to wszystko, co zawiera się w słowie Bożym, spisanym lub przekazanym tradycją, i co Kościół podaje do wierzenia jako objawione przez Boga, czy to przez uroczyste orzeczenie, czy też w zwyczajnym powszechnym nauczaniu. Wierzymy w nieomylność, którą cieszy się następca Piotra, gdy przemawia ex cathedra, jako pasterz i nauczyciel wszystkich chrześcijan, i którą posiada również Kolegium Biskupów, gdy wraz z nim wykonuje urząd nauczycielski. d. Jedność i powszechność Wierzymy, że Kościół, który Chrystus założył i za który się modli, jest niewzruszenie jeden co do wiary i kultu oraz przez wspólny węzeł świętej hierarchii. Przebogata różnorodność obrzędów liturgicznych w łonie tegoż Kościoła czy też prawowite zróżnicowanie dziedzictwa teologicznego i duchowego oraz poszczególnych dyscyplin nie tylko nie przeszkadza jego jedności, ale nawet jaśniej ją okazuje. Uznając, iż poza organizmem Kościoła Chrystusowego znajduje się wiele elementów uświęcenia i prawdy, które jako dobra własne samego Kościoła nakłaniają do jedności katolickiej, a zarazem wierząc w działanie Ducha Świętego, który we wszystkich uczniach Chrystusa wznieca pragnienie owej jedności, mamy nadzieję, że chrześcijanie, którzy nie zażywają jeszcze pełnej wspólnoty jednego Kościoła, zjednoczą się wreszcie kiedyś w jedną owczarnię pod jednym pasterzem. e. Narzędzie zbawienia Wierzymy, że Kościół jest konieczny do zbawienia. Jeden bowiem Chrystus jest Pośrednikiem i drogą zbawienia, który w Ciele swoim, którym jest Kościół - staje się nam obecny. Lecz Boży plan zbawienia obejmuje wszystkich ludzi; ci bowiem, którzy bez winy nie znają Ewangelii Chrystusa i Jego Kościoła, szukają jednak Boga szczerym sercem i usiłują pod wpływem łaski wypełniać wolę Jego poznaną przez głos sumienia, należą również, w liczbie wiadomej tylko jednemu Bogu, do Jego ludu, choć sposobem niewidzialnym, i mogą osiągnąć zbawienie wieczne. 7. NAUKA O EUCHARYSTII a. Ofiara Wierzymy, że Msza, którą odprawia kapłan w zastępstwie Chrystusa mocą władzy, otrzymanej przez sakrament kapłaństwa, i która ofiarowana jest przez niego w imieniu Chrystusa oraz członków Jego Mistycznego Ciała, jest rzeczywiście ofiarą Kalwarii, która uobecnia się sakramentalnie na naszych ołtarzach. b. Rzeczywista obecność Wierzymy, że tak jak chleb i wino konsekrowane przez Pana podczas Ostatniej Wieczerzy przemieniły się w Ciało Jego i w Jego Krew, które niebawem miały być za nas na krzyżu ofiarowane, również chleb i wino konsekrowane przez kapłana przemieniają się w Ciało i Krew Chrystusa zasiadającego w chwale niebieskiej. Wierzymy, że tajemna obecność Pana pod postacią tych rzeczy, które naszym zmysłom w dalszym ciągu okazują się takimi jak przedtem, jest prawdziwa, rzeczywista i substancjalna. W tym więc sakramencie Chrystus nie inaczej może być obecny jak tylko przez przemianę całej substancji chleba w Jego Ciało i całej substancji wina w Jego Krew przy pozostawaniu tylko właściwości chleba i wina, które dostrzegamy naszymi zmysłami. Ta tajemnicza przemiana w sposób należyty i właściwy nazywana jest przez Kościół święty przeistoczeniem (transsubstantiatio). A wszelkie tłumaczenia teologów, które starają się nieco rozumieć tę tajemnicę, aby zgodne były z wiarą katolicką, powinny niewzruszenie utrzymywać, że niezależnie od naszej świadomości chleb i wino po konsekracji rzeczywiście przestają istnieć, tak że po niej godne uwielbienia Ciało i Krew Pana Jezusa są prawdziwie przed nami obecne pod postaciami sakramentalnymi chleba i wina, jak życzył sobie tego sam Pan, aby dać nam siebie na pokarm i aby nas zespolić w jedności swego Ciała Mistycznego. Jedyne indywidualne istnienie Chrystusa Pana w chwale niebieskiej nie uwielokrotnia się przez Sakrament, lecz staje się obecne w różnych miejscach świata, gdzie odprawia się ofiara eucharystyczna; oto mamy owo misterium wiary i bogactw eucharystycznych, które winniśmy bezwarunkowo uznać. To samo zaś istnienie pozostaje obecne po odprawionej Ofierze w Najświętszym Sakramencie; który przechowuje się w tabernakulum, jakby w jakimś żywym sercu naszych świątyń. Dlatego mamy obowiązek oddawać cześć i uwielbienie w Świętym Chlebie, na który oczy nasze spoglądają, samemu Słowu wcielonemu, którego one nie mogą oglądać, a które stało się obecne dla nas, nie opuszczając jednak niebios. 8. NAUKA O DZIAŁANIU KOŚCIOŁA W DOCZESNOŚCI a. Postęp nadprzyrodzony i doczesny Wierzymy również, że królestwo Boże, mające tu na ziemi początek w Kościele Chrystusowym, nie jest z tego świata którego kształt przemija, i że wzrostu tego królestwa nie można uważać za to samo co postęp kultury ludzkiej czy też wiedzy lub techniki; lecz że wzrost ten dotyczy wprost coraz głębszego poznawania niedościgłych bogactw Chrystusowych coraz usilniejszego pokładania nadziei w dobrach Wiecznych, coraz żarliwszego odpowiadania na miłość Bożą inbsp;wreszcie coraz obfitszego szerzenia się między ludźmi łaski i świętości. Ta sama miłość skłania również Kościół do ciągłej troski o prawdziwe korzyści ludzi, gdy chodzi o dobra doczesne. Albowiem chociaż nie przestaje on przypominać swym dzieciom, że tu na ziemi nie mają trwałego miasta, to jednak pobudza je, aby wedle swych warunków życiowych oraz zasobów przyczyniały się do wzrostu swego ziemskiego państwa, aby popierały sprawiedliwość, pokój i zgodę braterską między ludźmi i aby udzielały pomocy biedniejszym i nieszczęśliwszym braciom. b. Cele Kościoła Usilnej troski, z jaką Kościół, oblubienica Chrystusowa, odnosi się do potrzeb ludzkich, do ich radości i oczekiwań, boleści i trudów, nie należy poczytywać za nic innego jak za gorące pragnienie towarzyszenia im, aby oświecać ich światłem Chrystusa i aby gromadzić oraz jednoczyć wszystkich w Nim, jedynym ich Zbawicielu. Nigdy zaś nie należy pojmować tej troskliwości w tym sensie, jak gdyby Kościół upodabniał się do spraw tego świata albo jakby słabnął w samym zapale, z jakim wyczekuje Pana i Jego wiekuistego królestwa. 9. NAUKA O OSTATECZNYM DOPEŁNIENIU ZBAWIENIA a. Kościół eschatologiczny Wierzymy w życie wieczne. Wierzymy, że dusze tych wszystkich, którzy umierają w łasce Chrystusa - czy to dusze mające jeszcze dopełnić ekspiacji przez ogień czyśćcowy, czy też te, które zaraz po rozłączeniu się z ciałem przyjmowane są przez Jezusa, jak dobry łotr, do raju - tworzą lud Boży po śmierci, która zostanie całkowicie zniszczona w dniu zmartwychwstania, kiedy owe dusze połączą się ze swymi ciałami. Wierzymy, że mnóstwo dusz, które gromadzą się w raju z Jezusem i Maryją, tworzy Kościół niebieski, gdzie zażywając wiecznej szczęśliwości, oglądają Boga takim, jakim jest, a także w różnym stopniu i na różny sposób uczestniczą wespół z aniołami w sprawowaniu Boskiej władzy, przynależnej Chrystusowi uwielbionemu, gdy wstawiają się za nami i wspierają naszą słabość swą braterską pieczołowitością. b. Świętych obcowanie źródłem nadziei Wierzymy w obcowanie wszystkich wiernych chrześcijan, a mianowicie tych, którzy pielgrzymują na ziemi, którzy po zakończeniu życia doczesnego oczyszczają się, oraz tych, którzy cieszą się szczęśliwością niebieską - i że wszyscy łączą się w jeden Kościół; wierzymy również, że w tym obcowaniu mamy skierowaną ku sobie miłość Boga miłosiernego i Jego świętych, którzy zawsze nakłonione mają uszy ku słuchaniu naszych próśb, jak zapewnia nas o tym Jezus: "Proście, a otrzymacie". Wyznając tę wiarę i tą nadzieją ożywieni wyczekujemy zmartwychwstania umarłych i życia przyszłego wieku. Błogosławiony Bóg, Święty, Święty, Święty. Amen. ________________________________________
anonim2014.10.19 11:58
cłe chłe chłe
anonim2014.10.19 12:27
Teluk kłamie. Jedynym pozytywnym dorobkiem Pawła VI jest encyklika Humanae Vitae i nic więcej. Sobór uchwalił stek bzdur, które spowodowały gwałtowną dechrystianizację Europy Zachodniej oraz Ameryki Płn. Ogromna liczba księży, zakonników i zakonnic zrezygnowała z dalszej posługi, co spowodowało wręcz utratę całego pokolenia kapłanów w zakonach i zgromadzeniach zakonnych. Tak obecny papież został przełożonym jezuitów w Argentynie, bo nie było już starszych zakonników. Niemieccy hierarchowie odrzucili bezkarnie encyklikę Pawła VI, co było de facto rozłamem w KK. Paweł VI wprowadził protestancką wersję mszy, wbrew uchwałom soboru i zabronił odprawiania mszy trydenckiej, do czego nie miał żadnego prawa. Jeżeli Franciszek ogłasza go błogosławionym, to w te sposób deprecjonuje on wartość tego statusu.
anonim2014.10.19 13:18
Wiemy, wiemy. Szczególnie bezkompromisowy był w zwalczaniu Mszy trydenckiej. Z Bogiem.
anonim2014.10.19 13:31
@kaspian W 1983 r. JPII zmienił Kodeks Prawa Kanonicznego, w tym zasady procesu beatyfikacyjnego i kanonizacyjnego, które dostosowane zostały do "ducha Soboru Watykańskiego II". Cały proces został skrócony, uproszczony i zrelatywizowany do "opinii świętości kandydata na ołtarze w oczach ludu Bożego”, a nie do jego faktycznego życia i uczynków. Te zmiany spowodowały wiele wypaczeń, błędów i zamieszania, które widoczne są gołym okiem i wciąż się pogłębiają. Rozmiar nadużyć, chociażby w sprawach beatyfikacji i kanonizacji jest tak wielki, że znajduje swój wyraz w ich masowości - liczba osób beatyfikowanych i kanonizowanych przekracza liczbę wszystkich osób wyniesionych na ołtarze w przeciągu ostatnich 300 lat. Co do "potwierdzenia cudem heroiczność Pawła VI", jak i innych współczesnych świętych, to można przytoczyć analogiczne cuda w Medjugorie, których doznają tam liczni wierni, pomimo tego, że Kościół przestrzega a nawet zabrania tam pielgrzymować. Po prostu, jeśli się chce to w okolicznościach licznych błędów, zaniedbań i zaniechań, jakiś cud można znaleźć. Tylko od jakiego "ducha" on pochodzi ? @zdrapek Swoje pomówienia względem ks. L. Villi prawdopodobnie zdrapałeś ze ściany szaletu publicznego. Skoro zarzucasz jego książce, że "roi się od legend i pomówień", to wymień je, a chętnie się do tego odniosę ??? Jeśli nie to lepiej zamilknij prymitywny łgarzu :)
anonim2014.10.19 13:33
Jazdzig,man.of.Stagira ,enrque111 Maria Valtorta "Ale, powtarzam, nie ma znaczenia krytyka [ze strony] świata. Liczy się osąd Boży"
anonim2014.10.19 14:05
@jan10kowalski Nie ma znaczenia krytyka i nie ma znaczenia apologia (która jest krytyką w drugą stronę) w oczach Boga - zgadzam się całkowicie. Nie znaczy to jednak, że mamy nic nie czynić względem zła i nieprawości, choćby nawet dopuszczał się jej Wikariusz Chrystusa. Przykład dał nam św. Paweł, ganiąc publicznie św. Piotra za jego złe postępowanie.
anonim2014.10.19 14:53
@GenesisX Aha, czyli twoim zdaniem Kościół może z Pisma Świętego wybierać co mu pasuje, a resztę wyrzucić ? Co ty masz wspólnego z Kościołem ?
anonim2014.10.19 15:05
enrque111 wikipedia „Lista zarzutów padających pod adresem Jana Pawła II ma charakter ambiwalentny i bardzo zależy od źródeł krytyki. Z jednej strony papież określany jest jako twardy konserwatysta, a z drugiej krytykowany jako liberalny reformator. Wiele zarzutów stawianych Janowi Pawłowi II jest powtórzeniem zarzutów padających wobec jego poprzedników, zwłaszcza Pawła VI[„|Obecnie Święty i Błogosławiony. Drogi bracie,jeszcze się taki papież nie narodził,którego by świat nie krytykował. Jakże miałoby by być inaczej,skoro i Pana Jezusa świat ten określał jako opętanego i blużniercę.Więcej pokory,ufności i modlitwy za Ojca Świętego(zgodnie z wolą naszego Pana i Matki Najświętszej)a mniej ludzkich osądów i krytyki. Ksiądz Don Ottavio Michelini Orędzia Pana Jezusa do kapłanów, 5.V.1975 – 2.I.1979 Jezus: Jestem, pośród was, w Osobie Mego Zastępcy. Została Mu dana władza, by paść baranki i owce. Kto Go kocha, kocha Mnie. Kto Go nie słucha, nie słucha Mnie. Kto Go zwalcza, zwalcza Mnie. Kto Nim gardzi, gardzi Mną. Dzień po dniu wstępuje On na swoją Kalwarię, ale wielu nie widzi tego. Wylewa On łzy nad swymi synami, którzy stają się chciwymi wilkami i niszczą Jego trzodę. Podobnie do Mnie, stał się przedmiotem szyderstwa, nienawiści i wojny. Stoi On przy sterze swej Łodzi w tej trudnej chwili jak na wzburzonym morzu. Głuchy ryk fal zapowiada rychłą i dziką burzę. Mój synu, trwaj przy Moim Zastępcy. Trzeba Go podtrzymywać modlitwą i ofiarowaniem własnych cierpień. Trzeba Go kochać i uczyć innych miłości ku Niemu. To co się czyni Jemu – źle czy dobrze – czyni się to Mnie Samemu. Trzeba Go bronić przed częstymi szatańskimi intrygami Jego nieprzyjaciół. Ja Jestem w Nim. JESTEM OBECNY W KOŚCIELE W OSOBIE PAPIEŻA.
anonim2014.10.19 15:20
@jan10kowalski Te orędzia, które wystrugałeś z banana ..... pardon, z Wikipedii, czy są chociaż zatwierdzone przez Kościół ?
anonim2014.10.19 15:34
enrque111 Człowieku czytaj najpierw dokładnie,zanim wypisujesz bzdurne pytania. Podałem z wikipedii tylko przyklad na to,że świat zawsze wszystko krytykuje i nie ma to nic wspólnego z orędziem.Co do drugiej części pytania,to dla ciebie bracie i tak nie ma znaczenia,czy coś jest zatwierdzone,czy tez nie przez Kościół,gdyż ty już posiadasz odpowiedż na każdą opcję opartą na własnej pysze wystruganej z banana. Życzę pogodnej niedzieli.
anonim2014.10.19 15:45
@jan10kowalski Nie jest prawdą, że "świat zawsze wszystko krytykuje", gdyż mamy z ostatniego synodu dowód na to, że nawet zdecydowana większość biskupów chwali cudzołożników i pederastów. Skoro jednak bobrujesz po Wikipedii, aby wyszukać jakieś niepewne orędzie, które potwierdzi twój punkt widzenia, to radzę ci w pierwszej kolejności skorzystać z orędzi zatwierdzonych przez Kościół, np. z Fatimy, czy LaSalet.
anonim2014.10.19 17:36
- Paweł VI nie dopuścił do oficjalnego potępienia komunizmu w czasie drugiej sesji soboru. - Na Węgrzech zmusił do ustąpienia komunistom niezłomnego kardynała Mindszentyego - 4 października 1965 wystąpienie w ONZ : poparcie dla Chin Mao, zaatakowanie wojny (interwencja Amerykańska w Wietnamie) - Nakazanie biskupom Jugosłowiańskim posłuszeństwa wobec komunistycznej konstytucji - 29 marca 1971 wizyta Tito u Papieża - 30 stycznia 1967 na audiencji zostaje przyjęta tytularny przywódca ZSRR Mikołaj Podgórny. Papież wita go : "jest to wizyta wysoce przez nas ceniona, której już dawno sobie życzyliśmy". - Papież wysyła delegację Watykanu na konferencję katolicko-prawosławną w Zagorsku. Pełne porozumienie z komunistami. - 1967 rok encyklika Progressio Populorum dzieląca świat na biednych i bogatych. Marksistowska w duchu ciepło przyjęta przez komunistów. - popieranie "pokojowego" paktu w Wietnamie ramię w ramię z komunistami co w konsekwencji oddało ten kraj Wietnamowi Północnemu. - 17 lutego 1973 Papież przyjmuje Xuan Thuy przewodniczącego delegacji komunistycznego Wietnamu. - Kardynał Slipyj przez lata "więzień Watykanu" za ... konsekwentny antykomunizm. - Poparcie Papieża dla komunizmu na Kubie, w Meksyku i w Chile. gdy 2 MILIONY mieszkańców Ameryki Południowej pisze petycje do Papieża o przeciwstawienie się komunizmowi petycja nie zostaje nawet formalnie zarejestrowana. POLECAM : Watykan w cieniu czerwonej gwiazdy - Józef Mackiewicz.
anonim2014.10.20 9:32
Przepraszam, beatyfikowano Pawła VI czy jego sobowtóra aktywnego podczas Soboru Watykańskiego II? Zdjęcia nie kłamią. http://www.abovetopsecret.com/forum/thread576777/pg1 PS. Warto również przeczytać: http://gloria.tv/media/hpV4qZ3r6u5