07.12.15, 09:04

Ekskomunika trwała ponad 900 lat

Ojciec Święty po niedzielnej modlitwie Anioł Pański przypomniał o przypadającej 50. rocznicy historycznego spotkania Papieża Pawła VI z Patriarchą Atenagorasem. Stało się to 7 grudnia 1965 r. a więc tuż przed zakończeniem Soboru Watykańskiego II. Wtedy też ściągnięto ekskomuniki nałożone na siebie równocześnie przez Kościół w Rzymie i Konstantynopolu w 1054 r.

„To doprawdy opatrznościowe, że ten historyczny gest pojednania, który stworzył warunki dla nowego dialogu między prawosławnymi a katolikami w miłości i prawdzie będzie wspominany już na samym początku Jubileuszu Miłosierdzia. Nie ma autentycznej drogi do jedności bez prośby o przebaczenie do Boga i między nami za grzech podziału. Pamiętajmy w naszych modlitwach o Patriarsze Ekumenicznym Bartłomieju i innych zwierzchnikach Kościołów prawosławnych. I prośmy Pana, aby ​​relacje między katolikami i prawosławnymi zawsze były inspirowane braterską miłością” – powiedział Papież.

kad/radio watykańskie

<<< JUŻ JEST. KOLEJNY TOM DZIEJÓW POLSKI PROF. NOWAKA! Ta książka powinna znaleźć się w każdym polskim domu! >>>


Komentarze

anonim2015.12.7 9:28
"I prośmy Pana, aby ​​relacje między katolikami i prawosławnymi zawsze były inspirowane braterską miłością” – powiedział Papież." Czyli nie prosimy już Pana, aby błędnowiercy powrócili do jedynego Kościoła, jak przez wieki nauczało niezmienne Magisterium ? „Pracy nad jednością chrześcijan nie wolno popierać inaczej, jak tylko działaniem w tym duchu, by odszczepieńcy powrócili na łono jedynego prawdziwego Kościoła, od którego niestety odpadli” (Pius XI Mortalium animos)
anonim2015.12.7 9:54
„Wtedy też ściągnięto ekskomuniki nałożone na siebie równocześnie przez Kościół w Rzymie i Konstantynopolu w 1054 r.” A to ekskomunika schizmatyków miała kiedykolwiek jakieś znaczenie? Dla kogo?
anonim2015.12.7 10:24
@Credo schizma była obustronna, zresztą zaczęła się od konfliktu personalnego, a nie teologicznego. Ciekawostką jest że ciężko teraz nawet podać dokładną datę schizmy gdyż współcześni wtedy traktowali ją jako coś nie wpływającego na wyznawców i nikt się nią nie przejmował - dopiero w XI wieku konflikt się zaostrzył, czyli po 500 latach! A jeśli już poszło potem o sprawy teologiczne to właśnie dlatego ze odłam Rzymski zaczął majstrować przy rytach i teologii.
anonim2015.12.7 11:13
Gajewski Mataczysz z pozycji schizmatyckich, ale nie zmienisz Prawdy.
anonim2015.12.7 11:19
Paweł i Piotr
anonim2015.12.7 14:55
@GajewskiDominiqe „... schizma była obustronna” Co ty mówisz??? To Rzym też porzucił papieża? Nie wiem skąd wy się bierzecie, ludzie.
anonim2015.12.7 15:06
@enrque111 no tak bo ty wiesz lepiej niż historycy opierający się na źródłach oraz same zainteresowane strony czyli KK i KP. Twoja prawda jest z kategorii tej trzeciej wg x.Tischnera. Ty uważasz że wiesz lepiej niż Papież - no nowy prorok Eljash nam się objawił, klękajcie narody. Zadziwia mnie skąd w ludziach tyle pychy, ktoś wierzący mógłby powiedzieć, iż od szatana króla niezgody któremu nie w smak zakończenie konfliktu. ;)
anonim2015.12.7 17:08
@Credo "Co ty mówisz??? To Rzym też porzucił papieża?" Przez pierwsze kilkaset lat schizmy mimo różnych wzajemnych potępień obydwie strony wzajemnie uznawały prawo sukcesji apostolskiej i dążyły do zjednoczenia. @GajewskiDominiqe ma o tyle rację, że wzajemna ekskomunika im niespecjalnie przeszkadzała we wzajemnym uznawaniu się za spadkobierców Apostołów. Ta relacja się popsuła dopiero ok. 1200 gdy najpierw w Konstantynopolu był pogrom łacinników a potem Wenecjanie zlali sprzeciw Papieża i opanowali Konstantynopol. Mimo to w dalszym ciągu były, z dwóch stron, próby pojednania. Teologia szła w różne strony już długo przed 1054, z kolei jeśli chodzi o ryty, Rzym nigdy nie uznawał swojego za jedyny dopuszczalny, Kościoły Katolickie wschodnie zawsze miały własne i wspólnocie z Rzymem to nie przeszkadzało. Próby "nawracania" na ryt łaciński były z reguły niezbyt chętnie widziane a Leon XIII je otwarcie potępił. "A to ekskomunika schizmatyków miała kiedykolwiek jakieś znaczenie? Dla kogo?" Z początku dość niewielkie, potem stała się symbolem podziału. Stanowisko Rzymu nie zawsze było takie jak Piusa XI.
anonim2015.12.7 18:29
Spieracie się nie słusznie, bo schizmę wprowadził Jezus, gdy mówił: "Czy myślicie, że przyszedłem, by dać ziemi pokój? Bynajmniej powiadam wam, raczej r o z d w o j e n i e" Łuk. 12,51. A rozdwojenie, to nic innego, jak schizma: "Odtąd bowiem pięciu w jednym domu będzie poróżnionych; trzej z dwoma, a dwaj z trzema" Łuk.12,52. I tak też się miał do tego rozłam między katolikami a prawosławiem. Jeśli dochodzi do jedności, to ktoś musiał upaść w swej drodze do Boga, by zjednać się z upadłym.
anonim2015.12.8 9:38
@postraw Nie sadze ze to mial na mysli. Raczej, ze czesc ludzi da sie zwiesc doczesnosci ("swiatu") i nie uzna Go jako jedynej drogi do Ojca, druga zas ktora Mu zaufa, bedzie u tej pierwszej w nienawisci. Mysle tez ze potwierdzenie tego mozna znalezc w Lk 6, szczegolnie wersy 22-23, Lk 14, szczegolnie wersy 25-27, oraz Mt 10, szczegolnie wersy 34-39.
anonim2015.12.9 1:45
@ Kobieta z Wydm Jezus został posłany na świat z uwagi na to, że Żydzi, nie wypełniali zakonu: Czy to nie Mojżesz dał wam zakon? A n i k t z was n i e w y p e ł n i a zakonu" Mat.7,19. Jeśli wzgardzili zakonem, musieli przyjąć naukę uczonych w Piśmie (dziś naukę II Soboru Watykańskiego) by mówić jednomyślnie, tak jak i dziś mówi się językiem soborowym, bo Biblia dalej jest zamknięta, kapłani nie potrafili jej odczytać, nie mogą więc być prawdziwymi nauczycielami Jezusa. I teraz przychodzi sobie człowieczek o imieniu Jezus i głosi nauki, które nazywa Bożymi. Część ludzi przystaje do jego nauk, inni nie dają się przekonać. I to jest ten rozłam tzw. schizma. W tym kontekście wypowiada Jezus słowa. "Czy myślicie, że przyszedłem, by dać ziemi pokój? Bynajmniej powiadam wam, raczej r o z d w o j e n i e" Łuk. 12,51. Czyli schizmę. Przyjrzyj się czym różnią się te interpretacje (moja od Twojej). Jezus mówi o poróżnieniu ludzi, czyli o zakłóceniu jednomyślnej mowy, co prowadzi do r o z d w o j e n i a, czyli tzw. schizmy. I o tym mówią przytoczone słowa: "Odtąd bowiem pięciu w jednym domu będzie poróżnionych; trzej z dwoma, a dwaj z trzema" Łuk.12,52. To samo stało się z religiami, nastąpił podział na różne odłamy religii chrześcijańskiej, która z nich była właściwa? Która odzwierciedlała prawdziwe nauki Jezusa, choć wszystkie opierały się na niej? I czemu znów wszystkie się dziś zjednoczyły? I tu Jezus mówi:" Kto ma uszy ku słuchaniu, niechaj słucha"Mar.4,9. "Dlaczego mowy mojej nie pojmujecie? Dlatego, że nie potraficie słuchać słowa mojego" Jan 8,43. Słuchanie to nie wszystko, bo słowa trzeba do czegoś odnieść, by wytworzyły myślokształt czyli wyobrażenie odnoszące się do fundamentu kamienia węgielnego, którym jest Dekalog patrz Iz.28,16. I tu mamy zazębienie, jeśli go nie przestrzegaliśmy, nie mamy szans na właściwe poznanie prawdy, patrz Jan 8,31,32. Dekalog otrzymał Mojżesz na górze Synaj w postaci kamiennych tablic, stąd mowa o kamieniu węgielnym, kosztownym kamieniu węgielnym, mocno ugruntowanym. Kto wierzy , ten się nie zachwieje. Dlatego Jezus wspomina że przestrzegał przykazań Bożych i zalecał to innym, ale inni to olali, mniemając że prawda otworzy się im za zwykłą decyzją rozumu.