30.03.20, 09:25

J. Maritain: Kościół bezradny przywołuje Bożą moc

 

Pokrzepcie ręce osłabłe, wzmocnijcie kolana omdlałe!
Powiedzcie małodusznym: «Odwagi! Nie bójcie się! Oto wasz Bóg, oto - pomsta;
przychodzi Boża odpłata; On sam przychodzi, by zbawić was». (Iz.35,4)

 

W czasie przejścia przez pustynię, w drodze do Ziemi Obiecanej, dochodzi do walki pomiędzy Izraelitami a kontrolującymi szlaki pustyni Amalekitami (zob. Wj 17, 8-13). Mojżesz to Boży człowiek, który wie, w jaki sposób może zapewnić swoim wojskom zwycięstwo. Gdyby był strategiem myślącym jedynie po ludzku, stanąłby sam na czele walczących, tak jak to zwykle bywa w strategii. Przecież swoją postawą na pewno by ich pociągał, tak byli wpatrzeni w niego. On zaś zrobił coś, co z punktu widzenia strategii wojskowej było absurdalne - wycofał się, zostawił wojsko pod wodzą swego zastępcy Jozuego, a sam odszedł na wzgórze, by tam się modlić. Wiedział on, człowiek Boży, człowiek modlitwy, kto decyduje o losach świata i o losach jego narodu. Stąd te wyciągnięte na szczycie wzgórza w geście wiary ramiona Mojżesza. Między nim a doliną, gdzie toczy się walka, jest ścisła łączność. Kiedy ręce mu mdleją, to jego wojsko cofa się. On wie, co to znaczy - Bóg chce, aby on wciąż wysilał się, by stale wyciągał ręce do Pana. Gdy ręce zupełnie drętwiały, towarzyszący Mojżeszowi Aaron i Chur podtrzymywali je. Przez cały więc dzień ten gest wyciągniętych do Pana rąk towarzyszył walce Izraelitów, a kiedy przyszedł wieczór, zwycięstwo było po ich stronie. To jednak nie Jozue zwyciężył, nie jego wojsko walczące na dole odniosło zwycięstwo - to tam, na wzgórzu, zwyciężył Mojżesz, zwyciężyła jego wiara.

Gdyby ta scena miała powtórzyć się w naszych czasach, wówczas uwaga dziennikarzy, kamery telewizyjne, światła reflektorów skierowane byłyby tam, gdzie Jozue walczy. Wydawałoby się nam, że to tam się wszystko decyduje. Kto z nas próbowałby patrzeć na samotnego, modlącego się gdzieś człowieka? A to ten samotny człowiek zwycięża, ponieważ Bóg zwycięża przez jego wiarę.

Wyciągnięte do góry ręce Mojżesza są symbolem, one mówią, że to Bóg rozstrzyga o wszystkim. - Ty tam jesteś, który rządzisz, od Ciebie wszystko zależy. Ludzkiej szansy może być śmiesznie mało, ale dla Ciebie, Boże, nie ma rzeczy niemożliwych. Gest wyciągniętych dłoni, tych mdlejących rąk, to gest wiary, to ubogi środek wyrażający szaleństwo wiary w nieskończoną moc i nieskończoną miłość Pana.

Środki bogate i ubogie w Kościele

Jacques Maritain dzieli środki doczesne, jakimi dysponuje Kościół w odniesieniu do celów duchowych, na bogate - rich temporal means, oraz ubogie - humble temporal means (zob. J. Maritain, On the Philosophy of History, 1957, 70 n). Środkami bogatymi można nazwać te, które dają się zaobserwować i ująć statystycznie. Jako swoiste środki tego świata domagają się one już z samej swej natury namacalnego i widocznego powodzenia. Będą to na przykład: organizacje, zebrania, pochody, architektura i wystrój kościołów, środki audiowizualne, środki społecznego przekazu. Charakterystyczną cechą środków bogatych jest ich działanie na miłość własną poprzez widoczność skutków i rezultatów. Wiąże się z tym niebezpieczeństwo przywłaszczania tych rezultatów i rodzący się wówczas tryumfalizm.

Drugi rodzaj środków to, według Maritaina, środki ubogie. Naznaczone są one znamieniem krzyża i wyrażają jedną z najgłębszych prawd ewangelicznych: "Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity" (J 12, 24). W środkach tych dostrzec można swoisty paradoks dynamizmu wiary: im są one bardziej ubogie, tzn. bardziej ogołocone, znikome same z siebie i mniej widoczne, tym większa jest ich skuteczność. W przeciwieństwie do środków bogatych te środki nie są podporządkowane namacalnemu powodzeniu i nie zawierają w sobie żadnej wewnętrznej potrzeby doczesnego sukcesu.

Jezus ubogi

Przyzwyczajeni jesteśmy do tego, by liczyć, i w naszym życiu, i w życiu Kościoła, na środki bogate. Tak bardzo chcielibyśmy zobaczyć zwycięstwo i tryumf Chrystusa, Jego moc i władzę. Tymczasem On ukrywa się: jest ubogi w Betlejem, jeszcze uboższy na Kalwarii i może najbardziej ubogi w Eucharystii. Posuwając tak daleko swoje ubóstwo i uniżenie, podkreśla On wagę środków ubogich.

Jezus w swoim działaniu zbawczym wybiera przede wszystkim środki ubogie, pokorne. Żaden znak potęgi nie towarzyszy Jego narodzeniu. Jezus przychodzi do nas jako małe Dziecko, zdane całkowicie na łaskę otaczających Je ludzi. Jest od nich zależny, nikomu nie stawia oporu, nie może przeprowadzić swojej woli ani się bronić. Daje się poznać przede wszystkim przez swoje ubóstwo, uniżenie, słabość. Taki ukazał się w chwili narodzenia i taki będzie w swojej męce. Wskazał, że i ty masz być ogołocony, obumarły dla siebie, wybierający to co najbardziej skuteczne - środki ubogie. (…)

Skuteczność środków ubogich

Środkiem ubogim jest przyjęte z miłości ku Bogu cierpienie, bolące kolana na modlitwie, czyjeś nikomu nie znane wyrzeczenia, przekreślenie siebie, życie nieraz w wielkiej cichości, milczeniu, kontemplacji. O tym prawie nic się nie wie, są to środki niewidzialne, nie może ich ująć żadna statystyka socjologiczna, ale to one, środki ubogie, w świetle wiary ukazują się jako decydujące o losach świata.

Wiara jest uznaniem własnej bezradności i oczekiwaniem wszystkiego od Boga, a przecież doświadczanie bezradności i oczekiwanie wszystkiego od Boga to par excellence środki ubogie. Czy dostrzegasz ich wartość w swoim życiu? Przecież Bóg na pewno nie szczędzi ci takich okazji. Któż z nas nie przeżywa chwil udręczenia, jakichś szczególnych trudności, chwil duchowej pustyni? Kto z nas nie męczy się czy to z sobą samym, czy z zewnętrznymi uwarunkowaniami życia? Tego wszystkiego nie można zobaczyć, zaklasyfikować, ocenić. To jest tak ukryte, że nie znajdzie się na ten temat żadnych danych statystycznych. Któż bowiem może wiedzieć o tym, że ty kiedyś, w pewnym momencie swojego życia powiedziałeś Bogu: tak, chcę - chcę wszystkiego, czego Ty ode mnie oczekujesz; że kiedyś, gdy było ci bardzo ciężko, może przez łzy powiedziałeś Mu, że kochasz Go i chcesz Go kochać. Kto wie, ile razy przezwyciężyłeś się, odmówiłeś sobie czegoś, przełamałeś swoją wolę? To są te najważniejsze dla ciebie, dla Kościoła i dla świata środki ubogie, przywołujące Bożą moc. Ile to razy Bóg dawał ci okazję, byś je wykorzystywał. Może okazje te marnowałeś i nie chciałeś przyjmować bezcennych Bożych darów? Może nawet miałeś o nie pretensję i buntowałeś się, podczas gdy On prawie na siłę wciskał ci je i prosił, byś nie odrzucał tego, co jest tak ważne w dziele zbawiania świata. Ten, którego nazwano Boskim Żebrakiem, zna najlepiej wartość środków ubogich. Dlatego nie zapominaj, że to jest bardzo ważne, byś zniósł upokorzenie z radością, byś wobec własnego smutku próbował się uśmiechać, byś próbował, wbrew temu czego doświadczasz, patrzeć na świat pogodnie, z wiarą, że miłość na pewno zwycięży. Bóg nie lekceważy niczego, ani twoich kolan, które może bardzo bolą, kiedy klęczysz, ani bolących nóg, gdy stoisz w kościele. On wie o wszystkich środkach ubogich danych ci do dyspozycji, o których przyjęciu czy odrzuceniu decydujesz ty w zakamarkach swojego serca. Jednocześnie to tam, w twoim sercu, rozstrzygają się losy twoich najbliższych i twoje. Działanie środków ubogich, samych w sobie nieskutecznych w stosunku do celu, jest działaniem na zasadzie wiary, wskazuje na działanie samego Boga.(…)

Jeżeli nie zrozumiałeś wartości środków ubogich, to właściwie nie zrozumiałeś, czym w ogóle jest w swojej głębi chrześcijaństwo. Jeżeli bowiem nie rozumiesz wartości i sensu środków ubogich, to nie rozumiesz krzyża, a krzyż jest przecież w centrum Kościoła. To z krzyża Jezus wszystko pociągnął ku sobie, z tego krzyża, pod którym stała Jego Matka, nie cofająca w obliczu strasznych cierpień Zbawiciela swojego - "tak". To z krzyża spływa nieustannie Boża łaska odkupienia i uświęcenia świata. Zbawiciel pociąga cię nie swoim tryumfalnym wjazdem do Jerozolimy, ale krzyżem i z krzyża woła cię, abyś poszedł za Nim, byś ukochał Go tak, jak On ukochał ciebie - "aż do końca".

Patronką środków ubogich jest Maryja, Ta, która, według ludzkich sądów, nie dokonała w swoim życiu żadnego wielkiego dzieła. W Jej życiu nie ma w ogóle środków bogatych; jest ubóstwo, milczenie, życie ukryte, pokora, posłuszeństwo, modlitwa, kontemplacja, oddanie się Bogu. Jej życie, pełne prostoty i wykorzystywania środków ubogich, było życiem ukrytym w Bogu. Ona do takiego życia i ciebie zaprasza. Ona chce, byś żył wiarą, by i w twoim sercu dominowało pragnienie stosowania środków ubogich - na wzór Nazaretu. Chce, byś zrozumiał prawdę zawartą w stwierdzeniu św. Jana od Krzyża: "Odrobina czystej miłości - środek ubogi - jest bardziej wartościowa przed Bogiem i wobec duszy i więcej przynosi pożytku Kościołowi niż wszystkie inne dzieła razem wzięte" (Pieśń duchowa, strofa XXIX, 2).

Tekst zawiera fragment książki ks. Tadeusza Dajczera „Rozważanie o wierze – z zagadnień teologii duchowości” – rozdz . 5 „Środki bogate i ubogie w Kościele”. Edycja Świętego Pawła 1998

Cyt. za: https://opoka.org.pl/biblioteka/T/TS/rozwaz_wiara_00.html

Redakcja: Monika Grzesik

Komentarze

Ogladaj hity online2020.03.31 10:35
Sala samobójców. Hejter 2020 https://filmvod.pl - Największa wyszukiwarka legalnych filmów i seriali online! Setki filmów w jednym miejscu a to wszystko z dożywotnim dostępem . Polecam jak najbardziej!
Prawda2020.03.31 10:22
Albo bóg odwoła zaraze albo prxestaniemy w niego wierzyć i tyle dość !!! Wstańmy z kolan jesteśmy ostatnim narodem z 90% katolików wiec wóz albo przewóz. Bóg katolicki odjeżdża w zapomnienie i witamy nowego boga
salome2020.03.31 10:26
Przestaniemy wierzyć? A czy kiedykolwiek wierzyłeś?
ryszard2020.03.31 10:17
Kościół bezradny ???? Czy na prawdę nie może się odbyć Droga Krzyżowa tymi samymi trasami co zwykle, tylko z przejściem ,zamiast wiernych, niesionych symboli stacji Drogi Krzyżowej? Czy w oknach wierni nie mogą na czas przejścia nakleić krzyży z taśmy i zapalić świec. Czy święconki nie może poświęcić w mieszkaniu głowa domu. itd.
Rodryg2020.03.31 9:35
Odyn był człowiekiem, który poszukiwał wiedzy absolutnej. Niestety taka wiedza nie jest do osiągnięcia zwykłymi środkami, ani przez każdego. Aby móc pić ze źródła mądrości, poświecił swoje lewe oko. Następnie porzuca ludzkie metody zdobywania wiedzy, zwisając z drzewa rani się śmiertelnie włócznią. Podczas gdy wisiał, zostało mu objawione 18 magicznych run. Połączenie drzewa i run. Alfabet Futhark pochodzi właśnie od run. Same runy miały magiczne właściwości. Były wykorzystywane do kontaktu ze zmarłymi, dla ochrony lub do latania. Runy również wykorzystywano do wróżenia lub do komunikacji z innymi bytami. Runy można wyciąć na desce/korze (zwłaszcza z drewna dębowego, bukowego lub sosnowego), kościach, muszlach, papierze lub kamieniu (najlepiej kwarc). Jeżeli własnoręcznie narysujemy lub wyrzeźbimy będą one miały silniejsze połączenie niż jeśli zostaną stworzone przez innych.
adam2020.03.31 9:01
Gdzie jest ten ćwok,który mówił że ręce księdza są konsekrowane..Fucha jest,ośle..!
R2020.03.31 5:18
Maryja patronką "środków ubogich" a czemu nie Mojżesz albo apsotoł Paweł? A czemu nie Jezus? A czemu nie Duch Swięty i Bóg sam ? Czy tak trudne dziecinstwo mieliscie katolicy przez diabła zamiast Ojca, że tylko przez pośrednictwo ludzi(kapłanów) i kobietę Maryję szukacie kontaktu z Ojcem? Bóg jest jedynym Bogiem a Maryja i apostołowie krzyczą: NIe jesteśmy Bogiem - do Niego się módlcie a nie do nas.
anonim2020.03.30 21:31
Kościół dotąd nie jest bezradny dopóki potrafi przywoływać Bożą moc.
Zakupy pod drzwi2020.03.30 18:18
Kupuj sprzęty Rtv agd, Foto, Sport, Żywność, Chemie oraz wiele Więcej! Wygodnie z domu http://mall.1k.pl Wszystko czego potrzebujesz – bez kolejek, tłumów i nerwów! Z dostawą prosto pod dzwi! Co dziennie tną ceny nawet o 90% #zostanwdomu
anonim2020.03.30 16:13
"Listen to science and listen to doctors!" https://www.youtube.com/watch?v=tLehVg4Gyug
żyja, żrą na mój rachunek2020.03.30 15:31
@ladychapel I conajmniej kilka milionów q..ew po-sowieckich jak ty.
ladychapel2020.03.30 15:16
W kraju mamy: 31 000 księży 14 000 pediatrów 8 000 ginekologów 1 kościół na 4 000 mieszkańców 1 szpital na 40 000 mieszkańców
misterchapel2020.03.31 11:19
I 1 szpital psychiatryczny /dla głupków jak ty/ na 1 000 000 mieszkańców
Randki z syfem, pokazy skype brudnych larw 2020.03.30 14:55
Chcesz zobaczyć MONIA tłustą i brudną larwę kremlowską? Jestem tutaj: www.zwiazki24.com.pl Chcesz nawet przez internet złapać syfa kremlowskiego? Jestem tutaj: www.zwiazki24.com.pl Chcesz zostać impotentem do końca życia? Obejrzyj mnie tutaj:www.zwiazki24.com.pl Jesteś pedałem i chcesz nim pozostać? Obejrzyj mnie tutaj:www.zwiazki24.com.pl Syf i coronavirus na mojej "koronie" tylko tutaj: www.lexlale.eu Jako bonus dorzucę malware i wirusy aby ci się komputer sperd......lił!
NIC NIE OTWIERAJ!!!2020.03.30 14:39
ZNISZCZĄ CI KOMPUTER !!! Nie znasz strony internetowej - NIE OTWIERAJ!!! Mendy blogowe podsyłają 𝐬𝐭𝐫𝐨𝐧𝐲 𝐳𝐚𝐢𝐧𝐟𝐞𝐤𝐭𝐨𝐰𝐚𝐧𝐞 𝐰𝐢𝐫𝐮𝐬𝐚𝐦𝐢. Zniszczą ci komputer moga się dostać do twoich kont bankowych, email, itp.
Valdez732020.03.30 14:25
Podpiszcie proszę petycję do Trumpa o pociągnięcie do odpowiedzialności KOMUNISTYCZNYCH Chin za koronawirusa: https://petitions.whitehouse.gov/petition/petition-president-donald-trump-hold-chinas-government-accountable-coronavirus
salome2020.03.31 10:22
Dajcie spokój, bo jeszcze wyjdzie na jaw, kto tego wirusa posiał w Chinach.
Arturo2020.03.30 12:34
Bóg jest dla nas ucieczką i mocą: łatwo znaleźć u Niego pomoc w trudnościach. 3 3 Przeto się nie boimy, choćby waliła się ziemia i góry zapadały w otchłań morza. 4 Niech wody jego burzą się i kipią, niech góry się chwieją pod jego naporem: <Pan Zastępów jest z nami, Bóg Jakuba jest dla nas obroną/ Ps 46,2-4
J.P2020.03.30 13:24
Tylko, wiesz jak te wody co się burzą będą zatrute to świnty Boże nie pomoże. Toksyny nie znikają za sprawą modlitwy.
Randki kamerki pokazy skype!2020.03.30 10:32
Szukam miłego i kulturalnego faceta na sex spotkania lub stały zwiazek. Mam na imię Monia lat 24, wzrost 169cm, wiecej moich nagich fotek i kontakt do mnie tu - www.zwiazki24.com.pl i wyszukaj mnie po niku: KSandi2 napisz do mnie i spotkajmy sie!
Marycha2020.03.31 10:10
Wywalaj stąd
edek2020.03.30 9:53
Ciekaw jestem czy Pan Bóg zadowolony jest z widoku pustych kościołów i ludzi klęczących i żegnających się do telewizora
Roman2020.03.30 9:56
Odpowiadam na Twoje pytanie: "Chcę raczej miłosierdzi niż ofiary." Pan Bóg - Nasz Ojciec - jest raczej bardziej zadowolony z rozsądnych chrześcijan pozostających w domu lecz wyznających go w duchu i pełnym miłości bliźniego oraz miłosierdzia, niż z kpiarzy pokpiwających z chrześcijan pozostających w domach.
edek2020.03.30 10:02
Proszę powiedzieć, który kanał jest poprawny teologicznie
Stani2020.03.30 10:24
Unikaj popapranych skrajności z grupy TVP, Trwam czy RMaryja oraz Republiki.
tęp lewaka2020.03.30 13:04
zamknij swoją lewacką mordę i wracaj do tefauenu
Naczelny2020.03.30 14:04
Oho, prawak o miłosierdziu Hitlera dał głos.
PO - polityczny trup2020.03.30 10:23
Nie dyskutuj z durniem. Szkoda czasu i zdrowia. On jest lewacko zaprogramowany i logika do niego nie trafia. Cóż dopiero wiara.
anonim2020.03.30 18:09
Jesteś katolikiem znasz wyznanie wiary ?,Przypomnę ci zaczyna się; Wierzę w Boga Ojca Wszechmogacego Stworzyciela Nieba i Ziemi ,czy dla ciebie Bóg jest Wszechmogący ? Czy jest Panem Nieba i Ziemi ,czy mówi nie przychodzcie do mnie ,bo ja nie poradzę sobie z tym wirusem ,usiądzcie sobie grzecznie przed telewizorami i oddajcie mi tak chwałę . A słowa Pana Jezusa ,,Przyjdzie do mnie ,którzy utrudzeni i obciążeni jesteście ,a ja was pokrzepię''to słowa rzucane na wiatr ?,Czy ty wierzysz w Boga ,ufasz mu ? Ja nie kpię z ciebie ,ani z nikogo ,bo to trudna sytuacja .Bóg dał nam przykazania, i nigdzie nie ma ,że w razie epidemii mamy z 3 przykazania zrezygnować .
anonim2020.03.30 18:37
Maryja jakby nie ufała Bogu i by się bała nie dała by nam Zbawiciela ,sw. Józef jak musiał wierzyć ,że przyjął ją,uwierzył Bogu ,a my komu wierzymy ? Wiem ,że to trudne i nie chodzi mi ,żeby krytykować kogoś ,czy buntować ,ale jest to okrutne ,sam jestem zmuszony w domu ogladąć i jest to wielki ból W sklepie jest o wiele większe zagrożenie ,byłem dzisiaj ,widziałem jak to wygląda to też z rozsądku nie powinno się tam chodzić .i głodować.
anonim2020.03.30 18:51
Nie życzę ci ,żebyś był zmuszony do uczestniczenia w pogrzebie przez intrnet ,ja to przeżyłem .
salome2020.03.31 10:20
Sądzę, że najbardziej będzie zadowolony widząc Ciebie klęczącego i robiącego znak krzyża. Mam nadzieję, że nie zawiedziesz Jego oczekiwań :)
Precz z 🌈 zarazą!2020.03.30 9:48
Polska od początku jest nierozerwalnie związana z chrześcijaństwem i Kościołem. Tak było, jest i tak pozostanie. Podwoje piekła Kościoła Chrystusa nie zwyciężą. Tu nie ma wyboru. Natomiast te neomarksistowskie pieski, tuby opozycji, pogrobowcy faryzeuszy, które tu tak głośno jazgoczą wybór jeszcze mają: albo nawrócenie, albo wieczne potępienie. Wpływ tego ich judzenia na Polaków jest żaden. Cóż mogą zmienić „argumenty” typu: „Co bierzesz?”, „Lecz się na głowę”, „Twoje miejsce w psychiatryku”? Tym bardziej wulgarne inwektywy.
aaa_kotki_dwa2020.03.30 12:42
Kwestia nie czy chrześcijaństwo pozostanie, tylko czy polski kościół manichejsko-pogańsko-katolicki przetrwa w osobach spasionych ochlejusów rodzaju Głódzia. I wszystko wskazuje na to, że się w tej formie- uduchowionego bełkotu, nieokiełznanej pazerności, molestowania dzieci i sprawowania najświętszego sakramentu się kończy. Władza tak hołubiona i głaskana przez kościół zamknęła go dla wiernych, a ePiSkopat stulił uszy po sobie i grzecznie wypiął się na wiernych. Każdego dnia wierni widzą gdzie kościół ich ma.