16.01.18, 21:30zdj. screen TVP Info

Patryk Jaki: Gdzie się nie ruszyć, tam ludzie służb...

Z dzisiejszego posiedzenia Komisji Weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji wyłania się druzgocący obraz państwa polskiego oraz służb specjalnych za czasów rządu PO-PSL. Przypomnijmy, że Komisja badała dziś sprawę kamienicy przy ul. Łochowskiej 38 na warszawskiej Pradze.

Najciekawsze wydają się zeznania burmistrza dzielnicy, Wojciecha Zabłockiego, który zablokował reprywatyzację nieruchomości, a także- Zbigniewa Lichockiego, byłego kuratora Józefa Pawlaka. Rzekomy spadkobierca kamienicy urodził się w roku... 1883. Kiedy 7 lat temu o sprawie zrobiło się głośno, Pawlak mógł mieć 128 lat. 

"Moja ocena była taka, że jest to teoretycznie możliwe, że Józef Pawlak żyje"- mówił Lichocki przed komisją. W toku przesłuchania przyznał, że w swojej zawodowej karierze był radcą prawnym w szeregu służb mundurowych, m.in. Służbie Kontrwywiadu Wojskowego w czasach rządów PO-PSL. Świadek, dopytywany o swoją karierę zawodową, podkreślał, że z służbami mundurowymi współpracował tylko w kwestiach prawnych, a żadna jego praca nie wiązała się z postępowaniem reprywatyzacyjnym w sprawie kamienicy przy Łochowskiej. 

"To jest jeden z przykładów, jak grupy przestępcze opanowały polskie państwo. Okazuje się, że gdzie się nie ruszymy, to trafiamy na ludzi służb"- ocenił w programie "Minęła 20" w TVP Info wiceminister sprawiedliwości i szef Komisji Weryfikacyjnej, Patryk Jaki. 

Odnosząc się do dzisiejszej rozprawy Komisji, Jaki zwrócił uwagę, że prawnik SKW nie był w stanie określić, czy osoba, która w danym momencie miałaby ok. 130 lat żyje, czy też nie. 

"To obnaża III RP. To był człowiek, który był dyrektorem w biurze SKW za czasów PO-PSL"- przypomniał wiceminister. 

Przewodniczący Komisji Weryfikacyjnej pytany był również o zeznania radcy prawnego stołecznego ratusza, który nie chciał odpowiedzieć na pytanie, dlaczego nie ustalił, czy Pawlak żyje, zasłaniając się tajemnicą radcowską. 

"Oni sobie robią żarty z państwa. Politycy PO przekonują, że chcą wyjaśnić tę aferę, ale w praktyce robią wszystko, aby jej nie wyjaśnić. Nie byłoby tej afery, gdyby nie sędziowie, którzy wydawali takie decyzje"- ocenił wiceminister sprawiedliwości. Jak dodał, kierowana przez niego komisja usiłuje teraz odzyskać majątek od grup przestępczych i zwrócić go miastu, zarządzanemu obecnie przez prezydent z ramienia Platformy Obywatelskiej. Zdaniem Jakiego, pokazuje to, że stołeczny Ratusz woli, aby majątek ten pozostał w rękach handlarzy roszczeń. 

"Dlaczego PO po tym skandalu ma tyle procent poparcia? Dzieje się tak, że są media, które ich bronią. Manipulacje medialne sprawiają, że PO dalej ma 15 proc. poparcia po tych wszystkich aferach"- ocenił przewodniczący Komisji.

yenn/TVP Info, Fronda.pl