05.02.14, 19:27fot. sxc.hu

Jan Dziedziczak dla Fronda.pl: W Polsce trwa promocja legalnego zabijania dzieci nienarodzonych. Popiera to rząd Tuska!

Specjalnie dla Fronda.pl Jan Dziedziczak, z Prawa i Sprawiedliwość:

AB: W 2012 roku dokonano aż 752 legalne aborcje. Dlaczego aż tyle nienarodzonych dzieci jest legalnie zabijanych?

Jan Dziedziczak: To jest związane z promocją w naszym kraju legalnego zabijania nienarodzonych dzieci, posądzanych o to, że mogą być chore. Jest to też związane z koncepcją antyrodzinną prezentowaną przez rząd Donalda Tuska.

Będziemy po raz kolejny występować z inicjatywą by nie było dyskryminacji dzieci tylko dlatego, że są chore. To jest dodatkowa motywacja dla nas parlamentarzystów zespołu na rzecz ochrony życia i rodziny  żeby zlikwidować tą jawną dyskryminację. Jeszcze raz podkreślmy: jeśli jesteś zdrowy masz ochronę prawną przed narodzeniem, jeśli dziecko jest podejrzane o to, że jest chore takiej ochrony prawnej nie ma. Czy tu można mówić o czymś innym niż dyskryminacja? Nie. To jest stuprocentowa dyskryminacja osób niepełnosprawnych. My na to nie pozwolimy, nie zgadzamy się z tą atmosferą, która jest coraz bardziej powszechna w polskich szpitalach – namawianie przez lekarzy do zabicia nienarodzonych.

Co ciekawe polski rząd w tych wszystkich badaniach nie podaje dokładnej przyczyny zabicia dziecka podejrzanego o to, że jest chore. Mówi się tylko, że są podejrzane o to, że są chore, ale na co ewentualnie byłyby chore już się nie podaje. Prawda jest taka, że 90 proc. przypadków to są dzieci podejrzane o to, że mogą mieć zespół Downa albo Turnera. Dziwie się, że ministerstwo nie chce tego podać.

Równocześnie badania opinii publicznej pokazują, że coraz więcej osób jest za życiem. Skąd więc ten paradoks?

To jest zderzenie wrażliwości społeczeństwa  i skrajnej polityki państw. W wielu szpitalach kobiety są szczególni namawiane do badań prenatalnych. Jednak nie dla dobra dziecka, a dla ewentualnego odnalezienia choroby i legalnego, niestety zgodnego z prawem, zabicia go.

Not. Ab

Komentarze

anonim2014.02.5 19:11
chore taki rząd to wywalić na zbity pysk
anonim2014.02.5 19:20
www.stopaborcji.pl , ->to działalnośc tej organizacji najbardziej wpłynęła na to, że w naszym kraju coraz więcej ludzi nie popiera aborcji.
anonim2014.02.5 23:29
szpital Pro-Familia w Rzeszowie najpierw zagania kobiety do badań prenatalnych a potem na aborcje!
anonim2014.02.6 8:20
Bzdura, nie trzeba badań prenatalnych by stwierdzić nieprawidłowość przezierności karkowej mówiącej o zespole Downa, to lekarz widzi na usg. A po drugie lekarze więcej zarabiają prowadząc ciąże do końca (kontrole, badania, poród itd) niźli ją abortując. Więc po co pozbawialiby się świadomie dochodów? Ciemny lud kupi, ale jak ktoś dba o swoje dziecko zrobi badania prenatalne.
anonim2014.02.6 8:27
@Tom444aga Aha i dlatego są kolejki by urodzić w tym szpitalu? I zgadnij gdzie kobiety z całego Podkarpacia przyjeżdżają leczyć się z niepłodności? I nie chrzań o in vitro bo stosują też metody których używali terlikowscy (wspomagania owulacji)
anonim2014.02.6 15:22
należy rząd Tuska wypierdzielić w kosmos
anonim2014.02.6 21:53
Dopuszczenie ustawowe "legalnego" zabijania ludzi jest przestępstwem legislacyjnym.
anonim2014.02.11 4:46
@GenesisX ... "Niech Polka poprosi o badania prentalne, to ją obrońcy prawdziwej wiary zgnoją, jako potencjalną morderczynię dziecka." Ty to jesteś fantasta... Badania prenatalne, same w sobie, nie są niczym złym i wszystkie kobiety je stosują, także katoliczki, jeśli do nich zaliczymy również podstawowe USG. Ważny jest jednak cel takich badań. Jeżeli w ich wyniku kobieta się dowie, że nosi w łonie dziecko niepełnosprawne i zdecyduje się na jego leczenie już w okresie prenatalnym, jeżeli to będzie możliwe, to przecież nic w tym złego. Jeżeli będzie to jednak wada nieuleczalna na tym etapie albo w ogóle nie uleczalna, jednakże ciąża nie będzie zagrażać życiu kobiety, to nie powinna się spotkać z jednoznaczną sugestia lekarza co do "rozwiązania problemu" albo sama nie powinna sugerować takiego "rozwiązania".