11.09.18, 09:45zdj. screen Youtube/Policja.pl

Jego zbrodnia wstrząsnęła całą Polską. Komunistyczne korzenie Kajetana P.

Kajetana P. okrzyknięto "polskim Hannibalem Lecterem". Mężczyzna przed dwoma laty na warszawskiej Woli bestialsko zamordował lektorkę języka włoskiego. Obecnie P., którego zbrodnia wstrząsnęła całą Polską, czeka na wyrok sądowy. Może spędzić resztę życia za kratami. 

"Gazeta Polska Codziennie" prześwietliła rodowód brutalnego mordercy. Jak się okazuje, jego dziadek był dziennikarzem reżimowych mediów w czasach PRL. Stanisław Włodarski pracował w latach 60. w radiu. Na swoim koncie ma m.in. propagandową audycję "Na warszawskiej fali". Ochoczo donosił Służbie Bezpieczeństwa na postacie znanych polskich rodów: Karskich, Pruszyńskich, Radziwiłłów, Potockich, Zamoyskich, Niemojewskich, Krzymuskich itd. Włodarski przedstawiał ich problemy życiowe, słabe punkty, środowisko arystokratów nazywał "paką". Zadeklarował chęć głębszego przeniknięcia do tego środowiska. Pracował pod kryptonimem "W" i "Redaktor".

Katarzyna J., bestialsko zamordowana przez Kajetana P., udzielała w swoim mieszkaniu lekcji języka włoskiego. Mężczyzna zjawił się w jej mieszkaniu pod pozorem skorzystania z lekcji. Odciął lektorce głowę, a ciało przewiózł taksówką. Uciekł za granicę, znaleziono go na Malcie. Był agresywny wobec funkcjonariuszy policji oraz więziennej psycholog. Uznano go za więźnia szczególnie niebezpiecznego. 

Morderca wywodzi się z tzw. "dobrej rodziny". Jego matka jest znanym prokuratorem. Z Kajetana P. media próbowały zrobić celebrytę, codziennie donosiły, że np. wykłócał się w sklepie o grosz. Próbowano również przekonywać, że cierpi na "ciężką, dziedziczną chorobę psychiczną". Miejmy nadzieję, że nie uniknie kary adekwatnej do odrażającej zbrodni.

yenn/Gazeta Polska Codziennie, Fronda.pl