13.11.16, 19:38Fot. Andrzej Hrechorowicz (KPRP)

Kożuchowska skomentowała odznaczenie przez prezydenta Dudę

Aktorka Małgorzata Kożuchowska, która niedawno została odznaczona za zasługi dla kultury przez prezydenta Andrzeja Dudę, opublikowała na Facebooku oświadczenie, w którym skomentowała to wydarzenie. 

Aktorka napisała, że wyróżnienie ma dla niej duże znaczenie, a zarazem odcięła się od utożsamiania jej osoby z tą czy inną opcją polityczną. Odniosła się też do kwestii publikacji jej zdjęcia z głową państwa. 

Oto cały wpis Małgorzaty Kożuchowskiej (pisownia oryginalna):

Moi Drodzy,

po lewej: "Zasłużony Kulturze Gloria Artis" od poprzedniej Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego Pani Małgorzaty Omilanowskiej,

po prawej: Polonia Restituta od Pana Prezydenta Andrzeja Dudy.

Z obu odznaczeń jestem dumna. Po równo. Długo się im przyglądałam i na żadnym z nich nie znalazłam partyjnego znaczka.
Jeśli Urzędnicy Państwa, które jest moją Ojczyzną, w którym żyję i które kocham - obojętnie kto w nim sprawuje władzę (pochodzącą z demokratycznego wyboru) uznają, że są powody dla których warto mnie wyróżnić, to jest to dla mnie tylko i wyłącznie powód do dumy. Nie dam się wciągnąć w dyskusje polityczne, mimo zaczepek i prowokacji.

Aktor jest od grania...tak uczyli mnie moi mistrzowie w szkole teatralnej i temu pozostaję wierna.

Bardzo dziękuję za liczne głosy sympatii i gratulacje! :-) 😗

Dziękuję Kapitule Orderu za uznanie, że jestem godna tego odznaczenia! Powatrzam: jestem z niego ogromnie dumna!
P.S. Na koniec, krótkie wyjaśnienie.Stając do pamiątkowego zdjęcia z Panem Prezydentem i moim synkiem ustaliłam z Fotografem Prezydenckim, że zdjęcie to będzie tylko i wyłącznie dla mnie na pamiątkę oraz do użytku wewnętrznego Kancelarii Prezydenta, bez możliwości jego publikacji. Niestety, nie zwrócilam uwagi, że w tym czasie zdjęcia robili również zaproszeni do Belwederu fotoreporterzy prasowi stojący w oddaleniu.

W związku z tym, chciałbym po pierwsze bardzo prosić o niewykorzystywanie zdjęcia z moim synem do publikacji prasowych, internetowych i wszelkich innych. Po drugie, chcę bardzo wyraźnie zakomunikować: sytuacja z Belwederu była wyjątkowa, w dalszym ciągu nie wyrażam zgody na wykonywanie i publikowanie jakichkolwiek zdjęć mojego syna Jana Wróblewskiego.

emde/Facebook, Fronda.pl