15.02.15, 19:17

Oto konsekwencje apostazji!

Czym jest apostazja?

Na początku ceremonii Chrztu Świętego kapłan zadaje dwa pytania. Pierwsze dotyczy wybranego imienia osoby chrzczonej, drugie zaś brzmi: Czego żądasz od Kościoła Bożego? Odpowiedź brzmi: Wiary. Tej wiary, którą otrzymaliśmy od Boga za pośrednictwem Kościoła i do wyznawania której jesteśmy zobowiązani. Dzięki niej należymy do Kościoła, pozostając w łączności z Chrystusem rządzącym Kościołem przez papieża i biskupów, a mając Ducha Chrystusowego, w całości przyjmujemy jego przepisy wraz ze wszystkimi ustanowionymi środkami zbawienia.

Przynależność do Kościoła opiera się na więzach wiary, sakramentów i zwierzchnictwa oraz wspólnoty. Utrzymywanie tej komunii jest jednym z podstawowych obowiązków każdego katolika.

Zatem obowiązek ten w najbardziej radykalny sposób narusza osoba, która dokonuje aktu odstępstwa od tej wspólnoty, bądź to jako apostata, który całkowicie porzuca wiarę chrześcijańską, bądź też jako schizmatyk, który odmawia uznawania zwierzchnictwa Biskupa Rzymskiego lub odmawia utrzymywania wspólnoty z członkami Kościoła, uznającymi to zwierzchnictwo.

Aby dokonać oficjalnego aktu apostazji, dana osoba musi wyrazić na zewnątrz swą wolę opuszczenia Kościoła katolickiego. Prawo przewiduje, że musi być pełnoletnia i w sposób świadomy i dobrowolny złożyć u swojego proboszcza własnoręcznie podpisane oświadczenie wyrażającewolę opuszczenia Kościoła. Do jej ważności potrzeba jeszcze obecności dwóch pełnoletnich świadków. Ksiądz proboszcz zachowuje dokument apostazji, ale nie ma możliwości „wykreślenia” odstępcy z księgi ochrzczonych. Zamieszcza jednak w niej odpowiednią adnotację.

Jakie kary ciążą na apostacie?


Przede wszystkim jest to kara ekskomuniki, którą odstępca zaciąga automatycznie. Za tym idzie niemożność przyjmowania sakramentów, zakaz sprawowania jakiejkolwiek posługi przy obrzędach związanych z kultem, zakaz wykonywania funkcji chrzestnego, świadka bierzmowania, świadka zawarcia małżeństwa, przynależności do publicznych stowarzyszeń, ruchów i organizacji kościelnych i katolickich, a także – co warto podkreślić – pozbawienie pogrzebu kościelnego.

Apostata nie może zawrzeć sakramentu małżeństwa w kanonicznej formie. Jeżeli strona katolicka chce zawrzeć małżeństwo z odstępcą, to musi wystąpić do biskupa o zgodę na tzw. małżeństwo mieszane – katolika z niekatolikiem.

Dlaczego ludzie decydują się na popełnienie tak strasznego grzechu?


W starożytności apostazja obok morderstwa i cudzołóstwa należała do najcięższych rodzajów grzechu jakie mógł popełnić chrześcijanin. Pokuta za takie czyny trwała nierzadko aż do śmierci. Wtedy ludzie wypierali się Chrystusa głównie z powodu prześladowania, dzisiaj otwartych prześladowań w naszym kraju jeszcze nie ma, a jednym z powodów apostazji jest utrata wiary. To zaś prawie zawsze ma związek z grzechem popełnionym przez daną osobę, bądź też taka osoba doświadcza skutków grzechu innych – np. rodziców, którzy zaniedbywali religijną edukację swych dzieci. Inną bardzo częstą przyczyną jest pełne nienawiści uprzedzenie i całkowicie błędne postrzeganie przez apostatów istoty Kościoła katolickiego.

Najsmutniejszy jest jednak fakt odejścia od Kościoła tych, którzy zostali umocnieni Sakramentem Bierzmowania. Oni otrzymali już pełnię chrześcijańskiego wtajemniczenia, jednak nie „rozpakowali” darów, które otrzymali od Ducha Świętego… Kto ich do tego popycha?Pycha i miłość własna są źródłem każdego grzechu. Umiejętnie podsyca je szatan, ojciec kłamstwa i książę tego świata.

Niektórzy się łudzą, że można „zmyć” Chrzest Święty…


Chrzest jest wydarzeniem, którego nie da się wymazać z historii życia człowieka. Wyciska on bowiem niezatarte piętno na duszy. Nie można w żaden sposób się go pozbyć i będzie nas oskarżać na Sądzie Bożym. Osoby ochrzczone będą cierpieć w piekle lub w czyśćcu znacznie bardziej, a spośród nich najwięcej katolicy, bo należeli do jedynego prawdziwego Kościoła i mieli dostęp do wszystkich łask i świętych sakramentów.

A jeśli apostata chce wrócić na łono Kościoła?


Jeżeli taka osoba pod wpływem łaski zrozumie swój błąd, powinna zgłosić się do swojego proboszcza. Po odpowiednim przygotowaniu i odbyciu pokuty, może być ponownie przyjęta do pełnej wspólnoty z Kościołem katolickim. Zwykle proboszcz przedstawia sprawę biskupowi, gdyż tylko on może zdjąć ciążącą na odstępcy karę ekskomuniki. Powracający do Kościoła powinien złożyć wyznanie wiary katolickiej w obecności świadków.

Jakie są obecnie największe zagrożenia dla dusz?


Jest ich wiele. Uważam, że jedną z największych jest relatywizm – przede wszystkim religijny, przeświadczenie, że w każdej religii można dostąpić wiecznego zbawienia, jeśli się uczciwie i obyczajnie żyje.

Dlatego bądźmy oddani Kościołowi, Mistycznemu Ciału Chrystusa. Jeśli ustawimy Go w centrum naszego życia i, trzymając się Tradycji, będziemy ufać tylko Jego nauczaniu, to nie ulegniemy pokusom zła.

Jaką przyjąć postawę wobec apostatów?


Św. Jan napomina: Uważajcie na siebie, abyście nie utracili tego, coście zdobyli pracą, lecz żebyście otrzymali pełną zapłatę. Każdy, kto wybiega zbytnio naprzód, a nie trwa w nauce Chrystusa, ten nie ma Boga. Kto trwa w nauce Chrystusa, ten ma i Ojca, i Syna. Jeśli ktoś przychodzi do was i tej nauki nie przynosi, nie przyjmujcie go do domu i nie pozdrawiajcie go (J 2, 7-10). Czy w związku z tym mamy takich ludzi skazywać na ostracyzm? Raczej nie. Pamiętając o obowiązku modlitwy o ich nawrócenie, powinniśmy stosować wobec nich takie same zasady kultury osobistej jak do innych. Jednej tylko rzeczy nie można im okazać – naszej akceptacji dla ich własnego wyboru.

Słowa św. Piotra: Bądźcie trzeźwi! Czuwajcie! Przeciwnik wasz, diabeł, jak lew ryczący krąży szukając kogo pożreć. Mocni w wierze przeciwstawcie się jemu! (1P 5,8), są zawsze aktualne. Nasze świadectwo powinno być mocne w wierze. Tę moc i siłę daje nam dziecięca ufność w Bożą Opatrzność, a wiarę umacniają sakramenty święte, zwłaszcza Eucharystia, aby nie tylko pokonywać nasze trudności, ale także aby mieć odwagę i siłę do dawania w świecie świadectwa wiary katolickiej. Celowo mówię tu o „katolickiej”, a nie chrześcijańskiej, bo np. nasza moralność i etyka jest naprawdę wyjątkowa.

ks. Grzegorz Śniadoch IBP

Wywiad ukazał się na łamach dwumiesięcznika "Przymierze z Maryją" (Numer 57 (marzec/kwiecień 2011 r.)

Komentarze

anonim2015.02.15 19:38
Ciekawe ilu z chrzczonych odpowiada na te dwa pytania? Albo jak pokazuje wolę zostania Katolikiem... Większą kupą w pieluszce?
anonim2015.02.15 20:23
moj akt apostazji ma juz kilka lat ,wisi sobie dumnie w ramce na honorowym miejscu ...;)
anonim2015.02.15 20:37
@bogdancz, akt wisi ale nadzieja wciąż żywa użytkowniku portalu katolickiego :)
anonim2015.02.15 20:45
Ciekawe ilu głupich lewaków, nie chce być katolikami? Pewnie większa kupa w pieluszce:):)
anonim2015.02.15 20:46
juz samo slowo "katolicki" napawa mnie takim obrzydzeniem ze nie liczyl bym na wiele adrianie....;)
anonim2015.02.15 20:55
Ludzie opętani, zaślepieni nienawiścią, przesiąknięci libertynizmem i po prostu, zwyczajnie głupi, nigdy nie zrozumieją (nie chcą tego pojmować), że wyłączając się poprzez swoją apostazję z Kościoła, szykują sobie śmierć wieczną. Teraz "odważnie" kpiąc sobie z wiary, mniemają, że są dowcipni, nowocześni i mądrzy - po tamtej stronie, gdy już cielesność takiego ateusza zostanie do szczętu obnażona, będzie za późno na kajanie się i błaganie o litość.
anonim2015.02.15 21:03
Tekst byłby śmieszny, gdyby nie był jednocześnie straszny. Ciarki przechodzą jak się czyta takie fragmenty „ Osoby ochrzczone będą cierpieć w piekle lub w czyśćcu znacznie bardziej, a spośród nich najwięcej katolicy...”, albo „jedną z największych (zagrożeń) jest relatywizm – przede wszystkim religijny, przeświadczenie, że w każdej religii można dostąpić wiecznego zbawienia, jeśli się uczciwie i obyczajnie żyje.” Mam nadzieję, że chrześcijanie z którymi żyję w jednym społeczeństwie, wierzą i oddają cześć takiemu Bogu któremu zależy na ludziach na tyle, aby uczciwych, wartościowych ludzi nie odtrącać, bez względu na ich religijne przekonania, Bogu, który jest dobry i przede wszystkim pragnie, aby ludzie tacy byli. Chociaż jak czytam komentarze co poniektórych, to się boje, że te moje nadzieje mogą okazać się płonne.
anonim2015.02.15 21:26
[Ludzie opętani, zaślepieni nienawiścią, przesiąknięci libertynizmem i po prostu, zwyczajnie głupi, nigdy nie zrozumieją (nie chcą tego pojmować), że wyłączając się poprzez swoją apostazję z Kościoła, szykują sobie śmierć wieczną. Teraz "odważnie" kpiąc sobie z wiary, mniemają, że są dowcipni, nowocześni i mądrzy - po tamtej stronie, gdy już cielesność takiego ateusza zostanie do szczętu obnażona, będzie za późno na kajanie się i błaganie o litość.] Dobrze napisane @Enrque111. Można dodać, że apostazja jest swoistym paktem z diabłem. Ale jest jeszcze cień nadziei, bo Bóg i tak czeka na nich, niczym Ojciec na syna marnotrawnego. Warunek jest jednak jeden - ci ludzie odchodzący od Boga Ojca muszą chcieć wrócić, ukorzyć się i poddać ojcowskiej MIŁOŚCI. Jeśli to zrobią, Bóg przygotuje im ucztę, ucztę, która będzie zawsze trwała.
anonim2015.02.15 22:01
Po wszystkich wpisach ateuszowskiej mizerii umysłowej, nie dziwi mnie ich niewiara. Głupcom należy się współczucie, zaś lenistwo umysłowe jest godnym potępienia grzechem, za który słusznie należy się kara.
anonim2015.02.15 22:16
@janos " I co wtedy Organizacja pocznie?" Chyba musiałaby pójść w "jakość", nie w "ilość" :)
anonim2015.02.15 22:34
@Hitch Na razie organizacja z pewnością stawia na "ilość".
anonim2015.02.15 22:46
kolejny artykuł, przy którym spojrzałem czy czasem nie jestem na WP .... o czym piszecie ???
anonim2015.02.16 1:05
Smutek poddanych Lewiatana ; jesteś wyjątkowym bezmózgowcem
anonim2015.02.16 1:06
bogdancz ; a jednak ciebie coś tu ciągnie, ciekawe co???
anonim2015.02.16 8:01
SaraL No nie będę pisała, że enrque111 ma rację pisząc o "miernotach umysłowych", którym nie warto tłumaczyć. Ale sama się podkładasz i widać, że nie warto... A swoją drogą te wszystkie Hitche i SaryL sumienie jednak gryzie, bo po co marnują czas na taki portal? To jakaś schiza siedzieć tu i się męczyć...
anonim2015.02.16 11:37
@janos A co to jest TQM?
anonim2015.02.16 14:55
@janos TQM pewnie ciężko będzie wdrożyć, to KK ma wbudowane w swoją strukturę pewne elementy które bardzo utrudniają zmiany. Np. jak tu zmieniać doktrynę, skoro pewne jej elementy zostały ogłoszone jako nieomylne? Albo stanowią ważny, poparty pismem element? Trzeba by naprawdę mocno zatrząść całą strukturą...
anonim2015.02.16 14:55
@janos TQM pewnie ciężko będzie wdrożyć, to KK ma wbudowane w swoją strukturę pewne elementy które bardzo utrudniają zmiany. Np. jak tu zmieniać doktrynę, skoro pewne jej elementy zostały ogłoszone jako nieomylne? Albo stanowią ważny, poparty pismem element? Trzeba by naprawdę mocno zatrząść całą strukturą...
anonim2015.02.16 15:15
W zasadzie nie ma żadnych konsekwencji. Czy wystąpię, czy nie i tak moje podatki pójdą na związki wyznaniowe, a KK będzie mnie zaliczał do swoich wiernych. Współczesne niewolnictwo.
anonim2015.02.16 20:33
"Chrzest jest wydarzeniem, którego nie da się wymazać z historii życia człowieka. Wyciska on bowiem niezatarte piętno na duszy. Nie można w żaden sposób się go pozbyć i będzie nas oskarżać na Sądzie Bożym. Osoby ochrzczone będą cierpieć w piekle lub w czyśćcu znacznie bardziej, a spośród nich najwięcej katolicy, bo należeli do jedynego prawdziwego Kościoła i mieli dostęp do wszystkich łask i świętych sakramentów." Jeśli to prawda, to trzeba być potworem, żeby w takiej sytuacji chrzcić swoje własne dzieci. Dzieci wrogów, to jeszcze ewentualnie.
anonim2015.02.17 12:22
Ksiezulo się trochę zapedzil i zapomniał ze czyściec wymyślony został przez ludzi, którzy stwierdzili ze można nabijac kabze ze duszyczki uwiezione w czyscu celem przyspieszenia ich zbawienia.
anonim2016.11.6 23:06
Chorobę duchową to ja mam przynależąc do zbrodniczej organizacji zwanej kościołem która z naukami kościoła nie ma NIC wspólnego, a jedynie jest promocją indoktrynacji Rydzyka-pasibrzucha, więc niech mi nikt nie wmawia(!), że jestem nawiedzony i pełny nienawiści skoro sam KK nienawidzi tych, dla których świeckość państwa powinna być podstawową wartością. Nie obrażając mądrych mieszkańców wsi, ale z taką wieśniacką mentalnością to Polska daleko nie pociągnie.