03.09.19, 17:00(fot. wikipedia/Domena publiczna)

Oto największe kłamstwo Świadków Jehowy

Przedstawiciele niektórych sekt, np: Świadkowie Jehowy twierdzą, że dusza nieśmiertelna nie istnieje. Według nich ciało umiera wraz z duszą, w związku z czym nie ma egzystencji duszy niezależnie od ciała. Jednak nauka Kościoła mówi zdecydowanie - dusza ludzka jest nieśmiertelna.

„Gdyby po śmierci człowieka jakaś dusza żyła dalej, to nikt nie musiałby być wskrzeszany z martwych, przywracany do życia” („Co się dzieje z człowiekiem po śmierci?” 1998 s. 26) - twierdzą Świadkowie Jehowy

Przeciwnicy nieśmiertelności duszy ludzkiej próbują wmawiać swoim słuchaczom, że nauka ta pojawiła się dopiero w IV wieku po Chr.!

„Nie później niż w IV wieku przeniknęła do zborów fałszywa nauka o Trójcy Świętej. W tym samym okresie przyjęto pojęcie duszy nieśmiertelnej” („Wspaniały finał Objawienia bliski!” 1993 s. 30). - czytamy w publikacji Świadków Jehowy

Jak podkreśla s. Małgorzata Borkowska, "śmierć jest chwilowym tylko rozdzieleniem duszy od ciała. Nasze „ja” pozostaje w formie duszy i idzie na sąd Boży; nasze ciało rozkłada się, rozpada w pył, ale z niego odtworzy się z powrotem."

Na Soborze Laterańskim V w 1513 r. Kościół wypowiedział się jasno za nieśmiertelnością duszy, przeciw tym, którzy głosili jej śmiertelność: "Wynika to najwyrazniej z nauki Pana Jezusa w Ewangelii: Duszy zabić nie mogą (Mt 10, 28), albo: Kto nienawidzi duszą swoją na tym świecie, zachowuje ją na żywot wieczny (J 12, 25).

Jak zauważa ks. Waldemar Kulbat, "Wielki teolog, św. Tomasz, pisze, że niezliczone są świadectwa Pisma Świętego, które potwierdzają nieśmiertelność duszy ludzkiej. "

- Wydaje się, że w kwestii nieśmiertelności duszy, poza stanowiskiem materialistycznym, istnieją trzy różne stanowiska: 1. Stanowisko filozofii greckiej; 2. Stanowisko teologii protestanckiej; 3. Stanowisko tradycyjnej teologii katolickiej. - pisze duchowny

- Syntezę nauki Pisma Świętego na omawiany przez nas temat podaje Słownik Teologii Biblijnej pod red. Xavier Leon Dufour. Według tej nauki, dusza: "zstępuje do szeolu, by wieść tam marną egzystencję z cieniami i ze zmarłymi z daleka od krainy żyjących, o której nic już zresztą nie wie (Job 14, 21 n; Ekl 9, 5.10), z daleka od Boga, którego nie może uwielbiać (Ps 88, 11nn), gdyż umarli trwają w krainie milczenia (Ps 94, 17; 115, 17). Krótko mówiąc: ona już nie jest (Job 7, 8.21; Ps 39, 14). Ten stan duszy jest często określany jako jej śmierć (Lb 23, 10; Sdz 16, 30; Ez 13, 19). A jednak tej duszy przebywającej w głębokościach otchłani wszechmoc Boża pozwoli wydostać się stamtąd (2 Mach 7, 9.14.23) i ożywić ponownie porozrzucane kości: jest to przedmiot niezachwianej wiary". Biblia nie umniejsza wiary w nieśmiertelność: "Dusze, które oczekują pod ołtarzem (Ap 6, 9; 20, 4) na swoją zapłatę (Mdr 2, 22), istnieją tam tylko jako uosobienie wezwania do zmartwychwstania, a to jest dziełem Ducha życia, a nie jakiejś immanentnej siły. W duszy Bóg złożył nasienie wieczności, które wzejdzie w swoim czasie (Jk 1, 21; 5, 20; 1P 1, 9). Cały człowiek znów stanie się duszą żyjącą i jak to mówi Paweł: ciałem duchowym: zmartwychwstanie cały, bez żadnego uszczerbku (1 Kor 15, 45 = Rdz 2, 7)". - dodaje

Chrześcijaństwo pierwszych wieków doskonale łączyło nauki o duszy nieśmiertelnej i zmartwychwstaniu ciał.

- Popatrzmy na świętych Apostołów: Piotra (...), a złożywszy w ten sposób swoje świadectwo odszedł do chwały, na którą sobie dobrze zasłużył” („List do Kościoła w Koryncie” 5:4). „również Paweł (...) złożywszy wobec przedstawicieli władz swoje świadectwo odszedł ze świata i został przyjęty w miejscu świętym, stanowiąc najwspanialszy wzór wytrwania” („List do Kościoła w Koryncie” 5:7). „lecz ci, co dzięki łasce Bożej byli w miłości doskonali mieszkają w siedzibie świętych, którzy ukażą się w godzinie przyjścia Królestwa Chrystusowego” („List do Kościoła w Koryncie” 50:3) - pisał w I wieku Klemens Aleksandryjski

- A jesteście przecież pewni, że oni wszyscy [św. Paweł i inni] nie biegli na próżno, lecz istotnie w wierze i w miłości, i że są teraz w należnym im miejscu przy Panu, gdyż z Nim także razem cierpieli” („List do Kościoła w Filippii” 9:1). - Polikarp ze Smyrny
- [Gnostycy] mogą w tym miejscu postawić zarzut, że jest rzeczą niemożliwą, by dusze, które krótko przedtem zaczęły swój byt, miały taki długi czas potem istnieć (...) jeśli mają początek w chwili rodzenia, to muszą razem z ciałem umrzeć. (...) W tej sprawie powinni więc przyjąć do wiadomości: (...) Trwają [dusze zmarłych] jednak dalej na długie wieki według woli Boga Stwórcy, który dał im początek i daje im następnie dalsze trwanie” („Przeciw herezjom” 2:34,2). - św. Ireneusz z Lyonu

Oddajmy głos również samemu Jezusowi Chrystusowi:

„Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle” Mt 10:28.

S. Małgorzata Borowska pisze o tym, co czeka nas bezpośrednio po śmierci.

"a) Sąd Boży. Zależnie od tego, jak żyliśmy i co kochaliśmy, zabieramy na tamten świat albo miłość, albo nienawiść. Stajemy przed Bogiem albo jako Jego dzieci (kochające, skruszone, tęskniące) albo jako Jego wrogowie. Przyjmujemy Jego zbawienie – albo nie jesteśmy już w stanie go przyjąć.

b) W tym ostatnim wypadku należymy do piekła i tam też trafiamy. Odrzuciliśmy Boga, więc nie jesteśmy Go warci. Potępieni cierpią, ale mimo to trwają w uporze. Nie mogą i nie chcą się nawrócić. Analogią ziemską takiej postawy może być długotrwała obraza; tylko że dopóki jesteśmy w czasie, to dzisiejsza obraza może jutro ustać, a tam już czasu nie ma – ani możliwości zmiany.

c) Jeżeli jednak stajemy przed Bogiem z miłością do Niego, jaką wyrobiliśmy sobie w życiu przez współpracę z łaską, to mogą być dwie możliwości:

1. albo już na ziemi oczyściliśmy się z naszych win, odpokutowaliśmy za nie, a nasza miłość osiągnęła szczyty – wtedy idziemy prosto do nieba,

2. albo nasze chęci są dobre, ale miłość jeszcze słaba, pokuta żadna – wtedy musimy przejść przez oczyszczenie, tzw. czyściec. Taka dusza jest już „zakwalifikowana” do zbawienia, na pewno nie będzie potępiona, ale jeszcze nie jest dość czysta i kochająca. Uczy się tego przez cierpienie, jak np. święci przez doświadczenia nocy mistycznych. Ktoś powiedział pięknie: „W czyśćcu wszyscy są mistykami” .

d) I wreszcie czeka nas Sąd Ostateczny, koniec takiego świata, jaki znamy, powszechne zmartwychwstanie. Nowe niebo i nowa ziemia, wieczne szczęście zbawionych."

Życie na ziemi jest okresem próby.

bz/Fronda.pl/ benedyktyni.pl , www.apologetyka.info, niedziela.pl

Komentarze

ZDZISŁAW2019.09.5 11:08
W BIBLII NIE MA DOWODU NA NIEŚMIERTELNOŚCI DUSZY. DUSZA OZNACZA TEŻ INTELEKT CZŁOWIEKA. TEN TEMAT NIE ZAISTNIAŁ W BIBLI, LECZ W GŁOWACH HIERARCHÓW I Z CAŁĄ MOCĄ JET DOPIERO LANSOWANY 1200 LAT PO ŚMIERCI JEZUSA.. A KŁAMSTWEM JEST USUNIĘCIE 2 I 4 BIBLIJNEGO PRZYKAZANIA Z KATECHIZMU KK, Dekalog nadany na górze Synaj. 15 Potem Mojżesz odwrócił się i zszedł z góry, a ręku miał dwie tablice Świadectwa, zapisane po obu stronach. 16 Tablice te były dziełem Boga i pismo również było pismem Boga, wyrytych na tablicach. Wj 32, 15 - 16 * 17 Nie myślcie, że przyszedłem unieważnić Prawo lub Proroków. Nie przyszedłem unieważnić , ale dopełnić. 18 Zapewniam was, dopóki niebo i ziemia będą istnieć, ani jedna jota, ani jedna kreska w Prawie nie przeminie, aż wszystko się wypełni. 19 Kto by unieważnił jedno, choćby najmniejsze przykazanie i tak by nauczał, będzie najmniejszy w Królestwie Niebios. Kto jednak będzie posłuszny Prawu i będzie tak nauczał, zostanie nazwany wielkim w Królestwie Niebios. Mt 5,17 - 13 DZIESIĘĆ SŁÓW BOGA – Wj 20,1 - 17 To są wszystkie słowa, które powiedział Bóg. I 1. Ja jestem Pan, twój Bóg, który wyprowadził cię z ziemi egipskiej, z domu niewoli. 2. Nie będziesz miał innych bogów obok Mnie. II 3 Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego wizerunku tego, co jest na górze na niebie i na dole na ziemi, ani tego, co jest w wodzie pod ziemią. 4 Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, gdyż Ja, Pan twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, karzącym synów do trzeciego i czwartego pokolenia za winy ojców, którzy mnie nienawidzą. 5. Okazuję natomiast łaskę aż do tysięcznego pokolenia tym, którzy Mnie miłują i przestrzegają Moich przykazań. III 6. Nie będziesz używał bez czci imienia Pana, twojego Boga, gdyż Pan nie pozostawi bezkarnie tego, kto używa bez czci imienia Pana. IV 8 Pamiętaj o dniu szabatu, aby go uświęcić. 9 Będziesz pracował przez sześć dni i wykonywał wszystkie swoje prace. 10 Ale siódmy dzień jest szabatem dla Pana twego Boga. Nie będziesz wykonywał żadnej pracy ani ty, ani twój syn, ani twoja córka, ani twój sługa, ani twoja służebnica, ani twoje bydło, ani przybysz, który przebywa w twoim domu. 11 Gdyż w ciągu sześciu dni Bóg uczynił niebo, i ziemię, morze i wszystko, co w nich jest. Ale siódmego odpoczął. Dlatego Pan pobłogosławił dzień szabat i go poświęcił. V 12 Szanuj swego ojca i matkę, aby długie było na ziemi, twoje życie, które Pan, twój Bóg, da tobie. VI 13 Nie zabijaj. VII 14 Nie cudzołóż. VIII 15. Nie kradnij. IX 16 Nie świadcz fałszywie przeciw swemu bliźniemu. X 17 Nie pożądaj domu twego bliźniego, nie pożądaj żony twego bliźniego, ani jego sługi, ani jego służącej, ani jego wołu, ani osła, ani niczego, co należy do twojego bliźniego. Wj 20, 1 – 17 www.biblia.deon.pl
cc2019.09.4 22:46
religia to bajki
Mikołaj 2019.09.4 18:46
Odpowiedź dla " Stara Baba" . Twoja analiza jest od początku oparta na błędzie . Chrystus przyszedł szukać owiec które poginęły z domu Izraela , czyli dzieci Bożych . Nie szuka najemników ani niewolników , bo pierwsi sami się zgłaszają a drudzy i tak wykonują to co muszą , nawet nie wiedząc o tym . Dziecko wie kto jest dla niego ojcem jeśli nie jest ono z nieprawego łoża . Podobnie i jest z tym ojcostwem Boga . Jezus mówi ; " Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają, 15 podobnie jak Mnie zna Ojciec, a Ja znam Ojca. Życie moje oddaję za owce. 16 Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni. I te muszę przyprowadzić i będą słuchać głosu mego, i nastanie jedna owczarnia, jeden pasterz " . Domagając się dowodu niejako żądasz potrząśnięcia kiesą przez potencjalnego pracodawcę, aby uwiarygodnił się czy ma czym opłacić . Popełniasz tak na raz dwa niewybaczalne błędy :1) Dobre dziecko nie żąda zapłaty , bowiem jest dziedzicem i pracuje na swoim . 2) .Chcąc zapłaty czynisz się najemnikiem a nie dzieckiem .To nie kwestia tego że dzieci pracują za darmo u Ojca , bo w swoim czasie otrzymują aż nadmiar łask i darów przy których każdy " dowód " jest śmieciem .Nieczystością a wręcz obrzydliwością człowieka jest jego wyrachowanie . Powiedz sama , który rodzić kocha wyrachowane dziecko ? .To Bóg miałby być głupszy od ludzkiego rodzica , skoro zna myśli każdego człowieka ? . Oto zdradzę ci ostatnie błogosławieństwo , które nie było ludziom podane , bowiem było zadaniem na "matury " uczniów Chrystusa : " Błogosławieni którzy się trudzą nie dla nagrody , bo ich nagrodą sam Bóg " . Twierdzisz i podpierasz się cytatami ,że Boga nikt nie widział twarzą w twarz ? . A to :" Napisane jest u Proroków: Oni wszyscy będą uczniami Boga. Każdy, kto od Ojca usłyszał i nauczył się, przyjdzie do Mnie. 46 Nie znaczy to, aby ktokolwiek widział Ojca; jedynie Ten, który jest od Boga, widział Ojca7." . " Ten który jest od Boga " , to zasada a nie wyjątek oznaczający tylko Jezusa . Oto pamiętam swoje wybranie przez Boga Ojca przed założeniem świata na Górze Obrad i mam je wyrzucić ze świadomości ?! .
Stara Baba2019.09.5 10:45
Mikołaj , Pomimo wielokrotnego wracania do twoich argumentów nie jestem pewny czy do końca rozumiem twoje argumenty, ale mam wrażenie, że mijamy się z celem, bo każdy z nas mówi o czymś innym. Przypuszczam, że wcześniej nie rozmawiałaś z ateistą, bo twoje dotychczasowe argumenty raczej wskazywałyby na przydatność w dyskusji z wierzącym-nie-praktykującym albo agnostykiem. Ateistów interesuje fundament (używając analogii budynku), natomiast wierzący, w mojej ocenie, zbyt szybko (a w wielu przypadkach nawet bezzasadnie) przeskakują do elewacji czy wnętrza budynku. W mojej ocenie jest to fatalny błąd w badaniu ważnego zagadnienia. Nikt nie ma wątpliwości, że każde równanie matematyczne z błędem ‘pierworodnym’ (np. błędne podstawienie niewiadomych) jest bezużyteczne i to nieważne jak pięknie do końca rozpisane jest to równanie. Ateiści nie wdają się w dyskusje doktrynalne czy teologiczne (analogicznej elewacji) bo to są tematy którymi zajmują się wierzący. Przy tym warto zaznaczyć, że ateiści uważają, że wierzący nadal powielają argumenty ‘elewacji’ na podstawie pierwotnych założeń (kiedyś nasi prarodzice założyli, że Bóg JEST i tak już zostało). Ale dzisiaj nie musimy być niewolnikami pierwotnych założeń, bo dzisiaj mamy możliwość ocenić pierwotne założenia pod względem chemicznym, biologicznym, genetycznym, archeologicznym, itd. Nie-emocjonalne obserwacje otaczającego na świata nic nie wskazują na istnienie czy aktywność mocy pozaziemskich, a wręcz przeciwnie, wszystko wskazuje na brak takich mocy. Oczywiście, ateiści są gotowi na przeprowadzenie kontrolowanych badań, ale zawsze mają pecha, bo przypadki takie jak „odrastanie nóg po amputacji” Bóg zawsze przeprowadza ‘gdzieś tam’, aby ciągle przekonywać i tak już przekonanych. Wielka szkoda.
Mikołaj 2019.09.5 15:27
Nie ma cię zamiaru nawracać - to po pierwsze .Niby " twój jest ten kawałek podłogi " , choć nie do końca , bo stąpasz po mojej planecie .Twoje założenie jest takie ; nie uwierzę w Boga , bo jeśli się do tego przyznam przed sobą , natychmiast stanę się jego " podatnikiem ".Skoro słuchasz opinii tzw. naukowców a oni budują koncepcje rzeczywistości które nie działają , to jak możesz nie dostrzec budowniczego koncepcji (Stwórca ) która działa idealnie w nieprzeliczonej ilości systemów powiązanych ze sobą ? . Sama się stworzyła i trwa ? . Nie rozśmieszaj mnie tylko teorią ewolucji , bo jestem szczególną ręka Stwórcy i brałem udział w zakładaniu tego świata na wielu poziomach Istnienia .
Stara Baba2019.09.6 10:01
„…to jak możesz nie dostrzec budowniczego koncepcji (Stwórca )…” Mikołaj , Widzę, że złożoność fizycznego świta wprowadza cię w zadumę. Nic nowenno pod słońcem. Ludzie zawsze mieli i nadal odczuwają potrzebę dostrzegania związku przyczynowego (zw. związkiem przyczynowo-skutkowym). Nasza (ludzka) natura jest taka, że odczuwamy pewną forme ‘pokory’ przed tym czego nie rozumiemy – np. Nowogwinejczycy do dziś klękają i modlą się przed lądującymi samolotami (początek wielbienia ‘wielkich ptaków’ rozpoczął się w czasie IIws gdy amerykanie użyli gwinejskie wyspy do tankowania ich bombowców). Widzę też, że w twojej głowie nie mieści się pojęcie, aby Wszechświat pojawił się z niczego (piszesz: „Sama się stworzyła i trwa ?”), ale w tej samej głowie mieści się pojęcie pojawienia się z niczego Boga, który jest ponoć bardziej złożony niż Wszechświat. Albo jak niektórzy powiadają ( i ponoć to rozumieją), że Bóg początku i końca nie ma, ale fizyczny Wszechświat dla nich bez początku i końca w głowie się nie mieści. Czy nie widzisz w tym sprzeczności? Polecam książkę napisaną przez znanego fizyka, Lawrence M. Krauss, „Wszechświat z niczego Dlaczego istnieje raczej coś niż nic” " Oczywiście zagadnienie te jest trudne i nie dla wszystkich, ale nawet gdybyśmy pominęli rozważanie zagadnienia „Wszechświat z niczego” to pozostaje bardziej proste założenie, mianowicie: istnienie czegoś może, ale nie musi oznaczać, że projektant czy budowniczy jakiegoś dzieła istnieje - np. Leonardo da Vinci nie istnieje a jego dzieło tak, np. obraz Mona Liasy. Z podobnego założenia wychodzą deiści (Deizm), którzy twierdzą, że nie można wykluczyć, że Bóg rozpoczął prawa fizyczne i umarł. Jaka wersja jest prawdziwa? Kto to może wiedzieć? Religijni ludzie (teiści) twierdzą, że wiedzą. No, jak wiedzą to niech nam powiedzą. Do tej pory powiedziałeś tylko nam o potrzebie posiadania/zdobywania wiary. Natomiast ateiści domagają się twardych dowodów (coś co morzymy ocenić, zmierzyć) , bo nie rozumieją, jak Bóg mógłby wynagradzać łatwowierność. Niektórzy ateiści nawet zwracają wierzących uwagę na Jana 8:32 gdzie jest powiedziane „poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli”. Poznanie każdej prawdy wymaga zadawania pytań, kwestionowania, poddawania pod wątpliwość itd. Zatem nie może być tak jak ty to przedstawiłeś, że narzędziem do poznania prawdy jest wiara.
Mikołaj 2019.09.6 16:25
Wybacz , ale to jest samouspokający cię bełkot !. Nie wciskaj mi ,że coś przy czym się napracowałem i pamiętam , " wprawia mnie w zadumę" .!. I nie podawaj mi lektur napisanych przez głupców , którzy powinni za mną nosić piórnik .A " poznanie prawdy"z Ewangellii św. Jana nie jest dla głupców i ignorantów , lecz jest to użyte w zdaniu warunkowym !!. Znajdź i sprawdź dla kogo .
Stara Baba2019.09.8 12:54
„…którzy powinni za mną nosić piórnik”, i nazywanie innych „głupcami i ignorantami” jest oznaką braku argumentów z twojej strony. Mikołaj, duma idzie przed upadkiem. Jeżeli nie potrafisz obronić swojej pozycji to trzeba być uczciwym i do tego się przyznać, bo jeżeli rzeczywiście Bóg istnieje to na pewno brzydzi się ludźmi pysznymi. Każdy nasz punk widzenia, który nie wytrzymuje krytyki powinien być zrewidowany. Nie zapominaj, że najbardziej ‘tęgie’ umysły w historii były upokorzone, i nic nie wskazuje na to, że w przyszłości będzie inaczej. Lista błędów poznawczych: https://pl.wikipedia.org/wiki/Lista_b%C5%82%C4%99d%C3%B3w_poznawczych
Mikołaj 2019.09.8 16:56
Powinno być " Pycha kroczy przed upadkiem" . O czym z tobą rozmawiać jeśli ty nie rozumiesz , że duma to inaczej satysfakcja ? .
Stara Baba2019.09.9 3:49
Słuszna uwaga, i jak jesteś taki wrażliwy na niewiele znaczące błędy to może porozmawiamy po angielsku (mój ojczysty język).
Mikołaj 2019.09.10 7:35
Pogadam z tobą po angielsku , ale musisz poczekać aż ugotuję kluski .
Teolog2019.09.4 9:29
Gdzie im tam do kłamstw Kościoła Katolickiego. Amatorzy!
Jaki.2019.09.4 7:27
Największym kłamstwem i manipulacją jest to, że poza kościołem nie ma zbawienia...
Benek K.2019.09.4 0:18
Wiara nasza w Boga jest siłą, o jakiej wam , niewiernym się nie sniło ! Pan Jezus powiedział , cytuję! :...." Ani ucho nie słyszało, ani oko nie widziało, co przygotował Bóg w Niebie dla tych, co Go miłują....."! / Czyli dla dusz ludzkich/. Pan Jezus mówi też ":.....Kto zaprze się mnie przed ludźmi, tego ja zaprę się przed moim Ojcem, który jest w Niebie...." Widać jasno, że Bóg przygotował to wszystko dla tych dusz, co żyją wg Bożych przykazań, a nie wg podszeptów szatańskich ! Czyli jasno widać z tego, że jest dusza nieśmiertelna , idzie do Nieba, albo do Piekła, czy się to komu podoba, czy nie ! I Koniec!
violencja2019.09.3 22:35
O jechowitach mówi się , że to wysłannicy piekieł . Czasem z nimi dyskutowałam , ale nie warto , bo jak przyparłam do muru merytorycznie i zabrakło im argumentów to ogłaszali , że jestem głupia:) Jak sobie z nimi radzę jeśli nachodzą mnie w moim domu? Ano tak/po gadce już wiem , że to jehowici/ pytam ,czy są jehowitami/oni wtedy obruszają się, ale nic nie mówią , wytrzymują-w necie grozili mi sądami:)jakoś tak dziwnie przytakują.Ja wtedy ogłaszam , że jestem katoliczką od wielu lat i zdania nie zmienię . Teraz następuje grzeczne pożegnanie ze sztucznym uśmiechem na ustach , ja też grzecznie żegnam i mówię :Z Panem Bogiem i Maryją . Odchodzą pospiesznie , boją się Maryi...i przede wszystkim nie wracają :)Jak odchodzą błogosławię im , pewnie to dobrzy , ale zagubieni ludzie. Kiedyś przyszedł młody jehowita i zaczął mnie próbować indoktrynować , pojawił się mój kotek niespodziewanie i rozmowa zeszła na temat pasożytów kocich i na odrobaczaniu-więcej nie przyszedł . Niech Bóg zanurzy go w swoim miłosierdziu
Benek K.2019.09.3 23:52
Violencja! Moze to i dobrze, że z nimi dyskutujesz !? Nie wiem? Dowiedziałem się, że robimy im przysługę ! Oni taką rozmowę wpisują sobie ,że to oni nas przekonywali np. pół godziny, czy godzinę i mają z głowy! Jak wiesz oni muszą ileś godzin w m-cu wychodzić i nas mają edukować ! Tak pracują! Jak się o tym dowiedziałem, to gonię ich i nie daję im zarabiać !
z-ca dzielnicowego2019.09.3 21:30
dzielnicowy to stary pedał rabin.Zresztą jak wszyscy rabini.
Admin Frondy2019.09.3 22:22
Usuń się albo cię wygonię.
ja2019.09.3 21:26
Dzielnicowy , żyd i pedał podaje niecały, ale znaczący ciąg swoich nickow pod którymi się ukrywa na frondzie. Jednym z tych nicków jest JPIII. Analizując liczne wpisy pod tym nickiem dochodzimy do przekonania , że jest opętany: Alergiczne reagowanie na świętości katolickie; potworne zło ,które wybucha z jego umysłu przez otwór gębowy,( zwłaszcza bluźnierstwa wb. Boga, Chrystusa i Ducha Świętego); przypisywanie zła i grzechu Bogu i jego świętym, i tym którzy są z Bogiem złączeni; paranoja , niekonsekwencje logiczne i myślowe; żyje tylko nienawiścią i jej tworzeniem, nie ma twórczego budowania; Możemy się bronić jako wierzący: Idź precz szatanie, w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. Są jeszcze inne demoniczne symptomy jego osobowości, lecz te są wystarczając na określenie jego stanu jako opętanie demoniczne,. W tym stanie ow osobnik należy całkowicie do złego ( do szatana) jest jego niewolnikiem. Straszny to stan i beznadziejny przypadek, zwłaszcza ,że on chce w tym trwać z własnej woli.
Admin Frondy2019.09.3 22:23
Beznadziejne „ja”.
Benek K.2019.09.3 23:44
Adminie Frondy! To jesteś więcej niż beznadziejny! Dlaczego puszczasz te wpisy gejowskie i obelżywe KK?
antyszalom2019.09.3 21:01
a mówili internauci,że fronda to przechowalnia żydowskich mącicieli i antykatoli z rodziny rainbow - i mieeli racje. Nastepna zydowska tuba z wachlarza od lewicy do prawicy i srodka . Wy musicie miec wszedzie swoich starszych i madrzejszych na swieczniku.
Stara Baba2019.09.3 20:23
Największym kłamstwem Świadków Jehowy jest głoszenie, że Bóg istnieje.
Mikołaj 2019.09.3 20:45
Masz Stara Babo rację !. Bowiem Bóg nie istnieje lecz JEST . Istnieć może tylko to co On powoła do istnienia , a powiedzieć o Bogu że istnieje , to tak jakby powiedzieć , że człowiek porasta Ziemię .
Stara Baba2019.09.3 21:27
Mikołaj, ty nam tu nie rób słownej gimnastyki, bo wysublimowany opis fantazji i tak niczego nie zmieni, a na pewno nie zmieni rzeczywistości.
Mikołaj 2019.09.3 22:22
Wiara jest nieprzekazywalna ,. jak wygląd kolorów nie można przekazać daltoniście .
Stara Baba2019.09.3 22:34
„Wiara jest nieprzekazywalna…” Zgadza się. Ale ja myślałem, że pogadamy o ‘wiedzy’ a nie o ‘wierze’.
Mikołaj 2019.09.4 3:40
Masz na to jakieś 1000 lat ? - to może w tym czasie streszczę co wiem .
Stara Baba2019.09.4 8:42
Wygląda na to, że masz wiele do powiedzenia. Ja nie mam powodu ci tutaj nie wierzyć, ale ja kwestionuję wierzących ‘jakość’ a nie ‘ilość’ wiedzy. Wierzący (we wszystkich kulturach) polerują swoje prawdy od tysięcy lat, i trzeba przyznać, że każda z tych ‘prawd’ jest nieźle wypolerowana. Ale niestety, jeżeli chodzi o zagadnienie takie jak: „Jakich sposobów, czy jakich instrumentów moglibyśmy użyć by badać istnienie/czy obecność Boga”?, to każdy wierzący chowa się za pojęciem wiary. Nie mam 1000 lat czasu, ale chętnie poznałbym chociaż jedną taka metodę.
Mikołaj 2019.09.4 12:55
Ja nie mam takich wątpliwości , bo mam ciąg wspomnień który nazywa się pasmem żywota wiekuistego i widziałem Boga " twarzą w twarz " . Z tego powodu nie mogę mieć do ciebie żalu o niewiarę . Chcesz doświadczyć Boga swoją percepcją i rozumem , więc popełniasz zasadniczy błąd . Odrzucasz bowiem jedyny " instrument " który do Niego przybliża , nawet nie rozumiejąc czym jest to narzędzie dane człowiekowi .Wiara ( z hebr ; emonah) oznacza "siłę pewności" i ma wiele składników . Jeśli odrzucasz wiarę , powinnaś np. sprawdzać palcem czy wrząca woda jest zagotowana . Tak bowiem musiałby uczynić ślepy który nie wierzy swojemu słuchowi , że woda bulgocze . A niewierzący na polu wiary jest takim ślepcem .
Stara Baba2019.09.4 17:41
Widziałeś Boga? Proponowałbym ci zrewidować swoje poglądy i przeżyte wrażenia. Według Biblii (źródło wiedzy, zakazów i nakazów dla chrześcijan) Boga nie można zobaczyć. Wyjścia 33:20 20: „I znowu rzekł: «Nie będziesz mógł oglądać mojego oblicza, gdyż żaden człowiek nie może oglądać mojego oblicza i pozostać przy życiu” https://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=84 Jana 1:18 18: „Boga nikt nigdy nie widział, Ten Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, [o Nim] pouczył” https://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=340 Oczywiście Biblia dla mnie nie jest autorytetem, ale dobrze znam jej treść (jako ciekawą literaturę), ale być może zacytowane powyżej fragmenty zainteresują ciebie. Tak czy inaczej, osobiste twoje przeżycia (w które nie wątpię, jedynie mogę poddawać pod wątpliwość źródło tych emocji) nie mogą być dla niewierzących jakimkolwiek argumentem, bo tego obiektywnie nie da się ocenić (zmierzyć). Nie wiem czy wiesz, ale wyznawcy sprzecznych ze sobą wierzeń na całym świecie, doznają podobnych wrażeń?, - które w moje ocenie mogą być piękne i ciekawe, bo każdy z nas lubi czasami uciec od rzeczywistości (np. Science Fiction książki czy filmy), ale niekoniecznie jest to świadectwem odziaływania jakiejś siły zewnętrznej. Zresztą, dzisiejsza psychologia poświecą tym zjawiskom wystarczająco dużo czasu, aby zadowolić niewierzących. Zatem, tak jak widzisz, niewierzący domagają się twardych naukowych dowodów, bo naturalnie nie odczuwają potrzeby pokładania nadziei w czymś/kimś. Wierzenia, dopóki nie przeradzają się w fanatyzm, mogą być ciekawym doświadczeniem, ale sama wiara (pewna forma założenia) nie może być użyta w formule badania rzeczywistości. Spróbuj sobie wyobrazić taką sytuację: Ja przychodzę do twojego laboratoriom i mówię ci: słuchaj stary, znalazłem sposób na ‘Zimną Fuzję’ (ang. cold fusion) –fuzji jąder atomowych, i podaje ci sposób przeprowadzenia badania. Ty po wielu nieudanych próbnych testach mówisz mi, stary, masz błąd w formule, bo wynik jest negatywny. A ja odpowiadam ci, że wynik będzie pozytywny, ale przed przystąpieniem do badań musisz przeprowadzić medytację i odmówić modlitwę. Już słyszę twoją odpowiedz: zrywaj się stary. Wygląda na to, że niewierny Tomasz (biblijny niedowiarek) też był naukowcem i polegał na własnych badaniach („ …i ręki mojej nie włożę w bok Jego, nie uwierzę”)
Mikołaj 2019.09.4 17:55
Odpowiedź będzie poniżej , aby nie zawężać dalej kolumny .
Mikołaj 2019.09.3 20:21
Cytat użyty w tym artykule Mt 10:28 " Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle”. Nic was tutaj nie razi ? . Bo mnie natychmiast na pierwszy rzut oka razi użycie dużej litery w wyrazie " tego" , co oznacza , że redagujący przekład Biblii nie rozumieli i nie rozumieją tej nauki . Nie użyliby przecież dużej litery dla diabła ? . To nie Bóg zatraca w piekle ciało i duszę , i nie rozumiecie czym jest sąd i potępienie . Prawdziwa bojaźń Pańska to nienawidzić złego , a złego ducha w pierwszej kolejności . To ci którzy się go nie boją , czyli nie nienawidzą złego , staja się jego łupem i ofiarą . Słowa " Idźcie precz przeklęci w ogień wieczny zgotowany diabłu i jego aniołem przed założeniem świata " oznaczają potępienie , ale to nie jest posłanie lecz odrzucenie . Posłanie jest najniżej do czyśćca dla tych których skończyła się ziemska wędrówka . Odrzucenie jest jak rzekł Jezus " na zewnątrz " , gdzie jest " płacz i zgrzytanie zębów " . Tam są rządy diabła i jego aniołów i inne rządzą wartości . Albo sam zgrzytasz zębami i wtedy inni płaczą , albo na ciebie zgrzytają zębami i ty płaczesz . Tego nie potrzebna przekładać i tłumaczyć . Nie obrażajcie Boga przypisując Mu zło , bo Hiob właśnie za to , że Bogu nie przypisał zła które go dotknęło , został przez Boga pochwalony i zostało mu zwrócone więcej niż utracił .
Mikołaj 2019.09.3 21:16
Kto ma wątpliwości , niech je zweryfikuje na tym : " Bądźcie trzeźwi! Czuwajcie! Przeciwnik wasz, diabeł, jak lew ryczący krąży szukając kogo pożreć. 9 Mocni w wierze przeciwstawcie się jemu! " .
andrzejhahn32019.09.3 19:44
nie ma nic bardziej idiotycznego od kiczowatego katolstwa
Benek K.2019.09.3 23:39
Ależ andrzejuhahn! Co taki jesteś skromniś!? Przecież to ty jestes najbardziej kiczowaty, debilny idiota , a nie my ! Nikt cię nie przebije ! Brak słów na ciebie! Pochwal się swoimi poczynaniami w SB, w pedalstwie, w więzieniu! Pobiłeś rekordy, żeby tak się stoczyć na dno! Współczuję !
moher2019.09.3 19:06
„Nauka kościoła”. Chyba raczej doktryna.
Lennon2019.09.3 18:55
Święty Augustyn (354–430) twierdził jako pierwszy to, co tu wciskacie. No to akurat prawie wtedy, kiedy powstała sekta "rzymskokatolicka".
man woman albo gender2019.09.3 18:26
Pokrętne "nauki" świadków Jehowy różnią się od pokrętnych "nauk" kościoła kat. mniej więcej tym samym, co "kodeks honorowy" ultrasów Legii różni się od "kodeksu honorowego" ultrasów Lecha.
antydebil2019.09.3 20:58
to jest taka róznica jak między kodeksem Bushido a kodeksem drogowym - pewnie nie widzisz róznicy nygusie.
Stachu przez "ch"2019.09.3 22:28
Nie, nie widzę. Inny przykład - obie te chrześcijańskie sekty różnią się od siebie, jak Linux Mint i Ubuntu.
Aron Herszfeld2019.09.3 18:18
No to juz kpina sekciarzy katolickich. Cały ST naucza ze NIE MA nieśmiertelnej duszy a ta sekta jak zwykle kłamie bezczelnie i jeszcze innym zarzuca mówienie nie prawdy.Nauka sekty katolickiej o życiu pozagrobowym, duszy nieśmiertelnej i wszystkim, co się z tym wiąże, jest błędna, a więc absolutnie nie do przyjęcia. Krótko mówiąc, umarli nie mają żadnej świadomości, ,,bo w krainie umarłych, do której idziemy, nie ma ani działania, ani zamysłów, ani poznania, ani mądrości” Koh 9.10. A to oznacza, że nikt po śmierci nie odbiera zapłaty ani nie cierpi kary w ogniu piekielnym. ,,Umie Pan [bowiem] bezbożnych zachować na dzień sądu celem ukarania” (2 P 2.9). Nie bronie SJ lecz w tym przypadku to WY sekciarze katolicy jesteście kłamcami
Andrzej2019.09.3 21:54
No to po co jest zaprojektowana ta "niebieska kulka" w Układzie Słonecznym? No to jaki jest cel Twojego istnienia na niej? No to po co masz rozum i wolną wolę do działania i realizacji swoich zamierzeń? Cała fauna i flora na tej "kulce" realizuje ściśle zaprogramowany proces powielania swojego gatunku. Ty masz wybór. To skąd u ludzi poczucie krzywdy i sprawiedliwości, dobra i zła? Cały Twój osąd rzeczywistości oparty jest na 5 zmysłach. Widzisz gwiazdy których już nie ma. Wyłącz wzrok i słuch czym dla Ciebie będzie dzień i noc? Sposób poznania " świata" jest zaprogramowany. Czy aby na pewno chcesz być tylko prochem tej ziemi? Przecież odczuwasz własne EGO jako niepowtarzalną istotę.Trochę pokory dla Stwórcy. Proś a będzie Ci dane. Szukaj a znajdziesz. Powodzenia.
cde2019.09.3 18:17
Największą herezją jaką głoszą Świadkowie Jehowy jest odrzucenie fundamentu chrześcijaństwa, jakim jest wiara w Bóstwo Jezusa Chrystusa, uważając Go za „najstarszego w rodzinie synów Jehowy”, tzn. pierwszego, który został stworzony. I to jest „klucz” do wszystkich pozostałych herezji, które głoszą ŚJ. Faktem jest również to, że używają zdeformowanej formy imienia Bożego ze Starego Testamentu - „Jehowa”. Ze słowników języka hebrajskiego wynika, że „hovah” znaczy coś złego. – to słowo tłumaczy się na: burzyciel, mąciciel. A zatem (świadomie czy nie) Świadkowie nazywają Boga mącicielem lub burzycielem, czyli dokładnie odwrotnie niż powinni, co służy zniesławieniu Prawdziwego Boga lub czczeniu szatana pod tym imieniem.
moher2019.09.3 19:17
Ta „etymologia” słowa Jehowa to akurat kompletna bzdura. Jehowa (Jahweh) nie ma nic wspólnego ze słowem „hovah”, które we współczesnej hebrajszczyźnie występuje jako הווה (howe) i znaczy teraźniejszość.
cde2019.09.3 23:59
Po angielsku słowo Jehowa pisze się Jehovah, a czyta się „dżehowa”. Otóż według "Strong Concordance" hebrajskie słowo 'hovah' oznacza - ruin, mischief. Ruin - zburzyć, zniszczyć, zrujnować; doprowadzić do ruiny Mischief - szkoda, intryga, figlarność, psota, mąciwoda, podżegacz, krzywda Forma - "Jehovah" oznacza w sumie niszczycielskiego mąciwodę, podżegacza i krzywdziciela.
PiSowczyk2019.09.3 18:13
Cztery lata wystarczyły, żeby mafia PiSowsko-rydzykowa doprowadziła kraj do ruiny!
andrzej2019.09.3 22:53
Polskę do ruiny gospodarczej ,wielkiego bezrobocia i nędzy oraz milionowej emigracji za chlebem doprowadzono za rządów SLD,PO I PSL, a za rządów PiS nastąpiła odbudowana naszej Ojczyzny,zlikwidowanie głodu,bezrobocia i dzieci przestały być głodne
Marek2019.09.3 17:12
Czy można poważnie traktować dyskusję o wyższości Jahwe nad Amonem ?
Jam Lech Keller-Krawczyk Żyd i dumny pedofil2019.09.3 17:12
Halo, nazywam się Lech Keller-Krawczyk (spolszczone żydowskie -Sznajder) mam lat 70 plus jestem Żydem i homoseksualistą. Szkoły się rozpoczynaja, a ja mam obok podstawówkę nr. 133 (W-wa). Krótki spacer od domu. Kupuje kilka batoników czekoladowych dla chłopaczyków. Co za przyjemność posiedzieć tam i popatrzeć na te młode ciałka chłopczykow. Jestem tu zawsze choć nie pod swoim nazwiskiem. Można mnie znaleźć m.in. pod "nickami":𝐝𝐳𝐢𝐞𝐥𝐧𝐢𝐜𝐨𝐰𝐲, 𝐉𝐏𝐈𝐈𝐈, 𝐤𝐚𝐥𝐢𝐧𝐤𝐚, 𝐧𝐢𝐤𝐭, 𝐃𝐚𝐫𝐢𝐚_𝐃𝐚𝐧𝐢𝐥𝐜𝐳𝐲𝐤 (mam słabość do bolszewików), itp.. Znudzil mi sie poliamorysta, polishpatriot, mordechaj - mam dwa nowe: 𝐋𝐮𝐛𝐥𝐢𝐧𝐢𝐚𝐧𝐤𝐚 - 𝐋𝐮𝐛𝐥𝐢𝐧𝐞𝐫 A tak naprawdę to jestem starym pedałem bez rodziny, przyjaciół, znajomych. Jeżeli ktoś wątpi, że to nie ja, oto mój email: [email protected] Jestem 𝐝𝐳𝐢𝐞𝐥𝐧𝐢𝐜𝐨𝐰𝐲 Jestem 𝐉𝐏𝐈𝐈𝐈 Jestem 𝐨𝐟𝐢𝐜𝐞𝐫 𝐋𝐖𝐏 Jestem 𝐤𝐚𝐥𝐢𝐧𝐤𝐚, Jestem 𝐀𝐠𝐧𝐢𝐞𝐬𝐳𝐤𝐚 𝐃𝐳(iwka), Jestem 𝐃𝐚𝐫𝐢𝐚_𝐃𝐚𝐧𝐢𝐥𝐜𝐳𝐲𝐤, Jestem 𝐋𝐮𝐛𝐥𝐢𝐧𝐢𝐚𝐧𝐤𝐚 - 𝐋𝐮𝐛𝐥𝐢𝐧𝐞𝐫 i lubię się przebierać jak Rafalala.
buachachacha2019.09.3 21:04
jestes pedał i walisz konia w samotności dlatego ci mózg zeżarło od ciagłego marszczenia
Mariusz.2019.09.6 15:46
Jak do synagogi nie chodzisz to jesteś zwykłym żydokomuchem tak jak Adaś Michnik(Gazeta Wyborcza) i świniopas Jerzy Urban (tygodnik NIE).
anonim2019.09.3 17:12
Nauka kościoła to oksymoron
JS2019.09.3 17:10
dzielnicowy, ta mucha co chodzi ci po głowie zainfekowała ci umysł zajadłymi bakteriami, które rozkładają ci twój mózg, w którym próżno szukać resztek zdrowego rozumowania. Pozdr.
WaWa2019.09.3 21:02
dzielnicowy, ta mucha nie ma DUSZY tak i ty zginiesz jak ta mucha nieuku...
Benek K.2019.09.3 23:32
WaWa! Lechu Keller! A ty, jako człowiek masz duszę i to na własne życzenie widać, że chcesz zginąć ! Tak bardzo ciągnie cie w dół ten rogaty z ogonem ! Pleciesz, co ci podsunie w myśli ! Przecież nie ma trzeciej opcji! Albo się jest z Bogiem, albo przeciw Niemu, a za szatanem !
MYMŁON2019.09.3 17:08
NAUKA ??? kościoła. Nauka opiera się na dowodzeniu. A kościół, Jehowi - nauczają swojej ideologii - która z nauką nie ma nic wspólnego - NIC - ZERO - "0".
czytelnik2019.09.3 17:34
Udowodnij cos z ...psychologi, filozofi, a to sa nauki.
MYMŁON2019.09.3 19:21
Z lekka wyskoczyłeś przed szereg z tą psychologią. Psychologia - to nauka BADAJĄCA zachowania ludzkie - praktycznie - na konkretnych przypadkach - a jej wyniki to statystyczne dowody prawdopodobieństwa. Natomiast religia niczego nie bada. Religia wciska kit, ,ze ktoś wyzdrowiał za wstawiennictwem - albo został żywcem zabrany do nieba - bo inaczej być nie mogło. - Każdy ma jednak prawo w to wierzyć - DLA SIEBIE I ZA SWOJE. - I tu pojawia się problem - kościół nie akceptuje podejścia - dla siebie i za swoje.
cde2019.09.3 17:37
Zanim rzucisz kolejnym kamieniem w Kościół pomyśl, jak wielki jest człowiek, który z wielką odwagą i uczciwością intelektualną szuka Boga, i jak tragiczny staje się świat, który Boga odrzuca. Czy nie jest przypadkiem tak, że pracowaliśmy nad udoskonaleniem silników, a dopuściliśmy do tego, że nasze życie wewnętrzne stało się wrakiem! Wymieniliśmy świętość na wygodę, wierność na sukces, miłość na władzę, mądrość na informację, tradycję na modę. A przecież wiara i rozum - fides et ratio - są jak dwa skrzydła, na których duch ludzki unosi się ku kontemplacji PRAWDY, ponieważ sam Bóg zaszczepił w ludzkim sercu pragnienie poznania PRAWDY. I ostatecznym celem poznania PRAWDY jest poznanie KREATORA, po to, by człowiek — poznając Go i miłując — mógł dotrzeć także do pełnej prawdy o sobie. Albert Einstein powiedział, że w prawach natury: "objawia się rozum tak genialny, że cała racjonalność myśli i rozumowania ludzkiego jest przy nim absolutnie nieznaczącym odblaskiem". Powiedział też: „Każdy człowiek zaangażowany poważnie w badania naukowe przekonuje się, że poprzez prawa przyrody objawia się duch, który nieskończenie przewyższa ducha ludzkiego i w obliczu którego człowiek, świadom, jak skromne ma możliwości, musi odczuwać pokorę. Znajdujemy się w sytuacji małego dziecka, które wchodzi do ogromnej biblioteki wypełnionej książkami w wielu językach. Dziecko wie, że ktoś musiał te książki napisać. Nie wie jak. Nie zna języków, w których napisano te książki. Dziecko podejrzewa, że książki ustawiono zgodnie z pewnym tajemniczym porządkiem, ale go nie rozumie. Myślę, że właśnie w takiej sytuacji znajduje się nawet najbardziej inteligentny człowiek wobec Boga. Widzimy wszechświat cudownie urządzony i podlegający pewnym prawom, ale prawa te rozumiemy tylko mgliście. Nasze ograniczone umysły zdają sobie sprawę z istnienia tajemniczej siły, która porusza konstelacjami”.
276\\330\\263\\330\\2612019.09.3 21:20
"Widzimy wszechświat cudownie urządzony i podlegający pewnym prawom, ale prawa te rozumiemy tylko mgliście." Nie cudownie tylko na prawach fizyki i chemii "Nasze ograniczone umysły zdają sobie sprawę z istnienia tajemniczej siły, która porusza konstelacjami" Jak wyżej.
cde2019.09.3 23:34
Oczywiste jest, że używając słów: „wszechświat cudownie urządzony”, Einstein miał na myśli wszelkie prawa fizyki, chemii i te prawa, których ludzkość jeszcze nie odkryła …. Nawet najlepsza technika nie jest w stanie wyprodukować najprostszej istoty żywej, nie mówiąc o jednej żywej komórce – a dlaczego? Bo geniusz ludzki, poza technikę jako technikę, nie może jej przekroczyć. Tylko w ramach techniki mieści się nasze ludzkie działanie, geniusz ludzkiej twórczości. Jedno źdźbło trawy to już jest istota żywa. A żeby powołać do istnienia istotę żywą, to tego może dokonać tylko Bóg, jako Wiekuiste Życie. Jednak Bóg nie stworzył ludzi po to, żeby bawić się z nami w chowanego, nie dając nam żadnych szans na powodzenie w tej zabawie. Bóg zachowuje się jak Ktoś, kto dał wystarczająco dużo sygnałów, że JEST, ale nie dał ostatecznej pewności, wynikającej z wiedzy, bo tylko w ten sposób możliwe jest dokonanie przez nas WOLNEGO wyboru. A dlaczego wolnego wyboru? Bo prawdziwa MIŁOŚĆ - a taką jest Bóg - nie zniewala Swoich stworzeń, ale powołuje je do wolności. Na podstawie choćby tych kilku przesłanek, jako katolik głęboko wierzę, że Bóg jako jedyny jest niezłożoną i niezmienną duchową Istotą, rzeczywiście i istotnie różną od świata, w sobie i z siebie najszczęśliwszą. On stworzył świat ad extra (na „zewnątrz” Siebie) - z niczego. Jest wyższy ponad wszystko, co tylko się da pomyśleć i co jest poza Nim. Nic bez Boga nie istnieje, nic bez Boga nie działa. Bóg jest nieustającym rozdawcą bytu i ŻYCIA. On to wszystkim rzeczom udziela doskonałości, piękna i dobroci. On jest wewnętrzną ostoją każdego bytu i każdy byt na wskroś przenika. Od chwili stworzenia, ciągle w ten sam sposób, cały świat otrzymuje swój byt od Boga,. Każde poruszenie wietrzyku, każdy szum strumyka, listek spadający z drzewa, utwór poety, wszelkie akty w życiu człowieka - wszystkie te czynności wymagają bezpośredniego współdziałania Bożego. I w tym właśnie sensie, w naszej tutaj wymianie myśli, również uczestniczy Pan Bóg. Bądź uwielbiony Wiekuisty Boże za to, że myślisz o każdym z nas wiecznie, że miłujesz nas wiecznie i że powołałeś nas do życia z Tobą w wieczności….
vgweist2019.09.3 22:04
Jeżeli świat jest zbyt skomplikowany, by mógł powstać i istnieć bez zewnetrznego KREATORA, to układ świat + bóg jest jeszcze bardziej skomplikowany, zatem - zgodnie z tą logiką, tym bardziej potrzebuje zewnetrznego twórcy. I tak w nieskończoność...
LULEK2019.09.4 8:59
Mylisz człowieku naukę z nauczaniem. Masz problemy z rozumieniem. Z takim potencjałem myślowym daleko nie zajdziesz, a tylko zabłądzisz.
JS2019.09.3 17:07
Jehowi są jak saduceusze. Mają za mało informacji o świecie nadprzyrodzonym a jeżeli coś więcej wiedzieli to ktoś nałożył im klapki na umysły aby ograniczyli swoje horyzonty wiary. Sami sobie zamknęli drogę do Królestwa Jezusa. Ale może i mają minimalną szansę na zbawienie. Kiedyś tłumaczyłem im co to jest Miłosierdzie Boże i że Jezus objawia Kościołowi to o czym zapomina, co pomija. Mówiłem o objawieniu bł. Emmerich. Oni mają nałożone klapki na umysł i odrzucają objawienia tzw. prywatne dane Kościołowi a nasz Kościół czyni podobnie, nie poleca tych objawień. Pozdr.
Stan2019.09.3 17:55
Nie istnieją objawienia prywatne są tylko prawdziwe albo fałszywe. Bóg zawsze ma wyższy cel niż objawienie się jednemu człowiekowi. I tu zaczyna się problem ludzie żyjący bez Boga i słabej wiary odrzucają wszystko bo nie potrafią odróżnić prawdy od fałszu.
Jahu2019.09.3 17:06
"nauka Kościoła" czyli pierdy kleszych pedofilów!
Stan2019.09.3 17:48
Dzielnicowy ty przecież jesteś już wystarczająco stary aby sie przygotować na spotkanie ze stwórcą. Czy chcesz być zaskoczony wyrokiem? Przestałbyś już zaśmiecać ten portal.
hahahhahahhahah2019.09.3 20:55
twoje pie rdy pierd lonych piedrów pier dola ci we łbie