05.11.15, 13:17Fot. Youtube

P. Woyciechowski dla Fronda.pl: Aneks do raportu WSI trzeba ujawnić

Niezwykle gorącą kwestią na początku prezydentury Andrzeja Dudy jest ujawnienie aneksu do raportu o Wojskowych Służbach Informacyjnych. Komentarza w tej sprawie udzielił nam Piotr Woyciechowski – członek komisji likwidacyjnej i weryfikacyjnej WSI oraz ekspert ds. służb specjalnych.

Jaka jest waga aneksu do raportu i jak szybko powinien zostać opublikowany?

Porządkując kwestię tzw. aneksu do Raportu Przewodniczącego Komisji Weryfikacyjnej ds. WSI, który został opracowany w 2007 r. i przedstawiony ś.p. Lechowi Kaczyńskiemu, można powiedzieć, że po upływie tak długiego okresu czasu ten dokument jest w dużej mierze zdezaktualizowany, jeśli chodzi o kwestię ewentualnych zagrożeń dla bezpieczeństwa państwa. Po drugie wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2008 roku wskazał, jak taki dokument musi wyglądać po uznaniu niektórych przepisów za niekonstytucyjne, na podstawie których został sporządzony. Chodziło tu głównie o kwestię ochrony danych osobowych, postaci w aneksie występujących. W tej chwili nie widzę żadnych przeszkód, by ten aneks w okrojonej formie wynikającej z orzeczenia trybunału opublikować.

Co może przynieść ujawnienie tego dokumentu?

W dużej mierze będzie on dokumentem historycznym, jednak opinii publicznej należy się jego ujawnienie, chociażby ze względu na fakt wielu nieporozumień i obecność pierwiastka tajemniczości, który został roztoczony wokół aneksu. Opinia publiczna ma prawo zapoznać się z mechanizmami sprawowania władzy, funkcjonowania aparatu wojskowego i nieformalnego wpływu WSI na różne dziedziny życia społeczno-gospodarczego i politycznego przez długi okres historii III RP, którego to wpływu WSI mieć nie powinny, nie tylko ze względu na przepisy prawa stanowionego, ale też z uwagi na konstytucyjne obowiązki i istotę służb, które są powołane do ochrony interesów państwa i wypełniania jego racji stanu, a nie do załatwiania własnych interesów.

A jak powinien wyglądać proces prowadzący do opublikowania aneksu?

Wyobrażam sobie to tak, że prezydent mógłby powołać zespół ekspertów, który pochyliłby się nad tym dokumentem, natomiast przyszły szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego dokonałby zapewne dodatkowych poprawek i na tej podstawie dokument zostałby ujawniony.

Mówi Pan, że dokument miałby w dużej mierze wartość historyczną, ale czy to oznacza, że nie miałby żadnej wartości realnej i nie mógłby prowadzić np. do kontynuacji weryfikacji?

Oddzielmy kwestię niedokończonej weryfikacji oficerów WSI, którzy zadeklarowali przystąpienie do służby w nowych służbach, czyli SWW i SKW od dokumentu, który jest wynikiem pracy komisji weryfikacyjnej i spojrzenia na działalność pozaustawową i szereg nieprawidłowości, za które niektórzy funkcjonariusze WSI są odpowiedzialni. Ten dokument na pewno by ujawnił ważne mechanizmy, a być może również ośrodki i osoby odpowiedzialne za nadużycia władzy związane z funkcjonowaniem WSI. Ponieważ nie brałem udziału ani w opracowywaniu raportu, który ukazał się w lutym 2007 roku, ani w opracowywaniu aneksu do niego, nie jestem w stanie ocenić, jak dalece informacje w nim zawarte, są mogą być aktualne. Jestem jednak przekonany, że ujawnienie dokumentu pomoże politykom, socjologom, czy nawet przedsiębiorcom zrozumieć mechanizmy działania polskiego życia publicznego i gospodarki. Działania służb, które wpływały na te sfery, staną się dla nas wszystkich bardziej przejrzyste.

Więc dla dobra nas wszystkich i dla prawdy historycznej aneks powinien być opublikowany jak najszybciej?

Nie widzę ku temu żadnych przeszkód. Aneks powinien być opublikowany oczywiście po spełnieniu wszystkich kryteriów wynikających z orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego i naturalnie po powołaniu nowych szefów służb przez przyszły rząd Beaty Szydło. Warto też zauważyć, że tak naprawdę na Prezydencie RP spoczywa obowiązek opublikowania tego aneksu wynikający wprost z przepisów prawa. Prawo w tym zakresie nie dopuszcza fakultatywności. Co prawda ustawodawca nie wskazał terminu, w jakim ta publikacja powinna nastąpić, ale obowiązek pozostaje obowiązkiem. Trzeba w końcu zamknąć tę sprawę i obdarzyć opinię publiczną wiedzą o funkcjonowaniu naszego wspólnego państwa.

Bardzo dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał MW